[Niedaleko centerum] Meridion i Speage


Mała wioska położona na Równinach Andurii. Mieszka tutaj niewiele osób, bardzo spokojne miejsce mimo iż odwiedzane przez wielu podróżnych.
Moderator Strażnicy

Postprzez Speage » Wt cze 23, 2009 9:46 am

Speage stan±³ na drodze Meridionowi. Kiedy ten siê zbli¿y³ nagle Spirydion, poczu³ ukucie strachu. Instynkt ostrzeg³ go przed nadchodz±c± z naprzeciwka osob±. U¶miechn±³ siê czuj±c przyp³yw adrenaliny, lubi³ to uczucie. Nie wiedzia³ jednak czemu, ta osoba wywo³a³a takie wra¿enie.
- Witam, czy mo¿emy chwilê porozmawiaæ? Zosta³em poinformowany, ¿e mo¿esz mieæ dla mnie przydatne informacje.
Popatrzy³ w stronê centrum byli wystarczaj±co daleko, aby znale¼æ siê poza zasiêgiem wzroku zwyk³ego cz³owieka.
Przynajmniej bêdê musia³ uwa¿aæ tylko na Meridiona.
Po krótkiej pauzie doda³:
- Czujê, ¿e zostaniemy przyjació³mi.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Wt cze 23, 2009 11:53 am

Meridion przyjrza³ siê uwa¿nie stoj±cej przed nim postaci. Wygl±da³ na cz³owieka, chod¼ w jego budowie by³o co¶ niepokoj±cego. Nie potrafi³ jednak okre¶liæ co to takiego. Mo¿e to przez ten garb?

- Witaj... "przyjacielu". A wiêc Kto¶ powiedzia³ Ci, ¿e mam przydatne dla Ciebie informacje. Interesuj±ce, bardzo interesuj±ce. S³ucham Ciê wiêc. - Rzek³ do niego spokojnym g³osem w którym jednak brzmia³a jakby nutka gro¼by, jednocze¶nie przesun± nieznacznie d³oñ w stronê p³aszcza.

Zobaczymy
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Speage » Wt cze 23, 2009 12:14 pm

Speage zauwa¿y³ ruch Meridiona i ¶cisn±³ w³ócznie mocniej w rêce. Zauwa¿y³, ¿e cz³owiek przed nim by³ ... zmêczony?! Dlaczego czu³ ¿e musi uwa¿aæ.
- Poszukujê informacji o skrzydlatych istotach. Takich jak anio³owie tylko o innych skrzyd³ach... Na przyk³ad mniejszych bardziej br±zowych...
Patrzy³ uwa¿nie na rêce swojego rozmówcy, czekaj±c na odpowied¼.
Po krótkie pauzie doda³.
- Szermierz chyba mnie przedstawi³, tak Meridionie?
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Wt cze 23, 2009 12:40 pm

Co on bredzi? - przemknê³o mu przez my¶li, gdy próbowa³ zrozumieæ wypowied¼ stoj±cego przed nim cz³owiek, jednocze¶nie bacznie obserwuj±c ruchy jego d³oni. Anio³owie... tylko o mniejszych skrzyd³ach? Potrz±sn±³ g³ow± i niemal natychmiast tego po¿a³owa³, bowiem pociemnia³o mu w g³owie, a przed oczami zobaczy³ ciemne plamy. Uhh... muszê odpocz±æ, ale nie teraz... mo¿e w drodze. Pierwej zajmê siê tym tutaj. Skoro mnie szuka³ to nie mogê zostawiæ tego tak ot.

- Powiedzia³ mi tylko, ¿e jeste¶ niejaki Speage i... ¿e mnie szukasz. Jest wiele skrzydlatych istot nieznajomy - rzek³ ostro¿nie, jednocze¶nie badaj±c przybysza magicznymi zmys³ami. Co prawda dziêki temu zauwa¿y pewnie jego b³yszcz±ce zieleni± oczy, które zawsze siê objawia³y przy takich okazjach... ale mo¿e to i lepiej. Wola³by, ¿eby nie próbowa³ niczego g³upiego. - Sporo z nich jest do¶æ niezwyk³ych. S³ysza³em o skrzydlatych ludziach nie bêd±cych anio³ami. Wydaje mi siê, ¿e przynajmniej jedno ich plemiê mieszka w górach, a konkre... a tak w³a¶ciwie to czemu Ciê to interesuje? - wypowiadaj±c ostatnie zdanie zni¿y³ g³os.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Speage » Wt cze 23, 2009 3:39 pm

Speage zauwa¿y³, i¿ oczy nieznajomego zab³yszcza³y zieleni±. Jak Faurun. Ale zaraz skupi³ ca³a uwagê na s³owach Meridiona. Plemiê w górach muszê to sprawdziæ.
Pytanie Meridiona wyrwa³o go z rozmy¶lañ. ¯eby siê o nim czego¶ dowiedzieæ nie muszê nic mówiæ.
- Nie chcia³bym wspominaæ o powodach mojego zainteresowania.
Przynajmniej na razie.
- Czy móg³by¶ mi powiedzieæ co¶ wiêcej o tym plemieniu? Byæ mo¿e w³a¶nie  takich istot szukam.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Wt cze 23, 2009 4:00 pm

- Nie chcia³bym mówiæ o tym plemieniu - odpar³ Meridion na¶laduj±c g³os stoj±cej przed nim postaci i mru¿±c przy tym oczy. - Byæ mo¿e nie chcê by zostali znalezieni.

Co prawda niewiele go ³±czy³o z tym lataj±cym ludem. Ba! Nawet nie wiedzia³ czy nadal tam s±, ostatnie informacje od nich pochodzi³y... sprzed ponad stu lat. Jednak¿e... osobnik stoj±cy przed nim z w³óczni± nie zrobi³ na nim dobrego wra¿enia, a w dodatku go szuka³. Jego. Meridiona. Bêdzie siê musia³ wiêcej o nim dowiedzieæ i o tym sk±d ów wiedzia³ o nim. Nie móg³ przecie¿ zostawiaæ takich spraw nierozwi±zanych. Z nie¶miertelno¶ci± wi±¿± pewne problemy, które trzeba rozwi±zywaæ inaczej szybko mo¿na popa¶æ w powa¿ne k³opoty. Zbyt wiele osób pragnie potêgi i wiedzy. To jest niebezpieczne. Zw³aszcza, ¿e wcale nie by³ tak bardzo nie¶miertelny jak by sobie tego ¿yczy³.

Drobne zaklêcie lokalizuj±ce na pocz±tek powinno wystarczyæ, muszê tylko wybraæ odpowiedni moment. Gdy przemknê³o mu to przez my¶l, wyj±³ d³oñ spod p³aszcza i u¶miechn±³ siê przyja¼nie do Speaga.

- Wiêc jak... wyjawisz mi powody swojego zainteresowania, czy pójdziesz w swoj± stronê. I... sk±d tak w³a¶ciwie o mnie wiesz.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Speage » Wt cze 23, 2009 4:22 pm

Speage chwilê zastanawia³ siê nad odpowiedzi±. W sumie móg³ mu powiedzieæ. Zawsze mia³ du¿o czasu ¿eby siê st±d wynie¶æ i wiêcej nie pokazywaæ. Zastanawia³ siê czy Kyrie, mo¿e mieæ przez niego k³opoty. Mo¿e lepiej o niej nie wspominaæ.
- Od twoich przyjació³ z rynku dowiedzia³em siê, i¿ mo¿e dysponujesz tak± wiedz±. I jak Ciê znale¼æ. Je¿eli chcesz wiedzieæ, dlaczego ich szukam .... z czystej ciekawo¶æ, która bierze siê st±d ..
Zni¿y³ g³os
-Poniewa¿ sam jestem podobnego rodzaju istot±. Ludzie nie s± nastawieni do mnie przyja¼nie. Po co o tym wspominam.
-Je¿eli chcesz wiedzieæ wiêcej, znajd¼my jakie¶ miejsce gdzie mogliby¶my, spokojnie porozmawiaæ. Czy zaspokoi³em twoj± ciekawo¶æ?
Zastanawia³ siê jak wyci±gn±æ wiêcej informacji od Meridiona.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Śr cze 24, 2009 12:20 pm

Meridion westchn±³ z ulg±, a miê¶nie pod jego p³aszczem wyra¼nie siê rozlu¼ni³y. A wiêc st±d o mnie wie. Dobrze, ju¿ siê ba³em, ¿e.... Potrz±sn±³ g³ow± odpêdzaj±c te ponure my¶li i skupi³ siê na jego dalszej wypowiedzi.

Ach... - pomy¶la³ - Wiêc to to mnie tak w nim niepokoi³o. Ten jego garb musi byæ w rzeczywisto¶ci skrywanymi skrzyd³ami. Có¿... to zawsze by³o problematyczne dla skrzydlatych istot próbuj±cych siê ukrywaæ w¶ród ludzi. Interesuj±ce, i¿ szuka podobnych do siebie. Demon westchn±³ w my¶lach. To spotkanie mog³oby siê zapewne przeobraziæ w do¶æ ciekaw± konwersacjê... jednak¿e warunki by³y niezwykle niesprzyjaj±ce, do tego typu rozmów. Po dzisiejszej nocy ledwo trzyma³ siê na nogach i potrzebowa³ odpoczynku, a tak¿e chwili aby zastanowiæ siê nad wszystkimi konsekwencjami swego czynu. Poza tym reszta chce ruszaæ i powinien jechaæ z nimi. To ci±g³e znikanie i pojawianie siê bywa mêcz±ce.

- Raczej j± podsyci³e¶ - odpowiedzia³ ju¿ swoim normalnym tonem z którego zniknê³a wrogo¶æ, chod¼ pozosta³a w nim podejrzliwo¶æ - Jednak¿e obawiam siê, i¿ teraz nie mam czasu by o tym z Tob± porozmawiaæ. Przykro mi. Jednak¿e ¿eby nie odsy³aæ Ciê z pustymi rêkoma, mogê Ci powiedzieæ i¿ s³y... czyta³em kiedy¶ - poprawi³ siê Meridion, nie chc±c zdradzaæ swojego wieku - i¿ w górach na wschodzie mieszkaj± skrzydlate istoty do¶æ podobne do ludzi. S± jednak od nich znacznie mniejsze, a ich d³onie rozwiniêy siê co¶ na kszta³t... nietoperzych skrzyde³.

Meridion potar³ brodê w zamy¶leniu. Gdyby tylko nie bola³a go tak g³owa...

- Jest jeszcze co¶ - doda³ po chwili. - W¶ród rybaków nad Morzem Cienia kr±¿± legendy o... lataj±cych ludziach-ptakach. Byæ mo¿e to faktycznie tylko legendy, jednak w¶ród legend czêsto mo¿na znale¼æ ziarno prawdy. S±dzê, ¿e najlepiej gdyby¶ poszuka³ informacji na miejscu. Ja niewiele mogê powiedzieæ na ten temat. My¶lê ¿e Trytonia, albo Arturon to dobre miasta do rozpoczêcia poszukiwañ. Chod¼ to pierwsze jest raczej... hmm... mroczne.

- A teraz wybacz mi panie, ale muszê ju¿ i¶æ. - Powiedzia³ na odchodnym - ¯yczê powodzenia, byæ mo¿e jeszcze siê spotkamy.

Z pewno¶ci± - doda³ w my¶lach, uwalniaj±c magiê zaklêcia które snu³ przez ca³y swój monolog. By³o to niezwykle trudne zadanie i w przypadku skomplikowanego czaru pewnie by siê nie powiod³o, jednak¿e wygl±da³o na to, i¿ w tym przypadku siê uda³o, a wêdrowiec nic nie zauwa¿y³. Teraz bêdzie móg³ wyczuæ jego przybli¿one po³o¿enie, je¶li tylko odpowiednio siê skoncentruje. Co prawda nie wiedzia³ jak daleki zasiêg ma zaklêcie i jak dok³adne bêdzie, jednak s±dzi³, i¿ je¶li bêdzie chcia³ go odszukaæ to po pewnym czasie powinno mu siê udaæ.

Meridion skin±³ g³owa i odszed³ zadowolony z siebie i z... pulsuj±cym bólem g³owy. Niestety ten czar jeszcze bardziej go wyczerpa³. Ale teraz... trzeba znale¼æ jakie¶ ustronne miejsce, ¿eby zaj±c siê problemem jego wierzchowca.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Speage » Śr cze 24, 2009 9:20 pm

Speage odpowiedzia³ skiniêciem g³owy Meridionowi. W chwili gdy my¶la³, ¿e to ju¿ koniec, znalaz³ nastêpny trop. Przeznaczenie. U¶miechn±³ siê do w³asnych my¶li. Nie wierzy³ w przeznaczenie. Wiêc co teraz ?  Rzuci³ okiem na swoj± rêkê. ... Nietoperze odpadaj±, ale za Trydonia, Arturon... Przypomnia³ sobie o Merindionie. Popatrzy³ na odchodz±cego maga. Wyda³ siê z jakiego¶ powodu niebezpieczny. Martwi³ siê o dziewczyny z placu. Rizochi powinien sobie z nim poradziæ. Nie wiedzia³ czemu ale w jaki¶ sposób ufa³ szermierzowi. W sumie ten darowa³ mu ¿ycie. Po za tym, je¿eli rzeczywi¶cie byli  przyjació³mi Meridiona, znali go dobrze. Nie powinien siê martwiæ.
Wróci³ do rozmy¶lañ nad swoj± wypraw±. Muszê wróciæ do Valladon i sprawdziæ mapy. A pó¼niej ... Zastanawiaj±c siê, ruszy³ przed siebie w stronê rynku.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Pt cze 26, 2009 8:54 pm

Meridion westchn±³ ciê¿ko. G³owa bola³a go niemi³osiernie. Odszed³ spory kawa³ek, tak by nikt go nie widzia³. Spojrza³a pod p³aszcz Có¿... chyba jednak nie dam rady siê Tob± zaj±æ, Nie teraz... wyci±gn± spod p³aszcza niewielki drewniany kuferek, otworzy³ k³ódkê i w³o¿y³ do niej tajemnicza istotê, po czym zamkn±³ na klucz.
- Teraz nie bêdziesz sprawia³ problemów - mê¿czyzna schowa³ kuferek z powrotem. Chcia³a siê wyprostowaæ, ale zakrêci³o mu siê w g³owie, nie przypuszcza³ ¿e tak ¼le bêdzie siê czu³, ju¿ teraz wiedzia³ ¿e nie da rady pojechaæ z Niar± i reszt±, potrzebowa³ odpoczynku.

Cofn± siê by wróciæ z powrotem do karczmy.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)


Powrót do Grydania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron