Pisane po winie


Wasza twórczość poetycka, wiersze, teksty piosenek itp. :)

Postprzez Lasota » N sie 06, 2017 10:26 pm

Po winie, ale bez pieniędzy, czyli Lasota w boju. Orężem - rymy składane w czasie między odpisami. Może komuś przypadnie ten cyrk, który będzie poniżej miał miejsce, do gustu. Życzę miłych wrażeń.
A na dobry początek...



Jak znaleźć 53 rymy do własnego imienia, czyli rytmiczna męczarnia
Lasota-miernota doskoczył do płota,
Żarła go zgryzota, bo popsuł fokstrota
Choć wkoło ciemnota, ciasnota i wiejska chołota.
Już sięgał brzeszczota, by kończyć żywota.
(Finalna Golgota, Judasz Iskariota).
Chciał kończyć, idiota, bo marna istota
- Podobna do kota przez cechę "brzydota",
Sierota, nepota, o łbie kaszalota -
Woła: "Kończ, wspólnota!" i cośtam mamrota,
Się miota, terkota, chybota i młota
Dobywa, po prostsza robota
Gdy w ręce masz broń.
(Głosi anegdota.)
Więc trzpiota-Lasota z pięśćmi na huncwota
Się rzuca (Na śmierci mu przeszła ochota)
I bije jak gniota - jak dzielny patriota,
Jak myśl szczerozłota! Jak czerwona słota!
Ten młotem świergota, ten pięścią nielota
(Jak w Sparcie helota przydusza kojota).
I jeden drugiego za fraki szamota.
Dopiero tępota i tkanek martwota
Przerywa potyczkę jak ruch kołowrota.
Wokoło - biedota. Komentarz pierrota.
Zwycięzcą - niecnota, co zrobić. Durnota!
Bójka nie pieszczota, bo kości gruchota.
Skutkami: drętwota, duchota i Rota.
I z barda nie łatwo zrobić Lancelota,
To tak, jakby flota stawiała tarota.
Avatar użytkownika
Lasota
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Vertan,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Lasota » N sie 06, 2017 11:28 pm

O ukrytych przekazach
Luba rzekła do lubego:
"A o czym tam skrobiesz?
Setny raz już robisz piórem,
O czym zaś - nie powiesz!"
Trochę milczał cwany luby,
A potem zarzucił:

"To jest bardzo prosta sprawa:
O kobiecej chuci."

Mars wystąpił na twarz damy
I potwornie wściekła
Sykła: "Ja ci dam, kochany!
Tak więc - idź do piekła!"
Rozśmiał w głos się luby tylko
Z głupoty kochanki.

"Patrzysz, a nie widzisz, szczylko!
Ot, patrz niespodzianki.
Elokwentnie piszę wiersze,
Z każdym zatem wersem
Jeno czytaj zgłoski pierwsze
I zrozumiesz z sensem."
Avatar użytkownika
Lasota
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Vertan,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Nemain » Pn sie 07, 2017 9:18 pm

Dobra zabawa, nawet lepsza niż cyrk xD
Brawa poeto! :3
Avatar użytkownika
Nemain
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Sherani, Lucien, Elleanore, Dagon,
Rasa: Centaur
Aura: Wzrok zachwyca gnąca się w zjawiskowym tańcu emanacja, której żelazna barwa lśniąca w słońcu mocno rzuca się w oczy. Barachitowe listki uczepione u dołu falują targane wiatrem, zaś miedzianą wstęgą o cynowych zdobieniach, zgrabnie zakreśla w powietrzu różnorodne kształty. Zupełnie odwraca to uwagę od jej niewielkiej siły. Dodatkowo efekt potęguję wesoło migoczące szmaragdowe światło. Wszystko dzieje się w zupełnej ciszy bowiem aura nie została obdarzona żadnym dźwiękiem. Mimo to uzupełnia to silna i słodziutka woń miodów i kwiatów rosnących na kolorowych łąkach. Ta cudowna delikatność sprytnie maskuje ostre jak brzytwa brzegi oraz te bardziej tępe i zniszczone. Jeśli zdoła się dojrzeć paskudną chropowatość, może ona całkiem zbić z tropu, kompletnie nie pasując do całości. Aczkolwiek dopasowała się jednak do twardej powierzchni jak ulał. W smaku zaś lepi się nieznośnie, jednakże pod koniec o dziwo pozostawia suchy posmak.
Wygląd: O ile rasę Nemain można rozpoznać po jednym spojrzeniu, o tyle większe problemy nastręcza wiek i płeć karego podróżnika. Uważne oko zauważy, że centaur jest dziewczyną, ale sylwetkę zarówno ludzkiej części jak i końskiej, ma ona chudą i szkapowatą, która gdyby nie była zbudowana z suchych, żylastych mięśni, przywodziła by na myśl ofiarę długotrwałego głodu. Z tych ... (Więcej)

Postprzez Kerhje » Wt sie 08, 2017 1:06 am

Lasota napisał(a):Więc trzpiota-Lasota z pięśćmi na huncwota
Się rzuca (Na śmierci mu przeszła ochota)
I bije jak gniota - jak dzielny patriota,


Piękne :D Zostałam porażona ilością rymów! Cóż... Nie znam potęgi wina!
Doprawdy... LASOTA TO MISTRZ POEZJI. Rzeczywiście zabawa świetna. ;)
Avatar użytkownika
Kerhje
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Smilla, Eldrizze,
Rasa: Człowiek, Pustelniczka
Aura: Młoda i lśniąca aura, która odrobinę trąci samotnością. Jej barwy przeplatają się i mieszają od soczystego i wyraźnego kobaltu, przepływając w nasycony barachit i odwrotnie. Tak jak jej kolory połyskują świeżością, tak wokół pulsuje jasno świecący obsydian. Harmonii dopełniają kojące dźwięki wybrzmiewające do wtóru ze stałym tonem charakterystycznym dla ziemi. Czuć tu zapach ludzkiego potu, mieszający się z wonią mchów i lasów. Sama aura jest raczej delikatna. Dominuje w niej miękkość mimo niewielkiego twardego aspektu. Mimo drobnego wyjątku nie jest też zbyt giętka, zbliżając się do sztywności. Ma jednak ostre krawędzie, które to są jej główną bronią wraz z przyjemną i aksamitną gładkością. Smak aury pasuje do jej obrazu, charakteryzując się łagodnością, dzięki której znaczna lepkość nie jest przykrą.
Wygląd: Kerhje mierzy trochę ponad 5 stóp wzrostu, choć trzeba przyznać, że nie bardzo orientuje się czy to oznacza bycie wysokim czy niskim. W końcu nie miała za bardzo możliwości porównywania się z innymi. Jest szczupła, a jej ciało jest zdrowe i w dobrej kondycji. Jej skóra jest jasna ale ma ciepły odcień, przez co kontrastuje z ciemnymi, prawie czarnymi włosami. Kerhje lubi dbać o ... (Więcej)

Postprzez Lasota » Wt sie 08, 2017 11:27 pm

Kiedy są super fani piszący miłe komentarze, to i rymować łatwiej. Choćby i o bzdurach. Dzięki wam!



O kontaktach między różniącymi się między sobą
Rozmowa zasłyszana spode karczemnych schodów:
– Nie moje to zadanie, czynienie wam wywodów,
Lecz czy nie czujesz, panna, że sukni masz za mało?
– Uszyłam jeno tyle, co było materiału.
– A że odsłania kostki: to jaka nowa moda?
– Dół kiecki by się kurzył, to byłoby mi szkoda...
– A jak ramieniem świecisz, to czy nie chłodno aby?
– Rękawek się zabrudzi, gdy będę łowić żaby.
– A nóżka tak wygląda... To zimno już być musi!
– Nie musi się pan lękać, wszak bucik mam cieplusi.
– Jednakże straszno trochę, że dekolt tak głęboki...
– Im głębszy, tym jest łatwiej polować na panoki
Co panu są podobne i chętnie spoglądają!
Spąsowiał pytający; pomilczał chwilę małą,
Lecz zarazem kolejne mu przyszły wątpliwości:
– Azaliż to nie gorszy będących w karczmie gości?
– Paneczku kolorowy! Jak źle - do drzwi i nie ma!
– Ja wszak się tylko troszczę, dzieweczko litościewa...
Tu trzask rozległ się gromki, gdy pan dostał po pysku
I wypadł z karczmy krzycząc coś o możnych wyzysku.
Powiniem był się liczyć z troskliwych słów skutkami.
Tak kończą się dysputy kurtyzan z paniątkami.
•  •  •
Zaś kiedy bard spod schodów wychynął i zagadał,
Przez całą noc przy pannie swe zwinne rymy składał.
Avatar użytkownika
Lasota
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Vertan,
Rasa: człowiek
Aura: Wyjątkowo słaba emanacja ginie w mniej wyczulonych umysłach. Przy tak niewielkiej mocy, jasna i błyszcząca topazowa poświata zdaje się blaskiem bez źródła, rozlewając się delikatnie po zmysłach i zachęcając do poszukiwań. Promienieje w ciszy, lecz brak dźwięków nie zaskakuje, hojnie rekompensowany przez bukiet zapachów, który chociaż subtelny, nie ujawniający żadnego dominującego aromatu, pozwala na odczytanie z niego różnorodnych historii. Właśnie teraz, wiatr niesie ze sobą rozrzedzoną już woń kobiecych perfum, ale też psujący ją zapach krwi i alkoholu oraz kroplę z esencji miasta. Zaintrygowanie doprowadza Cię w końcu do istoty tej emanacji, skromnej w sile, lecz barwnej. W oczy rzucają się spore obszary pokryte błyszczącą miedzią, jednak widać też puste plamy, gotowe na zamalowanie z czasem. Po całej powierzchni wiją się cienkie nitki żelaza, cyny i złota, przeplatając się nawzajem i walcząc o dominację. Tak mocno opleciona zdaje się twarda w dotyku, jednak tylko w miejscach żelaznych nici można poczuć opór, gdyż wszędzie indziej jej powłoka ustępuje miękko pod naciskiem, gnąc się posłusznie i swą elastycznością umożliwiając formowanie jej kształtów. Podobnie z jej strukturą, gładka i aksamitna, do czasu aż zaatakuje chropowatym obszarem, który rani zmysły ostrymi wypustkami. Ciepła, ale nie gorąca. Pikantna, ale w przyjemnie słodko-kwaśnej odsłonie. W ustach pozostawia suchość, jednak lepka powierzchnia czeka tylko, aż ktoś skuszony jej czarem postanowi podejść zbyt blisko.
Wygląd: Lasota wygląda na kogoś, kogo nieszczególnie ma się ochotę spotkać nocą w pustym zaułku. Jest postawny, ale dziwnie nieproporcjonalny, co od razu rzuca się w oczy. Duże stopy i wąskie dłonie. Biodra niemal szersze od ramion. Głowa jakby nieco za długa. Poza tym twarz ma dosyć pospolitą, a przez to nie dla każdego ładną. Nie jest to twarz arystokraty, nawet jeśli zwykle kąciki ... (Więcej)
Uwagi: Widać go z daleka - z naprawdę daleka. Drań jest prawie niemożliwy do przegapienia.
Nie umie czytać ani pisać, to ważne.

Postprzez Callisto » Śr sie 09, 2017 12:23 pm

Bardzo podobają mi się wszystkie wiersze. Są zgrabne, lekkie i zawsze zabawne ;)
Miło się czyta takie rymy, sensowne. Czasem widać, jak ktoś szuka odpowiedniego słowa do pary i to nie zawsze wychodzi naturalnie, a ty znajdujesz ich mnóstwo, a mimo to jakimś cudem pasują i nie rażą w oczy, super rozrywka ^^
Avatar użytkownika
Callisto
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Leila, Avellana, Sonea, Mathias, Emma, Cat, Lexi, Maia, Ananke, Eva, Ratri, Rakel, Lena, Rain,
Ranga: Obrazek
Rasa: Półelf (leśny - po matce), półczłowiek (po ojcu)
Aura: Emanacja nie zachwyca siłą, ponieważ nie jest ona zbyt duża, nawet nie przeciętna, tylko słaba. Już z oddali z łatwością można wyróżnić spore żelazne plamy na jej powłoce zdające się pokrywać ją całkowicie. Jednakże tu i ówdzie widnieją również barachitowe ślady, a na szczycie ktoś rozsypał odrobinę miedzianego pyłku. Całość otula jasne szmaragdowe światło sprawiające, iż aura olśniewa swym blaskiem. Nie słychać żadnych dźwięków, jednakże można poczuć przyjemną i delikatną woń lasu. Powierzchnia jest bardzo elastyczna, gnie się na różne strony i grozi swymi niezwykle ostrymi zakończeniami, gdy tylko ktoś skuszony jej niebywałą aksamitnością ośmieli się podejść zbyt blisko. W smaku lepi się niemiłosiernie, skleja wargi, od czasu do czasu w najmniej spodziewanym momencie robi się sucha tak bardzo, że wywołuje pragnienie.
Wygląd: Niewysoka, raptem 168 cm wzrostu, postać w płaszczu podróżnym zapiętym luźno na klamrę przy szyi i kapturze na głowie, rzucającym cień na prawie całą twarz. To pierwsze wrażenie jakie sprawia Callisto. Stara się nie rzucać w oczy. Znacząco spiczaste uszy ukrywa zazwyczaj pod kurtyną gęstych, płomiennie czerwonych włosów, które w tym stroju stanowią jej jedyny element ... (Więcej)

Postprzez Kerhje » Śr sie 09, 2017 2:22 pm

Można się lepiej wczuć w postać Lasoty, czytając takie dobre twory nawet dla najprostszej potwory. :D Choć w ostatnim wierszu całkiem miło by było gdyby to 2 wersy pierwszej wypowiedzi się rymowały, zamiast wprowadzenia i pierwszego wersu jednej wypowiedzi. Ale to tylko moja, niekoniecznie słuszna sugestia.
Mamy forumowego zabawiacza. ;) Oby nie tracił inspiracji i zapału!

– A jak ramieniem świecisz, to czy nie chłodno aby?
– Rękawek się zabrudzi, gdy będę łowić żaby.


Lubię ten fragment, jest całkiem... Uroczy!
Avatar użytkownika
Kerhje
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Smilla, Eldrizze,
Rasa: Człowiek, Pustelniczka
Aura: Młoda i lśniąca aura, która odrobinę trąci samotnością. Jej barwy przeplatają się i mieszają od soczystego i wyraźnego kobaltu, przepływając w nasycony barachit i odwrotnie. Tak jak jej kolory połyskują świeżością, tak wokół pulsuje jasno świecący obsydian. Harmonii dopełniają kojące dźwięki wybrzmiewające do wtóru ze stałym tonem charakterystycznym dla ziemi. Czuć tu zapach ludzkiego potu, mieszający się z wonią mchów i lasów. Sama aura jest raczej delikatna. Dominuje w niej miękkość mimo niewielkiego twardego aspektu. Mimo drobnego wyjątku nie jest też zbyt giętka, zbliżając się do sztywności. Ma jednak ostre krawędzie, które to są jej główną bronią wraz z przyjemną i aksamitną gładkością. Smak aury pasuje do jej obrazu, charakteryzując się łagodnością, dzięki której znaczna lepkość nie jest przykrą.
Wygląd: Kerhje mierzy trochę ponad 5 stóp wzrostu, choć trzeba przyznać, że nie bardzo orientuje się czy to oznacza bycie wysokim czy niskim. W końcu nie miała za bardzo możliwości porównywania się z innymi. Jest szczupła, a jej ciało jest zdrowe i w dobrej kondycji. Jej skóra jest jasna ale ma ciepły odcień, przez co kontrastuje z ciemnymi, prawie czarnymi włosami. Kerhje lubi dbać o ... (Więcej)


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron