[Karczma "Pod t³ustym warchlakiem"] ...


Mała wioska położona na Równinach Andurii. Mieszka tutaj niewiele osób, bardzo spokojne miejsce mimo iż odwiedzane przez wielu podróżnych.
Moderator Strażnicy

Postprzez Faurun » Pt cze 12, 2009 11:32 pm

Lecia³ on nad wiosk± by po chwili znikn±æ dla otoczenia. Pojawi³ siê w zau³ku ju¿ jako wêdrowny elf. Zarzuci³ na siebie masywny p³aszcz by zakryæ swoja to¿samo¶æ po czym ruszy³ do karczmy, w której mia³ czekaæ. ¦rodek nie by³ jaki¶ obskurny jednak widywa³ lepsze, sto³y pozastawiane pustymi kuflami, paru pijaków ¶pi±cych na sto³ach kilku awanturników czeka³o na pracê mierz±c ka¿dego kto zjawi³ siê w karczmie. Kilka brudnych i oblepionych okien, zaspany barman i kilka przeciêtnych kelnerek wdziêcz±cych siê do jakiego¶ faceta. W powietrzu unosi³ siê cie¿ki zapach tytoniu i odór wydychanego alkoholu. Faurun zasiad³ gdzie¶ pod oknem. Zamówi³ sobie jedno piwo dla niepoznaki mimo i¿ nie przepada³ za tego typem trunków. W sumie by³o ju¿ po³udnie ale wiedzia³ i¿ czarodziej nie zignoruje jego wiadomo¶ci. Wiedzia³ te¿, ¿e na pewno da³ sobie radê z dotarciem na miejsce. W koñcu nie by³ jakim¶ tam zwyk³ym magiem..no mo¿e kiedy¶. Patrzy³ spokojnie z ciemno z³ocisty p³yn w kuflu i bia³± pianê wylewaj±ca siê poza granice szk³a. U¶miechn±³ pod nosem.
Avatar użytkownika
Faurun
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Rasa: Złoty Smok
Aura: Silna, ciemna, matowa aura o cynowo-srebrnym blasku i szafirowo-szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie ciężki, męczący zapach lasu i ciszę, w której toną wszystkie inne głosy. Jest niezwykle twarda i ostra. Bije od niej delikatny chłód, a w smaku jest łagodna i gorzka.
Wygląd: Faurun jest dość starym już smokiem, pokrywa go złota łuska, podbrzusze zaś ma kremowe. Często przybiera postać elfa, i to nim wygodniej przemierza mu się kraje i miasta. Pod tą postacią przypomina niezbyt wysokiego i szczupłego mężczyznę, możliwe koło 25 lat. Posiada on długie plecione w warkocz włosy koloru zboża. Jego źrenice są czerwone zaś cera nieco ciemniejsza niż ... (Więcej)

Postprzez Meridion » N cze 14, 2009 3:01 pm

Faurun d³ugo czeka³ w karczmie. By³a ju¿ pó¼na noc i prawie wszyscy go¶cie opu¶cili ju¿ salê, gdy zewnêtrzne drzwi otworzy³y siê wpuszczaj±c do ¶rodka powiew zimnego powietrza. W drzwiach stan±³ wêdrowiec okuty, w gruby, zielony p³aszcz o wysmaganej wiatrem twarzy. Faurun rozpozna³ go odrazu - co nie by³o takie trudne. Meridion wreszcie przyby³.

Mê¿czyzna rozejrza³ siê po pomieszczeniu i zauwa¿ywszy elfa skin±³ mu g³ow±. Nie podszed³ jednak do niego, lecz do kontuaru, gdzie karczmarz powita³ go krótkim: "Ju¿ zamykamy". Jednak¿e po krótkiej rozmowie skin±³ mu g³ow± i znik³ gdzie¶ na zapleczu... wraz z gar¶ci± monet.

Dopiero teraz Demon zbli¿y³ siê do stolika przy którym czeka³ na niego Faurun.
- Witaj - rzek³ do niego, po czym siadaj±c podj±³ - Przepraszam, i¿ kaza³em na siebie czekaæ, lecz musia³em siê zaj±æ pewn± spraw±. Widzisz... nasza Niara, któr± mia³e¶ okazjê poznaæ, nieco siê "poobija³a" i potrzebuje teraz opieki. Na szczê¶cie wygl±da na to, i¿ to nic "powa¿nego" i jedyne czego teraz potrzebuje to odrobina odpoczynku. Pechowo jednak... poniewa¿ jak wiesz podjêli¶my pewn± wyprawê i ka¿dy dzieñ zw³oki oddala nas od szczê¶liwego jej zakoñczenia. Zw³aszcza mo¿e siê to okazaæ tragiczne w skutkach dla Niary. Powiedz, nie znasz siê przypadkiem na leczeniu... magicznym? A mo¿e znasz kogo¶ o takich umiejêtno¶ciach? - Meridion opad³ na oparcie krzes³a i potar³ brodê z namys³em, po czym cicho mrukn±, lecz ju¿ do siebie - Mo¿e Kyrie by³aby w stanie... ale ona zosta³a w... mie¶cie... Ciekawe czy przyjad±.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Kyrie » N cze 14, 2009 7:51 pm

Nasta³ ju¿ pó¼ny wieczór a s³oñce ca³kiem chyli³o siê ku zachodowi zanikaj±c za horyzontem. W mie¶cie o tej porze nasta³a ju¿ cisza, ka¿dy zajêty przygotowywaniem siê do nocy we w³asnej chacie. Dziewczyny wjecha³y powoli na koniu i zatrzyma³y siê nie wiedz±c zbytnio gdzie maj± czekaæ na Meridiona.
-Powiedz mu, ¿e czekamy.. masz przecie¿ od niego pier¶cionek.. powiedz, ¿e jeste¶my... pod karczm±. Niech nam powie gdzie mamy i¶æ..- Mówi³a z lekkim wyrzutem do towarzyszki. Mog³a przecie¿ zrobiæ to wcze¶niej a tak stoj± na ¶rodku ulicy i niepotrzebn± panikê siej±. W koñcu anio³ i zwierzo³ak w ¶rodku nocy to co¶ niespotykanego. Zastanawia³a siê co sta³o siê z napotkanym mê¿czyzn±. W sumie martwi³a siê o niego jak o ka¿d± b³±dz±ca duszê.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Speage » N cze 14, 2009 9:32 pm

Speage bez trudu wyci±gn±³ od stra¿ników przy bramie w któr± stronê uda³y siê dziewczêta. Wystarczy³o zapytaæ o anielice. Stra¿nik za to nie móg³ zrozumieæ po co mu dok³adna odleg³o¶æ do Grydanii. Powód by³ prosty, po zmroku móg³ jej nie zauwa¿yæ. Wkroczy³ do miasta o zmierzchu. Popyta³ o drogê do karczmy po czym ruszy³ do niej sprawdzaj±c drogê przed sob± drzewcem w³óczni jak ¶lepiec. Najwiêksz± szansê na spotkanie przejezdnej grupki przyjació³ mia³ w³a¶nie tam. Zbli¿aj±c siê powoli do "t³ustego warchlaka", s³ysza³ parskanie konia,  który sta³ przed nim.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » N cze 14, 2009 9:59 pm

Mimo wszystko musia³y siê gdzie¶ zatrzymaæ. Wesz³y do karczmy mimo i¿ widaæ by³o, ¿e zamykaj±. Wiedzia³a, ¿e mo¿e liczyæ na.. 'perswazjê' Tigry. Karczmarz z u¶miechem spowodowanym wdziêkami Tigry wpu¶ci³ je do ¶rodka. O dziwo dwaj mê¿czy¼ni ju¿ tu byli.. Meridion jak i Faurun.
-Ho.. wy tutaj.. czyli dobrze trafi³y¶my.- U¶miechnê³a siê na ich widok i lekko uk³oni³a.
-A w³a¶nie Meridionie.. spotka³am dziwnego cz³owieka. Pyta³ o ludzi z br±zowymi skrzyd³ami.. ja nic nie wiedzia³am, ale powiedzia³am mu, ¿eby mo¿e ciebie zapytaæ.. wiesz co¶ o tym? Ale w sumie nie wiem czy zdo³a nas tu znale¼æ.. no có¿. Tak czy siak, przyby³y¶my.. gdzie jest Niara i Rizochi?- U¶miechnê³a siê niewinnie, chyba siê trochê rozgada³a.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Faurun » N cze 14, 2009 10:31 pm

Faurun ockn±³ siê z lekkiej medytacji gdy poczu³ zbli¿aj±cego siê towarzysza. Przywita³ go u¶miechem oraz kiwn±³.

-Witaj. Czekaniem siê nie przejmuj, mia³em czas by.. zregenerowaæ si³y i sprawdziæ kilka rzeczy.- Odpowiedzia³ mu po czym wys³ucha³ uwa¿nie i lekko zmartwi³, mimo i¿ jego usta nie traci³y tego delikatnego u¶miechu.

-Wybacz, jedyne leczenie jakie znam to zielarstwo.. umiem te¿ opatrywaæ zwyk³e rany. Wiesz, zszywanie, czyszczenie zaka¿enia... niestety nie ma magii w tym dzia³aniu.. ale masz racjê. Anielica powinna znaæ siê na leczeniu poprzez magiê. My¶lê, ¿e przyjd±, wrêcz jestem pewien.. w czasie czekania zajrza³em w karty.. wiedzia³em, ¿e ca³y sk³ad powróci do siebie.. prócz czarnego je¼d¼ca.. ale nie wiem kin on mo¿e byæ. To mo¿e byæ ka¿de z was.. wskazówk± jest to i¿ by³ on bardzo blisko jednej z pañ. Zranionej królowej.- Popatrzy³ badawczo w oczy towarzysza. Jego s³owa mog³y byæ do¶æ dziwaczne, ale nie dla kogo¶ pokroju Meridiona. Wiedzia³, ¿e siê domy¶li nawet je¶li nie zna siê na kartach.. szczególnie tych z których korzysta³ Faurun. Po chwili zauwa¿y³ krocz±ce do ¶rodka lokalu panie o których przed chwil± by³a mowa.

-Widzisz.. masz swoje zguby.- Za¶mia³ siê cicho.
Avatar użytkownika
Faurun
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Rasa: Złoty Smok
Aura: Silna, ciemna, matowa aura o cynowo-srebrnym blasku i szafirowo-szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie ciężki, męczący zapach lasu i ciszę, w której toną wszystkie inne głosy. Jest niezwykle twarda i ostra. Bije od niej delikatny chłód, a w smaku jest łagodna i gorzka.
Wygląd: Faurun jest dość starym już smokiem, pokrywa go złota łuska, podbrzusze zaś ma kremowe. Często przybiera postać elfa, i to nim wygodniej przemierza mu się kraje i miasta. Pod tą postacią przypomina niezbyt wysokiego i szczupłego mężczyznę, możliwe koło 25 lat. Posiada on długie plecione w warkocz włosy koloru zboża. Jego źrenice są czerwone zaś cera nieco ciemniejsza niż ... (Więcej)

Postprzez Meridion » N cze 14, 2009 11:19 pm

Meridion s³ucha³ z uwag± s³ów Fauruna. A wiêc zna siê na wró¿biarstwie. Ciekawe. "Czarny Je¼dziec", czy¿by to móg³ byæ Rizochi? Meridion wzruszy³ ramionami. Wró¿by zawsze by³y mgliste i niejednoznaczne, dlatego te¿ nigdy nie zaj±³ siê nimi na powa¿nie. Gdy dziewczyny wkroczy³y do karczmy, ogl±dn±³ siê przez ramiê i rzek³:
- Lupus in fabula.

Demon podniós³ siê z swojego siedziska i uk³oni³ najpierw koto³aczce a potem anielicy:
- Witaj Tigro. Witaj Kyrie. Mi³o Was widzieæ. W³a¶nie o Tobie rozmawiali¶my. - powiedzia³ w stronê tej drugiej - Niestety mam z³e wie¶ci: Niara spad³a z konia i ma teraz po³amane ¿ebro. Wynaj±³em dla niej pokój na górze i zaopiekowa³em siê na tyle na ile potrafi³em. Mo¿e zdo³a³aby¶ ul¿yæ Jej w cierpieniu? W koñcu jeste¶ anio³em i posiadasz pewne moce, a s±dzê i¿ ona zas³uguje na pomoc. - Meridion ostatnie zdanie wypowiedzia³ z lekkim naciskiem po czym zamilk³ na chwilê zastanawiaj±c siê czy zasady obowi±zuj±ce anio³ów nie zabraniaj± pomagaæ tym które zosta³y wygnane. Niezbyt przepada³ za wszelkiego rodzaju prawami. Po chwili podj±³ lekkim tonem - Pewnie jeszcze ¶pi, je¶li chcesz mo¿esz do Niej zajrzeæ. Ostatnie drzwi po prawej, na poddaszu. A co do Rizochiego... Czarny Je¼dziec - powiedzia³ wzruszaj±c ramionami, ale tylko Faurun móg³ go zrozumieæ.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Kyrie » Pn cze 15, 2009 9:41 am

Kyrie patrzy³a na Meridiona spokojnie.
-Um.. dobrze, pomogê jej, przecie¿ nie odmówiê.- Odpowiedzia³a cicho. Dziwne poczu³a jakby mia³ do niej jakie¶ wyrzuty. Ale mo¿e siê jej zdawa³o, mimo wszystko poczu³a siê nieswoje i w milczeniu posz³a pos³usznie na górê do pokoju Niary lekko siê kul±c. Mo¿e to nie by³ dobry pomys³ jednak tu przyje¿d¿aj±c?

Ci±g dalszy: Kyrie
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Tigra » Pn cze 15, 2009 9:54 am

Tigra pu¶ci³a oczko do Meridiona jak i do Fauruna. Potem ruszy³a do karczmarza. U¶miechnê³a siê do niego staj±c bardzo blisko po czym szepnê³a co¶ do ucha.
-Zaraz wracam kochani, idê co¶ za³atwiæ.- Za¶mia³a siê cicho po czym wysz³a z mê¿czyzn± za ladê a dalej gdzie¶ do magazynu. Có¿ ka¿dy znaj±c j± uzna³by, ¿e posz³a na schadzkê. Prawda by³a inna. Posz³a za³atwiæ jedzenie. Je¶li maj± podró¿owaæ to potrzebuj± zaopatrzenia. A ona ju¿ wiedzia³a jak je zdobyæ.
Avatar użytkownika
Tigra
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Speage » Pn cze 15, 2009 10:31 am

Spirydion zakl±³ widz±c ¿e karczma jest ju¿ zamkniêta. Poruszy³ w¶ciekle parê razy klamk±. Teraz nie mia³ ¿adnego miejsca do noclegu w tym mie¶cie. Przez chwilê zastanawia³ siê nad po³o¿eniem siê na ziemi. Doszed³ do wniosku, ¿e kto¶ móg³by go okra¶. Opar³ siê na stoj±c o ¶cianê karczmy mia³ zamiar czuwaæ tak do otwarcia gospody. Lecz po chwili zaczê³a ogarniaæ go senno¶æ.
Avatar użytkownika
Speage
Szukający drogi
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Faurun » Pn cze 15, 2009 10:52 am

Faurun przygl±da³ siê dziewczêtom które zaraz zniknê³y mu z oczu. Podniós³ siê spokojnie z miejsca i zabra³ swój kufer który trzyma³ pod sto³em. Otworzy³ jedn± szufladkê i wyci±gn±³ niewielk± fiolkê. Zarzuci³ na plecy kufer i poszed³ do Meridiona.

-Gdyby by³y problemy czysto medyczne np. gor±czka, bóle, obrzêk we¼ tê fiolkê. Nalej zawarto¶æ na kawa³ek materia³u i przy³ó¿ do miejsca gdzie wystêpuj± objawy. Powinno z³agodziæ postêpowanie.- U¶miechn±³ siê. Fiolka by³a podpisana w do¶æ dziwaczne znaki, pismo mog³o imitowaæ wiele jêzyków lub byæ po prostu zapisem graficznym który zna³ jedynie elf. Zawarto¶æ by³a lekko gêsta, przypomina³a kolorem krew jednak pachnia³a niczym mokra kora drzewa.

-Widzimy siê rano w tej gospodzie. Niestety potrzebuje jeszcze.. co¶ za³atwiæ wiêc nie mogê wam towarzyszyæ w wieczerzy. Wrócê z samego rana.- Doda³ spokojnie i uk³oni³ siê. Ruszy³ w kierunku drzwi i znikn±³ za nimi. Noc by³a piêkna. Ksiê¿yc ¶wieci³ nad g³ow± niczym opiekun. Dostrzeg³ cz³owieka stoj±cego obok wej¶cia. Jego z³ote ¼renice zab³yszcza³y w³asnym ¶wiat³em przygl±daj±c siê sylwetce jak i twarzy nieznajomego.
Avatar użytkownika
Faurun
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Rasa: Złoty Smok
Aura: Silna, ciemna, matowa aura o cynowo-srebrnym blasku i szafirowo-szmaragdowej poświacie. Roztacza wokół siebie ciężki, męczący zapach lasu i ciszę, w której toną wszystkie inne głosy. Jest niezwykle twarda i ostra. Bije od niej delikatny chłód, a w smaku jest łagodna i gorzka.
Wygląd: Faurun jest dość starym już smokiem, pokrywa go złota łuska, podbrzusze zaś ma kremowe. Często przybiera postać elfa, i to nim wygodniej przemierza mu się kraje i miasta. Pod tą postacią przypomina niezbyt wysokiego i szczupłego mężczyznę, możliwe koło 25 lat. Posiada on długie plecione w warkocz włosy koloru zboża. Jego źrenice są czerwone zaś cera nieco ciemniejsza niż ... (Więcej)

Postprzez Meridion » Pn cze 15, 2009 2:05 pm

Meridion z zaskoczeniem patrzy³ na oddalaj±cego siê nagle Fauruna, lecz po chwili wzruszy³ tylko ramionami. S±dzi³, i¿ tamten zechce z nim d³u¿ej podyskutowaæ, ale widocznie rzeczywi¶cie potrzebowa³ co¶ za³atwiæ. Có¿... a wiêc zosta³em sam. Przez chwilê rozwa¿a³ czy aby nie udaæ siê po schodach na górê, jednak doszed³ do wniosku, i¿ mo¿e Kyrie potrzebuje teraz spokoju, je¶li ma uleczyæ Niarê. Có¿, je¶li bêdzie go potrzebowaæ to poprostu go zawo³a. Wêdrowiec wyj±³ spod swego p³aszcza drewnian± fajkê i nabi³ j± zio³ami. Po chwili pod sufit powêdrowa³y kó³ka z dymu.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Kyrie » Pn cze 15, 2009 3:32 pm

Dziewczyna zesz³a po schodach czuj±c jak dwoi siê jej w oczach. Jednak nie chcia³a komukolwiek ukazywaæ swych s³abo¶ci których tak bardzo siê wstydzi³a. Podesz³a do Meridiona patrz±c na niego mêtnym wzrokiem.
-Niara czuje siê ju¿ dobrze ale i tak potrzebuje odpoczynku. Prosi³a by na jaki¶ czas pozostawiæ j± sam±.- Mówi³a ledwo dos³yszalnym g³osem. Rozejrza³a siê niepewnie.
-Um, wiesz mo¿e gdzie jest Tigra?- Doda³a po chwili.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Meridion » Pn cze 15, 2009 3:47 pm

Meridion skinieniem g³owy powita³ ponownie Kyrie. A wiêc jednak mia³em racjê, ¿eby im nie przeszkadzaæ - pomy¶la³ s³ysz±c s³owa anielicy po czym odpowiedzia³ na jej pytanie:

- A zniknê³a gdzie¶ na zapleczu... z karczmarzem. Znasz J±. - Mê¿czyzna pu¶ci³ do niej porozumiewawczo oko, a potem przyjrza³ siê jej uwa¿niej i dopiero wtedy zauwa¿y³, ¿e ta ledwo trzyma siê na nogach. Wsta³ po¶piesznie i podsun±³ jej krzes³o - Usi±d¼ proszê. Zaraz znajdê co¶ do jedzenia.

To powiedziawszy znik³ gdzie¶ za kontuarem. Nie za bardzo chcia³ zagl±daæ na zaplecze - z oczywistych wzglêdów - wiêc musia³ siê zadowoliæ tym co tam znalaz³. Grzeba³ chwilê pod lad±, po czym u¶miechn±³ siê triumfalnie, siêgn±³ jeszcze na pó³kê z alkoholami i po chwili wraca³ ju¿ trzymaj±c w jednym rêku koszyk z bu³kami i kawa³ki suszonego miêsa, w drugiej za¶ butelkê wina. Postawi³ to przed siedz±c± kobiet± i rzek³ wyja¶niaj±c - Tylko to uda³o mi siê znale¼æ. Nie jest mo¿e to najlepsze danie, ale bêdzie musia³o na razie wystarczyæ. Nie chcia³em zagl±daæ na zaplecze bo... zreszt± sama wiesz. - Meridion siêgn±³ gdzie¶ pod swój magiczny p³aszcz i wyci±gn±³ dwa kieliszki, zdobione srebrnymi liniami, po czym nala³ do nich wina. - Twoje zdrowie - Powiedzia³ unosz±c naczynie do góry, po czym upi³ zeñ ³yk. - Ja... dziêkujê, ¿e pomog³a¶ Niarze. Cieszê siê, ¿e jednak postanowi³y¶cie tu przyjechaæ z Tigr±.
Avatar użytkownika
Meridion
Lord Demon
 
Inne Postacie: William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Rasa: Demon - Przemieniony
Aura: Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.
Wygląd: Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie ... (Więcej)

Postprzez Kyrie » Pn cze 15, 2009 3:57 pm

Dziewczyna opad³a na krzes³o nie ¶wiadoma co dzieje siê wko³o. Tigra zniknê³a zadowalaæ w³asne potrzeby. Niara ma siê dobrze rozmawia z Rizochim o tematach w które woli siê nie mieszaæ. Faurun gdzie¶ odszed³ a Meridion.. on ma w³asne zmartwienia. A w tym wszystkim zmêczona Anielica.
-Nie trzeba by³o nic mi nie jest.- Odpowiedzia³a cicho patrz±c w swoje splecione d³onie na kolanach. Po jego ostatnich s³owach podnios³a na chwilê wzrok.
-Mia³am przeczucie...¿e co¶ posz³o nie tak. Dlatego przyjecha³y¶my... ale nie bêdziemy wiêcej przeszkadzaæ.. Tigra mia³am racjê...w wieli sprawach. Z rana ruszam w swoj± stronê.. postanowi³am wróciæ do swojego domu..do Pana..- Mówi³a cichutko z lekk± nutk± ¿alu. Niegdy¶ wzburzony ocean w jej oczach wydawa³ siê teraz smutna otch³ani±.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Następna strona

Powrót do Grydania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron