[Graniczna wioska] Śmierć zostawmy za sobą


Góry w których zdarzyć się możne wszystko. Tunele wydrążone, przez tajemnicze istoty setki lat temu pozostały tutaj do dziś. Góry można pokonać przechodząc nad nimi lub pokonując ich pełne niebezpieczeństw korytarze. Na ich szczycie swoje mieszkania mają starzy druidzi, pustelnicy. W górach można znaleźć wiele ziół, niespotykanych nigdzie indziej.

Postprzez Quazar » Cz kwi 04, 2013 3:59 pm

Tymczasem lord Invidius oczekiwał na wieści na temat zadania Quazara. Gdy już zaczynał tracić nadzieję nagle do jego uszu dobiegł głos strażnika:
- Panie, czarnoksiężnik Quazar wykonał polecenie, jednak straciliśmy naszych ludzi. - Jednak lord najwyraźniej kompletnie się tym nie przejmował, bo uśmiechnął się tylko i zapytał:
- Jak udało mu się tego dokonać?
- To on zabił ich wszystkich. Położył trupem dwójkę upadłych bohaterów oraz naszych zbrojnych i na dodatek zrobił to w jednej chwili - odrzekł strażnik.
- Wezwijcie go do mnie. Muszę go tu mieć! - Gdy tylko lord zawołał, Quazar zjawił się w drzwiach. Fałszywy mag nie wiedział co tak naprawdę się dzieje i przyszedł po nagrodę. Tuż za nim znajdował się Mantus.
- Witam ponownie lordzie Invidiusie, wykonałem polecenie i teraz chcę swojej zapłaty. - Quazar był zdeterminowany, gdyż po "pokonaniu" Bruna niczego nie otrzymał i nie zamierzał ponownie odejść z niczym.
- Naucz mnie wszystkiego co wiesz, a wtedy nie tylko puszczę cię wolno, ale i dam tyle złota ile tylko zapragniesz. Umowa stoi? - Lord miał wszędzie wokoło siebie różne magiczne artefakty i księgi zaklęć. Dopiero teraz Quazar zauważył, że Invidius prawdopodobnie chciał zostać magiem.
- Skoro chcesz rzucać czary, to dlaczego zakazałeś tego swoim poddanym? - zapytał ostrożnie udawany czarodziej.
- Oni są nieodpowiedzialni i głupi. Wyobrażasz to sobie? Taki prymityw jak Furion Flamers zna magię, a ja nie? To absurd! Próbowałem już wszystkiego, mam potrzebną wiedzę teoretyczną, ale dalej nic mi nie wychodzi.
- Ale z tym trzeba się urodzić, ja rzucałem czary jak byłem jeszcze w kołysce. Niestety nie mogę ci w tym pomóc. To jaką dostanę nagrodę za wykonanie zadania?
- DOŚĆ! Jeśli nie mogę być magiem, to nikt nim nie będzie! Durniu, byłeś tylko marionetką w mych rękach, pozostałych którzy parali się czarami nakazałem stracić. I nie próbuj żadnych sztuczek, mam tyle wojska, że poradzą sobie z wycieńczonym po walce czarodziejem. - Lord miał już zawołać straże, gdy nagle Quazar wpadł na pewien plan.
- A może jednak umiesz czarować. Musisz tylko mnie posłuchać i wykonywać moje polecenia. To co zaczynamy? - Fałszywy mag wyciągnął kamień wielkości pięści dorosłego człowieka i pokazał Invidiusowi.
- I co teraz mam robić? - spytał zdziwiony nagłym obrotem sprawy lord.
- Zamknij oczy, a ja dotknę twego czoła tym magicznym kamieniem. Siła która z niego wypłynie zmieni twój stan świadomości. To technika znana tylko mi, niema tego w żadnych księgach.

Lord Invidius zamknął oczy, a Quazar z całej siły uderzył go w głowę swoim kamieniem. Mężczyzna runął na ziemię z niewątpliwie zmienionym stanem świadomości. Fałszywy mag chwycił szybko sztylet i przebił nim serce lorda pozbawiając go życia.
Avatar użytkownika
Quazar
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Quaquer, Aesha,
Rasa: Człowiek
Aura: Znacznie słabsza od zwykłej aura, o jednolitej, cynowej barwie. Roztacza topazową poświatę oraz charakterystyczny zapach, w którym najwyraźniejsza jest woń kurzu, kręcącego w nosie pyłu i papieru. W dotyku jest miękka i giętka, o gładkiej, suchej powierzchni i ostrych krawędziach. Smakuje gorzko.
Wygląd: Quazar posiada 1,80 wzrostu, waży około 70 kg. Twarz zakrywa pod kapturem, co dodaje mu aury tajemniczości. Ubrany jest zwykle w swój szary
płaszcz. W lewej ręce dzierży swój własnoręcznie wykonany Kostur Wielkiej Magii - jest to kij zwieńczony metalowym półksiężycem. Ma jasną
karnację. Jego włosy są krótkie i czarne, a oczy koloru zielonego. Porusza się w sposób ...
(Więcej)

Postprzez Mantus » Pn kwi 08, 2013 10:54 pm

Straże wpadły z impetem do pomieszczenia pomijając jakże prozaiczność otwarcia drzwi, po prostu je wyważając. Deski spadły na zwłoki lorda, więc w pierwszej chwili nie dostrzegli nic nadzwyczajnego poza otartym oknem którego związek przyczynowo-skutkowy na szczęście dla Mantusa wyrzucili z głosy.
A były to długie minuty wspinaczki po gzymsie oraz szukania miejsca do zejścia aby stawić człoa nowym wyzwaniom...
Ciąg dalszy: Mantus
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Poprzednia strona

Powrót do Góry Druidów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron