Pisane po winie


Wasza twórczość poetycka, wiersze, teksty piosenek itp. :)

Postprzez Lasota » N sie 06, 2017 10:26 pm

Po winie, ale bez pieniędzy, czyli Lasota w boju. Orężem - rymy składane w czasie między odpisami. Może komuś przypadnie ten cyrk, który będzie poniżej miał miejsce, do gustu. Życzę miłych wrażeń.
A na dobry początek...



Jak znaleźć 53 rymy do własnego imienia, czyli rytmiczna męczarnia
Lasota-miernota doskoczył do płota,
Żarła go zgryzota, bo popsuł fokstrota
Choć wkoło ciemnota, ciasnota i wiejska chołota.
Już sięgał brzeszczota, by kończyć żywota.
(Finalna Golgota, Judasz Iskariota).
Chciał kończyć, idiota, bo marna istota
- Podobna do kota przez cechę "brzydota",
Sierota, nepota, o łbie kaszalota -
Woła: "Kończ, wspólnota!" i cośtam mamrota,
Się miota, terkota, chybota i młota
Dobywa, po prostsza robota
Gdy w ręce masz broń.
(Głosi anegdota.)
Więc trzpiota-Lasota z pięśćmi na huncwota
Się rzuca (Na śmierci mu przeszła ochota)
I bije jak gniota - jak dzielny patriota,
Jak myśl szczerozłota! Jak czerwona słota!
Ten młotem świergota, ten pięścią nielota
(Jak w Sparcie helota przydusza kojota).
I jeden drugiego za fraki szamota.
Dopiero tępota i tkanek martwota
Przerywa potyczkę jak ruch kołowrota.
Wokoło - biedota. Komentarz pierrota.
Zwycięzcą - niecnota, co zrobić. Durnota!
Bójka nie pieszczota, bo kości gruchota.
Skutkami: drętwota, duchota i Rota.
I z barda nie łatwo zrobić Lancelota,
To tak, jakby flota stawiała tarota.
Avatar użytkownika
Lasota
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vertan, Mezzrat, Bua,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Lasota » N sie 06, 2017 11:28 pm

O ukrytych przekazach
Luba rzekła do lubego:
"A o czym tam skrobiesz?
Setny raz już robisz piórem,
O czym zaś - nie powiesz!"
Trochę milczał cwany luby,
A potem zarzucił:

"To jest bardzo prosta sprawa:
O kobiecej chuci."

Mars wystąpił na twarz damy
I potwornie wściekła
Sykła: "Ja ci dam, kochany!
Tak więc - idź do piekła!"
Rozśmiał w głos się luby tylko
Z głupoty kochanki.

"Patrzysz, a nie widzisz, szczylko!
Ot, patrz niespodzianki.
Elokwentnie piszę wiersze,
Z każdym zatem wersem
Jeno czytaj zgłoski pierwsze
I zrozumiesz z sensem."
Avatar użytkownika
Lasota
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vertan, Mezzrat, Bua,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Nemain » Pn sie 07, 2017 9:18 pm

Dobra zabawa, nawet lepsza niż cyrk xD
Brawa poeto! :3
Avatar użytkownika
Nemain
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Sherani, Lucien, Elleanore, Dagon, Indigo, Max,
Rasa: Centaur
Aura: Wzrok zachwyca gnąca się w zjawiskowym tańcu emanacja, której żelazna barwa lśniąca w słońcu mocno rzuca się w oczy. Barachitowe listki uczepione u dołu falują targane wiatrem, zaś miedzianą wstęgą o cynowych zdobieniach, zgrabnie zakreśla w powietrzu różnorodne kształty. Zupełnie odwraca to uwagę od jej niewielkiej siły. Dodatkowo efekt potęguję wesoło migoczące szmaragdowe światło. Wszystko dzieje się w zupełnej ciszy bowiem aura nie została obdarzona żadnym dźwiękiem. Mimo to uzupełnia to silna i słodziutka woń miodów i kwiatów rosnących na kolorowych łąkach. Ta cudowna delikatność sprytnie maskuje ostre jak brzytwa brzegi oraz te bardziej tępe i zniszczone. Jeśli zdoła się dojrzeć paskudną chropowatość, może ona całkiem zbić z tropu, kompletnie nie pasując do całości. Aczkolwiek dopasowała się jednak do twardej powierzchni jak ulał. W smaku zaś lepi się nieznośnie, jednakże pod koniec o dziwo pozostawia suchy posmak.
Wygląd: O ile rasę Nemain można rozpoznać po jednym spojrzeniu, o tyle większe problemy nastręcza wiek i płeć karego podróżnika. Uważne oko zauważy, że centaur jest dziewczyną, ale sylwetkę zarówno ludzkiej części jak i końskiej, ma ona chudą i szkapowatą, która gdyby nie była zbudowana z suchych, żylastych mięśni, przywodziła by na myśl ofiarę długotrwałego głodu. Z tych ... (Więcej)

Postprzez Kerhje » Wt sie 08, 2017 1:06 am

Lasota napisał(a):Więc trzpiota-Lasota z pięśćmi na huncwota
Się rzuca (Na śmierci mu przeszła ochota)
I bije jak gniota - jak dzielny patriota,


Piękne :D Zostałam porażona ilością rymów! Cóż... Nie znam potęgi wina!
Doprawdy... LASOTA TO MISTRZ POEZJI. Rzeczywiście zabawa świetna. ;)
Avatar użytkownika
Kerhje
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Smilla, Eldrizze, Umm, Zgniłek,
Rasa: człowiek, pustelniczka
Aura: Młoda i lśniąca aura, która odrobinę trąci samotnością. Jej barwy przeplatają się i mieszają od soczystego i wyraźnego kobaltu, przepływając w nasycony barachit i odwrotnie. Tak jak jej kolory połyskują świeżością, tak wokół pulsuje jasno świecący obsydian. Harmonii dopełniają kojące dźwięki wybrzmiewające do wtóru ze stałym tonem charakterystycznym dla ziemi. Czuć tu zapach ludzkiego potu, mieszający się z wonią mchów i lasów. Sama aura jest raczej delikatna. Dominuje w niej miękkość mimo niewielkiego twardego aspektu. Mimo drobnego wyjątku nie jest też zbyt giętka, zbliżając się do sztywności. Ma jednak ostre krawędzie, które to są jej główną bronią wraz z przyjemną i aksamitną gładkością. Smak aury pasuje do jej obrazu, charakteryzując się łagodnością, dzięki której znaczna lepkość nie jest przykrą.
Wygląd: Kerhje mierzy trochę ponad 5 stóp wzrostu, choć trzeba przyznać, że nie bardzo orientuje się czy to oznacza bycie wysokim czy niskim. W końcu nie miała za bardzo możliwości porównywania się z innymi. Jest szczupła, a jej ciało jest zdrowe i w dobrej kondycji. Jej skóra jest jasna ale ma ciepły odcień, przez co kontrastuje z ciemnymi, prawie czarnymi włosami. Kerhje lubi dbać o ... (Więcej)
Uwagi: Kerhje zazwyczaj ma zamknięte oczy, a buty ubiera zwykle do miasta.

Postprzez Lasota » Wt sie 08, 2017 11:27 pm

Kiedy są super fani piszący miłe komentarze, to i rymować łatwiej. Choćby i o bzdurach. Dzięki wam!



O kontaktach między różniącymi się między sobą
Rozmowa zasłyszana spode karczemnych schodów:
– Nie moje to zadanie, czynienie wam wywodów,
Lecz czy nie czujesz, panna, że sukni masz za mało?
– Uszyłam jeno tyle, co było materiału.
– A że odsłania kostki: to jaka nowa moda?
– Dół kiecki by się kurzył, to byłoby mi szkoda...
– A jak ramieniem świecisz, to czy nie chłodno aby?
– Rękawek się zabrudzi, gdy będę łowić żaby.
– A nóżka tak wygląda... To zimno już być musi!
– Nie musi się pan lękać, wszak bucik mam cieplusi.
– Jednakże straszno trochę, że dekolt tak głęboki...
– Im głębszy, tym jest łatwiej polować na panoki
Co panu są podobne i chętnie spoglądają!
Spąsowiał pytający; pomilczał chwilę małą,
Lecz zarazem kolejne mu przyszły wątpliwości:
– Azaliż to nie gorszy będących w karczmie gości?
– Paneczku kolorowy! Jak źle - do drzwi i nie ma!
– Ja wszak się tylko troszczę, dzieweczko litościewa...
Tu trzask rozległ się gromki, gdy pan dostał po pysku
I wypadł z karczmy krzycząc coś o możnych wyzysku.
Powiniem był się liczyć z troskliwych słów skutkami.
Tak kończą się dysputy kurtyzan z paniątkami.
•  •  •
Zaś kiedy bard spod schodów wychynął i zagadał,
Przez całą noc przy pannie swe zwinne rymy składał.
Avatar użytkownika
Lasota
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vertan, Mezzrat, Bua,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Callisto » Śr sie 09, 2017 12:23 pm

Bardzo podobają mi się wszystkie wiersze. Są zgrabne, lekkie i zawsze zabawne ;)
Miło się czyta takie rymy, sensowne. Czasem widać, jak ktoś szuka odpowiedniego słowa do pary i to nie zawsze wychodzi naturalnie, a ty znajdujesz ich mnóstwo, a mimo to jakimś cudem pasują i nie rażą w oczy, super rozrywka ^^
Avatar użytkownika
Callisto
Kroczący w Snach
 
Inne Postacie: Leila, Avellana, Sonea, Mathias, Emma, Cat, Lexi, Maia, Ananke, Eva, Ratri, Rakel, Lena, Rain, Kimiko, Kiki, Astarte,
Ranga: Obrazek
Rasa: Półelf (leśny - po matce), półczłowiek (po ojcu)
Aura: Emanacja nie zachwyca siłą, ponieważ nie jest ona zbyt duża, nawet nie przeciętna, tylko słaba. Już z oddali z łatwością można wyróżnić spore żelazne plamy na jej powłoce zdające się pokrywać ją całkowicie. Jednakże tu i ówdzie widnieją również barachitowe ślady, a na szczycie ktoś rozsypał odrobinę miedzianego pyłku. Całość otula jasne szmaragdowe światło sprawiające, iż aura olśniewa swym blaskiem. Nie słychać żadnych dźwięków, jednakże można poczuć przyjemną i delikatną woń lasu. Powierzchnia jest bardzo elastyczna, gnie się na różne strony i grozi swymi niezwykle ostrymi zakończeniami, gdy tylko ktoś skuszony jej niebywałą aksamitnością ośmieli się podejść zbyt blisko. W smaku lepi się niemiłosiernie, skleja wargi, od czasu do czasu w najmniej spodziewanym momencie robi się sucha tak bardzo, że wywołuje pragnienie.
Wygląd: Niewysoka, raptem 168 cm wzrostu, postać w płaszczu podróżnym zapiętym luźno na klamrę przy szyi i kapturze na głowie, rzucającym cień na prawie całą twarz. To pierwsze wrażenie jakie sprawia Callisto. Stara się nie rzucać w oczy. Znacząco spiczaste uszy ukrywa zazwyczaj pod kurtyną gęstych, płomiennie czerwonych włosów, które w tym stroju stanowią jej jedyny element ... (Więcej)

Postprzez Kerhje » Śr sie 09, 2017 2:22 pm

Można się lepiej wczuć w postać Lasoty, czytając takie dobre twory nawet dla najprostszej potwory. :D Choć w ostatnim wierszu całkiem miło by było gdyby to 2 wersy pierwszej wypowiedzi się rymowały, zamiast wprowadzenia i pierwszego wersu jednej wypowiedzi. Ale to tylko moja, niekoniecznie słuszna sugestia.
Mamy forumowego zabawiacza. ;) Oby nie tracił inspiracji i zapału!

– A jak ramieniem świecisz, to czy nie chłodno aby?
– Rękawek się zabrudzi, gdy będę łowić żaby.


Lubię ten fragment, jest całkiem... Uroczy!
Avatar użytkownika
Kerhje
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Smilla, Eldrizze, Umm, Zgniłek,
Rasa: człowiek, pustelniczka
Aura: Młoda i lśniąca aura, która odrobinę trąci samotnością. Jej barwy przeplatają się i mieszają od soczystego i wyraźnego kobaltu, przepływając w nasycony barachit i odwrotnie. Tak jak jej kolory połyskują świeżością, tak wokół pulsuje jasno świecący obsydian. Harmonii dopełniają kojące dźwięki wybrzmiewające do wtóru ze stałym tonem charakterystycznym dla ziemi. Czuć tu zapach ludzkiego potu, mieszający się z wonią mchów i lasów. Sama aura jest raczej delikatna. Dominuje w niej miękkość mimo niewielkiego twardego aspektu. Mimo drobnego wyjątku nie jest też zbyt giętka, zbliżając się do sztywności. Ma jednak ostre krawędzie, które to są jej główną bronią wraz z przyjemną i aksamitną gładkością. Smak aury pasuje do jej obrazu, charakteryzując się łagodnością, dzięki której znaczna lepkość nie jest przykrą.
Wygląd: Kerhje mierzy trochę ponad 5 stóp wzrostu, choć trzeba przyznać, że nie bardzo orientuje się czy to oznacza bycie wysokim czy niskim. W końcu nie miała za bardzo możliwości porównywania się z innymi. Jest szczupła, a jej ciało jest zdrowe i w dobrej kondycji. Jej skóra jest jasna ale ma ciepły odcień, przez co kontrastuje z ciemnymi, prawie czarnymi włosami. Kerhje lubi dbać o ... (Więcej)
Uwagi: Kerhje zazwyczaj ma zamknięte oczy, a buty ubiera zwykle do miasta.

Postprzez Lasota » So lis 18, 2017 7:57 pm

Nakreślę najpierw warunki powstania niniejszego utworu. A więc wieczór był chłodny, jesienny, poważna sprawa w zasadzie. Dni parę po martwej ciszy, kiedy Granica nie działała. Wydarzenie historyczne. Poeta wbija na SB - zarzuca hasłem, że hej, wy żyjecie! Pada odpowiedź: to jeno pozory (#Cetka). Co stwierdza poeta? Czas na tren. T R E N.
Ku przestrodze.

Że kres mają kresy i kończy się wszystek
Tak grań ma Granica i śród ziemskich czystek
I na tą się znajdzie sekunda szkodliwa
Co zniszczy istnienie - że śmierć zbierze żniwa
I żar strawi ziemię, a wszelkie istnienie
Odejdzie bez wiary w niebieskie spełnienie.
I zdać by się mogło, że jeno to wizja,
Ponure bajanie lub senna mielizna…
Lecz wszak już się stało - jak widzi poeta,
Już nie ma na Grani żywego człowieka.
Więc pieśni żałobne podnieśmy dziś w nieba,
Niech płynie, olśniewa, dociera gdzie trzeba,
By duszki spoczęły nad zieloną niwą
I mogła już zawsze Granica być żywą.
Avatar użytkownika
Lasota
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vertan, Mezzrat, Bua,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Lasota » Cz lut 22, 2018 9:20 pm

A więc to był długi wieczór polegający na udowadnianiu sobie swojej wartości, a poprzedzony lekturą paru poematów z wieków dawnych, słowem - przepraszam, jeśli to czytacie.







"Rzecz o prawach ziemskich, ambicjach prowincjonalnych i kłopotach, jakie niesie za sobą zakochiwanie się na ślepo"

Przed laty tyloma, że trudno je zliczyć,
A może i w zeszłą niedzielę
Zdarzyła się rzecz - czy chcecie, czy nie
Tą rzeczą się z wami podzielę.

Więc był sobie rycerz, co miał cztery konie,
Stangretów, komnaty i służbę.
Najpewniej w zamianę to dostał od bogów,
Bo miast mózgownicy miał próżnię.

Lecz gdzieś tam w tej piersi cherlawej wciąż biło
To co anatomia zwie sercem
I marzył był rycerz, by pannę odnaleźć
I stanąć przed ślubnym kobiercem.

Zdarzyło się tedy, że trzy zamki dalej
Mieszkała samotnie sióstr para:
Helena - śliczniutka, kochana i zgrabna
I Julia - potworna i stara.

Nie widział był rycerz ni jednej z tych panien,
A mimo to wykoncypował:
„Ta druga brzmi ładniej, to pewnie ładniejsza,
Tej będę więc ślub proponował!”

Zaręczyny wysłał w formacie liściku,
Otrzymał odpowiedź wymowną:
„Chcesz mojej, waść, ręki, to zrób jako rzeknę:
Zgładź smoka metodą stosowną”

Stosowną, to znaczy - pomyślał - we walce!
I począł się w walkę szykować.
Doba nie minęła, gdy błędny rycerzyk
Ruszał na gadzinę polować.

Lecz wszyscy powiedzą, i ty wiesz to pewnie
Słuchaczu, że czas wybrał marny.
Bo były to czasy, gdy w dawnych krainach
Już wszystkie smoczyska wymarły.

(Tak kończą się, wiedzcie, podobne pomysły
Kobitek, by męstwa dowodzić!)
Jedyne, co mógł tedy zrobić rycerzyk
To chodzić po świecie i chodzić.

I faktem, nie znalazł ni groźnej bestyi,
Ni nawet pacholąt jaszczurki.
Zdarzyło się jednak, że gdy las przekraczał
Skoczyły na niego wiewiórki.

Rzecz nie bagatelna - gdzie ciemno wokoło,
To nawet nie widać, co hyca.
Więc ciął rdzawe kity, a wierzył uparcie,
Że smok to lub diabla łasica.

Lecz nie byłby rycerz ów rycerzem błędnym,
Jeżeliby ranny nie został.
Wiewiórza wścieklizna gorzała w nim tedy
Przez ranę długą jak trzon wiosła.

Pół żywy dojeżdżał rycerzyk do zamku,
A tam już siostrzyczki czekały.
„Ty czekaj” orzekła ta piękna, Helena,
„Zobaczę, czy aby on cały!”

Wybiega więc: tańczy skraj sukni błękitnej,
Postrzega to rycerz i mdleje.
„O pani, wierzyłem, że piękna tak będziesz!”,
Powiada. „Wciąż miałem nadzieję!”

Już leży na ziemi, już ledwo się rusza.
Panienka podbiega wstrząśnięta.
Ten widząc ją, jęczy z sił swoich ostatnich:
„Ucałuj mię, skro uśmiechnięta!”

Co robić, umiera, i tak nikt nie widzi,
Więc panna spełniła życzenie.
A tyle to znaczy (za prawem stanowym!)
Co ślubne, ha, zaprzysiężenie.

Więc sprawa niesławna, skończyła się tako:
Ta ładna została już wdową,
Ta brzydka i stara musiała wciąż szukać,
Lecz obu podobno się wiodło.

Podobno! Jam widział i sprawę wybadał,
Wciąż wiedzie im się jak królowym!
Po miernym rycerzu zostały bogactwa
Przejęte - za prawem spadkowym.
Avatar użytkownika
Lasota
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vertan, Mezzrat, Bua,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Dagon » Cz lut 22, 2018 9:33 pm

Nie znam się na poezji, ale poemat ubawił jak mało co  rotfl
Ukłony i oklaski  :D
Avatar użytkownika
Dagon
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Nemain, Sherani, Lucien, Elleanore, Indigo, Max,
Rasa: Diabeł
Aura: Witaj przyjacielu. Palisz? Ta aura przywita cię najlepszym cygarem. Poczęstuj się. Śmiało. Zapal. Zaciągnij się. Taak. Cóż za aromat, cóż za smak! Łagodna słodycz na języku. Prawdziwy tytoń, najlepszego gatunku. Widzisz ten blask? Tak, to złoto. Mnóstwo złota. Nieco skażone cynowymi domieszkami, ale są one niewielkie, niemal zniezauważalne wśród istnego bezmiaru złotego kruszcu. Kuszące prawda? Chcesz je mieć? Oczywiście. Żaden problem. Zbliż się. Bierz, wszystko twoje. Tylko nie zwracaj uwagi na bijącą odeń bursztynową poświatę. To pewnie tylko złudzenie. Posłyszysz, jak aura przygrywa ci prawdziwą symfonią najwyższych lotów - kojące dźwięki spokojnej melodii, przeplatane ciągnącymi się sekundami zupełnej, dudniącej w uszach ciszy. Na moment ogarnie cię uczucie spadania, ale nie przejmuj się tym. Wydawało ci się tylko. Aura otuli twój kark z delikatnością jedwabnego fularu. Przyjemne uczucie. Ciepła, giętka i gładka. Najlepszy materiał, najwyższej jakości bisior. Na pewno drogi. Godny królewskiej garderoby. Poczuj się jak magnat przyjacielu. Zachwyć się bogactwem tej aury. Rozsmakuj w jej zbytkach. Delektuj jej splendorem. Rzuć się w jej przepych. Zatop w jej luksusach. Swój błąd poznasz dopiero, gdy będzie za późno. Tylko złoto pozostanie prawdziwe, jednak daleko poza twoim zasięgiem. Ognisty podmuch bursztynowej poświaty uderzy cię swoją wyrazistością w twarz, jakbyś właśnie nachylił się nad kraterem czynnego wulkanu. Nęcący aromat tytoniu zniknie momentalnie, przykryty przez wstrętny swąd siarki i palonych włosów. W ustach po słodkiej rozkoszy pozostanie tylko gorzki, lepiący się popiół. Zdziwisz się, gdzie podziała się delikatność jedwabnej chusty, którą przed chwilą miałeś na szyi. Nim zdążysz zareagować przemieni się w bezlitosną twardość krępujących cię powrozów, a ostrością stryczka wpije boleśnie w twoją krtań. Natychmiast opadnie spokój iluzorycznej kojącej ciszy. Nieokreślone potępieńcze jęki torturowanych wybuchną bezpośrednio w twoich małżowinach kalecząc twój zaskoczony umysł swoim demonicznym jazgotem. Ale nawet to nie będzie najgorsze. Na samym końcu uświadomisz sobie gdzie w tym wszystkim znajduje się twoja dusza. Ona już nie należy do ciebie. Oddałeś ją za miraże. Najgorsza jest właśnie ta agonia konającej w tobie nadziei. Przepadłeś przyjacielu.
Wygląd: Może nie jest najpotężniejszych gabarytów jeśli chodzi o diabelski ród, jednak na ziemskich planach wielu mężczyzn wyda się przy nim drobnymi. W porównaniu z ludźmi nie poskąpiono mu wzrostu i diabeł ten mierzy sążeń z niecałą piędźą (dokładnie 197cm), jeśli nie wliczymy rogów. Te, jeżeli są widoczne, dodają mu coś koło drugiej piędzi wzrostu.
Sylwetkę ma ...
(Więcej)
Uwagi: Na co dzień rogi i szpiczaste uszy skrywa iluzja. Nie obejmuje ona cienia, rzucanego przez Lufeya ani zmysłów dotyku osób mających z nim kontakt.

Postprzez Kimiko » Cz lut 22, 2018 9:59 pm

O losie, cudne! *_* Uśmiałam się, a rymy boskie Mistrzu, jak zawsze <3
Avatar użytkownika
Kimiko
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Callisto, Leila, Avellana, Sonea, Mathias, Emma, Cat, Lexi, Maia, Ananke, Eva, Ratri, Rakel, Lena, Rain, Kiki, Astarte,
Rasa: Panterołaczka
Aura: Czy znajdziesz chwilę by spojrzeć na tę młodziutką i lśniącą aurę ? By poznać jej wyraźnie złote fale. Obejrzeć jej cynowe ławice, przecinające złociste przestrzenie. Czy zechcesz dostrzec promienie szafiru, które przebijają się z pod obecnych barw, niby właśnie otwarte kocie oczy odsłaniane spod powiek. Jeśli tak, zauważysz też, że szafirowe lśnienie zawiera delikatne skazy i niedoskonałości, ale mimo nich błyszczy dzielnie, stawiając im opór. Wokół nie dosłyszysz żadnego dźwięku, ale jego brak uzupełni silna woń zwierzęcej sierści, charakterystycznej dla drapieżnika. W dotyku aura jest aksamitnie gładka, kusząc swoją delikatnością. Nie daj się jednak zwieść, łagodność nie jest jedynym atrybutem tej emanacji, gdyż posiada ona również doskonale zakamuflowane ostre brzegi, a przed zbyt gwałtownym uciskiem bronić się będzie swoją giętkością i twardością, bynajmniej nie słabszymi od początkowej gładkości. Smak jest przede wszystkim lepki, ale znajdziesz w nim też bardzo subtelne iskierki pikanterii i nieśmiałe kwaskowe nutki.
Wygląd: Kimiko jest niewysoką, mierzącą około 165 cm dziewczyną. Swoim wyglądem nie wyróżnia się z tłumu i jedynie osoby, którym wyjątkowo przypadnie do gustu jej uroda, zwrócą na nią większą uwagę. Ma długie i niezwykle gęste, czarne włosy, które pocieniowane przy twarzy uwydatniają jej owal i eksponują szczupłą szyję. Opadają swobodnie na ramiona i plecy dziewczyny, ... (Więcej)

Postprzez Dérigéntirh » Pt lut 23, 2018 4:02 pm

Nie mam słów, by opisać to, co przeczytałem! Recz jasna w pozytywnym znaczeniu. Więc krótko: takiego wieszcza nam trzeba!
Avatar użytkownika
Dérigéntirh
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Ognaruks, Sarpedon, Malawiasz, Vaela,
Rasa: Złoty smok
Aura: Jeśli tutaj trafiłeś, masz nie lada szczęście, nie co dzień bowiem widuje się taką aurę. Jej siła jest wyraźna, wykraczająca poza przeciętność co jako pierwsze przykuje twoją uwagę. Zaraz potem skupisz się na wewnętrznych odczuciach jakie wywołuje, a tu dopadnie cię ambiwalencja. Sam nie wiesz czy od emanacji bije przyjazne ciepło czy też zdystansowany chłód. Łatwo jednak podjąć decyzję o dłuższym pozostaniu w tym miejscu. Owszem chcesz zachowywać się grzecznie, ale nie czujesz się zagrożony. Dopiero teraz potrafisz skupić się na wyglądzie aury, a prezentuje się ona jako solidnie już zmatowiała misterna mozaika. Czas jako jedyny sprawiedliwy na tym świecie, nie szczędzi nikogo, każdego traktując jednakowo. Tak też barwy są wytarte ale nie wypłowiałe. Szafirowa poświata unosi się wokół delikatnie, niczym poranna mgła. Wiele drobnych kobaltowych elementów zazębia się tworząc niezrozumiałe i zawiłe wzory. Z nimi mieszają się podobne im cynowe płytki, ale i one nie wiele ci wyjaśnią. Nawet złote zwieńczenia wplątane w labirynty kolorów, nie ukazują pełni. Rozumiesz znaczenia poszczególnych barw, ale wciąż z ciekawością wypatrujesz ujawnienia całości obrazu. Początkowo w twych pytaniach wspiera cię cisza. Tło jednak pasując do mozaiki również zaczyna ujawniać coraz to kolejne elementy układanki, najpierw rozbrzmiewając brzęczeniem, później przechodząc w liczne głosy grające wesoło. Te subtelnie przechodzą w kojącą melodię, która zniknie wybrzmiewając echem, a ty wciąż jeszcze nie wiesz z czym tak naprawdę się mierzysz. Dotykasz otoczenia i jest takie jakiego byś się spodziewał, twarde ale jednocześnie uginające się pod palcami by nie popękać. Gładkie ale uwieńczone bardzo ostrymi brzegami. Pozostaje ci posmakować otaczającego cię powietrza. A ono pasuje do ogólnych odczuć, jest łagodne z nutą kwasowości oraz intensywnie lepkie. Dopiero teraz pojmiesz mnogość zapachów, która towarzyszyła ci przez cały czas, tylko tego nie dostrzegałeś. To nie mozaika, stoisz na smoczych łuskach.
Wygląd: Każdy, kto kiedyś ujrzał na własne oczy jakiegokolwiek smoka, będzie zmuszony przyznać, że istoty te posiadają jakiś nieziemski urok, niemożliwy do osiągnięcia przez przedstawiciela jakiejkolwiek innej rasy, obraz potęgi, głębi, ale i piękna. Wiąże się to najpewniej z magiczną naturą tych stworzeń, prawdziwych dzieci Prasmoka. Dlatego też nie powinno dziwić, że ... (Więcej)


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron