[Granice Yggdrasill] Odpoczynek


Góry w których zdarzyć się możne wszystko. Tunele wydrążone, przez tajemnicze istoty setki lat temu pozostały tutaj do dziś. Góry można pokonać przechodząc nad nimi lub pokonując ich pełne niebezpieczeństw korytarze. Na ich szczycie swoje mieszkania mają starzy druidzi, pustelnicy. W górach można znaleźć wiele ziół, niespotykanych nigdzie indziej.

Postprzez Kyrie » Wt sie 25, 2009 8:08 pm

Dziewczyna d³ugo wêdrowa³a krêtymi górskimi ¶cie¿kami. To by³o dziwne bo ca³y czas sz³a intuicyjnie niezbyt widz±c czego tak naprawdê szuka. W koñcu zrobi³a przerwê i roz³o¿y³a siê na trawie blisko drogi. Dziêki druidom nie mia³a problemu rozpaliæ ognisko.. trochê ognia alchemicznego rozwi±za³o problem. Drewna te¿ znalaz³a sporo. Zjad³a trochê ¿ywno¶ci jak± otrzyma³a. Nie by³a zbyt g³odna.. bardziej zmêczona i obola³a. Nie mia³a jak zmieniæ banda¿y przez co p³ótno, którym by³a okryta przesi±k³o krwi±. Obmy³a je w pobliskim strumyczku jak i swoje cia³o. Plecy piek³y bardzo jednak by³a ju¿ przyzwyczajona. Za³o¿y³a banda¿e a p³ótno roz³o¿y³a niedaleko ognista by przesch³o. Jako¶ nie przeszkadza³o jej to, ze by³a prawie naga... w koñcu nikogo tu nigdy nie ma. A nawet je¶li banda¿e zakrywaj± to co powinny a p³ótno le¿y wystarczaj±co blisko. Skulona, opieraj±c siê o swoje kolana patrzy³a na tañcz±ce iskry po³omieni.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Śr sie 26, 2009 12:41 am

Elendei sz³a powoli górsk± ¶cie¿k±, od dwóch dni wêdrowa³a po górach. Po¿ywienia tu nie brakowa³o, a powietrze by³o cudownie czyste. Wzrokiem stara³ siê ogarn±æ piêkno natury któr± szczerze kocha³a. Wspina³a siê co raz wy¿ej i wy¿ej, naga, niczym nieskrêpowana, doskonale wiedzia³a ¿e nikogo tutaj nie spotka, od czasu do czasu lubi³a wyprawiæ siê sama w góry.

Dotar³a do jednej z dobrze znanych jej ¶cie¿ek i pod±¿y³a ni± w górê. Nagle co¶ us³ysza³a gdzie¶ w oddali pali³o siê ognisko. Nie widzia³a go, lecz s³ysza³a trzaskaj±cy ogieñ. Uda³a siê w stronê odg³osów. Kidy zobaczy³a ogieñ wspiê³a siê na drzewo. Do¶æ d³ugo przygl±da³a siê postaci jak± ujrza³. Nie mog³a uwierzyæ ¿e kto¶ dotar³ a¿ tutaj. W jakim¶ dziwnym przyp³ywie uczuæ postanowi³a porozmawiaæ z dziwn± istot±.

Zeskoczy³a z drzewa i bezszelestnie podesz³a do ma³ego obozu. Stanê³a po przeciwnej stronie ogniska.

- Witaj - odezwa³± siê d¼wiêcznym g³osem,
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Śr sie 26, 2009 8:53 am

Dziewczyna lekko przysypia³a kiedy jednak us³ysza³a g³os szybko okry³a siê p³ótnem nadal naznaczonym niespran± krwi±. Popatrzy³a rozkojarzonym wzrokiem na istotê naprzeciw.
-A..um.. witaj.- Odpowiedzia³a cicho spuszczaj±c wzrok. Nie na co dzieñ spotyka siê w lesie piêkn± nag± istotê. Jednak znów spojrza³a jej w twarz i siê lekko u¶miechnê³a.
-Mo¿e przysi±dziesz siê?- Zarzuci³a po¶piesznie p³ótno na ramiona. Nie chcia³a nikomu pokazywaæ tego co zosta³o z jej czarnych skrzyde³.. dwie wystaj±ce ko¶ci obwi±zane banda¿em. Teraz jej twarz znów przybra³ spokój ukazuj±c swoje piêkno.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Śr sie 26, 2009 12:35 pm

Elendei zaciekawi³ widok m³odej istoty, by³a bardzo piêkna, zw³aszcza jej w³osy. U¶miechnê³a siê ³agodnie do kobiety.

- Bardzo chêtnie - odpowiedzia³a i usiad³a po przeciwnej stronie ogniska, tam gdzie sta³a. D³ugo wpatrywa³a siê w czarnow³osa postaæ i zastanawia³a siê sk±d siê tutaj wziê³a.

- Nazywam siê Elendei, jestem driad± - powiedzia³ w koñcu - A Ty? - jej g³os nadal brzmia³ d¼wiêcznie i spokojnie, ka¿de jej s³owo wydawa³ siê byæ osobn± pie¶ni± ¶piewan± przez wiatr,
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Śr sie 26, 2009 12:48 pm

Kyrie patrzy³a jak kobieta siada.
-Nazywam siê Kyrie i jestem a.. um.. ciê¿ko to wyt³umaczyæ. Jestem istot± wêdruj±c± na granicy dwóch postaci... anio³a i cz³owieka. Jedni nazw± mnie upad³ym.. inni wyzwolonym.. ale ja nie jestem ani jednym ani drugim.. nie wiem czym jestem.- U¶miechnê³a siê lekko. Podsunê³a do niej trochê ¿ywno¶ci jaka jej zosta³a.
-Czêstuj siê niewiele tego mam, ale to zawsze co¶.- Doda³a weselej mimo i¿ jej g³os nadal by³ przygaszony. Owinê³a siê mocniej materia³em i przewi±za³a tak jak zawsze podró¿owa³a.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Śr sie 26, 2009 12:55 pm

Elendei u¶miechne³a siê ciep³o.

- Wielu z nas wêdruje na granicy, ja te¿, st±pam po cienkiej linie która dzieli normalny ¿ywot driady z ¿yciem kogo¶ kto na swoich barkach nosi ogromn± odpowiedzialno¶æ. Dzi¶ nie powinno mnie tu byæ, a jednak jestem. Z dala od domu... - przerwa³a na chwilê - Wybacz nie powinnam Ci tego mówiæ. Spojrza³a na jedzenie - Dziêkuje, mnie ¿ywno¶ci dostarcza natura, Ty jedz, nie wygl±dasz najlepiej. D³ugo ju¿ wêdrujesz? Mówi³a¶ ¿e jeste¶ czym¶ miêdzy anio³em a cz³owiekiem... co oznaczaj± te banda¿e? Przepraszam je¶li jestem za bardzo w¶cibska... - doda³a.
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Śr sie 26, 2009 1:07 pm

S³ucha³a jej uwa¿nie.
-Nie przejmuj siê, czasem rozmowa z obcymi bywa lepsza ni¿ rozmowa z bliskimi.. czasem l¿ej siê wygadaæ postronnej osobie..- U¶miechnê³a siê.
-Hm... wêdrujê ju¿ 3 dzieñ.. widzisz poszukujê pewnego miejsca. Yggdrasill, wielkiego drzewa ¿ycia.. to prawdopodobnie moja ostatnia wêdrówka.... widzisz by³am kiedy¶ anio³em. Jednak zgubi³a mnie moja ciekawo¶æ, jak i chêæ wolno¶ci i nieskrêpowania.. ¿ycia jak zwyk³y cz³owiek. Pokarano mnie czarnymi skrzyd³ami które powoli znikaj± zabieraj±c mi kolejne dni z ¿ycia. Jak znikn± ca³kiem.. prawdopodobnie zginê. Dlatego nie jestem ju¿ anio³em ale równie¿ nie jestem jeszcze cz³owiekiem... wybacz, nie musisz siê tym interesowaæ, nie chcê kolejne osoby mieszaæ w swoje problemy.. ja siê ju¿ pogodzi³a ze swoim losem. D³ugo ¿y³am w¶ród druidów.. ci wys³ali mnie tutaj.. albo znajdê lekarstwo albo zginê.-Mówi³a spokojnie patrz±c w ogieñ. Nie wygl±da³o jakby to wszystko j± smuci³o czy przera¿a³o. Zdobywa³a siê na nieskrêpowane, naturalne u¶miechy w stronê piêknej Driady.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Śr sie 26, 2009 1:15 pm

- Masz racjê - odpar³a - czasem ³atwiej powiedzieæ obcym ni¿ bliskim. Có¿, wiêc je¶li mam byæ szczera... Nie jestem zwyk³± Driad±, dlatego te¿ mogê pozwoliæ sobie na podró¿e gdzie tylko zechcê. Moja matka by³a W³adczyni± Lasu, kiedy zginê³a ja jako jej jedyne dziecko odziedziczy³am tron i obowi±zki. Có¿, nigdy nie chcia³am rz±dziæ, ale taki by³ ju¿ mój los. Dzi¶ czuje siê szczê¶liwa mog±c podró¿owaæ. Nie muszê wiecznie siedzieæ zamkniêta w pa³acu i pilnowaæ porz±dku, choæ z pocz±tku nie by³o mi ³atwo. - zamilk³a na chwilê - Yaggdrasil.. tak... Drzewo ¦wiata... wiem gdzie ono jest... Ale czy ono mo¿e Ciê wyleczyæ... tego nie wiem. Co zamierzasz zrobiæ kiedy ju¿ je znajdziesz? - zapyta³a
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Śr sie 26, 2009 1:28 pm

-Matka..- Na chwilê zamilk³a. No tak anio³y nie mia³y wspomnieñ o swoich rodzicach.. takie siê stawa³y i ju¿.
-Przepraszam zamy¶li³am siê... co chcê uczyniæ? nic. Wiem co mnie tam czeka... nic... szczerze nie wierzy³am druidom, ze tam odnajdê ratunek.. bo w koñcu co mog³oby mnie tam spotkaæ?.. ale my¶lê, ¿e to dobre miejsce na ostatni± wêdrówkê w swoim ¿yciu.- U¶miechnê³a siê pogodnie i schowa³a ¿ywno¶æ na potem. Do³o¿y³a trochê drewna, które od razu zatrzeszcza³o.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Śr sie 26, 2009 9:37 pm

Elendei zamy¶li³a siê na chwilê s³uchaj±c Kyrie. Zastanawia³a siê czy mog³aby jej pomóc, a mo¿e chocia¿ doprowadziæ do Yagdrassila... ale przecie¿ to ¶wiête miejsce, nikt obcy nie powinien go odnale¼æ... Mimo to Kyrie wygl±da³ na przyjazn± osobê. Po chwili zastanawiania Elendei odezwa³a siê:

- Mo¿e ja mog³abym ci pomóc? wprawdzie nie wiem dok³adnie co Ci jest i jak wygl±da Twój problem, ale mo¿e mi siê uda. Musze jednak wiedzieæ co siê wydarzy³o i dlaczego ma byæ to Twoja ostatnia podró¿. Nie wiem wiele o anio³ach, nie wiem co zrobi³a¶ ¿e twoje skrzyd³a s±... takie... i dlaczego.. umierasz? przepraszam je¶li to zbyt ¶mia³e stwierdzenie. Po porostu chcia³abym pomóc... ale... - urwa³a.
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Śr sie 26, 2009 10:13 pm

Kyrie u¶miechnê³a siê pogodnie.
-Nie bój siê nazywaæ sprawy po imieniu.. owszem ja umieram. To jest ju¿ fakt, nie ma siê czego wstydziæ... czemu siê takie sta³e.. mogê ci to opowiedzieæ ale czy siê zgodzisz mi pomóc czy nie i tak wyruszê w dalsz± drogê... czujê, ¿e muszê odnale¼æ to miejsce.. zaznaæ spokoju ducha... ale po kolei.- Mówi³a cicho po czym usiad³a trochê wygodniej tak by zbytnio nie zamêczaæ pleców.
-kiedy¶ by³am zwyk³ym anio³em.. jak ka¿dy inny chwali³am pana, sia³a dobro, pomaga³am innym.. ale.. widzisz moje czarne w³osy?.. jestem naznaczona...bo by³a grzesznic±. Za du¿o zadawa³am pytañ, za du¿o rozmy¶la³am.. po pewnym czasie spotka³am cz³owieka..który otworzy³ mi po czê¶ci oczy i... w którym siê zakocha³am. Dla niego jak i dla siebie stoczy³am k³ótnie z Bogiem i j± przegra³am.. pokara³ mnie czerniej±cymi skrzyd³ami które zamieniaj± siê w proch i brocz± krwi± z moich pleców. Zaznaczy³ mnie g³osami by wprowadziæ w otêpienie i strach, bym siê podda³a i uleg³a. wys³a³ nawet za mn± m¶ciciela który mia³ mnie zg³adziæ... wszystko po to by uciszyæ istotê która chcia³a byæ wola i nieskrêpowana. Jednak nie przewidzia³am, ze moja kara mnie zabije. nie przewidzia³am tez tego, ¿e obiekt mojej mi³o¶ci wcale nie musi tego odwzajemniaæ.... pogodzi³am siê z losem.. zawêdrowa³am do druidów a od nich tutaj. Oto ca³a moja historia. Nie szukam tam pomocy.. ani ratunku.. ani odpowiedzi na pytania.. szukam ukojenia bólu.. miejsca gdzie mog³abym spokojnie odej¶æ.... i w sumie chcia³abym tê podró¿ odbyæ sama.. jednak bojê siê, ¿e mogê nie trafiæ na czas... a zosta³o mi go ma³o.- Jej g³os ani razu nie zmieni³ tonu, nie zdradzi³ ¿adnych emocji.
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Cz sie 27, 2009 2:16 pm

Elendei my¶la³a nad tym co odpowiedzieæ nowo poznanej istocie. Wydawa³a siê tak dobra. Z jednej strony pragnê³a dotrzeæ do Yaggdrassilu wiêc widocznie mia³a w tym jaki¶ cel, a z drugiej mówi³a tak jakby chcia³a umrzeæ i nie potrzebowa³a niczyjej pomocy.

- Wiêc nie chcesz mojej pomocy? - zapyta³a - wolisz umrzeæ? wiêc dlaczego pod±¿asz w stronê Drzewa ¦wiata? I co z tym mê¿czyzn± którego pokocha³a¶? - Elendei z pocz±tku waha³a siê czy zadaæ pytania, jednak chcia³a wiedzieæ jak najwiêcej o tej istocie. Je¶li nie bêdzie chcia³a to jej nie odpowie.
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Kyrie » Cz sie 27, 2009 2:50 pm

-To nie tak. Je¶li pomo¿esz mi doj¶æ do drzewa, wiesz go gdzie ono jest.. bardzo chêtnie skorzystam z twojej pomocy. Jednak nie zrezygnujê z wêdrówki je¶li mi nie pomo¿esz.... nie mam innego wyj¶cie, to nie jest tak, ¿e wybieram ¶mieræ. Po prostu dla mnie nie ma ju¿ rozwi±zania. A on.. ju¿ go pewnie nie zobaczê.- Odpowiedzia³a patrz±c pusto w ogieñ. Zaraz jednak u¶miechnê³a siê pogodnie.
-Wybacz.. opowiadam raczej ma³o przyjemne rzeczy.. jakie jest ¿ycie Driady?
Kyrie
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Sonnenwind » Cz sie 27, 2009 5:30 pm

*Z dala mo¿na by³o us³yszeæ gwa³towne podmuchy wiatru, które z ka¿d± chwil± coraz bardziej przybiera³y na sile. Smok zaintrygowany zapachem dwóch nieznanych mu istot kierowa³ siê w stronê jego ¼ród³a. W koñcu dostrzeg³ z góry niedaleko traktu w³a¶cicieli nowej woni. Nie wygl±da³y na niebezpieczne, wrêcz przeciwnie - jedna z kobiet wydawa³a siê byæ ciê¿ko chora lub co najmniej bardzo zmêczona. Czu³ od niej s³odki aromat skrzep³ej krwi. Smok znalaz³ odpowiednie miejsce do l±dowanie, zwolni³ lot po czym z³o¿y³ skrzyd³a z gracj±, niemal bezszelestnie l±duj±c na ziemi. £apy wbi³y siê miêkko w ziemie, wznosz±c do góry niewielk± warstewkê kurzu. Wlepi³ z³ociste ¶lepia w dwie postaci, czujnie monitoruj±c najmniejszy ruch. Sam znieruchomia³, nie chcia³ ich wystraszyæ swoj± obecno¶ci±, pragn±³ tylko je obserwowaæ... przynajmniej na razie.*
Avatar użytkownika
Sonnenwind
Zbłąkana Dusza
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Elendei » Cz sie 27, 2009 5:44 pm

Elendei nie zd±¿y³a odpowiedzieæ Kyrie ¿e zamierza doprowadziæ j± do Yardrassila, kiedy to niedaleko ich wyl±dowa³ wielki z³oty smok. Dziewczyna zerwa³a siê na równe nogi i machinalnie skoczy³a ku s³abej Kyrie, nie mia³a ze sob± broni i by³a przyzwyczajona do obecno¶ci smoków jednak z tego bi³a jaka¶ dziwna, ma³o przyjazna aura. Co¶ co powodowa³o ¿e ba³a siê go.

- Kim jeste¶ i czego od nas chcesz?- zapyta³a powa¿nie.
Elendei
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Następna strona

Powrót do Góry Druidów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron