Coś kompletnie nowego.


Miasta Karnsteinu są istnym kotłem, do którego wrzucono wielość nacji i upodobań architektonicznych. Wystawne domy w kolorach purpury i złota sąsiadują tutaj z dzielnicami, w których budowle mają być przede wszystkim funkcjonalne. Proste domy ułożone wśród wąskich, równoległych uliczek, wyłożonych kamieniami, zamieszkiwane są głównie przez mroczne elfy, dla których przepych jest zbędny. Po przeciwnej stronie są budowle, które zaskakują dbałością o szczegóły. Kolumny z głowicami przedstawiającymi sceny z legend.

Postprzez Darasmir » So mar 19, 2016 11:09 pm

Równiny Theryjskie były bardzo specyficznym miejsce do życia dla smoka. Zwłaszcza dla Darsmira. Przyzwyczajony był do życia w górach, bądź w lasach, lecz tutaj zdawało się e nic nie ma poza, wielkimi, bezkresnymi... cóż. Równinami, jak wskazywała na to sama nazwa. Nie przeszkadzało mu to jednak znaleźć schronienia i tak teraz młody samiec leżał po skałami, skryty w cieniu, śpiąc za dnia, by jak to miał w zwyczaju: obudzić się w wieczorem. Przy sobie miał jedynie dwie rzeczy. Wór,  nieznaną zawartością oraz naszyjnik, wiszący na jego szyi. Sen smoka był dość głęboki. Nie spodziewał się by ktokolwiek go zaczepiał.
Ostatnimi czasami nie wiele robił. Przede wszystkim podróżował, p południowej części krainy, szukając czegoś do roboty. szczerze powiedziawszy miał swój plan działania, lecz nie mógł za żadne skarby znaleźć zasobów do ich realizacji. Brak zdolności do zmieniania się się w człowieka, nie ułatwiał sprawy gdy trzeba było zdobyć coś co tylko właśnie ludzie posiadają. Pozostawały mu tylko napady na karawany handlowe i temu podobne obiekty, w celu zdobycia tych środków. Nie było tto przecież jego winą że głupi ludzie zyli głupimi stereotypami i uciekali na sam jego widok. Debile.
Tymczasem smok spokojnie drzemał, z pełnym brzuchem, w pełni gotów w każdej chwili się obudzić.
Avatar użytkownika
Darasmir
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Smok
Aura: Silna aura o cynowej barwie, na której to migoczą srebrne błyski dając wyobrażenie nieba oblepionego gwiazdami. Pokrywa ją absurdalna w swych znaczeniach poświata, bowiem wciąż walczący obsydian niknie pod topazową siecią. Rozbrzmiewa dźwiękami trupich głosów, które po chwili toną w bezwzględnej ciszy. Pachnie istną mieszanką wielu zapachów przyprawiających o ból głowy. W dotyku twarda, ale przede wszystkim wywołuje ciarki na ciele swoją ostrością i przytłaczającą szorstkością. Jej piekielnie pikantny smak delikatnie lepi się do ust dając wrażenie jakoby cięła podłużnie język.
Wygląd: Darasmir jest pokryty dość dużą łuską barwy będącej połączeniem szarego i granatowego, które są w kształcie trójkątów o lekko
zaokrąglonych rogach. Ich wyjątkową cechą jest
to że nie przebije się przez nie nic co nie ma odpowiednich, magicznych właściwości. Sam smok osiąga od stóp do czubka łba jakieś dwa i pół metra.
metra gdy stoi na czterech łapach, ...
(Więcej)

Postprzez Martcan » So mar 19, 2016 11:41 pm

Młoda gadzina właśnie urządziła se przechadzkę, odkąd poznała człeka i panterocosia minęło troszkę czasu. Dalej jednak ta uporczywa rana na jej lewym ramieniu przeszkadzała, jej srebrna krew już zdążyła zaschnąć, co wyglądało jak długie tatuaże koloru srebra. I to ją drażniło, całkiem niedawno przemyła to miejsce i znów musiała się użerać z otwierającą się raną.
 Powoli wchodziła wyżej, a po pojedynczych skałach skakała niczym górska kozica, z gracją. Czasami stawała, żeby popatrzeć na świat z wysoka, smutno jej było, iż jej skrzydła były użyteczne tylko do szybkich ucieczek bądź krótkiego szybowania, które i tak kończyły się na poobijaniu ciała.
  W końcu weszła na tyle wysoko, że dostrzegła zarys sylwetki, zresztą bardzo dużej. Martcan ciekawa bardzo cicho podeszła, teraz widziała, że ta istota również ma łuski. Pierw miała ochotę dla zabawy pacnąć go w nos, ale kto wie jak większy, i silniejszy gad by zareagował na jej zaczepkę. Postanowiła usiąść, pomyśleć i przy okazji popatrzeć zaokrąglonymi źrenicami na śpiącego. Traf chciał, iż rana na ramieniu znów się otworzyła. Dobił ją jeszcze fakt wiatru, który znienacka postanowił ją zaatakować od tyłu, rozsyłając w powietrze charakterystyczny metaliczny zapach.
Avatar użytkownika
Martcan
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vladamere,
Rasa: Smokołak
Aura: Średniej siły emanacja jest oplatana srebrną nicią przyozdobioną o kobaltowe wstęgi, na tle cynowego odcieniu pokrywającego większości całą powierzchnię wygląda to nadzwyczajnie. Szmaragdowe światło otula całość swym przyjaznym blaskiem. Nieodłącznie towarzyszy jej wesoła melodia wywołująca uczucie spokoju i błogości. Niesie ze sobą woń mokrej ziemi. Powłoka twarda całkiem, dość odporna na zarysowania, dodatkowo gnie się łatwo, prezentując ostre zarysy, wyróżniające się wśród owej gładkości. W smaku zaś lepka usiłuje skleić wargi.
Wygląd: Martcan jest smokołakiem niewiele większym od dorosłego człowieka, posiada delikatnie długi i smukły pysk. Jej białka są koloru głębokiej czerni, natomiast źrenice są niczym złoto z dodatkiem czerwono — pomarańczowych kółeczek. Na kanalikach łzowych powstały długie czarne nitki wyglądające niczym czarne źródło czarnych łez, jej długie rogi są zakrzywione w dół. ... (Więcej)
Uwagi: Imię postaci wzięło się z połączenia krwawej i martwej
.
Krew smokołaczki różni się w zależności od tego z czym lub kim przebywa, ktoś o złym sercu będzie widzieć czarną jak ...
(Więcej)

Postprzez Dalaya » N mar 20, 2016 1:32 am

Dziewczyna runęła zmęczona na skałę. Nie zauważyła dwóch istot, które to miejsce już zajęły. Śpiący był wręcz tuż obok niej. Spojrzała na niego dopiero, kiedy jej kończyny zetknęły się z podłożem. -Przepraszam, ja nie zauważyłam. - odparła mimowolnie. W końcu jej zamiarem nie było budzenia stworzenia, a jedynie mały odpoczynek przed dalszą podróżą. W normalnych okolicznościach przemieniłaby się w człowieka i poszła spać, a jednak obecność tego gada budziła w niej ostrożność. Teraz analizowała, czy powinna odlecieć, lecz stwierdziła, że na to jest zbyt zmęczona, a póki ten gad jej nie atakuje, jest dobrze. W końcu nie musi mieć złych zamiarów. Cofnęła się jednak od niego, kątem oka szukając odpowiedniego miejsca na drzemkę, a drugim kątem mając baczenie na tego smoka. Szybko zauważyła małą, a raczej w sam raz dla niej szczelinę między skałami i zadowolona ruszyła w tamtym kierunku, nadal zastanawiając się, czy bezpiecznie będzie tutaj i czy zostawić smoczą postać.
Avatar użytkownika
Dalaya
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Arisa, Teyla, Cealia, Elleyna,
Rasa: Smokołak
Aura: Nieco silniejsza od przeciętnej aura o złożonej barwie, w której dominuje złoto wespół z cyną, głębiej przewija się też jednak żelazo przemieszane ze srebrem. Wydziela niezwykle mocną topazową poświatę. Szczególną uwagę w odczytywaniu tej emanacji przykuwa zapach - ciężki, męczący zmysły, egzotyczny niemalże - lecz czasem wydaje się, że to po prostu woń mokrej ziemi. Wokół słychać huk buzujących płomieni. W dotyku aura jest twarda, gładka i elastyczna, zarazem też ostra. Smakuje lepko, łagodnie i słono. Przebywając w jej pobliżu doświadczyć można suchości w ustach oraz nieznośnego gorąca.
Wygląd: Wysoka, szczupła dziewczyna o pięknych kształtach. Ma duże, piwne i gadzie oczy, które niekiedy przeobrażają kolor w złoty. Wzrok wydaje się
być
czujny i groźny. Ma podłużny owal twarzy, a łagodne rysy dodają jej wdzięku. Usta układają się najczęściej w lekkim uśmiechu. Jej rude włosy
opadają
łagodnie na ramiona. Są one lekko rozczochrane. Porusza się ...
(Więcej)

Postprzez Darasmir » N mar 20, 2016 2:23 am

Och, jakie to szczęście że mógł się wyspać! Jakież o przyjemne, gdy nagle wokół ciebie łażą jakieś stwory, hałasując i krwawiąc. 1/5 tego wszystkiego wystarczyłoby się obudził, tak więc jak można było podejrzewać, tak się właśnie stało.
smok uniósł gwałtownie łeb gdy usłyszał że coś skrada się do niego i przy okazji do jego nozdrzy dotarł zapach krwi. Zdziwiony że coś go niepokoi rozejrzał się wokół. To co zauważył zdziwiło go jeszcze bardziej. Przez moment patrzył się na bliższego smokołaka, po chwili przenosząc go na drugiego. Powtórzyło się to kilka razy, po czym w końcu oprzytomniał i warknął zdenerwowany. Wstał i przyjrzał się intruzom. Co zobaczył zdziwiło go jeszcze bardziej.
-Co? Czym wy jesteście? -zapytał się będąc w szoku widząc coś co wyglądało jak człowiek... ale taki smoczy. Ludzie-smoki? Co to ma być za abominacja?!?
Po chwili szoku dostrzegł ze samica się oddala. Tupnął łapą i rzucił do niej:
-Ty! Stój! Chodź tutaj!
Jeszcze raz przyjrzał się dwóm istotom które go niepokoiły.
-Czym wy jesteście? Co tu robicie?
Największa łuskowata bestia próbowała ogarnąć co się działo. Fakt że słońce mocno świeciło i był nieco zaspany, wcale mu nie pomagało. Pod łapą samca leżał worek pełen twardych przedmiotów. Samiec przyciągnął go do siebie, blisko i trzymał na nim łapę, ewidentnie o niego przywiązany.
Avatar użytkownika
Darasmir
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Smok
Aura: Silna aura o cynowej barwie, na której to migoczą srebrne błyski dając wyobrażenie nieba oblepionego gwiazdami. Pokrywa ją absurdalna w swych znaczeniach poświata, bowiem wciąż walczący obsydian niknie pod topazową siecią. Rozbrzmiewa dźwiękami trupich głosów, które po chwili toną w bezwzględnej ciszy. Pachnie istną mieszanką wielu zapachów przyprawiających o ból głowy. W dotyku twarda, ale przede wszystkim wywołuje ciarki na ciele swoją ostrością i przytłaczającą szorstkością. Jej piekielnie pikantny smak delikatnie lepi się do ust dając wrażenie jakoby cięła podłużnie język.
Wygląd: Darasmir jest pokryty dość dużą łuską barwy będącej połączeniem szarego i granatowego, które są w kształcie trójkątów o lekko
zaokrąglonych rogach. Ich wyjątkową cechą jest
to że nie przebije się przez nie nic co nie ma odpowiednich, magicznych właściwości. Sam smok osiąga od stóp do czubka łba jakieś dwa i pół metra.
metra gdy stoi na czterech łapach, ...
(Więcej)

Postprzez Martcan » N mar 20, 2016 9:36 am

Młoda dopiero po chwili widziała innego, dosyć podobnego mniejszego gada. Dla niej wyglądał inaczej, no ale ona nie była wcale lepsza. Nieco wystraszona, iż większy gad się poruszył zadając pytania, na które nie chciała odpowiadać, owinęła swoje ciało skrzydłami, siadła na ziemi i udawała, że jej nie ma.
  Była nieco poddenerwowana, dobrze, że nie pacnęłam go po nosie, jeszcze by było gorzej. Przeszło jej przez myśl, zawsze była większa od normalnego człowieka a on? Był znacznie większy niż jakikolwiek człek, jaki stanął jej na drodze. A jeszcze bardziej czuła strach, bo było dwóch nieznanych jej towarzyszy, śmiała się z siebie i tego, jak bardzo widać jej strach. Dosłownie jej skrzydła trzęsły się na wszystkie strony świata, przez lukę w swoim namiocie zobaczyła worek pod łapą większego, jednak wolała nawet na niego nie patrzeć. Ciekawość była na tyle wielka, że dało się dostrzec jej złote oczy, a nawet trochę pyszczka, który szybko chowała z powrotem.
Avatar użytkownika
Martcan
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vladamere,
Rasa: Smokołak
Aura: Średniej siły emanacja jest oplatana srebrną nicią przyozdobioną o kobaltowe wstęgi, na tle cynowego odcieniu pokrywającego większości całą powierzchnię wygląda to nadzwyczajnie. Szmaragdowe światło otula całość swym przyjaznym blaskiem. Nieodłącznie towarzyszy jej wesoła melodia wywołująca uczucie spokoju i błogości. Niesie ze sobą woń mokrej ziemi. Powłoka twarda całkiem, dość odporna na zarysowania, dodatkowo gnie się łatwo, prezentując ostre zarysy, wyróżniające się wśród owej gładkości. W smaku zaś lepka usiłuje skleić wargi.
Wygląd: Martcan jest smokołakiem niewiele większym od dorosłego człowieka, posiada delikatnie długi i smukły pysk. Jej białka są koloru głębokiej czerni, natomiast źrenice są niczym złoto z dodatkiem czerwono — pomarańczowych kółeczek. Na kanalikach łzowych powstały długie czarne nitki wyglądające niczym czarne źródło czarnych łez, jej długie rogi są zakrzywione w dół. ... (Więcej)
Uwagi: Imię postaci wzięło się z połączenia krwawej i martwej
.
Krew smokołaczki różni się w zależności od tego z czym lub kim przebywa, ktoś o złym sercu będzie widzieć czarną jak ...
(Więcej)

Postprzez Dalaya » Pn mar 21, 2016 12:23 am

Jakież to niekulturalne i bezczelne. Dalaya zmarszczyła zdenerwowana nos. -Proszę się zachowywać uprzejmiej, szczególnie w obecności pań. - uniosła dumnie pysk. -Jesteśmy smokołakami. Coś na kształt smoka. I człowieka. Zależy na co mamy ochotę, znaczy.... możemy przybrać daną formę. Chyba powiedziałam dobrze naszą definicję. - uśmiechnęła się do nieznajomej. -Leciałam sobie, ale poczułam zmęczenie i postanowiłam odpocząć. Więc... teraz pozwoli pan, że udam się w drzemkę? - w jej pytaniu pojawiła się nutka ironii, jednak dziewczyna nie miała zamiaru go rozgniewać, ale obrazić. Raczej, aby podkreślić niestosowne wcześniejsze zachowanie. Dalaya mimowolnie zerknęła na worek, który smok poruszył. Przez chwilę zastanawiała się, co tam może być, lecz szybko ta ciekawość minęła. Nie miała wścibskiej natury, a poza tym zmęczenie robiło swoje.
Avatar użytkownika
Dalaya
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Arisa, Teyla, Cealia, Elleyna,
Rasa: Smokołak
Aura: Nieco silniejsza od przeciętnej aura o złożonej barwie, w której dominuje złoto wespół z cyną, głębiej przewija się też jednak żelazo przemieszane ze srebrem. Wydziela niezwykle mocną topazową poświatę. Szczególną uwagę w odczytywaniu tej emanacji przykuwa zapach - ciężki, męczący zmysły, egzotyczny niemalże - lecz czasem wydaje się, że to po prostu woń mokrej ziemi. Wokół słychać huk buzujących płomieni. W dotyku aura jest twarda, gładka i elastyczna, zarazem też ostra. Smakuje lepko, łagodnie i słono. Przebywając w jej pobliżu doświadczyć można suchości w ustach oraz nieznośnego gorąca.
Wygląd: Wysoka, szczupła dziewczyna o pięknych kształtach. Ma duże, piwne i gadzie oczy, które niekiedy przeobrażają kolor w złoty. Wzrok wydaje się
być
czujny i groźny. Ma podłużny owal twarzy, a łagodne rysy dodają jej wdzięku. Usta układają się najczęściej w lekkim uśmiechu. Jej rude włosy
opadają
łagodnie na ramiona. Są one lekko rozczochrane. Porusza się ...
(Więcej)

Postprzez Darasmir » Wt mar 22, 2016 12:18 am

Och, odpowiedź zaskoczyła Darasmira, wprowadzając go w jeszcze większą konfuzję.  Wiedział o istnieniu łaków ale nie nic nie wiedział o smokołakach. Darasmir spojrzał się ostro na oba stwory i gdy zauważył że patrzą się na jego własność, warknął na nie groźnie.
-Skoro jesteście smokami, choć w części, możemy rozmawiać w tym języku -rzekł smok czystej krwi w czystym, smoczym języku. Uśmiechnął się do czegoś co teraz, jak doszedł do wniosku było jedynie podróbkami, imitacjami smoczej rasy. Uśmiech spełzł mu z pyska bardzo szybko, gdy coś co pachniało na samicę... samicę, tak, ekhem, taką smoczą... no w miarę... nieważne, posanowiło że go zostawi. Zrobił parę gwałtownych kroków w jej stronę, nachylił się nad nią i powiedział, starając się brzmieć jak najgroźniej jak potrafił:
-Nigdzie nie idziesz o ile ci nie pozwolę.
To powiedziawszy wycofał się kawałek, usiadł na trawie i zaczął się zastanawiać co ma zrobić z tym co miał przed sobą. Istoty przed nim go intrygowały, chciał się czegoś o nich dowiedzieć. Nie wiedział czego dokładnie ale ciekawość szybko nasunęła mu pierwsze pytanie, zadane oczywiście w smocvzej mowie:
-Jak staje się smokołakiem? Czy jest to gatunek? Co tu robicie? Czym się zajmujecie?
Pytania e były dobre na start, lecz ostatnie z nich miało już głębszy dla niego sens, a zwłaszcza dla jego planów. Co prawda chciał spokac sie w ich sprawie z jakimiś prawdziwymi smokami ale uznał że może i smokołaki się nadadzą.
Avatar użytkownika
Darasmir
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Smok
Aura: Silna aura o cynowej barwie, na której to migoczą srebrne błyski dając wyobrażenie nieba oblepionego gwiazdami. Pokrywa ją absurdalna w swych znaczeniach poświata, bowiem wciąż walczący obsydian niknie pod topazową siecią. Rozbrzmiewa dźwiękami trupich głosów, które po chwili toną w bezwzględnej ciszy. Pachnie istną mieszanką wielu zapachów przyprawiających o ból głowy. W dotyku twarda, ale przede wszystkim wywołuje ciarki na ciele swoją ostrością i przytłaczającą szorstkością. Jej piekielnie pikantny smak delikatnie lepi się do ust dając wrażenie jakoby cięła podłużnie język.
Wygląd: Darasmir jest pokryty dość dużą łuską barwy będącej połączeniem szarego i granatowego, które są w kształcie trójkątów o lekko
zaokrąglonych rogach. Ich wyjątkową cechą jest
to że nie przebije się przez nie nic co nie ma odpowiednich, magicznych właściwości. Sam smok osiąga od stóp do czubka łba jakieś dwa i pół metra.
metra gdy stoi na czterech łapach, ...
(Więcej)

Postprzez Martcan » Wt mar 22, 2016 5:35 pm

Samiczka z milczeniem spoglądała na tego gada, wychyliła swoją głowę i znów schowała z powrotem, słysząc ostry głos samca. Fakt, tamta ma nieźle wygadane i jakby nie obchodził ją on. Był taki duży, a jednocześnie mały, uśmiechnęła się, jednak zachowała to dla siebie, nie chciała nikogo denerwować, zwłaszcza tego dużego.
   W ogóle nie widziało jej się rozmawiać z nim ani z nią. Jeszcze ta zacznie ją olewać albo zrobi coś gorszego, natomiast samca kapkę się bała. Rozwinęła skrzydła i schowała je pomiędzy wymiarami, naprawdę była, ciekawa co tamta teraz zrobi, kiedy on tak nad nią stanął, potem usiadł i zadawał pytania. Pf, ona ma mu odpowiadać? W pewnym sensie wypadałoby, chociaż się przedstawić.
   Na czterech łapkach podeszła ostrożnie, niczym wystraszone zwierzę. Jej źrenice nieco się zaokrągliły, wyglądała prawie jak szczeniak. Chciała się przytulić do brzucha większego gada, co uczyniła, nie wiedząc, jak zareaguje na to wszystko. Tutaj to on był starszy, chyba. Więc czuła się nieco bezpieczniej.
Avatar użytkownika
Martcan
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vladamere,
Rasa: Smokołak
Aura: Średniej siły emanacja jest oplatana srebrną nicią przyozdobioną o kobaltowe wstęgi, na tle cynowego odcieniu pokrywającego większości całą powierzchnię wygląda to nadzwyczajnie. Szmaragdowe światło otula całość swym przyjaznym blaskiem. Nieodłącznie towarzyszy jej wesoła melodia wywołująca uczucie spokoju i błogości. Niesie ze sobą woń mokrej ziemi. Powłoka twarda całkiem, dość odporna na zarysowania, dodatkowo gnie się łatwo, prezentując ostre zarysy, wyróżniające się wśród owej gładkości. W smaku zaś lepka usiłuje skleić wargi.
Wygląd: Martcan jest smokołakiem niewiele większym od dorosłego człowieka, posiada delikatnie długi i smukły pysk. Jej białka są koloru głębokiej czerni, natomiast źrenice są niczym złoto z dodatkiem czerwono — pomarańczowych kółeczek. Na kanalikach łzowych powstały długie czarne nitki wyglądające niczym czarne źródło czarnych łez, jej długie rogi są zakrzywione w dół. ... (Więcej)
Uwagi: Imię postaci wzięło się z połączenia krwawej i martwej
.
Krew smokołaczki różni się w zależności od tego z czym lub kim przebywa, ktoś o złym sercu będzie widzieć czarną jak ...
(Więcej)

Postprzez Dalaya » Śr mar 23, 2016 8:09 pm

Przez chwilę odczuła strach, kiedy tak nad nią groźnie wisiał, ale powoli słowa docierały do niej. Najpierw delikatnie się uśmiechnęła, potem szerzej, a na końcu roześmiała się serdecznie, jakby opowiedział dowcip. -Tak jaśnie smoku. Trzeba było od razu powiedzieć, iż mnie potrzebujesz.- starała się mówić poważnym tonem, ale nie szło jej to najlepiej. Tak więc ułożyła się przed nim na brzuchu, łeb położyła na złożonych łapach i jedynie jasne oczy pilnie śledziły oba gady. Sama miała zamiar wypocząć i ruszyć w dalszą trasę. W każdym razie wzrok dużego gada przypomniał jej o pytaniach.
-Normalnie żyjemy jaśnie smoku. Ja stawiam na bycie człowiekiem, ale i ta postać się przydaje. Tyle wiem. Jak wstąpię do jakiejś biblioteki, poszukam książki o mojej rasie i jaśnie smokowi wezmę. A teraz pobawcie się, a ja chwilę zdrzemnę.- mruknęła, przez chwilę jeszcze układając się do snu. Kiedy stwierdziła, że jest wygodnie, zamknęła oczy pozwalając się porwać Morfeuszowi do swojej krainy.
Avatar użytkownika
Dalaya
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Arisa, Teyla, Cealia, Elleyna,
Rasa: Smokołak
Aura: Nieco silniejsza od przeciętnej aura o złożonej barwie, w której dominuje złoto wespół z cyną, głębiej przewija się też jednak żelazo przemieszane ze srebrem. Wydziela niezwykle mocną topazową poświatę. Szczególną uwagę w odczytywaniu tej emanacji przykuwa zapach - ciężki, męczący zmysły, egzotyczny niemalże - lecz czasem wydaje się, że to po prostu woń mokrej ziemi. Wokół słychać huk buzujących płomieni. W dotyku aura jest twarda, gładka i elastyczna, zarazem też ostra. Smakuje lepko, łagodnie i słono. Przebywając w jej pobliżu doświadczyć można suchości w ustach oraz nieznośnego gorąca.
Wygląd: Wysoka, szczupła dziewczyna o pięknych kształtach. Ma duże, piwne i gadzie oczy, które niekiedy przeobrażają kolor w złoty. Wzrok wydaje się
być
czujny i groźny. Ma podłużny owal twarzy, a łagodne rysy dodają jej wdzięku. Usta układają się najczęściej w lekkim uśmiechu. Jej rude włosy
opadają
łagodnie na ramiona. Są one lekko rozczochrane. Porusza się ...
(Więcej)

Postprzez Darasmir » Pt mar 25, 2016 12:37 am

Co a porażka. Darasmir spojrzał się z rezygnacją na samicę, która nie wykazywała nawet najmniejszej wiedzy o czymś tak bardzo podstawowym jak własna rasa. Niczym... niczym bezrozumny zwierz. Darasmir patrzył się na nią z rozczarowaniem w ślepiach i bez słowa przyjął to że teraz postanowiła usnąć.
Jednak bardzo się ożywił gdy coś nagle złapało go za brzuch. Wyskoczył nagle na bardzo imponującą wysokość. Po chwili opadł na ziemię i cofnłą ię bardzo zdziwiony o parę kroków wstecz. Dopiero po chwili dojrzał sprawcę.
-Ty! -wykrzyknął, będąc ogromnie skonfundowany i nie wiedząc co powiedzieć- Ty... co ty do cholery robisz?
Smok rozejrzał się na boki,nie do końca wiadomo z jakiego powodu, po czym jego wzrok znów utkwił w smokołaczce.
-Co ty odwalasz? Umiesz w ogóle mówić? -zapytał się nie bardzo wiedząc co jest nie tak z tymi stworzeniami. Jedne jest kompletnym ignorantem, a drugie... coś nawet nie umiał nazwać tej postawy czy też zachowania. Co tu się odwalało?
Avatar użytkownika
Darasmir
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Smok
Aura: Silna aura o cynowej barwie, na której to migoczą srebrne błyski dając wyobrażenie nieba oblepionego gwiazdami. Pokrywa ją absurdalna w swych znaczeniach poświata, bowiem wciąż walczący obsydian niknie pod topazową siecią. Rozbrzmiewa dźwiękami trupich głosów, które po chwili toną w bezwzględnej ciszy. Pachnie istną mieszanką wielu zapachów przyprawiających o ból głowy. W dotyku twarda, ale przede wszystkim wywołuje ciarki na ciele swoją ostrością i przytłaczającą szorstkością. Jej piekielnie pikantny smak delikatnie lepi się do ust dając wrażenie jakoby cięła podłużnie język.
Wygląd: Darasmir jest pokryty dość dużą łuską barwy będącej połączeniem szarego i granatowego, które są w kształcie trójkątów o lekko
zaokrąglonych rogach. Ich wyjątkową cechą jest
to że nie przebije się przez nie nic co nie ma odpowiednich, magicznych właściwości. Sam smok osiąga od stóp do czubka łba jakieś dwa i pół metra.
metra gdy stoi na czterech łapach, ...
(Więcej)

Postprzez Martcan » Pt mar 25, 2016 9:34 am

Gadzina niemalże zawału dostała jak to wielkie smocze coś podskoczyło, natychmiast się skuliła na ziemi, jakby mieć nadzieję na natychmiastowe zniknięcie. Szybko jednak postanowiła się ukryć za pyskatym, śpiącym gadem. Jak coś to zrobi jej za żywą tarczę, a co jej tam będzie szkoda obcego gada. Podbiegła za nią i ukryła się, czasami zerkała na dużego jaszczura, jakby bawiąc się w a kuku, tu jestem.
   Cóż więcej zrobić, ten ogromny gad patrzał na nią jak na chorego psychicznie, a kto wie, czy tak nie jest. Sama już nie wiedziała, co robi, czy jest dzień, czy noc. Czuła się taka samotna, brakowało jej rozmowy, chociażby z wrogiem, ale nie z nim ani z nią. Ten ją może zdeptać, a ta zignorować jak świętą krowę, która by chociażby zaczęła miauczeć i niczego nie zrobi. Popatrzała na śpiącą, czasami tykała ją nosem, nie ma spania, jestem tu sama, a ty śpisz. Machała ogonem na boki jakby był flagą na wietrze.


Nie chciała dłużej tu być, za dużo tu stresu i kto wie co ten gad zrobi. Po prostu niczym spłoszona sarna uciekła


Ciąg dalszy Martcan nastąpi
Ostatnio edytowano Pn kwi 11, 2016 6:24 pm przez Martcan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Martcan
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Vladamere,
Rasa: Smokołak
Aura: Średniej siły emanacja jest oplatana srebrną nicią przyozdobioną o kobaltowe wstęgi, na tle cynowego odcieniu pokrywającego większości całą powierzchnię wygląda to nadzwyczajnie. Szmaragdowe światło otula całość swym przyjaznym blaskiem. Nieodłącznie towarzyszy jej wesoła melodia wywołująca uczucie spokoju i błogości. Niesie ze sobą woń mokrej ziemi. Powłoka twarda całkiem, dość odporna na zarysowania, dodatkowo gnie się łatwo, prezentując ostre zarysy, wyróżniające się wśród owej gładkości. W smaku zaś lepka usiłuje skleić wargi.
Wygląd: Martcan jest smokołakiem niewiele większym od dorosłego człowieka, posiada delikatnie długi i smukły pysk. Jej białka są koloru głębokiej czerni, natomiast źrenice są niczym złoto z dodatkiem czerwono — pomarańczowych kółeczek. Na kanalikach łzowych powstały długie czarne nitki wyglądające niczym czarne źródło czarnych łez, jej długie rogi są zakrzywione w dół. ... (Więcej)
Uwagi: Imię postaci wzięło się z połączenia krwawej i martwej
.
Krew smokołaczki różni się w zależności od tego z czym lub kim przebywa, ktoś o złym sercu będzie widzieć czarną jak ...
(Więcej)

Postprzez Dalaya » Śr mar 30, 2016 9:49 am

Czyli się nie wyśpi. Otworzyła oczy i spojrzała na dziewczynę, która usilnie jej przeszkadzała. - No dobra.- powiedziała zrezygnowana i jej spojrzenie powędrowało tym razem na smoka. -Dziedziczy się to. Kiedyś tam odbył się pewien rytuał, w której tacy "wybrani" dostali smocze moce. Mam nadzieję, że jesteś zadowolony JAŚNIE SMOKU? - odparła widocznie rozdrażniona. Nie miała najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, ale i tak już nie miała najmniejszej szansy na wypoczynek. Nie przy nich. Tak więc Dalaya stwierdziła, że im prędzej powie, to co chce wiedzieć, tym szybciej zostawią ją w spokoju. Brak snu i zmęczenie wciąż dawało się jej we znaki, powodując że najmniejsza błahostka wprawiała ją w mocne rozdrażnienie, niemalże we wściekłość.
Avatar użytkownika
Dalaya
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Inne Postacie: Arisa, Teyla, Cealia, Elleyna,
Rasa: Smokołak
Aura: Nieco silniejsza od przeciętnej aura o złożonej barwie, w której dominuje złoto wespół z cyną, głębiej przewija się też jednak żelazo przemieszane ze srebrem. Wydziela niezwykle mocną topazową poświatę. Szczególną uwagę w odczytywaniu tej emanacji przykuwa zapach - ciężki, męczący zmysły, egzotyczny niemalże - lecz czasem wydaje się, że to po prostu woń mokrej ziemi. Wokół słychać huk buzujących płomieni. W dotyku aura jest twarda, gładka i elastyczna, zarazem też ostra. Smakuje lepko, łagodnie i słono. Przebywając w jej pobliżu doświadczyć można suchości w ustach oraz nieznośnego gorąca.
Wygląd: Wysoka, szczupła dziewczyna o pięknych kształtach. Ma duże, piwne i gadzie oczy, które niekiedy przeobrażają kolor w złoty. Wzrok wydaje się
być
czujny i groźny. Ma podłużny owal twarzy, a łagodne rysy dodają jej wdzięku. Usta układają się najczęściej w lekkim uśmiechu. Jej rude włosy
opadają
łagodnie na ramiona. Są one lekko rozczochrane. Porusza się ...
(Więcej)

Postprzez Pani Losu » So kwi 09, 2016 3:30 pm

        Irytacja Dalayi coraz mocniej dawała jej się we znaki - odpowiedziała na pytanie smoka, była jednak tak roztrzęsiona ze złości, że z trudem nad sobą panowała. Całą sobą pokazując, że ma zły humor i nie należy jej ruszać, położyła się i znowu spróbowała zasnąć, sen jednak nie nadchodził nawet gdy mocno zaciskała powieki i zasłaniała uszy dłońmi. Drażniło ją nawet to, że ktoś obok niej oddychał. W końcu nie wytrzymała. Wstała, złorzecząc pod nosem, po czym poderwała się do lotu. Nie miała wiele siły, wystarczyło jednak, że oddali się od tej dwójki, która skutecznie odbierała jej spokój i możliwość zregenerowania się przed dalszą podróżą.
Avatar użytkownika
Pani Losu
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa:
Aura: Nieznana.
Wygląd:


Powrót do Księstwo Karnstein

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron