[Rzeka Motyli] Zagubienie


Rzeka wije się i przedziera przez najróżniejsze zakątki Andurii, Wypływa z gór i ciągnie się równiną, przepływając przez Valladon, oplatając lasy i pradawne kryjówki smoków. Odwiedza też miejsce gdzie mieszkają motyle, miejsce którego nikt nigdy nie widział a istnieje ono tylko w mitach... może Tobie uda się je odnaleźć.

Postprzez Careylissa » Cz wrz 13, 2012 9:07 am

Po słowach Azaliego, które komentowały anielską dobroć, Carey najzwyczajniej roześmiała się.  Odfrunęła od Diabła i znowu zatoczyła wokół niego niewielkie koło, śmiejąc się wesoło.
- Diabłem jest ten kto ma rogi. – powiedziała przelatując obok niego. – Sam się prosiłeś. – Zatrzymała się tuż przed nim, co wyglądało jakby stała w powietrzu tak jak Piekielny.
- Wykorzystuję to co mi dajesz. Nic więcej. – powiedziała uśmiechając się przy tym niezwykle miło.
- Powinieneś być bardziej uprzejmy, okropne byłoby to gdybyś teraz spadł Azali. – spojrzała mu w oczy. – Pan nie zabrania nam żartów, o to się nie martw. – roześmiała się i machnęła parę razy skrzydłami, lecz nie za mocno, żeby czasem nie strącić Diabła.. A przynajmniej nie teraz.
- Mam iść z Tobą na obiad? – zapytała zaskoczona. – więc jeszcze nie masz dość… -. Carey chwyciła Azaliego za ubranie i przyciągnęła go mocno do siebie.
- Coś ci pokaże… Rogaty. – roześmiała się i machnęła mocno skrzydłami, wzbijając się w górę coraz szybciej. W końcu na dość znacznej wysokości zatrzymała się i spojrzała na Piekielnego, którego nadal pewnie trzymała.
- Nie traktuj mnie jak kogoś gorszego. Nie zadzieraj z aniołami w ten sposób. –powiedziała miło, ale zanim Azali w ogóle odpowiedział,  Anielica pofrunęła jeszcze odrobinę wyżej, a potem zmieniła pozycję odwracając się głową w dół.
- Tak bardzo lubisz się bawić, więc poznaj jedną z moich zabaw. – roześmiała się i zwinęła skrzydła, co spowodowało , że oboje zaczęli spadać. Spadali coraz szybciej i szybciej, ziemia zbliżała się i wszystko wskazywało na to, że lądowanie będzie dość głośne i bolesne.  Mimo to, Carey była roześmiana, co pewnie umknęło uwadze Azaliego. W ostatniej chwili Niebianka rozwinęła skrzydła i z lekkim szarpnięciem wzbiła się w powietrze, odwracając się znowu. Po chwili ostrożnie wylądowała na ziemi i odstawiła Diabła.
- Może lepiej nie jedz tyle, bo już jesteś trochę za ciężki. – wygładziła lekko ubranie Piekielnego. – Dobrze, że dysponuję magią. – przewróciła lekko oczami, choć była wyraźnie rozbawiona.
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Cz wrz 13, 2012 7:32 pm

-Łiiiiiiiłaaaah! - Krzyczał Assasello lecąc w dół. Nie był to jednak krzyk strachu, paniki czy czegokolwiek podobnego, a raczej okrzyk jaki wydają ludzie uprzedzający byki czy robiący podobne rzeczy sprawiające im wyjątkowo emocjonującą frajdę.
Na ziemi zachwiał się jeszcze trochę, czerwona skóra zmieniła barwę w stronę zgniłych zieleni. Aby nie przynieść sobie wstydu upadkiem czy wymiocinami schylił się i oparł dłonie na kolanach oddychając głęboko. Zamknął oczy i liczył w myślach... Dobrze, pierwsza fala nudności była za nim. Jeszcze tylko serce łomotało jak oszalałe, a mu w głowie wirowało.
-Rany, dziewczyno! To było niesamowite! - Krzyknął zadowolony. Faktycznie, podobało się mu. Nie aby nigdy nie spadał, miał trzy takie przygody, z czego jedna skończyła się złamaniami, druga  teleportacją metr nad ziemią wprost do gnojnika, a trzecia pewnym nadgorliwym aniołem robiącym obecnie za stróża kapłana na krańcu świata – lecz teraz podobało się mu bo pomimo niebezpieczeństwa go nie było. Na tym chyba polegała zabawa – dać się oszukiwać lecz wiedzieć o oszustwie. Wyprostował się, w żaląc wciąż miał kamienie lecz na twarzy nabierał koloru.
-Rany, ludzie będą za to płacić. To co, zakładamy gildię? Mogę prowadzić księgowość, ty będziesz obsługiwać klientów, co? - Nawet teraz nie tracił rezonu i postarał się o dwuznaczne sformułowanie. Na twarz powrócił typowy dla Azaliego wyraz.
-To co, jeszcze raz się przelecimy czy co? Chyba, że... Ty chcesz pieniądze, firma już działa? - Zrobił koniecznie duże oczy groteskowego zdziwienia i zajął się poprawieniem fryzury w międzyczasie sprawdzają czy nic mu nie wypadło z kieszeni i sakwy.
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Postprzez Careylissa » Pt wrz 14, 2012 9:27 am

Careylissa roześmiała się szczerze i radośnie, z tą swoją charakterystyczną, anielską nutką. Stała spokojnie parę kroków przed Azalim i przyglądała się mu, oceniając jak zniósł ten niespodziewany lot. Pomachała lekko skrzydłami, później zwijając je wygodnie.
- Miło, że CI się podobało. – stwierdziła szczerze, uśmiechając się miło do Piekielnego.
- Nie zakładamy żadnej gildii, nie pobieram za to opłat.  Przecież tak się nie robi. – wzruszyła lekko ramionami.
- Skoro masz tyle kontaktów z Aniołami, może wykorzystaj to i przekaż im swój pomysł na interes. – prychnęła z uśmiechem.
- Nie dam się wykorzystać w ten sposób, a ty potraktuj ten lot jako drobne ostrzeżenie, a może i nawet prezent pożegnalny? – dodała z uśmiechem, choć miało to zabrzmieć złośliwie, wcale tak nie wyszło. Przez moment zaczęła myśleć nad tym czego tak naprawdę chciałby od niej Diabeł, bo właściwie to na co polował, znalazło się już w jego rękach. Zapewne sam nie zdawał sobie z tego sprawy, ale Carey miała oko na każdy jego ruch i w razie czego była gotowa na szybką reakcję.
- Nie wyglądasz jakbyś w dalszym ciągu miał ochotę na jedzenie. - tym razem w jej głosie można było wyczuć nieco bardziej złośliwy ton.
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Pt wrz 14, 2012 7:52 pm

-Czemu, dalej bym coś zjadł – stwierdził dość naturalnie starając się nie tracić rezonu, wyprostował się w wysiłkiem woli aby zachować pełnię klasy i stylu, ziewnął sztucznie i wyniośle. Do tej pory okazywał zainteresowanie anielicy w formie iście piekielnego festiwalu pomieszanych sensów i docinków. I jak na razie opłaciło się mu, zyskał piórko, przyjemny lot oraz wpis anielicy do dziennika wrogów co było rzeczą równie wąziuchni satysfakcjonująca – wszak według Azaliego wielkość mierzyło się w liczbie osób którym powinno się utrzeć nosa. Nie koniecznie zaś w ilości utartych nosów – ta subtelna różnica miała powodować coś, co diabeł określał cywilizacją.
Teraz jednak zmienił taktykę zupełnie, czy raczej kontynuował plan. Zupełnie zignorował anielicę, odwrócił się do niej plecami i machnął dłonią za siebie jakby w geście rezygnacji. Podszedł do swej palety i jak gdyby nigdy nic kontynuował malowanie. Owszem, drogę odbył jeszcze niezbyt pewnym krokiem jako pamiątka po locie lecz pędzel trzymał już pewnie. Malował krajobraz wprowadzając kilka własnych poprawek.
Myśliwi mówią, że trzeba dać zwierzynie odsapnąć. Świetnie! Tylko szkoda, że ostatni który mi to mówił leżał podziurkowany przez wielkiego dzika...” – bystry, acz trochę skażony złem umysł Azaliego raczył zasugerować aby jednak przedłużył działanie tarczy na umysł co też zrobił. Ekscesy były zabawne dopóki się ich nie spodziewał, potem zaczynały być nudne i irytujące.
Ostatnio edytowano Pt wrz 14, 2012 10:02 pm przez Tilia, łącznie edytowano 1 raz
Powód: .
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Postprzez Careylissa » N wrz 16, 2012 11:59 am

Carey roześmiała się słysząc, że Diabeł wcale nie miał dość i wcale mu w to nie uwierzyła. Jak na piekielnego przystało widać było, że starał się nie okazać swojej słabości, bo przecież jak mógłby okazać się gorszy od jakiejś tam Pierzastej? Anielica prychnęła rozbawiona i pokręciła głową, patrząc  na Azaliego, który tylko machnął ręką i podszedł do swojej sztalugi.
A więc dalej będą grać? Główne pytanie brzmi: kto będzie mieć z tego większą satysfakcję? Carey nieco wzdrygnęła przez sposób w jaki zaczęła myśleć. Z drugiej strony, Rogaty nie robił jeszcze niczego strasznego ,co kwalifikowałoby go do sądu ostatecznego i wymierzenia  niebiańskiej sprawiedliwości.
Kobieta wzruszyła więc ramionami i spojrzała w niebo, zastanawiając się czy Pan obserwuje jej poczynania, niekoniecznie wyglądające jak działania wiernego Mu anioła.  Carey coraz mnie zaczynała przejmować się karą, o ile mogłaby ją takowa spotkać, ponieważ działała zgodnie ze swoim sumieniem i cały czas miała wszystko pod kontrolą, choć może na to nie wyglądało. Gdyby Pan chciał ukarać ją za to co robi, okazałby ogromną niesprawiedliwość.
Careylissa potrząsnęła lekko głową i spojrzała na Azaliego, który bazgrał coś, zupełnie ignorując swoją  pierzastą towarzyszkę.
- Już nie jestem Ci do niczego potrzebna, prawda? – uśmiechnęła się miło, odzywając do niego sympatycznym tonem. – Powinnam zająć się tym, po co tutaj zostałam zesłana. – dodała po chwili.
- A Ty na pewno masz całą listę aniołów do pomęczenie... -zerknęła na niego kątem oka. - A czas ucieka. - roześmiała się miło.
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Pn wrz 17, 2012 7:59 pm

Azali zawzięcie malował. Chciał odprężyć się przy przelewaniu na płótno martwej natury. Jednakże przybyła anielica więc musiał swe plany zmienić i użyć farb... Do realizacji dalszych planów. Jak teraz. Nie było to może dzieło sztuki, raczej groteskowe bohomazy – diabeł dostosował styl do potrzeby chwili, w tym wypadku szybkości. Obraz nie był skończony lecz już można było odczytać zeń myśl przewodnią – Careylissa roznegliżowana odpędzała się od grupy kapłanów. Takie bluźniercze i w gruncie rzeczy niskie przedstawienie rzeczy na tle rzeki w gruncie rzeczy nie podało się nawet samemu dyplomacie. Lecz chciał poirytować anielicę. I to nawet długofalowo.
-A idź w cholerę – z pogardą odparł, acz i pewnym piekielnym wdziękiem kontuzjując malowanie. W jego głosie nie było gniewu, a raczej udawane znużenie chociaż w duchu bardzo nie po męsku chichrał się chichotem który bardziej przystałby chochlikowi niżeli poważnemu diabłu. Z obrazem miał plany. Ambitne.
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Postprzez Careylissa » Cz wrz 20, 2012 8:27 am

Careylissa przechadzała się nad brzegiem rzeki, nie zwracając uwagi na to co robi Azali. Znając jego diabelski charakterek, obraz wcale nie będzie uroczym pejzażem, czy czymś w temu podobnym .  Anielica zerknęła na  Piekielnego kątem oka, zastanawiając się przez chwilę czy z każdym Niebianinem bawi się w ten sposób, czy to po prostu ona dostąpiła tego jakże miłego zaszczytu.
Po dłuższej chwili wolnego spacerowania, Carey odwróciła się do Azaliego i postanowiła zerknąć na jego obraz.  Anielica znalazła się za plecami wątpliwego malarza, a jej wzrok przesunął po dziele Piekielnego.  Kobieta wstrzymała oddech by nie powiedzieć czegoś niestosownego, ale gdyby perfekcyjnie znała Czarną Mowę, w przekleństwach mogłaby dorównać samemu Azaliemu. Ona? Roznegliżowana? Kapłani? Co ten Rogaty sobie w ogóle myśli! – warknęła w myślach.  Jednak nie dawała po sobie poznać, jak bardzo negatywne wrażenie wywarł na niej ten obraz.
- Myślałam, że naprawdę jesteś malarzem. – powiedziała prawie spokojnym tonem i odeszła od Diabła.
- I właśnie taki mam zamiar. – odwróciła głowę w jego stronę, kiedy ten kazał jej iść. Nie rzuciła się na niego za  to co zrobił, o nie.. Nie dałaby mu takiej satysfakcji.
- A jeżeli spotkam takich kapłanów, nawet mnie nie tkną, ale za to wyślę ich do Ciebie. – rzuciła jeszcze i ruszyła przed siebie.
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Cz wrz 20, 2012 6:38 pm

Azaliego nie opuszczało poczucie dobrego humoru. Fakt, że anielica nie zareagowała gwałtownie był po jego myśli. Myśl o nasyłaniu na niego kapłanów rozbawiła go ale poza wydaniem z siebie krótkiego śmiechu zwalczył wesoły nastrój. Kolory po locie całkowicie mu wróciły.
- Nasłać powiadasz? Widzisz, ja skończę obraz z pamięci, a potem go sprzedam. Jak myślisz, ilu aniołów chciało by mieć coś takiego? Na pewno znajdzie się kupiec, a nawet jeśli nie... - teatralna pauza miała dodać jego słowom mocy - …to wieści o istnieniu tego dzieła się rozniesie. Zawsze mogę go opchnąć co bardziej wypaczanemu kapłanowi właśnie albo zawiśnie w jakieś galerii. Wiesz, koneksje, te sprawy... -  Zadowolony z siebie przejechał językiem po zębach z głośnym mlaskaniem, uśmiechnął się zadowolony. - Chyba, że odkupisz go. Co, za pokwitowanie wezwania? - W oku pojawił się mu błysk gdy wrócili do punktu wyjścia, widać bardzo z siebie zadowolony i pewny swego.
Ostatnio edytowano N wrz 23, 2012 5:51 pm przez Tilia, łącznie edytowano 1 raz
Powód: literówki
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Postprzez Careylissa » Pt wrz 21, 2012 9:08 am

Anielica zatrzymała się gwałtownie. Z początku ciche rozbawienie Azaliego zadziałało na nią całkiem miło, bo nie każdy Diabeł jest w stanie zaśmiać się przy jakimkolwiek Niebianinie. Jednak teraz, po usłyszeniu jaki plan ma Rogaty, kobieta westchnęła bezradnie i pokręciła głową. Przez moment stała tyłem do Piekielnego, ale później odwróciła się do niego i o dziwo na jej ustach malował się wesoły, anielski uśmiech. Powoli podeszła do malarza, nie wypowiadając ani jednego słowa, za to patrząc na niego swoim srebrzystym wzrokiem.
- Sprzedać mówisz. – przeszła obok Azaliego i spojrzała raz jeszcze na obraz.
- Myślisz, że ktoś kupi to… To coś? – zapytała miło, zerkając na towarzysza kątem oka.
- Może zajmij się lepiej tymi wezwaniami, czy czymś innym, bo z tego korzyści mieć nie będziesz. – skinęła  głową w stronę obrazu, nadal patrząc na Diabła. Careylissa odwróciła wzrok od niego i spojrzała w obraz.  
- I niczego nie pokwituję, tego możesz być pewien, Piekielny. -  dodała po chwili, a na jej ustach zagościł wesoły uśmiech.  Oto w jej głowie pojawił się pomysł pozbycia się takich pomysłów z głowy Piekielnego.  Gdyby Azali uważnie przyglądał się Carey, mógłby dostrzec, że jej cała postać rozbłysła odrobinę mocniej, choć.. może to tylko zwidy?
W rzeczywistości Anielica  uwolniła w pełni swoją niebiańską aurę. Dobro, szczęście, świętość… To wszystko stało się bardziej wyczuwalne i miało wpływ na istoty żywe, które miały kontakt z Aniołem. Taką istotą w tym momencie był Rogaty. Magia Niebiańska zadziałała na niego dość specyficznie, więc ciekawe było to, jaki efekt przyniesie niebiańska aura.  Wiele istnień nie zdaje sobie sprawy, że sam kontakt z aniołem nie raz sprawia, że obcująca z nim istota czuje w sobie dobro, nawraca się na  odpowiednią ścieżkę, czuje się zupełnie inaczej, lepiej, a szczęście w niej powoli rozkwita.
Pytanie czy Azali zareaguje właśnie w ten sposób?
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Pt wrz 21, 2012 8:55 pm

Anielica nie wywarła wrażenia na piekielnym. Poczuł wzmożoną emanacje nie tylko jako nagły rozbłysk osobistej aury anielicy ale również jako zapach, woń co do której Azali miał ambiwalentne uczucia. Z jednej strony musiał przyznać, że woń która w jego odczuciu towarzyszyła wszelakim świetnym emanacjom – świątyniom, aniołom miejscom wiary i tym podobnym miejscom – była ładna, miła i odprężająca. Musiał to przyznać. Był jednak diabłem i pomimo obiektywnej oceny drażniła ona w niesamowity sposób jego węch, drażniła nerwy i charakter. Jeśli dodać do tego czujność diabła która rozkwitła już po pierwszym uroku na jego osobie oraz bariery mentalne które wzniósł – umysłowego wpływu aura na niego nie miała. Natomiast biorąc pod uwagę jego obycie w kontaktach z niebianami oraz immunitet sprawiały, że zbyt szybko nie zaczynała boleć go głowa. Sukces! Mógł nawet spoglądać na anielicę i nie mrużyć oczu.
Niestety, sam diabeł nie doceniał tego, a miast tego swą dezaprobatę wyraził pogardliwym prychnięciem. Careylissa straciła podwójnie w jego oczach. Raz, biorąc go za skończonego idiotę który nabierze się po raz wtóry na tą samą bądź podobną sztuczkę, a po drugie swym – w osobistym mniemaniu diabła – barbarzyństwem. Uważał, że osoba cywilizowana, z klasą jako wyznacznikiem cywilizacji powinna swoje sprawy załatwiać sprytem, natomiast magia była jak miecz – mało w niej stylu więc jeśli nie jest efektowna, jest niczym. Zmierzył anielice wzrokiem po raz wtóry i prychnął drugi raz.
-Po pierwsze, wedle znanych mi zaleceń pełnię swej aury anioł powinien manifestować tylko przy objawieniach i w krytycznych sytuacjach, prawda? - Z przesadną, jadowitą słodyczą pełną satysfakcji wytknął jej błędy. Z jego twarzy nie zmywał się kpiący uśmiech.
-No wiesz, czy kupi czy nie, to nie jest ważne. Wszyscy którym to zaoferuję będą wiedzieć jaka anielica się na nim znajduje. I wiesz co? Mi jakoś nie będzie chciało się tłumaczyć prawdy. Domysły rodzą plotki, plotki opinie, opinie robią nas. To co, pokwitowanie za obraz, nie kończę go i możesz go zniszczyć? Decyduj się mała, głodnym – stwierdził dziwnie wesoło.
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Postprzez Careylissa » Pn wrz 24, 2012 9:24 am

Careylissa otworzyła oczy i spojrzała na obraz. Po wysłuchaniu słów Azaliego, na jej ustach rozkwitł przyjemny dla oka uśmiech, w którym nie było widać niczego, co mogłoby być związane ze złością czy innym negatywnym uczuciem.
- Drogi Azali,  moja aura to moja sprawa, a to kiedy anioł ją manifestuje, to również prywatna sprawa. – zerknęła na niego uśmiechnięta i wyraźnie zadowolona.
- Uwolniłam aurę tylko dlatego, że jest to niezwykle przyjemne, a wieczne ukrywanie naprawdę jest  nie do końca wygodne. – wzruszyła ramionami, wlepiając swoje spojrzenie  w oczy  Diabła. – I nie wmówisz mi, że Ciebie to nie dotknęło w przyjemniejszy sposób – zaśmiała się anielsko i odeszła od Rogatego.
- A co do tego obrazu. – odwróciła się do Piekielnego. – Nie jestem tak popularnym aniołem, by każdy mnie znał. – stwierdziła miłym tonem. – A my Niebianie doskonale znamy waszą  piekielną naturę i te diabelskie pomysły.  I nawet jeżeli ktoś rozpozna mnie na twoim dziele, najprawdopodobniej nie pomyśli, że zgodziłam się na takie coś z własnej woli. – zerknęła na obraz, a potem znowu na Piekielnego. – Poza tym, my anielice  zostałyśmy obdarzone urodą.  Miło, że wykorzystałeś to jak mnie widzisz, przynajmniej obraz wygląda znośnie. – roześmiała się wesoło. – A teraz faktycznie zjedzmy coś, twoje drażnienie się ze mną jest urocze, ale ja również zgłodniałam.  – pokręciła głową, prychając cicho. – Ech te diabły… - mruknęła pod nosem.
Avatar użytkownika
Careylissa
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Arayo, Rishann, Tiva, Ignea, Farico, Irme, Yoraa, Raena, Gloren,
Uwagi administracji: Konto Raena, jest prezentem urodzinowym dla użytkowniczki od administracji (z dnia 3.10.2013) i liczy się jako dodatkowy slot na postać. Raena (konto) jest postacią dodatkową, z czego wynika, że użytkowniczka może posiadać 7+1+1postaci na normalnych zasadach + 1 dodatkowych slotów, jeden jako prezent. Zatem użytkowniczka ma prawo posiadać razem 10 kont.
Rasa: Anioł Światłości
Aura: Lśniąca emanacja o przeciętnej sile w kolorze, której towarzyszy ametystowa poświata. Gdyby się w nią wsłuchać można usłyszeć głośne, liczne głosy wśród których da się wyróżnić śmiechy dzieci. Przyjemny, delikatny zapach lilii, który jej towarzyszy tylko potęguję poczucie bezpieczeństwa i dobra właścicielki aury. W dotyku jest giętka i ostra niczym zaprawione w boju ostrze, zaś w smaku łagodna, pozostawia jednak gorzki posmak na języku.
Wygląd: Careylissa to wysoka Anielica, o długich, blond włosach. Dziewczyna o nienagannej figurze i jasnej cerze, przyciąga swoją urodą spojrzenie
niejednej, napotkanej osoby. Jej duże, jasne oczy błyszczą srebrzystym blaskiem, a każdy kto w nie spojrzy, widzi przepełniające je dobro. Duże, białe skrzydła, o delikatnych i miękkich piórach, nadają Anielicy godny ...
(Więcej)

Postprzez Assasello » Pn wrz 24, 2012 7:21 pm

Assasello pozwolił sobie jeszcze dość nonszalancko dokończyć obraz nim zdjął go i trzymając tak aby nie pomazać jeszcze nie do końca zaschniętej farby. Jak bardzo niedobre, diabelnie sprytne i wredny plany ma Azali zdradzała jego wykrzywiona w demonicznym uśmiechu twarz. Pozwolił sobie nie odpowiadać anielicy. Niebawem będzie miała sama okazję zweryfikować część swych tez.
Chwycił ją za rękę, przyciągnął do siebie i skupił się na użyciu sygnetu do teleportacji. Nieprzyjemny dźwięk rysowania pazurami po szkle był sygnałem początku teleportacji, dwójkę otulił, gęsty, gryzący czarny dym, zupełnie jak w piekle. Zupełnie ograniczał widoczność. Było gorąco, cuchnęło palącą siarką, a co zabłądzony płomyk polizał skórę czy to Azaliego czy anielicy. Stracili grunt pod nogami i zniknęli w płomieniach.

[Ciąg dalszy: Careylissa, Assasello]
Avatar użytkownika
Assasello
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Mantus, Metatron, Rebe,
Rasa: Piekielny - Diabeł
Aura: Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.
Wygląd: Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą ...
(Więcej)

Poprzednia strona

Powrót do Rzeka Motyli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron