[Pola uprawne wioski] Ucieczka


Mała wioska położona na Równinach Andurii. Mieszka tutaj niewiele osób, bardzo spokojne miejsce mimo iż odwiedzane przez wielu podróżnych.
Moderator Strażnicy

Postprzez Alea » So paź 13, 2012 12:14 am

Alea podeszła powoli do przestraszonego chłopca. Na oko wyglądał na wiek Luke'a. Przykucnęła naprzeciw pół leżącego chłopaka.

- Uciekaj.- mruknęła do niego i odwróciła głowę w stronę, gdzie stała Lidan. Jej uwagę przykuło dziwne zachowanie towarzyszki. Stała, jak zamurowana i wpatrywała się w trzeciego z napastników.

- Być może się znają?- zapytała głośno siebie. Wzruszyła ramionami- nie zamierzała interweniować. Wierzyła, że Lidan wie co robi, dlatego przeszła w stronę Luke'a przy gotowym palenisku, który rozkładał cztery niewielkie zdobycze. Alea nazbierała trochę pobliskiego chrustu. Niestety nie znalazła szyszek, które podsyciłyby ogień, lecz ten fakt niespecjalnie ją zmartwił. Myśli dziewczyny skupiały się wyłącznie na jedzeniu, które zaraz spożyją. Ciepłe, miękkie mięso- oblizała popękane usta. Wzięła łyk wody z bukłaka i dołożyła chrustu do paleniska.

- Umiesz przyrządzać mięso?- pytanie skierowała do towarzysza.
Avatar użytkownika
Alea
Szukający drogi
 
Rasa: Morska Elfka
Aura: Przeciętnej siły srebrno- barachitowa aura roztaczająca szmaragdową poświatę. W smaku jest słodko- kwaśna, ale też łagodna. W dotyku natomiast gładka, ostra i giętka. Ta emanacja strasznie się lepi, zaś w kwestii dźwięków, które od niej biją, można wyróżnić przede wszystkim szmer wody i zmysłowy głos szepczący ci do ucha. Można usłyszeć również spokojną, głęboką melodię niosącą ulgę twym zmysłom. Momentami owa melodia przechodzi w przyjazne, radosne tony. Wokół podmiotu będzie tworzyć się ciepły blask, doznasz zarówno uczucia podniecenia, jak i oświecenia, zupełnie tak, jakbyś odrył coś całkiem nowego. Przebywając w jej pobliżu licz się ze spokojem i błogością, uczuciem wilgoci, burzą emocji przetaczającą się przez twój organizm, a także zapachami mocnych pefum. Od aury bije wyraźny chłód, woń lasu i morskiej bryzy, jak również samego morza.
Wygląd: Alea ma długie włosy, spływające białymi kaskadami na smukłe ramiona, okalające owalną twarz. Gęste brwi, spod których spoglądają wielkie,
srebrne oczy. Niżej widnieje mały, smukły nosek, a zaraz pod nim obfite, czarne usta.
Dziewczyna jest średniego wzrostu. Wyróżnia się długimi, szczupłymi nogami, idealnie pasującymi do sylwetki.
Wygląda bardzo okazale, nawet w ...
(Więcej)

Postprzez Raef » N paź 14, 2012 2:01 pm

Skok, skok, skok i skok. Nuda, nuda i nuda. Monotonia powoli zaczynała się wkradać do podróży Raefa. Kierował się do miasta, myśląc że towarzysze zostali porwani. Byli jedynymi ludźmi, których znał. Z nieznanych mu powodów nie chciał ich stracić. Kolejna gałąź i kolejny skok. Przemieszczał się szybko, bardzo szybko z gracją przekraczającą jakiekolwiek normy.

Nagle zatrzymał się. Usłyszał coś. Skupił wzrok i zauważył dwóch chłopców uciekających przez las w stronę wioski, którą właśnie minął. Co ciekawsze jeden z nich z ożywieniem krzyczał coś o tygrysim ogonie wystającym spod ubrania jakiegoś człowieka. Od razu domyślił się kim mógł być ów człowiek. Luke. Zaśmiał się cicho i ruszył dalej. Nie wiele czasu minęło gdy zobaczył małe obozowisko. Jakiś chłopak na wpół leżał na ziemi i przyglądał się Lidan, która stała na wpół naga w wodzie. Luke i Alea coś robili przy niby ognisku.

Podkradł się do nich po czym z zaskoczenia zawiesił się głową w dół na gałęzi, przytrzymując ją kolanami. Wszyscy z małym przerażeniem podskoczyli i zwrócili na niego uwagę.

-Spóźniacie się, a kolacja u mnie w domu już dawno była gotowa...- powiedział metalicznym głosem z małym wyrzutem Raef- ...i wszystko wystygło.
Avatar użytkownika
Raef
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Maldervan, Atahron,
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Srebrno-żelazna aura o dużej sile i bursztynowej poświacie. Towarzyszy jej głęboka cisza, przerywana przez zmysłowe głosy i szepty. Wydziela zapach siarki i smoły. W dotyku jest niezwykle giętka a w smaku słodka i ostra.
Wygląd: Raef wygląda naprawdę odpychająco i strasznie. Jego ciało jest jedną wielką golemiczną protezą (nie ociężałą, wielką, bezkształtną masą, a lekką konstrukcją). Jedyną prawdziwą częścią ciała jest głowa . Kwintesencją strachu jest maska, zwana przez niego często
prawdziwą twarzą. Prawa część ''twarzy'' jest zupełnie gładka bez oczu, zaś druga strona ma jedno ...
(Więcej)
Uwagi: Reaf nie jest typowym upadłym aniołem. Nie ma skrzydeł, ale nadrabia to wyjątkową zręcznością, błyskawicznością oraz skocznością.

Postprzez Lidan » N paź 14, 2012 5:10 pm

Kiedy Lidan usłyszała Raefa rozstała przywrócona do świadomości. Potrząsnęła głową, po czym stanowczo powiedziała do chłopca:

- Odejdź. Jeśli nie chcesz zginąć z rąk moich pobratymców. - wyrzuciła z siebie z zamkniętymi oczami. Nie chciała patrzeć już na młodzieńca. Zabrała szybko swoje rzeczy i żwawym krokiem skierowała się do obozowiska.

- Nie, nie, nie! Wszystko zrobicie źle! - krzyknęła do towarzyszy, którzy zaczynali już przygotowywać jedzenie. Szybko podbiegła do nich i wręcz wyrwała im mięso. Małym sztyletem nacinała w nim kieszonki i wsadzała w nie gałązki jałowca.

- Królik najlepiej smakuje z jałowcem. - powiedziała wkładając mięso do wcześniej przygotowanego ziemnego " pieca ". Już po kilku chwilach wszystkich otoczyła przyjemna woń iglastego krzewu. Zmęczona Lidan usiadła na swoim miejscu i przykryła się kocem, by wyschnąć.

- Gdzie jest Melody? - spytała nagle Raefa. Przecież był razem z nią, a przyszedł sam. - Czy ona żyje? Czy... - nie chciała nawet myśleć o śmierci przyjaciółki. Przyciągnęła nogi do klatki piersiowej, położyła brodę na kolanach i czekała na odpowiedź mężczyzny.
Avatar użytkownika
Lidan
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Carmilla, Adiena, Nadariè,
Rasa: Nimfa
Aura: Barachitowa, nieznacznie silniejsza od przeciętnej aura, odznacza się szafirową poświatą. Wydziela zapach kwiatów i miodu. Wokół słychać odległy huk wodospadu. Jest aksamitna i przyjemna w dotyku, choć o ostrych krawędziach. W smaku jest łagodna i słodka, ale czuć również kwaśny posmak.
Wygląd: Lidan jest wysoką i szczupłą nimfą. Ma szaro - niebieskie, długie włosy, które zazwyczaj związuje w dwa warkocze lub koki. Ma delikatną,
topazową cerę i śliczne szare oczy. Jej biodra są dość szerokie, nigdy tego nie lubiła. Dzięki częstemu pływaniu ma silne ręce. Lubi nosić gorsety
podkreślające jej atuty oraz workowate spodnie maskujące znienawidzone biodra. Na ...
(Więcej)
Uwagi: Lidan ma czuły słuch oraz delikatną głowę, przez co nie może spożywać alkoholu oraz zbyt długo przebywać w głośnych miejscach. Często
miewa migreny i zawroty, rzadziej omdlenia.

Postprzez Luke » Pn paź 15, 2012 10:23 pm

- Raef !- wykrzyknął na widok towarzysza. Niezmiernie zdziwił go widok Upadłego, w dodatku tak dziwnej pozycji, ale poczuł ulgę. Przynajmniej wiedział, że jemu nic nie jest. Chwila radości przeminęła równie szybko, jak nastąpiła, kiedy Lidan spytała o Melody. Rzeczywiście, tygrysołak również nie widział małej Anielicy. Ten fakt zaniepokoił go, bo choć nie znał Melody zbyt dobrze, to i tak przejmował się jej losem.
Nawet nie zauważył, kiedy podniósł się na równe nogi. Po pytaniu Nimfy nastała krępująca cisza. Luke'a nie wiedział, czy się cieszyć, czy martwić. Wpatrywał się swoimi zielonymi ślepiami w zwisającą postać i oczekiwał... właśnie, czego ? Odpowiedzi, wyjaśnień? Być może coś się stało. A jeśli Aniołowie zabrali Melody? Bądź, co gorsza, zabili ją ?
Jego głowa pęczniała od pytań, a usta z trudem powstrzymywały cisnący się potok słów.

- O co chodzi, do cholery?
Avatar użytkownika
Luke
Błądzący na granicy światów
 
Rasa: Tygrysołaki
Aura: Słaba, błyszcząca aura o cynowej barwie i słabo wyczuwalnej, topazowej poświacie. Pachnie sierścią i mokrą ziemią. Wokół nie rozlega się żaden dźwięk. W dotyku jest twarda, ale giętka, a w smaku łagodna.
Wygląd: Luke to wysoki, rudowłosy chłopiec o zielonych oczach i drapieżnym spojrzeniu. Ma pociągłą, gładką twarz, bez jakiejkolwiek skazy. Wyróżnia się
smukłą i gibką sylwetką.
Poruszanie na czterech łapach nie sprawia mu przyjemności, lubi swoją ludzką postać. Kroczy pewnym, ostrożnym krokiem, starając się chodzić
jak najciszej, by nie zostać zauważonym.
W mowie ...
(Więcej)

Postprzez Raef » Pn paź 15, 2012 11:00 pm

- Cóż Melody odpoczywa. Mocno ją poturbowano i doznała szoku po utracie swojego konio- rożca, czy czegoś tam. Siedzi na łóżku w piwnicy i mam nadzieję, że nie bawi się moimi sprzętami, bo są bardzo delikatne. Czeka ją jeszcze tydzień rekonwalescencji, biorąc pod uwagę moją znajomość anatomii oraz tortur. Spokojnie nie torturowałem jej, po prostu wiem ile czasu boli odpowiednia część ciała, plus zadbałem o to by zaleczyć jej rany.

Spadł na ziemię lądując w kuckach.

- Widzę, że się nie nudziliście. Biegnąc przez las zobaczyłem grupę młokosów wioskowych opowiadających o człowieku z tygrysim ogonem.
Avatar użytkownika
Raef
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Maldervan, Atahron,
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Srebrno-żelazna aura o dużej sile i bursztynowej poświacie. Towarzyszy jej głęboka cisza, przerywana przez zmysłowe głosy i szepty. Wydziela zapach siarki i smoły. W dotyku jest niezwykle giętka a w smaku słodka i ostra.
Wygląd: Raef wygląda naprawdę odpychająco i strasznie. Jego ciało jest jedną wielką golemiczną protezą (nie ociężałą, wielką, bezkształtną masą, a lekką konstrukcją). Jedyną prawdziwą częścią ciała jest głowa . Kwintesencją strachu jest maska, zwana przez niego często
prawdziwą twarzą. Prawa część ''twarzy'' jest zupełnie gładka bez oczu, zaś druga strona ma jedno ...
(Więcej)
Uwagi: Reaf nie jest typowym upadłym aniołem. Nie ma skrzydeł, ale nadrabia to wyjątkową zręcznością, błyskawicznością oraz skocznością.

Postprzez Melody » Śr paź 17, 2012 7:31 pm

- Makowa łąka nieopodal miejsca pobytu przyjaciół Mel -

Melody była w trasie już kilka dni.  Skrzydła wręcz jej pulsowały, nogi były jak z waty.  Nie tylko dlatego,że po prostu nie dawała sobie odpocząć.  Z nerwów, ze stresu.  I trochę z przerażenia.  Każdy krok był dokładnie rozpracowany, a każde machnięcie skrzydłem przestudiowane. Nie mogła przecież wpaść w sidła jakichś barbarzyńców, czy się najprościej zgubić.  Natomiast dalej rozmyślała nad tym, jak chamsko zachowała się w stosunku do Raefa.  Była zmęczona, i to chyba zawyżyło.  Co jak co, ale Upadły uratował ją.  Gdyby mogła, już dawno rzuciłaby mu się w ramiona i ucałowała w psychiczny wyraz twarzy.    No a Lidan?  Luke?  Alea?  Nawet za małą Ganiedą zdążyła się stęsknić.   Dziewczyna nie wiedziała doprawdy gdzie się kieruje.  Szukała aniołów, by błagać ich o oddanie jednorożca.  Ale również przyjaciół.  I nie wiedziała za czym najpierw iść.  Przynajmniej wiedziała jaki musi być następny krok - znalezienie właściwej drogi.

"Idę przed siebie!" - powtarzała znużona.  W końcu nie wytrzymała.  Padła na kolana.  Wyjęła z włosów kremowe pióro.  Siedziała milcząc, ale po pewnym czasie wydała z siebie pisk.  Pisk przemieniający się w gorzki płacz.  Nie wiedziała co będzie dalej.  Przecież, ciapa, się zgubiła! (znowu..)  Nie obchodziło ją, że zaraz zostanie otoczona armią aniołów.  Miała wszystko gdzieś, nic już teraz nie miało sensu, nie miała nawet siły się podnieść.   Powieki momentalnie stały się ciężkie jak tona wielkich kłopotów, które po prostu przyćmiły jej widoczność na rozwiązanie ich.  Zasnęła.  

Dziewczynę obudziło trącanie.  Przetarła oczy.  Wręcz onieśmieliło ją to, co zobaczyła! Na makowej polanie stała 3-ka jednorożców.  Jeden śnieżnobiały, czarny i siwy.  Jeden z nich stał nad nią, ten biały, i trącał ją rogiem w ramię.  
I wtedy przypomniała sobie, co mawiała jej Cordelia :
"Rogate konie zawsze podążą za dobrym.  A jeśli ty za nimi podążysz - to i drogę dobrą znajdziesz. Jednorożec podejdzie i posłucha się tylko osoby o dobrym sercu, jeśli wpadnie w złe ręce jego moc przepadnie...  
Melody podniosła się delikatnie, była pełna sił. Biały jednorożec jednak jej nie opuszczał.  Gdy zrobiła krok, ten podążał za nią.
Dotknęła go w iskrzący róg,  w tej chwili jej ręka zaczęła się mienić.   Już rozumiała słowa Cordelii.  Prawą, migoczącą ręką nakazała drogę, powoli powtarzając "Nimfa,wydra,elf,rudy chłopak i Upadły Anioł" .  Jednorożce zaczęły biec, kłusem, potrząsając tym samym łbami.  Melody biegła za nimi, delikatnie odrywając się od ziemi.  Z nieba miała większy widok na obszar. Nagle zobaczyła dym i światło ogniska.    Zaczęła lądować, biec, biec, biec....

 -LIDAN, ALEA, LUKE!!! -wrzeszczała uradowana.  
Dziwne, czemu, rogate konie zniknęły.
Ostatnio edytowano Śr paź 17, 2012 9:08 pm przez Arayo, łącznie edytowano 1 raz
Powód: PRzypominam o regulaminie pisania postów.
Avatar użytkownika
Melody
Błądzący na granicy światów
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Cynowa, przeciętnej siły aura o ametystowej poświacie. Wydziela zapach palonych włosów. Wokół nie słychać żadnego dźwięku. W dotyku jest giętka, gładka i lepka, w smaku natomiast słodka.
Wygląd: Anielica jest dość silna, fizycznie, jak i psychicznie. Melody nie porusza się zbyt szybko, rzadko, kiedy biega. Zdecydowanie woli latać. Każde słowo wypowiada ze swoim specjalnym, specyficznym akcentem. Ubiera się w krótkie, poszarpane suknie. Najczęściej są one fiołkowo-beżowe z nutką bieli. Aby nie eksponować swoich (brzydkich- jak uważa) nóg zakłada czarne, maskujące ... (Więcej)

Postprzez Alea » Cz lis 08, 2012 7:28 pm

To, co stało się przed chwilą wstrząsnęło całą ich czwórką. Takie przynajmniej wrażenie miała Alea. Stała jak nieżywa i z otwartą buzią obserwowała biegnącą ku nim małą postać.

Wszystko rozegrało się w tak szybkim czasie, że Alea nie mogła na początku pojąć, co się dzieje. Jeszcze przed chwilą słuchała relacji Upadłego, a teraz patrzyła na Melody, która prawie dobiegła do ich obozowiska. Alea nie wiedziała, jak się zachować. Zerknęła na Luke'a, który również stał jak wmurowany w ziemię.
Avatar użytkownika
Alea
Szukający drogi
 
Rasa: Morska Elfka
Aura: Przeciętnej siły srebrno- barachitowa aura roztaczająca szmaragdową poświatę. W smaku jest słodko- kwaśna, ale też łagodna. W dotyku natomiast gładka, ostra i giętka. Ta emanacja strasznie się lepi, zaś w kwestii dźwięków, które od niej biją, można wyróżnić przede wszystkim szmer wody i zmysłowy głos szepczący ci do ucha. Można usłyszeć również spokojną, głęboką melodię niosącą ulgę twym zmysłom. Momentami owa melodia przechodzi w przyjazne, radosne tony. Wokół podmiotu będzie tworzyć się ciepły blask, doznasz zarówno uczucia podniecenia, jak i oświecenia, zupełnie tak, jakbyś odrył coś całkiem nowego. Przebywając w jej pobliżu licz się ze spokojem i błogością, uczuciem wilgoci, burzą emocji przetaczającą się przez twój organizm, a także zapachami mocnych pefum. Od aury bije wyraźny chłód, woń lasu i morskiej bryzy, jak również samego morza.
Wygląd: Alea ma długie włosy, spływające białymi kaskadami na smukłe ramiona, okalające owalną twarz. Gęste brwi, spod których spoglądają wielkie,
srebrne oczy. Niżej widnieje mały, smukły nosek, a zaraz pod nim obfite, czarne usta.
Dziewczyna jest średniego wzrostu. Wyróżnia się długimi, szczupłymi nogami, idealnie pasującymi do sylwetki.
Wygląda bardzo okazale, nawet w ...
(Więcej)

Postprzez Lidan » So lis 10, 2012 2:26 pm

Kiedy Lidan zobaczyła Melody, krzyknęła ze szczęścia. Wstała zrzucając z siebie koc i podbiegła do niej.

- Melly! Żyjesz! Już myślałam, że... - powiedziała i przytuliła mocno anielicę. Nie chciała stracić kolejnej bliskiej osoby. Z radości wbijała paznokcie w plecy dziewczyny, tuż pod skrzydłami. - Strasznie się martwiłam, strasznie...

Po chwili odsunęła się od Medoly i spojrzała na nią. Dziewczyna była wyraźnie przemęczona, lecz w jej oczach widoczne było zadowolenie.

- Królik i pałki zaraz będą gotowe. Na szczęście jedzenia wystarczy dla wszystkich. - odrzekła po chwili - przyciągnęła Melly do ogniska. Jeszcze długo potem nie mogła się opanować i trzęsła się z radości. Nareszcie coś było po jej myśli.
Avatar użytkownika
Lidan
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Carmilla, Adiena, Nadariè,
Rasa: Nimfa
Aura: Barachitowa, nieznacznie silniejsza od przeciętnej aura, odznacza się szafirową poświatą. Wydziela zapach kwiatów i miodu. Wokół słychać odległy huk wodospadu. Jest aksamitna i przyjemna w dotyku, choć o ostrych krawędziach. W smaku jest łagodna i słodka, ale czuć również kwaśny posmak.
Wygląd: Lidan jest wysoką i szczupłą nimfą. Ma szaro - niebieskie, długie włosy, które zazwyczaj związuje w dwa warkocze lub koki. Ma delikatną,
topazową cerę i śliczne szare oczy. Jej biodra są dość szerokie, nigdy tego nie lubiła. Dzięki częstemu pływaniu ma silne ręce. Lubi nosić gorsety
podkreślające jej atuty oraz workowate spodnie maskujące znienawidzone biodra. Na ...
(Więcej)
Uwagi: Lidan ma czuły słuch oraz delikatną głowę, przez co nie może spożywać alkoholu oraz zbyt długo przebywać w głośnych miejscach. Często
miewa migreny i zawroty, rzadziej omdlenia.

Postprzez Raef » So lis 10, 2012 3:11 pm

- O wilku mowa- powiedział patrząc na Lidan i Melody wtulonych w siebie.
- Ale ty młoda damo zwrócił- się bezpośrednio do anielicy- powinnaś jeszcze odpoczywać.

Zastanawiał się co będzie dalej? W ogóle zastanawiał się, co go łączyło ze zgromadzonymi tutaj osobami. Czuł, że w jego bardzo długim życiu nadeszły zmiany. Musiał wybrać, co ma zrobić. Jego plan nie był gotowy, ale czy dalej musiał go wypełniać? Czy jego misja w poszukiwaniu odpowiednich składników do ściągnięcia starego przyjaciela jest konieczna? I dla czego aniołowie z planów niebiańskich tak bardzo chcą dorwać jego i Melody?

- Co zamierzacie teraz zrobić?- powiedział do wszystkich
Avatar użytkownika
Raef
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Maldervan, Atahron,
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Srebrno-żelazna aura o dużej sile i bursztynowej poświacie. Towarzyszy jej głęboka cisza, przerywana przez zmysłowe głosy i szepty. Wydziela zapach siarki i smoły. W dotyku jest niezwykle giętka a w smaku słodka i ostra.
Wygląd: Raef wygląda naprawdę odpychająco i strasznie. Jego ciało jest jedną wielką golemiczną protezą (nie ociężałą, wielką, bezkształtną masą, a lekką konstrukcją). Jedyną prawdziwą częścią ciała jest głowa . Kwintesencją strachu jest maska, zwana przez niego często
prawdziwą twarzą. Prawa część ''twarzy'' jest zupełnie gładka bez oczu, zaś druga strona ma jedno ...
(Więcej)
Uwagi: Reaf nie jest typowym upadłym aniołem. Nie ma skrzydeł, ale nadrabia to wyjątkową zręcznością, błyskawicznością oraz skocznością.

Postprzez Melody » So lis 17, 2012 8:10 pm

Upadła anielica mocno przytuliła przyjaciółkę.  Do wszystkich uśmiechała się, najpiękniej jak potrafiła, w końcu umęczona siadła przed ogniskiem, żeby się rozgrzać.
-Tęskniłam za Wami, na prawdę.. - odparła pocierając rękami.   Po policzku spłynęła jej łza, odbijająca się pod światłem buchającego z ogniska żaru. Łza smętnie spływając nie wiadomo czego była oznaką.  Radością?  Wzruszeniem?  Może bólem, bądź zmęczeniem?  Dziewczyna odkryła beżowe kabaretki, pocięte od ostrych zarośli i drutów spotkanych na drodze. Na krzywych łydkach Mel kroiły się przekrwione rany i siniaki.  Sukienka była postrzępiona, lecz mimo tego dalej prezentowała się świetnie.  
Słodki styl pyskatej Melody okrywał jej ciemne myśli i budził miłe pozory.   Może dlatego lubiła szyć dla siebie, wiedziała jak maskować prawdziwy charakter, podkreślając swoją niewinność przesłodkimi kreacjami.  
Westchnęła ciężko, gdy zapanowała głęboka cisza.  Wtedy Raef zadał pytanie.
- Co teraz będzie?  Muszę odzyskać Flavie, a potem gdzieś odjadę, szukając swojego miejsca.  Tak zapewne ja zrobię.. - powiedziała załamującym się głosem.  Melody była wrażliwa, ale nie poddawała się łatwo.  Opanowywała emocje, ale teraz nie miała już siły na zaciskanie zębów.  Schowała twarz w dłoniach.  Po kilku sekundach rozpłakała się, szlochając głośno.  
Nie rozumiała, gdyż była bardzo młoda, dlaczego została spisana na taki los.  
Zaczęła się trząść, telepała nią gorączka.  Zaczynało się wszystko od nowa.
Jest na tyle silna, by to przeżyć jeszcze raz?
Avatar użytkownika
Melody
Błądzący na granicy światów
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Cynowa, przeciętnej siły aura o ametystowej poświacie. Wydziela zapach palonych włosów. Wokół nie słychać żadnego dźwięku. W dotyku jest giętka, gładka i lepka, w smaku natomiast słodka.
Wygląd: Anielica jest dość silna, fizycznie, jak i psychicznie. Melody nie porusza się zbyt szybko, rzadko, kiedy biega. Zdecydowanie woli latać. Każde słowo wypowiada ze swoim specjalnym, specyficznym akcentem. Ubiera się w krótkie, poszarpane suknie. Najczęściej są one fiołkowo-beżowe z nutką bieli. Aby nie eksponować swoich (brzydkich- jak uważa) nóg zakłada czarne, maskujące ... (Więcej)

Postprzez Pani Losu » Pn gru 03, 2012 1:31 am

Zjedzona w miłej atmosferze kolacja i spokojny wieczór nie zapowiadały tego, co miało nastąpić po zachodzie słońca. Ale co właściwie zaszło i dlaczego?

- O, widzita? Wodna nimfa, skrzydlata dziewucha i jeszcze jeden ohydny dziwoląg. To wszystko ich wina! Pewnikiem to oni wszystko to narobili! Reszta się rozbiegła i nie złapaliśmy ich, ale ci spali jak zabici, więc pochwycili my ich bez trudności. Powiesim ich rano i bedzie po kłopocie! Przeklęte stwory znikną, to i krowy mleko znów dawać będą, zboże obrodzi, a sołtys do zdrowia powróci.

Melody, Raef i Lidan siedzieli na stercie siana w jakiejś ciemnej, zakopconej chałupie, związani zadziwiająco porządnie grubym konopnym sznurem i nie wiedzieli, czy śmiać się, czy płakać. Paru wyrostków stało nad nimi i tłumaczyło coś komuś, ale komu - tego żadne ze związanych nie było w stanie określić, jako że marne światło pochodni nie padało na tamtą osobę. Czuli tylko mocną woń macierzanki i... magii. A potem nagle stracili świadomość.

Ile czasu minęło? Chyba niewiele. Była głęboka noc, za oknem nie było słychać nic poza graniem świerszczy i ujadaniem psa gdzieś w oddali.

Znajoma już woń macierzanki ogarnęła ich znowu, tym razem jej źródło było o wiele bliżej i dużo mocniej szumiało im od tego w głowach.

Zapłonęło jakieś delikatne światło. Zobaczyli chudą i brzydką dziewuchę o ciemnych włosach wlokących się po ziemi i nieobecnym spojrzeniu, z kilkoma sznurami czarnych korali na szyi i nadgarstkach. Najwyraźniej miejscową wiedźmę. Jej dłonie jarzyły się niepokojącym blaskiem.

- Uciekajcie, głupi, póki wszyscy śpią. No już.

Co mieli robić? Uciekli. Tylko gdzie się podziała reszta ich towarzyszy? Żadne z nich nie miało pojęcia.
Avatar użytkownika
Pani Losu
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa:
Aura: Nieznana.
Wygląd:

Poprzednia strona

Powrót do Grydania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron