[Brama miasta] Zwiad


Miasto zatopione pod pisakami pustyni. Niegdyś tętniące życiem, dziś opustoszone i zaniedbane. Nad murami tego miejsca zapanowała cisza i tylko nocami gdzieś miedzy domami można usłyszeć cichy szept wiatru.

Postprzez Daren » N lip 18, 2010 10:37 pm

Daren długie godziny wędrował przez palące piaski pustyni, aż w końcu na jego oczach, jakby spod ziemi wyrosło wielkie miasto. Chłopak przetarł oczy, spodziewając się, że jest to coś w stylu fatamorgany, lecz budowle i zarys murów był jak najbardziej autentyczny. Elf napił się jeszcze kilka łyków wody ze swego bukłaku, po czym, na tyle ile pozwalał mu piasek, popędził przed siebie. Zastał zrujnowane i zaniedbane miasto. "Co tu zaszło?!" - dociekał w myślach. "Wojna? Zaraza? Strach? Kto tu przedtem mieszkał?". Młodzian nie mógł nadziwić się temu miejscu. Podszedł do jednej ze ścian muru i położył nań dłoń. Poczuł chłód kamienia wdzierający się mu pod skórę, pomimo upału. Cienia zresztą było tutaj pod dostatkiem... Nagle usłyszał za sobą dziwny dźwięk, jakby odgłos trzaskających płomieni. Jego oczom ukazał się dużych rozmiarów, półprzezroczysty jeleń o czerwonoczarnej poświacie.
- Kanotis... - wyszeptał młodzieniec. Pustynny jeleń puścił się pędem przed siebie i rozmył po kilkunastu krokach w powietrzu. Daren nigdy nie widział tych stworzeń. Może i przez to, że nie bywał na pustyni... Oszołomiony wyglądem ducha stał tak przez kilka jeszcze chwil, jakby przybity gwoździami do desek...
Avatar użytkownika
Daren
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Laurendile, Aldriel,
Rasa: Elf
Aura: Dość silna, matowo-cynowa aura, o szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie delikatny zapach lasu. Bije od niej niesamowite ciepło. Manifestuje się pojedynczym, głębokim tonem, lekko buczącym, w który wpleciona jest delikatna melodia elfich pieśni. Jest niezwykle aksamitna w dotyku, w smaku zaś słodka
Wygląd: Wysoki młodzieniec o błękitnych oczach i długich blond włosach. Jego cera jest całkiem jasna, tylko kolor wokół oczu sprawia, iż chłopak wygląda jakby
się nie wyspał, albo coś brał. Zamiłowanie do konnej jazdy i kilku sportów sprawiło, że Daren nabrał trochę mięśni. Nie są one jednak widoczne, gdy
chłopak ma na sobie ubrania.
Uwagi: Wiedzcie, że jeśli jest na to czas i miejsce, oraz gdy Daren ma wenę i instrument nikt ani nic nie oderwie go od grania, więc nawet nie próbujcie ;)

Postprzez Laurendile » Pn lip 19, 2010 11:44 pm

Słychać było trzask, po czym nieduża istotka ze skrzydłami wyleciała z jednego z budynków w tumanach kurzu. Za nią pędziły co najmniej cztery ghule, chcące ją najprawdopodobniej zjeść. Laurendile pędziła ile mogła, lecz po chwili poczuła, że opuszczają ją siły. Zatoczyła się w powietrzu, po czym upadła na gorący pustynny piasek. Ghule były coraz bliżej niej, aż w końcu zauważyły jeszcze elfa. Oblizując się podeszły bliżej pradawnego i lada moment rozpoczęły atak.
Avatar użytkownika
Laurendile
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Daren, Aldriel,
Rasa: ognista wróżka
Aura: Słaba barachitowo-cynowa aura o ametystowej poświacie. Słychać przy niej trzask płomieni, przeplatany z różnymi głosami i dziecięcymi śmiechami. Co jakiś czas da się usłyszeć miarowe pobrzękiwanie. Roztacza intensywny zapach leśnych kwiatów. W dotyku jest miękka, ostra i przyjemnie ciepła, a w smaku zaś gorzko-słodka.
Wygląd: Nieduża istotka wyglądem przypominająca nieco elfa. Kolor jej skóry miesza się z czerwonym, dając jej lekko nienaturalną barwę. Oczy i włosy ma
koloru czerwonego, a na jej czole znajdują się charakterystyczne dwie kropki. Z głowy wystaje jej para czółek, a na plecach \\\'nosi\\\' swe rozłożyste, jak na
swój rozmiar) motyle skrzydełka.

Postprzez Daren » Pn lip 19, 2010 11:51 pm

Chłopak zobaczył jak zgraja dziwacznych stworów biegnie w jego stronę.
- Czy ghule nie powinny żyć na cmentarzach? Albo tam gdzie nie ma MNIE?! - zadał sobie pytanie retoryczne, naciągając cięciwę łuku. Pierwsza strzała przeszyła brzuch jednego z potworów. Reszta była zbyt blisko, by strzelać do nich z łuku. Chłopak wyciągnął więc z pochwy miecz i czekał na maszkary. Pierwszy ghul w napadzie wściekłości począł biec na oślep, prosto na Darena. Młodzieniec wykonał płytkie cięcie swym ostrzem, by przeciąć lewy bok stwora. Nie było czasu na dalszą walkę. Przebiegł opodal nieumarłych, pochwycił prawie martwą wróżkę i włożył ją do torby, po czym pobiegł w kierunku obozowiska.

Ciąg dalszy: Daren i Laurendile
Avatar użytkownika
Daren
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Laurendile, Aldriel,
Rasa: Elf
Aura: Dość silna, matowo-cynowa aura, o szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie delikatny zapach lasu. Bije od niej niesamowite ciepło. Manifestuje się pojedynczym, głębokim tonem, lekko buczącym, w który wpleciona jest delikatna melodia elfich pieśni. Jest niezwykle aksamitna w dotyku, w smaku zaś słodka
Wygląd: Wysoki młodzieniec o błękitnych oczach i długich blond włosach. Jego cera jest całkiem jasna, tylko kolor wokół oczu sprawia, iż chłopak wygląda jakby
się nie wyspał, albo coś brał. Zamiłowanie do konnej jazdy i kilku sportów sprawiło, że Daren nabrał trochę mięśni. Nie są one jednak widoczne, gdy
chłopak ma na sobie ubrania.
Uwagi: Wiedzcie, że jeśli jest na to czas i miejsce, oraz gdy Daren ma wenę i instrument nikt ani nic nie oderwie go od grania, więc nawet nie próbujcie ;)


Powrót do Zatopione Miasto

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron