[Rzeka Motyli] Przypadkowe spotkanie


Rzeka wije się i przedziera przez najróżniejsze zakątki Andurii, Wypływa z gór i ciągnie się równiną, przepływając przez Valladon, oplatając lasy i pradawne kryjówki smoków. Odwiedza też miejsce gdzie mieszkają motyle, miejsce którego nikt nigdy nie widział a istnieje ono tylko w mitach... może Tobie uda się je odnaleźć.

Postprzez Chors » Wt kwi 19, 2016 9:09 pm

Z rzeki wyszła istota w postaci słupa wody, z upływem czasu przybrała postać kobiety dobrze znanej Chorsowi. To była Aquiris, przeciągała się, przyzwyczajała się do swojego ciała. Wilkołak uśmiechnął się na jej widok. Cały czas znajdował się w postaci hybrydy. Błyskawicznie wstał, złapał Aquiris w pasie i jak dnia poprzedniego położył się na plecach przyciskał Maie do swojej włochatej klatki piersiowej. Uważał z używaniem siły, lekko dotykał kobiety, by nie zrobić jej krzywdy.
- Zgodzę się, bardzo miły dzień. Zwłaszcza jak ma się taką osobę przy boku - powiedział.
- Owszem noc minęła mi spokojnie - potwierdził, wyszczerzył kły w uśmiechu. - Mógłbym powiedzieć że pływam pieskiem - zaśmiał się ze własnego żartu. - Mam więcej siły niż się wydaje. Stąd inny styl pływania w formie hybrydy.
Obejmował ją w talii, ona leżała obok niego. "Czy mężczyźnie potrzeba czegoś jeszcze do szczęścia." - dumał - "Nie, na pewno nie. Wystarczy piękna kobieta, która prezentuje się godnie swoim umysłem." - stwierdził w myślach.
- Wiesz, życie potrafi zaskakiwać - rzekł.
Szczęście goiło jego wszelakie bóle życiowe jakich doznał do tej pory. Brakowało mu bliskości z kimś, komu by mógł powierzyć serce.
- Wydaje mi się, że powinniśmy wznowić wędrówkę w kierunku mojego majątku - powiedział, nie próbował jednak wstać.
Poleżał jeszcze chwilę i zmienił pozycję. Teraz siedział obok leżącej Maie. Nachylił się i złożył pocałunek na jej ustach. Następnie podniósł ją jakby nic nie ważyła i przytulił stojąc. Wszystko odbywało się jak najdelikatniej potrafił. Nie chciał jej w żaden sposób skrzywdzić.
Avatar użytkownika
Chors
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Chors, Lentir,
Rasa: Wilkołak
Aura: Słabo widoczna, ale przyjemnie błyszcząca aura o niewyróżniającej się, delikatnej, topazowej poświacie oplata wilkołaka twardymi, żelaznymi linami, giętkimi lecz ostrymi nićmi barachitu i na wpół gładkimi pasmami cyny, wyraźnie definiując siłę każdej z jego skłonności. Towarzyszy temu zapach wilgotnej ziemi, a chwilami i przemoczonej sierści. Jeśli chodzi o wrażenia smakowe to gorycz przeplata się tu z ostrością, a aura przykleja się do podniebienia.
Wygląd: Postać dość wysokiej postury. Ma około 1,90 metra wzrostu, krótkie ciemne włosy, jasny kolor skóry. Ma odpychający zapach, ale stara się maskować go na wszystkie możliwe sposoby. Jest trochę umięśniony. Może tego nie widać po nim ale u niego przeważa siła fizyczna nad psychiczną. Oczy są koloru morskiego. Uszy nie są odstające, ale nie przylegają idealnie do głowy. Ma ... (Więcej)
Uwagi: Bohater ma nieprzyjemny zapach, jednak dzięki pierścieniowi nie jest on wyczuwalny dla innych.

Postprzez Aquiris » Cz kwi 21, 2016 3:59 pm

Aquiris uśmiechnęła się słysząc kolejne komplementy z ust Chorsa, poza tym zadowolił ją fakt, że mężczyzna przespał spokojnie noc i dzięki temu nabrał sił.
- Myślałam, że ktoś taki jak ty, znaczy… Istoty mające futro boją się wody. – Zaśmiała się cicho, leżąc w objęciach Chorsa i ciesząc się spokojną chwilą bliskości.
Nawet jeśli milczała przez krótkie momenty, takie milczenie nie oznaczało, że jest jej źle, czuła się na tyle dobrze w jego obecności, że samo leżenie przy nim i poczucie jego obecności sprawiało, że nie potrzebowała niczego więcej.
- Chcesz ruszać już dziś? – zapytała cichutko, bo jak dla niej, mogliby zostać tutaj już na zawsze. Z drugiej strony była ciekawa jak wygląda jego posiadłość, czy znajduje się blisko wody, czy jest duża…  Coś jej mówiło, że miejsce może okazać się całkiem ciekawe, a poza tym, pójdzie tam z nim, a to bardzo pozytywna strona wędrówki.
W pewnym momencie Chors uniósł ją, jakby była leciutka jak piórko, gdy stali tak, a on przytulał ją mocno do siebie, czuła, że w jakiś sposób stała się dla niego bardzo ważna, a czy przeszkadzało jej to uczucie? Ani trochę. Czuła jego ogromną siłę, ale jednocześnie mogła wyczuć to jak delikatnie obchodzi się z jej kruchym ciałem, a to dobrze o nim świadczyło. Aquiris była pewna, że on chce o nią dbać i nigdy nie zrobi jej krzywdy, przynajmniej tej fizycznej.
- Możemy ruszać – szepnęła cicho do niego, uśmiechając się pod nosem.
- Jestem bardzo ciekawa co nas czeka, dawno nie miałam okazji do tego, by z kimś podróżować – dodała po chwili i zaśmiała się cicho.
- Myślisz, że czeka nas jakieś niebezpieczeństwo? Sporo plotek słyszałam na temat bardzo długich podróży. Podczas nich może wydarzyć się coś bardzo złego. – Nieco posmutniała, ale mimo wszystko uśmiech szybko powrócił na jej twarz.
- Nie ma co o tym myśleć, chodźmy! Jestem ogromnie ciekawa twojej posiadłości – powiedziała wesoło i spojrzała mu w oczy, a w jej spojrzeniu mógł dostrzec ogromną radość.
Avatar użytkownika
Aquiris
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Infinis, Maren,
Rasa: Maie Kropli
Aura: Silna w blasku barachitu aura przyozdobiona została o miedziane zaplamienia, które kształtują się na wzór wianka kwiatów. Tak też pachnie. Wilgocią, hiacyntem, grzybieniem białym…tworząc tym samym słodki i subtelny zapach. Kołyszą się w niej dźwięki wody. Przemawia ona tajemniczym szmerem wytwarzając liczne, melodyjne głosy. Nikogo więc nie zaskoczy jej niebywała giętkość czy gładkość, nieznaczna miękkość, a ostre cięcia nie pasując do całej kompozycji. Cały ten ogród chowa się pod mgłą szafiru, która lepi się do palców, warg… Smakuje całą gamą znaczeń. Łogdnością, gorzkością, a nawet i kwaśna nuta zagości na języku.
Wygląd: Maie posiada wiele wcieleń, potrafi przyjąć formę każdej żyjącej istoty czy rośliny. Często korzysta z tego by dopasować swój wygląd do danego otoczenia czy społeczeństwa.
Jednak jej ulubioną formą jest postać kobiety o długich, białych włosach, jasnych oczach i małych, delikatnych ustach. Ma zgrabną figurę i kształty tam gdzie trzeba. W tej formie ubiera się w ...
(Więcej)

Postprzez Chors » So kwi 23, 2016 12:43 am

- Kotołaki i im podobne na pewno boją się wody, ale wilkołaki nie mają powodu - odpowiedział na jej komentarz.
Widział wyraźnie, że Aquiris nie może się doczekać jak zobaczy jego posiadłość. Można to było wyczytać z jej oczu.
- Wątpię, czy w ogóle jakiekolwiek niebezpieczeństwa nas czekają. Okolica jest dosyć spokojna. Jakbyśmy byli w innym miejscu, mogłoby być groźnie. Na szczęście jesteśmy, gdzie jesteśmy - powiedział.
Obrócił się spojrzał w stronę niedawnego obozowiska. Robił w myślach spis rzeczy, które powinien zabrać. "Czy wziąłem ubranie? Tak..." - wymieniał w myślach rzeczy, które wziął ze sobą. Wszystko się zgadzało. Chwycił kobietę za rękę i poszli wydeptaną w lesie ścieżką. Bez pośpiechu, powoli zmierzając do celu.
Słońce było w zenicie, kłębiaste chmury raz za razem przykrywały źródło światła, tworząc na ziemi cienie różnych kształtów. Wilkołak z ulgą przywitał obłoki dające odpocząć od skwaru słońca. Nagle wziął Aquiris na ręce i zaczął pędzić jakby "sam diabeł go gonił". "Pobiegnę, szybciej znajdziemy się w moim przybytku" - pomyślał. Maie prawie nic nie ważyła, zwiększył więc tempo do sprintu. Raz zmniejszał tempo, aby wypocząć, to znów przyspieszał, by nadgonić stracony czas. Stęsknił się za swoim domostwem.

Ciąg dalszy: http://granica-pbf.pl/viewtopic.php?f=169&t=3035
Avatar użytkownika
Chors
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Chors, Lentir,
Rasa: Wilkołak
Aura: Słabo widoczna, ale przyjemnie błyszcząca aura o niewyróżniającej się, delikatnej, topazowej poświacie oplata wilkołaka twardymi, żelaznymi linami, giętkimi lecz ostrymi nićmi barachitu i na wpół gładkimi pasmami cyny, wyraźnie definiując siłę każdej z jego skłonności. Towarzyszy temu zapach wilgotnej ziemi, a chwilami i przemoczonej sierści. Jeśli chodzi o wrażenia smakowe to gorycz przeplata się tu z ostrością, a aura przykleja się do podniebienia.
Wygląd: Postać dość wysokiej postury. Ma około 1,90 metra wzrostu, krótkie ciemne włosy, jasny kolor skóry. Ma odpychający zapach, ale stara się maskować go na wszystkie możliwe sposoby. Jest trochę umięśniony. Może tego nie widać po nim ale u niego przeważa siła fizyczna nad psychiczną. Oczy są koloru morskiego. Uszy nie są odstające, ale nie przylegają idealnie do głowy. Ma ... (Więcej)
Uwagi: Bohater ma nieprzyjemny zapach, jednak dzięki pierścieniowi nie jest on wyczuwalny dla innych.

Poprzednia strona

Powrót do Rzeka Motyli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron