[Granice Yggdrasill] Odpoczynek


Góry w których zdarzyć się możne wszystko. Tunele wydrążone, przez tajemnicze istoty setki lat temu pozostały tutaj do dziś. Góry można pokonać przechodząc nad nimi lub pokonując ich pełne niebezpieczeństw korytarze. Na ich szczycie swoje mieszkania mają starzy druidzi, pustelnicy. W górach można znaleźć wiele ziół, niespotykanych nigdzie indziej.

Postprzez Kyrie » Pn lis 16, 2009 4:06 pm

Dziewczyna pokiwa³a g³ow±.
-Nadesz³o co¶ co by³o nieuniknione.. powinnam zdaæ sobie sprawê z konsekwencji swoich czynów.. bardzo ¿a³ujê, ¿e da³am siê omamiæ tak z³udnym uczuciom.- Odezwa³a siê cicho.
-Nie wiem czy powinnam w ogóle siê spodziewaæ pomocy w tamtym miejscu.. po prostu uzna³am, ¿e to odpowiednie miejsce by... zasn±æ.- Z jej twarzy nie schodzi³ delikatny u¶miech.
-Nie wiem czy powiniene¶.. nie chcê by¶ patrzy³ na to wszystko co siê ze mn± dzieje, ale tak bardzo têskni³am za wami. Nie mam ju¿ skrzyde³. Dawne rany na plecach bardzo siê rozros³y. Straci³am si³y lecznicze. Wiem, ze chcesz mi pomóc bardzo to doceniam, ale.. zas³u¿y³am sobie na taki los. Mog³am milczeæ, mog³am nie daæ siê emocjom, uczuciom. Wtedy wszystko by³o by w porz±dku..
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Pn lis 16, 2009 7:41 pm

-Tego uczucia nie by³o. Ono mi siê tylko zdawa³o. Zdawa³o, ¿e mog³abym byæ z nim szczê¶liwa. To nie jest prawda, to wszystko nie by³o prawd±.. przecie¿ inaczej Meridion.. on..- Dziewczyna zwróci³a wzrok gdzie¶ w bok.
-Nie wycierpia³am widocznie wystarczaj±co, musi byæ jaki¶ powód skoro nadal to trwa. Ale nie na d³ugo. Rana siê rozrasta, nied³ugo poch³onie ca³e moje cia³o. Wtedy nadejdzie ch³ód. Zanim to nast±pi chcia³abym dostaæ siê do drzewa ¿ycia. Nie powinnam ciê o to prosiæ bo to jednak w pewnym sensie odpowiedzialno¶æ a nie chcê ciê niczym obarczaæ. Pomo¿esz mi? Sama ledwo siedzê a co dopiero podró¿owaæ. Muszê siê tam dostaæ.- Widaæ by³o i¿ na jej twarzy zago¶ci³ niepokój.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Wt lis 17, 2009 7:40 am

Widaæ by³o ogromn± wdziêczno¶æ na jej twarzy jak i lekk± ulgê. Ba³a siê, ¿e jednak jej odmówi.
-Dziêkujê. Nie, nie jestem g³odna. Wyruszajmy od razu. Im d³u¿ej zwlekamy tym mniej ¿ycia mi pozostaje. Ju¿ powoli przyzwyczajam siê do tego bólu. Powinnam chyba daæ radê i¶æ sama.- Odpowiedzia³a cicho i stara³a siê podnie¶æ. Jej nogi dr¿a³y jakby by³y z galarety i ciê¿ko by³o jej utrzymaæ równowagê, jednak ¶wiadomo¶æ, ¿e dotarcie do celu jest mo¿liwe dodawa³o jej otuchy. Wspar³a siê d³oni± o drzewo by nie ko³ysaæ siê zbyt mocno.
-Ale je¶li ty potrzebujesz odpoczynku powiedz. Nie chcê by¶ odczuwa³ przeze mnie zmêczenie.- Nie wiedzia³a co bêdzie j± czeka³o w przysz³o¶ci. Nie wiedzia³a czy ma prawo spodziewaæ siê jakiego¶ ratunku. Cieszy³a siê jednak, ¿e w ostatniej podró¿y mog³a go zobaczyæ. Nikomu innemu nieby³a by w stanie spojrzeæ w oczy.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Wt lis 17, 2009 7:31 pm

Dziewczyna zawaha³a siê, ale w koñcu skorzysta³a z propozycji. Objê³a go za szyjê i wspiê³a na plecy. Trochê by³o jej wstyd, ¿e musz± tak podró¿owaæ, ¿e musi j± tak nosiæ.
-Ale jak siê zmêczysz powiesz mi od razu?- Szepnê³a. Spojrza³a na drogê pn±c± siê w stronê gór. W sumie nie wiedzia³a którêdy i¶æ. Wszystko mówi³a jej intuicja. Mia³a tylko nadziejê, ¿e dobrze. Ruszyli od razu w kierunku jaki wskazywa³a anielica. Przymyka³a oczy i ws³uchiwa³a siê. Bo nie oczy mia³y j± prowadziæ a resztki duszy.
Ci±g dalszy Kyrie i Rizochi.
(zakoñczê ju¿ tu temat i napisze pod drzewem, je¶li siê nie gniewasz ^ ^')
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Poprzednia strona

Powrót do Góry Druidów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron