[Plac przed świątyną] Przemiany.


Znajdująca się na wyspie świątynia już dano stała się tylko opuszczonym budynkiem. Jednak w jej wnętrzu kryje się wiele ciekawych przedmiotów i zwojów dotyczących magi powietrza i wody.

Postprzez Zora » Wt sie 11, 2009 8:57 pm

Słońce miało się już ku zachodowi kiedy na polanie przed świątynia wylądował weki biały smok.

Zora stanął przed dziewczynami i pokłonił im się.

- Wróciłem - zaczął - rozmawiałem z królową. Nie ma żadnych przeszkód byśmy zabrali artefakt, oczywiście musiałem zrobić pewna przysługę dla Pani Wyspy, ale wszystko poszło doskonale. Teraz muszę porozmawiać z Tobą Kyrie.

- Bez względu na to co zdecydujesz, nie pozwolę Ci zginać i odejść - powiedział surowo - Wiem, że mnie nie znasz, nie masz pojęcia kim tak naprawdę jestem i jaki interes mam w tym by ci pomóc. Odpowiem Ci - żaden. Taki już jestem. Nie podlegam pod żadnego Boga czy Bogów, jestem smokiem i uważam, ze każde istnienie ma rację bytu na tym czy i innym świecie, Nie potepiam nikogo, nawet demonów. A już tym bardziej zbuntowanych aniołów. Wolna Wola jest dla mnie czymś nie od łącznym w życiu a przeciwstawienie się jej brakowi jest dla mnie wyrazem odwagi. Nie mogę pozwolić żeby kobieta tak jak Ty zginęła w odmętach Otchłani. Jesteś silną, piękna, mądrą i odważną kobietą Kyrie dlatego nie mogę pozwolić byś zginęła. Daj sobie pomóc, a będziesz mogła żyć wraz ze swoim ukochanym.
Avatar użytkownika
Zora
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Niara, Villemo.,
Rasa: Smok
Aura: Nieznana.
Wygląd:

Postprzez Kyrie » Wt sie 11, 2009 10:26 pm

Dziewczyna podniosła się słysząc przybyłe stworzenie. Wysłuchała jego słowa podnosząc się. Stanęła naprzeciw niego.. niczym marna istota. Zawsze przy smokach ludzie wyglądali jak pył.
-Drogi Zoro ja wiem, że masz dobre serce.. wyczuwam to od razu. Jednak to nie ja powinnam być twoim zmartwieniem lecz Niara. W końcu to twoja przyjaciółka. Powiedz jednak na czym miałaby polegać twoja pomoc?- Mówiła cicho i delikatnie jak niegdyś nim jeszcze zeszła z drogi Pana. Ponoć do każdego bólu można się przyzwyczaić. Na słowo ukochany zagryzła wargi.
-Ukochany? Chyba coś ci się pomyliło drogi Zoro...- Uśmiechnęła się ciepło.
-A co do decyzji... to już ją podjęłam.. jednak nie jest ona taka jakiej spodziewa się Stwórca.. ani taka jakiej spodziewacie się wy. Nie.. obrałam ścieżkę o której wiedzieć mogę tylko ja... dla dobra was wszystkich. Powiem tylko jedno... nie jestem już aniołem, ale nie jestem jeszcze człowiekiem. Zawisłam na cienkiej granicy lecz nie mogę jej w żaden sposób przekroczyć... zniknę z oczu wam.. jak i wysłannikowi Stwórcy.. przekroczę ziemie na który jeszcze nikt nie stawał i osiądę tam gdzie jeszcze nikt się nie doważył pozostać.- Mówiła z lekkim uśmiechem.
-Ale by tego dokonać będę potrzebowała pomocy..
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Zora » Pt sie 14, 2009 8:58 pm

- Kyrie, chce Cię uczłowieczyć - powiedział smok prosto i wyraźnie - odprawię rytuał po którym nie będziesz miała już skrzydeł i znajdziesz się pod moja opieką, dzięki czemu Stwórca nie będzie miał nad Tobą władzy. Dostaniesz amulet który będzie chronił rany na plecach przed otwieraniem się i krwawieniem. Potem będziesz mogła odejść, jednak na Twoich plecach będzie widniał tatuaż ze smokiem i nie będziesz mogła rozstawać się na dłużej z amuletem, tak jak Niara z Aretmisem. Czekam na Twoją odpowiedź Kyrie - dokończył
Avatar użytkownika
Zora
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Niara, Villemo.,
Rasa: Smok
Aura: Nieznana.
Wygląd:

Postprzez Kyrie » So sie 15, 2009 12:08 am

Kobieta milczała chwilę.
-Wybacz Zoro.. skoro walczyłam o wolność i wolną wolę nie zostanę teraz twoją własnością. To za duża cena. Wolę odejść i żyć chwilę ze świadomością, że dokonałam tego co wybrałam.... wiem, że chcesz mi pomóc. Ale twoja pomoc to również więź.. ta, przed którą właśnie uciekam.- Mówiła spokojnie.
-Będę poszukiwać innego rozwiązania... lub pogodzę się oczekując na nieuniknione. Wybieram to... wybacz.- Uśmiechnęła się lekko.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Zora » Śr sie 19, 2009 7:23 pm

- Źle mnie zrozumiałaś Kyrie - powiedział po dłuższym namyśle smok - ale dobrze, niech i tak będzie, odejdź w spokoju i żyj jak chciałaś. Przeniosę Cię teraz do normalnego świata - dodał i nie czekając na jej odpowiedz rzekł - Anderia Nomidane! - w jednej chwili Kyrie zniknęła, znalazła się z powrotem na lądzie z dala od Wyspy Syren.

Zora został sam na sam z Niarą. Patrzył na nią smutnym wzrokiem, jakby prosił ją o wybaczenie że pozwolił odejść Kyrie.

- Wybacz kochana - powiedział cicho - A teraz chodź.

Dziewczyna poszła posłusznie za smokiem, choć tak bardzo chciała z nim porozmawiać rozumiała że nie czas teraz na to.

Oboje weszli do ogromnej świątyni którą teraz obrastały różnego rodzaju rośliny, smok wszedł do środka, Niara zaś nie miała odwagi i została na jej progu. Po chwili Zora wrócił trzymając w jednej z łap tak bardzo pożądany artefakt. Niara przyjęła go z wdzięcznością. Jednym sprawnym ruchem Artemis zmienił się w krótki kij, który dziewczyna przypięła do paska. Smok wraz z Niarą wyszedł na powietrze.

- A teraz moja droga musimy się pożegnać - i znów bez słowa wyjaśnienia rzekł - Anderia Nomidane! - Niara zniknęła tak samo jak Kyrie.

Smok bardzo spoważniał, sprawy zakończyły się pomyślnie. Spojrzał swoim wielkim pyskiem  w niebo i odleciał.

Ciag Dalszy: Kyrie
Avatar użytkownika
Zora
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Niara, Villemo.,
Rasa: Smok
Aura: Nieznana.
Wygląd:

Poprzednia strona

Powrót do Świątynia Deszczu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron