[Droga] Faurun i Kyrie


Mała wioska położona na Równinach Andurii. Mieszka tutaj niewiele osób, bardzo spokojne miejsce mimo iż odwiedzane przez wielu podróżnych.
Moderator Strażnicy

Postprzez Faurun » Śr cze 24, 2009 2:51 pm

Faurun szed³ powoli z Anielic±. Kiedy odeszli wystarczaj±co daleko rozpocz±³ spokojnie.

-Chcia³bym z tob± porozmawiaæ.. widzisz, zauwa¿y³em, ¿e co¶ jest... nie tak. Wiem równie¿, ¿e nie ufasz mi wystarczaj±co by wszystko opowiedzieæ jednak... jestem wêdrowcem, który lubi pomagaæ innym. A nie mogê odej¶æ obojêtnie widz±c jak taka kobieta jak ty cierpi.. nawet je¶li nie fizycznie to duchowo. Wiem, ze to nie moje sprawy ale nasze drogi siê zesz³y i jeszcze bêd± trwaæ razem. Musze przyznaæ, ¿e jeste¶ doprawdy interesuj±ca. Jest w tobie co¶ co przyci±ga.. twoja dobroæ.. urok.. ta aura spokoju która jest wko³o ciebie.. nie potrafiê powiedzieæ.- Tu zatrzyma³ siê na chwilê.

-Jest co¶ co muszê wam zdradziæ nawet je¶li nie teraz to w niedalekiej przysz³o¶ci. Wstrzymywa³em siê jednak gdy¿ nie znam reakcji Meridiona.. ale on i tak siê dowie z czasem. Za to tobie..my¶lê, ¿e z tob± móg³bym siê podzieliæ teraz. Nie jest to towar wymienny ty mi powiesz to a ja tobie to, jednak chcê by¶ wiedzia³a, ¿e mogê byæ z tob± szczery tak jak i ty ze mn±.- U¶miechn±³ siê ciep³o. Zasia³ na jakiej¶ ³awce obok chaty wskazuj±c jej miejsce obok.
Avatar użytkownika
Faurun
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Rasa: Złoty Smok
Aura: Silna, ciemna, matowa aura o cynowo-srebrnym blasku i szafirowo-szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie ciężki, męczący zapach lasu i ciszę, w której toną wszystkie inne głosy. Jest niezwykle twarda i ostra. Bije od niej delikatny chłód, a w smaku jest łagodna i gorzka.
Wygląd: Faurun jest dość starym już smokiem, pokrywa go złota łuska, podbrzusze zaś ma kremowe. Często przybiera postać elfa, i to nim wygodniej przemierza mu się kraje i miasta. Pod tą postacią przypomina niezbyt wysokiego i szczupłego mężczyznę, możliwe koło 25 lat. Posiada on długie plecione w warkocz włosy koloru zboża. Jego źrenice są czerwone zaś cera nieco ciemniejsza niż ... (Więcej)

Postprzez Kyrie » Cz cze 25, 2009 9:44 am

S³ucha³a go uwa¿nie. Ca³a ta rozmowa by³a do¶æ krêpuj±ca ale czu³a, ¿e elf jest teraz szczery z ni±. Cieszy³a siê w pewnym sensie. Nosi na duszy problem..mo¿e jak siê podzieli z kim¶ postronnym to jej ul¿y. A mo¿e jej co¶ doradzi? Faurun wydawa³ siê osoba która nie podchodzi do spraw tak emocjonalnie. Dlatego czu³a, ¿e chyba z nim rozmowa bêdzie spokojniejsza.
-Ufam ci Faurunie.. owszem sta³a siê rzecz niedobra.. ju¿ nie jestem t± piêkn± i czyst± anielic±, która zna³e¶. Zrobi³am co¶ niedobrego.- Usiad³a obok niego. Nie by³a przygnêbiona jednak s³owa, które wypowiada³a by³ dla niej przykre.
-Nie wiem co robiæ widzisz.. sprzeciwi³am siê najwy¿szemu.. a on da³ mi wybór. ¯ycie anio³ albo zwyk³ej kobiety... jeszcze nie podjê³am decyzji dlatego..-Tu zrobi³a przerwê i zsunê³a z siebie p³aszcz. Oczom elfa ukaza³y siê czarne skrzyd³a.
-Moje skrzyd³a s± czarne.. w zale¿no¶ci od decyzji albo takie pozostan± i bêdê je nosiæ z wiecznym bólem.. albo znikn± ca³kiem i stanê siê cz³owiekiem.- doda³a ciszej. Dalsza wypowied¼ Fauruna lekko j± zdziwi³a.
-Zdradziæ? co¶ siê sta³o?.. Meridion.. j ju¿ nie wiem co my¶leæ. Zastanawiam siê czy to by³o dobre gnaæ za nim na o¶lep kierowana jakimi¶ z³udnymi nadziejami.. nie potrafiê rozgry¼æ co tak naprawdê my¶li. Wiêc nie pomogê ci z twoimi w±tpliwo¶ciami mimo i¿ bym chcia³a.- Mówi³a kul±c siê i patrz±c smutnym wzrokiem przed siebie. Mimo i¿ jej oczy prawie p³aka³ na ustach by³ delikatny u¶miech.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Pt cze 26, 2009 5:32 pm

D³ugo ze sob± rozmawiali. Na temat skrzyde³, jej losu.. i jego. Otarli siê o temat Niary jak i Rizochiego. Opowiedzia³a mu wszystko co by³a w stanie. O jej stosunku do Meridiona. O tym jak mia³a wybieraæ. Faurun by³ bardzo pomocny, do wszystkiego podchodzi³ z wielkim spokojem. Zawsze odpowiada³ rozs±dnie bior±c pod uwagê i uczucia anielicy jak i zachowanie otoczenia. Mo¿e i by³aby w stanie co¶ do niego poczuæ ale obieca³a sobie, ¿e nie bêdzie ze swojej strony robi³ ¿adnych z³udnych nadziei.. do kogokolwiek. Podnie¶li siê po czasie. Kyrie znów zarzuci³a na siebie swój p³aszcz. Szli powoli z powrotem. Rozmowa otar³a siê tez o prawdziwe jestestwo Fauruna. Zdradzi³ jej ma³y szczegó³. Obiecali sobie jednak, ze bêdzie to tajemnic± tylko miêdzy nimi. Dziewczyna zgodzi³a siê. W koñcu dotarli pod karczmê.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.


Powrót do Grydania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron