[Karczma gdzieś w mieście] Kolejne spotkanie, znowu kłopoty


Miasto położone na skraju Szepczącego Lasu, zamieszkałe przez ludzi. Nad miastem wznosi się przepiękny pałac króla Dariana. Szerokie, jasne ulice, marmurowe chodniki i wieża zamieszkała przez czarodzieja to tylko początek tego co może spotkać Cie w Menaos.

Postprzez Saira » Wt lut 26, 2019 2:14 am

Saira zaczesała jasne włosy za ucho. Patrzyła na Stayera i nie mogła się nadziwić, że ciągle się spotykają. Świat był wielki, a oni wpadali na siebie mimo to i to w dodatku w dość niebezpiecznych sytuacjach. Jakoś tak się zdarzało, że ładowali się w kłopoty dokładnie wtedy, kiedy ich drogi się krzyżowały. Chociaż Sairze zdarzało się wpadać w tarapaty i bez przyjaciół. Nie chodziło o to, że miała konfliktowy charakter, po prostu bardzo często była nie tam gdzie powinna, ale tylko w postaci hybrydy. Jakoś w postaci kotki radziła sobie znacznie lepiej. Była zwinniejsza i sprytniejsza, a przede wszystkim mniejsza, co sprawiało, że mogła ukryć się w każdej szczelinie.

- Czyli... - rzekła - Nuda. To tak jak u mnie. Życie kotki jest proste. Śpi, je, poluje, bawi się, ale życie kogoś, kto jest na wpół zwierzęciem, na wpół człowiekiem to inna bajka i często nie wiem co ze sobą zrobić. Siedzę okrakiem na płocie, jedną nogą w jednym życiu, drugą w drugim. I tak cały czas. Mam wrażenie, że wszystko co robię jest bezcelowe. Chciałabym... Chciałaby coś zmienić, tylko nie wiem jak. Ludzie wokół zakochują się, zakładają rodziny, mają dzieci. Mają cel. Inny kształcą się, by robić to co lubią, a ja? Nie mam pojęcia co lubię - wyznała.

- I wiesz, tak naprawdę to szlajam się po miastach, rozbijam po karczmach, piję, jem, bawię się, ale mam wrażenie, że moje życie przepełnia pustka - westchnęła.
- Nie masz takiego wrażenia? - spytała.
- Że życie przecieka przez palce, a my żyjemy z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, od zimy do wiosny, byle tylko przetrwać?
Avatar użytkownika
Saira
Kroczący w Snach
 
Inne Postacie: Niara, Villemo, Aruviel, Jasmina, Nani, Siren, Rumianek, Sauria, Nivalia, Anette, Azajasz, Alexander, Valerija, Katniss, Yvaine,
Rasa: Kotołak
Aura: Subtelna barwa cyny tli się pod filigranową płachtą szafiru. Obdarowuje ciepłem każdego kto jest ją w stanie dojrzeć, a także rozbrzmiewa już silniejszymi nutami tańczących płomieni. Zapach kociego futra jest dla wielu imponująco rozkoszny i idealnie współgrą z przyjazną wonią wilgotnej ziemi. Aksamitna powłoka wydaję się być bardzo delikatna. Gnie się na każde żądanie, zależnie od kaprysu. Należy także zwrócić uwagę na jej twardsze rejony czy też ostre brzegi. Pikantny smak lepi się kusząco do podniebienia, a czasem nawet zagości słodkością.
Wygląd: OGÓLNE:
Saira ma około trzydziestu lat, nie wie jednak o tym, że przeżyła aż tyle. Kiedy została znaleziona przez druida żadne z nich nie miało pojęcia ile dziewczyna wiosen przeżyła. Kotka nie pamiętała niczego ze swojej przeszłości stąd też nie ma pojęcia ile już żyje na tym świecie. Sama twierdzi, że ma ciągle 25 lat, na tyle też wygląda i tak się czuje. Jest ...
(Więcej)

Postprzez Stayer » Cz mar 14, 2019 10:46 am

Dokładnie, świat jest wielki. A on i tak zna tylko niewielki jego skrawek. Zdarza mu się podróżować, ale ostatnimi czasy... raczej robi to na już znanych sobie szlakach, czy trasach. Trafia do miejsc, w których już bywał. Sam nawet dobrze nie wie, kiedy zaczął się pod tym względem ograniczać. Kiedyś ciągle wyruszał w jakieś nowe regiony kierowany ciekawością, chęcią zobaczenia czegoś nowego. Spotkania nowych ludzi, czy wplątania się w jakieś nowe sytuacje... do dzisiaj nie jest w stanie uwierzyć w różne rzeczy, które ma za sobą, które przeżył. Niektóre z nich są jak z jakichś dziwnych opowieści. A mimo tego wszystkiego, ciągle na siebie trafiają. I łucznikowi to wcale nie przeszkadzało! Ba, nawet lubił te ich spotkania, chociaż ostatnie spotkanie nie było zbyt przyjemne, w końcu kotołaczka wtedy pożegnała swoją przyjaciółkę.
        —  Nuda? Tak... chyba tak. Każdy chyba potrzebuje jakiegoś celu. Zająć się czymś ze świadomością, że robi się to po coś więcej, niż po prostu przeżyć. W końcu co to za życie, kiedy żyje się tylko po to, żeby przeżyć? — Powiedział po wysłuchaniu Sairy, miała rację i nie omieszkał jej przyznać racji.
        — Miłość, rodzina, dzieci... — Popatrzył na rozmówczynię i uśmiechnął się delikatnie. — Chciałabyś? Założyć rodzinę, mieć dzieci? — Zapytał. On by chciał. Kiedyś na pewno. W końcu o wiele lepiej żyje się z kimś niż samemu. Lubi samotność, ale zawsze kiedy gdzieś podróżuje i widzi nawet starszych ludzi, którzy są razem bo się kochają, to... zazdrości im. Tego spokoju, miłości, spełnienia poniekąd. Rodzina musi być czymś fajnym, a sam własnej nie pamięta. W końcu w pewnym momencie jego życia, skupiło się ono na treningu, nauce i potem już na życiu z dnia na dzień. Czasem chciałby nie musieć niemalże codziennie walczyć o przeżycie następnego tygodnia. Chociaż o to akurat będzie ciężko. Musiałby znaleźć jakąś skrzynię ze skarbem, a takie rzeczy raczej nigdy nie kończą się długim i spokojnym żywotem.
        — Tak, masz rację. Tylko przetrwanie nas interesuje. Nie wiem jak Ty, ja się czuję przez to ostatnio coraz częściej zmęczony. — Powiedział szczerze. Nie pamięta nawet, kiedy ostatnio się przed kimś na tyle otworzył i czy w ogóle to kiedykolwiek zrobił. Ale zawsze wiedział, że kotołączka była dla niego kimś wyjątkowym, chociaż nie umiał tej wyjątkowości określić.
Avatar użytkownika
Stayer
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Cerau, Stayer, Srdan, Riordian,
Ranga: Łucznik
Rasa: Czlowiek
Aura: Aura jest dość słaba, jednak jej barwa na to nie wskazuje, albowiem ma odcień żelaza. Poświata ukazuje swój ametystowy blask, który magicznie migocze. Łatwo wyczuć mocny zapach wyprawionej skóry. W dotyku dość twarda, mimo to gnie się z łatwością. Jest przyjemnie gładka, jednak trzeba uważać na ostre wykończenia. Lepi się do podniebienia, pozostawiając trwały ślad.
Wygląd: Stayer jest dość niskim i niepozornym mężczyzną. Ma średniej długości brązowe włosy, opadające delikatnie na jego twarz. Jest dość szczupły, jednakże dobrze umięśniony. Jego oczy są brązowej barwy, patrzą na świat ze spokojem i cierpliwością. Twarz ma ziemistą, o wydatnych kościach policzkowych. Po jego ruchach można zauważyć, że to nie jest zwykły obywatel tylko ... (Więcej)

Poprzednia strona

Powrót do Menaos

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron