Polowanie


Miasta Karnsteinu są istnym kotłem, do którego wrzucono wielość nacji i upodobań architektonicznych. Wystawne domy w kolorach purpury i złota sąsiadują tutaj z dzielnicami, w których budowle mają być przede wszystkim funkcjonalne. Proste domy ułożone wśród wąskich, równoległych uliczek, wyłożonych kamieniami, zamieszkiwane są głównie przez mroczne elfy, dla których przepych jest zbędny. Po przeciwnej stronie są budowle, które zaskakują dbałością o szczegóły. Kolumny z głowicami przedstawiającymi sceny z legend.

Postprzez Norr » Śr mar 05, 2014 10:08 pm

Zerknęła na niego z wyraźnym politowaniem. Ciekawość zabiła kota. Mężczyzna ów nieuchronnie zbliżał się ku spełnieniu tego przysłowia, bo Norr zaczynała powoli tracić już cierpliwość.

A to natręt...

Rapier pozostawał w tym samym miejscu, co był i jak na razie nigdzie się nie wybierał, ale ona zrobiła krok w tył, co by oddalić się od przeciwnika. Nie zamierzała znajdować się bliżej jak trzy, cztery, w porywach osiem stóp w odległości od niego. Zaczerpnęła oddech najspokojniej jak potrafiła, po czym rzekła z lekka zdegustowana:

- Zwiedza, jeśli jaśnie pan tak bardzo chce wiedzieć. - Postarała się, by słowa te brzmiały jak najbardziej naturalnie, a i też takie wyszły. Z nutą ironii, w stylu arystokratki, co to z pospólstwem rozmawiać nie chce. A taką właśnie w rzeczy samej była. - Co do zadawania pytań, to nie leży raczej w pańskim obowiązku odzywanie się za kogoś innego, jak mniemam. Takoż i proszę tego więcej nie robić, bo po łapach. - Tu już nieco zaostrzyła ton, co by wykazać swoje niezadowolenie.

Po chwili milczenia i analizowania sytuacji, ona zapytała:

- Pan, jak się domyślam, Piekielny?
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Śr mar 05, 2014 10:19 pm

Tylko gada, gada i gada pomyślał ze znużeniem. Chciało mu się zwracać gdy widział, jak ludzie się produkują by powiedzieć coś, co po chwili zastanowienia można by wysłowić w dwóch słowach. W tym przypadku: Pie***l się. Dziwne też, że ręka jej nie boli od trzymania tej igły na wysokości oczu. Współczuć jej mięśniom. Zwrócił też uwagę na jej ton. Nie wiem kim ona jest, ale chodź całkiem wychodzi jej granie szlachcianki to w życiu nie uwierzę, że nią faktycznie jest. Potarł brodę, uśmiechając się dwuznacznie.
  - Zwiedzanie. Kłamiesz, ale nieważne. Po pierwsze, nie jestem żadnym panem. Zwracaj się tak do kogoś kto lubi gdy łechta mu się dumę, ale w życiu do mnie. Nazywam się Slyn, jak i możesz mnie nazywać - zmrużył oczy. - Piekielny? Cóż, ciekawe ludzkie określenie. W niebie takich określa się innymi przymiotnikami, ale nie będę cię tym zanudzał. Tak czy inaczej, klasyfikuj mnie jak chcesz. Nadal nie odpowiedziałaś mi na pytanie.
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » Śr mar 05, 2014 10:44 pm

Prychnęła z najwyższą pogardą. Zarzucać jej kłamstwo?! Toż to nie do przyjęcia jest! Oburzające wręcz!

Jej ton jednak przepełniony był opanowaniem i chłodnym spokojem, gdy przemówiła:

- Tak impertynencka uwaga była zupełnie nie na miejscu, jaśnie panie. Jeśli o odpowiedź zaś chodzi, to otrzymał ją pan. A jeżeli nie zaspokoiła jakże piekielnej ciekawości, to już nie mój interes. Każdy ma problemy.

Za młodu wpojono jej zasadę, co by nie odwracać się do wroga plecami. W tejże chwili trzymała się owej, uparcie stojąc w tym samym miejscu, mając ogromne pokłady cierpliwości i wielką chęć utopienia tej przebrzydłej istoty w beczce z winem. Tanim, żeby nie było.

Rozum jednak nakazywał zachowanie ostrożności i zlekceważenie morderczych zapędów. Musiała mieć przede wszystkim oczyszczony umysł, maksymalnie skupiony na postaci Piekielnego oraz otoczeniu, w którym się znajdowali. Jedyne, co ją usatysfakcjonowało, to fakt, że poznała jego imię, bo dzięki temu miała większy wgląd w jego tożsamość, a i przez to zmyślniej mogła manipulować energią tego biednego stworzenia. Nie miała jak na razie pola do popisu, bo umysł zakazywał jej rozpraszania się, takoż i pozostało jej czekanie. W konflikt nie zamierzała się wdawać, ale z każdą chwilą wizja z rapierem w gardle tej istoty coraz bardziej ją kusiła.
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Śr mar 05, 2014 10:54 pm

Nie podobała mu się jej postawa. Pokazywała sobą iście szczeniacką naturę, tak często widywaną u młodych ludzi, pragnących udowodnić coś sobie lub innym. Chodź był kiedyś aniołem, nie pałał zbytnią miłością do dzieci. Po prostu nie lubił bachorów. Dlatego takie postępowanie lekko drażniło jego nerwy.
  Oparł się wygodniej na kamieniu, spoglądając na nią w milczeniu. Zastanawiał się nad powodem jej wrogości. Może miała kompleksy, albo spotkało ją w życiu coś, co...
 Nie umyślnie spowodował u siebie odruch wspułczucia. Zaklął w duchu nad swoją nieuwagą. To uczucie było nieprzyjemne. Gdy rodziło się w nim, stawiał przed sobą kolejne bariery, które powodowały u niego hamulce. Westchnął cicho. Czemu właściwie za nią poszedł? Mógł ją równie dobrze zostawić lub zabić, zanim by się zorientowała. Zaczynał powoli sam siebie nie poznawać.
  Rozbłysły mu oczy, a po chwili w duszy uśmiechnął się kpiąco.
  - Nienawidzisz mnie od chwili gdy mnie zobaczyłaś - stwierdził, ślizgając wzrokiem po uwalniającej się z niej aurze. - Nic ci jeszcze nie zrobiłem, a ty już marzysz o przebiciu mnie tą swoją igiełką. To chorobliwe, wiesz?
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » Śr mar 05, 2014 11:13 pm

- Takie trudne do zauważenia? - spytała sarkastycznie. - Wystarczy, że poszedłeś za mną, a moja nienawiść wzrosła. Północni ludzie mają przejawy ksenofobii, dlatego z wielką niechęcią opuszczają swoje ziemie i z ogromną satysfakcją nie wpuszczają na nie obcych.

Wzmocniła ukrywanie tożsamości. Zbyt wiele wywnioskował. Wolała nie dawać sama sobie w twarz, bo tak właśnie by się czuła, gdyby jej tak zwane słabości wykorzystane zostałyby przeciwko niej. Zastanawiała się nad powodem podążenia za nią Piekielnego. Wtem przypomniała sobie słowa: "Ciekawa moc".

Zastanawiające.

- Gówno - wyrwało jej się prosto z serca. Schowała zamaszystym gestem rapier. - Żegnam jakże ozięble.

Odwróciła się, chwytając zaraz za rękojeść noża, który schowany miała w rękawie (ostrożności nigdy za wiele). Cholernie wnerwiona, zdecydowanym krokiem ruszyła główną ulicą ku granicom miasta, puszczając w myślach prześliczną wiązankę zaadresowaną do niejakiego Slyna.
Ostatnio edytowano Cz mar 06, 2014 5:35 pm przez Norr, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Śr mar 05, 2014 11:39 pm

W tym momencie zawrzało w nim.
  - Więc trzeba było siedzieć na dupie w tym swoim śniegu i nie wychylać na zewnątrz - warknął, po czym ruszył w przeciwną stronę.
  Vashedan pomyślał ze złością, po czym rzucił przestrzennym pociskiem w zagradzający mu na drodze kamień. Fragment muru pęknął, posyłając okruchy we wszystkie strony.
 
   Opanuj się!!! krzyknął na siebie w duchu, uderzając głucho pięścią o cegły wieżyczki. Nie zapominaj co tu robisz. Trop. Znajduj. Zabijaj. Kup swój powrót. Oparł się plecami o ścianę, dysząc ze zmęczenia. Złap wszystkie dusze, żebyś mógł wrócić do... Zamarł, wpatrzony szeroko otwartymi oczami w słońce. Gdzie? Gdzie miałby wrócić? Na górę?! Ale po co? Co tam znajdzie? Nie zemści się, anioły zetrą go z powierzchni ziemi. Nie panując nad tym osunął się po ścianie w dół, do pozycji siedzącej. A może o to chodzi? O rozpaczliwą walkę i ostateczną śmierć? Ale w takim wypadku wróci z powrotem na dół, gdzie czeka go albo kolejna męczarnia, albo kolejny kontrakt.
  Załamał się, zdając sprawę z własnego tragizmu To błędne koło pomyślał. Obudziły się w nim ludzkie uczucia: Chciało mu się jednocześnie śmiać i płakać, żyć i umierać. A gdzieś w tym wszystkim była dziura, którą nie wiedział jak zasklepić.
  Ukrył twarz w dłoniach. To się u ludzi prawdopodobnie nazywało depresją. Ironia- anioł, doskonała istota, targana ludzkimi uczuciami. Było to dla niego nowe, czuł się z tym źle. Lecz siedząc tak, wystawiony na działanie wiatru, w końcu przypomniał sobie dawno zdobyte spostrzeżenie. Genialne uznał, pospiesznie wstając. Podszedł do łuku, rozciągniętego nad ulicą, stając mniej więcej po środku. Centralnie pod nim znajdowała się studnia. Powoli zanużył dłoń pod swoją koszulę, wyciągając na wierzch mały medalion. Zerwał rzemień i przyjrzał mu się z uwagą. Nie był ładny, żadna damulka w życiu nie chciałaby go założyć. Jednak dla niego nie pełnił funkcji ozdoby. W tym małym kamyku zamknięta była jego krew, anielska posoka. Przypieczętował nią swój los, kupując życie u diabła. Nie zwlekając z tym rzucił go w odmęty studni, mając nadzieję, że nigdy do niego nie wróci. Zdawał sobie sprawę, że z łowcy stał się zwierzyną, gdyż nie minie dużo czasu, nim tam na dole połapią się, że zerwał kontakt. Ktoś upomni się o jego duszę. Lecz w tej chwili nie przejmował się tym. Z prędkością światła znalazł się na brukowanej ulicy. Posłał dookoła siebie falę, szukając źródła magii dziewczyny. Postanowił jej pomóc. Tyle, ile się da.
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » Cz mar 06, 2014 10:41 pm

Brukowana droga, którą właśnie podążała, prowadziła najwyraźniej do fascynującego miejsca, bowiem większość stworzeń dwunożnych wybierało się w tym samym kierunku, co ona. Nie należało to do najprzyjemniejszych doświadczeń – za dużo ludu dookoła. Była otoczona... Na dodatek wznowić musiała iluzję. Czuła wręcz wstręt do gimnu, za wszelką cenę chciała wydostać się z tego tłumu.

Wtem stanęła jak wryta, odebrawszy dosyć nieprzyjemną cząstkę energii. Poczuła zapach spalenizny, tak bardzo drażniący jej nozdrza. Uniosła brew, słysząc odgłosy jakże nietypowe w tym pogodnym mieście - umarli. Omiotła błyskawicznym spojrzeniem ulicę, co by zorientować się w sytuacji, ale nikogo zgniłego nie przyuważyła. Bardzo ją to zaintrygowało.

Jej dłoń odruchowo wylądowała na głowicy rapiera, gdy rozglądała się za źródłem tej przedziwnej wibracji. Nie potrafiła go jednak wyczuć. I to ją zirytowało!

Jak raz żwawo ruszyła w drogę powrotną, niemalże kłusując, ku miejscu, w którym Piekielnego zostawiła na pastwę losu.

Jako że wysoki i nie najsmuklejszej budowy wypatrzyła go dosyć szybko, a z pomocą tego obrzydliwego smrodu nie mogła się pomylić, że to właśnie on jej szuka. Z dziką furią w oczach, wyjęła rapier i niemal rzuciła się na niego, ale natrafiła na ścianę, tak więc przygwoździła do niej mężczyznę, przykładając broń do kusząco odsłoniętego gardła natręta. Miała dosyć silny uścisk, jak na tak wątłe stworzenie.

- Po co żeś, ku**a, za mną lazł? - syknęła jadowicie, wpatrując się w niego z mordem w oczach.
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Pt mar 07, 2014 8:07 pm

Spokojnie spojrzał najpierw na błysk rapiera przy jego gardle, potem na rękę trzymającą ostrze, a na końcu ocenił postawę kobiety. Wysunięcie do przodu, lewa noga ustawiona pozioma. Trzyma równowagę pomyślał. Ciekawe, gdzie się tego uczyła.
 Przeniósł wzrok na jej oczy, nie spiesząc się.
 - Tak, nad twoim słownictwem też trzeba popracować - mruknął bardziej do siebie niż do niej, po czym dodał głośniej: - Nie wiem jaki jest twój problem, ale postaram ci się pomóc. Dostałaś właśnie swojego anioła. I tak,to oznacza, że masz przesrane, bo się łatwo od ciebie nie odczepię.
 Powiedziawszy to, przesunął się w przestrzeni z prędkością swiatła za jej plecy, uderzył ją we wrażliwą część łokcia, powodujące chwilowe odrętwienie, i lewitacją zmusił ostrze do rzucenia się do jego dłoni. Przeteleportował się kilka kroków w tył, uważnie obserwując zarazem ją, jak i ostrze. Przekręcił je tak, by promyk, który przecisnął się przez wysokie dachy, odbił od niego światło. Pokręcił głową z uznaniem, jednocześnie przestawiając całą swoją energię w pryspieszenie czasu swojej reakcji. Nie lubił wchodzić w ten stan, gdyż zauważał wtedy bardzo dużo szczegółów, głównie magicznych, co na szerszą skalę było irytujące.
 - Rapier musiał zrobić człowiek kochający swój zawód. Widzę godziny wykuwania pod troskliwym okiem, chodź nie sądzę by była to broń do walki na otwartym polu, nie mniej stanowi ciekawą linię obrony.
 Spojrzał ponownie na dziewczynę. Szał za trzy, dwa, jeden...
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » Pt mar 07, 2014 8:39 pm

Wszystko to stało się bardzo szybko, jednak jakoś zdołała zorientować się w sytuacji. Zniknąwszy sprzed jej oczu, Slyn pojawił się za nią, obezwładnił i przemówił, a w samej Norr krew zawrzała. Była bliska wybuchu! Nie odwróciła się, pozostała w tym samym miejscu, zaciskając z furii pięści i przywracając praktyczność łokcia. Na jej blade lico wstąpił róż, a to oznaczało, że naprawdę się wnerwiła.

Dziewczyna schowała dłoń w rękaw.

Z wyćwiczoną szybkością nienagannej jakości posłała ku aniołowi nóż, który w następnej chwili wbił się w udo niewdzięcznego Piekielnego. Wyprostowała się natychmiastowo; w jej dłoniach już znajdowały się kolejne dwa ostrza. Skupiła wzrok na mężczyźnie, starając się przebić przez jego aurę. Gówno to dało, spróbować warto było...

Podeszła doń, wyrwała z jego chciwych łap Svarta, po czym beztrosko ponowiła spacer, chowając rapier z powrotem do skórzanej pochwy. A żeby go pokręciło...
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Pt mar 07, 2014 8:50 pm

Spojrzał za nią, po czym wyrwał ostrze z nogi. Broń materialna miała na niego bardzo mały wpływ. W miejscu gdzie uprzednio tkwiła rękojeść kozika, teraz widniał rozmazany obraz. Westchnął cicho. Manipulująć przestrzenią, przywrócił kończynę do poprzedniego fizycznego stanu. Noże uniosły się w powietrzu, po czym podążyły za nim, gdy spokojnym krokiem zaczał podążać za dziewczyną.
 Jej aura słabnie zauważył, nie spuszczając z niej oczu. Gdy się gniewała traciła skupienie, stając łatwym kąskiem dla wielu istot magicznych. Żałował w tej chwili braku zdolności czytania w myślach - mógły się przy odrobinie wysiłku dowiedzieć o niej użytecznych rzeczy. A tak musiał ją irytować na ślepo.
  - Po co otaczasz się tą bańką? - zapytał, idąc przy niej. Zdawał się nie przejmować tym, że chciała go ukatrupić. - Nie rozumiem tego waszego zapału do nie ujawniania swojej tożsamości. Gdy ktoś będzie chciał to i tak odkryje kim jesteś. Do tego jesteś największą jędzą jaką dotąd spotkałem przez... - ugryzł się w język. - Więc nie sądzę, by ktoś z własnej woli chciał cię bliżej poznawać. No, chyba żeby go przypalać rozgrzanym żelazem, chodź i w to wątpię.
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » Pt mar 07, 2014 9:15 pm

Poprawiła szybkim ruchem kaptur i na powrót położyła dłoń na głowicy rapiera, wzrok kierując cały czas przed siebie. Przez pierwsze kilka chwil udawała, że go nie słyszy, ale delikwent tak się rozgadał, że nie sposób było go nie dosłyszeć. Jego głos jeszcze przez długi czas kołatał w głowie Norr. Dopiero, gdy zamilknął postawowiła sie odezwać.

- Sprawa pierwsza: ostrożność. Sprawa druga: jeśli już tak bardzo chcesz mi towarzyszyć, to rób to z odległości co najmniej czterech stóp. Sprawa trzecia: schlebia mi to. - Uśmiechnęła sie wrednie. - W dodatku, nie sądzę, byś musiał czuć się w obowiązku pomagania mi, mimo iż leży to w twojej upierdliwej naturze. Przedstaw mi łaskawie powód, jaki skłonił cię do takiego, a nie innego wyboru, bo wątpię, byś nie chciał czegoś wzamian za ową pomoc. Szczerze wątpię.

Zbliżało się popołudnie, a ona wciąż nie dotarła do celu. Piekielny coraz bardziej zagłębiał się w grobie, który sobie kopał przez tę natrętność.
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » Pt mar 07, 2014 9:34 pm

Parsknął śmiechem. Zastanawiał się, co musiało się stać w jej przeszłości by stać się takim wyrzutkiem. Zastanawiał się, ile może - albo chce - powiedzieć.
 - Po pierwsze: Dupa tam. Zachowując "taką"" ostrożność, do końca życia zostaniesz zgryzliwym wrakiem, w dodatku samotnym. Po drugie: Ta odległość mi odpowiada. I fakt, nie muszę się tak czuć, ale chcę. - uśmiechnął się na myśl jej rozgoryczonego westchnienia w duszy. - Poza tym nie leży to w mojej naturze, to dla mnie nowe. A powód? Miałem cię zabić, ale tego nie zrobiłem, i muszę teraz coś z tym fantem zrobić.
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » So mar 08, 2014 2:27 pm

- Było w drugą stronę pójść i problem z głowy - burknęła pod nosem. Po chwili dodała głośniej: - To znaczy, że do czynenia mam z upadłym aniołem. No, no! Nie czuję tego zaszczytu. I nie jest mi z tego powodu przykro. Gdyby jednak ów nie był aż tak upierdliwy, jak ten wrzut na zadzie, to może zmieniłabym zdanie. Choć nie sądzę, by zależało mu na mojej opinii, tak więc zdania nie zmienię.

Nie pokusiła się zaszczycić go spojrzeniem, bo i po co? Skupiała się przede wszystkim na iluzji, nie zwracając na anioła szczególniejszej uwagi. Ze swojej własnej, nieprzymuszonej woli postanowił jej pomóc, to niech teraz żałuje tego wyboru. Mógł sobie odpuścić.

Droga rozwidlała się przy podrzędnej karczmie, gdzie to same ochlapusy uczęszczały. Dziewczyna obrała ścieżkę na prawo, kierując się ku ogromnemu, bogato zdobionemu budynkowi z białego marmuru.

Uśmiechnęła się pod nosem, mierząc wzrokiem dom znajomego. Ten zacny człowiek często się przeprowadzał, ale nie dziwiła się z tego powodu, a wręcz rozumiała go jak nikt inny zapewne. Zatrzymała się przed czarną bramą, wysoką na siedem stóp, po czym obdarzyła Slyna podejrzliwym spojrzeniem.

- Chcesz mi pomóc? Proszę bardzo. Upewnij się, że nikogo w pobliżu nie ma, a potem dołącz. Bezgłośnie - dodała z naciskiem.

Bez większego wysiłku pchnęła stalową bramę, która w następnej chwili stanęła otworem i poczęła kroczyć ku drzwiom frontowym, zerkając co jakiś czas przez ramię na anioła.
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Postprzez Slyn » So mar 08, 2014 6:31 pm

Ramiona mu zadrżały z rozbawienia. Począł kroczyć w jej stronę. Gdy znalazł się za bramą, owa z hukiem zamknęła się, powodując silny podmuch powietrza. Spojrzał w górę, z niesmakiem obserwując dom, do którego się zbliżali. Tak, można go uznać ładnym, ale Slyn zdobył się tylko na przewrócenie oczami.
  Ktoś zadał sobie sporo trudu ozdabiając budynek. Musiała być to bogata osoba, patrząc na śnieżnobiały marmur warty fortunę, nie mówiąc o reszcie. Złocenia i cienkie szyby pięły się coraz wyżej, aż ku rdzawo czerwonemu dachowi. Ładny, ale słaby pomyślał. Spostrzegł, że ściany przechylają się lekko w prawo, co sugerowało opadnięcie fundamentów. Dodatkowo nie były one niczym wzmacniane, chodź dom był dość wysoki. Tylko czekać chwili, aż wszystko runie.
 Wzruszył ramionami, po czym podążył za dziewczyną, z każdym krokiem coraz bardziej stapiając się z otoczeniem. Gdy całkowicie przeniósł się do świata astralnego, zerknął na magiczny odpowiednik jego towarzyszki, po czym cicho się odezwał.
  - No nie stój tak, zapukaj. Często się tak zacinasz? Byłaś z tym u lekarza?
Avatar użytkownika
Slyn
Szukający drogi
 
Rasa: Upadły Anioł
Aura: Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.
Wygląd: Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i ...
(Więcej)

Postprzez Norr » So mar 08, 2014 8:27 pm

Odetchnęła głęboko, hamując mordercze zamiary.
- Przytkaj się łaskawie albo sam wylądujesz u lekarza, aniołku - poprosiła grzecznie, wycedzając przez zaciśnięte zęby.
Nie obnosząc się z taktem, przekroczyła próg pewnie i bez wątpliwości, tym samym wchodząc do eleganckiego holu. Ręcznie robione meble, zapewne na specjalne zamówienie gospodarza, idealnie wyczyszczone stały, lśniąc połyskiem. Na wysokim suficie zawieszony był kryształowy żyrandol, co według Norr było przegięciem i kiczem w najwyższym stopniu, bo ani to to praktyczne, ani ładne tak na dobrą sprawę. Zatrzymała się dopiero przy marmurowych schodach, spoglądając na ich szczyt. Zastanawiając się, kiedy gospodarz będzie tak łaskawy zorientować się, kto go nachodzi o tej porze, wstąpiła na pierwszy stopień.
Obejrzała się przez ramię na Slyna, ale jej oczom ukazały się tylko mahoniowe drzwi frontowe. Westchnęła z poirytowaniem.
Usłyszawszy kroki na piętrze, natychmiastowo zwróciła wzrok w tamtym kierunku, chwytając za rękojeść broni.
- Jesteś ostatnią osobą, której bym się tu spodziewał! - Tubalny głos wysokiego mężczyzny wyrażał raczej pozytywne emocje. - Jakieś problemy były z listem?
- Nie - rzuciła bezceremonialnie Norr. - Zaczęły się później. Co tu robisz, Gunnar? Nie do twarzy ci z luksusem.
Mężczyzna westchnął smętnie.
- Ech, uznałem, że przyda mi się odpoczynek. Wiesz, jak się jest naraz złodziejem, hazardzistą, dobrym sąsiadem, nauczycielem i zabójcą, to ciężko o chwilę dla siebie.
- A kim jesteś tym razem? - spytała, opierając się o barierkę ze skrzyżowanymi rękami.
Gunnar zaśmiał się pod nosem i z uśmiechem wyraźnie rzekł:
- Stolarzem.
- Stolarzem, powiadasz? I stolarza stać by było na taki dom?
- Ruinę - poprawił ją mężczyzna. - Odkupiłem to od jakiegoś polityka. Widać było, że chciał się tego pozbyć... Zgodził się na cenę, jaką mu zaproponowałem, czyli najniższą z możliwych. Jakiż wyraz radości zagościł na jego szczurzej twarzyczce! Pff, idiota.
Dziewczyna uśmiechnęła się do siebie, kręcąc głową. A sądziła, że już bardziej za nim tęsknić nie mogła!
Avatar użytkownika
Norr
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Naniria,
Rasa: Wiedźma
Aura: Aura o przeciętnej sile i bardzo wyraźnych kolorach srebra i złota, jej poświata zaś jest rubinowa. Wokół niej słychać brzęczenie, często rozmywającego się, jakby był złudzeniem. Wydziela woń pergaminu i kadzidła. W dotyku aura jest wyjątkowo giętka. Powierzchnia jest raczej gładka, choć posiada kilka nierówności, a jej krawędzie ostre. W smaku lepka i słodka.
Wygląd: Zdawałoby się, że ta wredna kobieta urodę ma przeciętną, jednakowoż, jakby się bliżej przypatrzyć, wygląd posiada dość nietypowy. Nic dziwnego, iż uważana jest za chorą, zważywszy na jej ekscentrycznie bladą skórę. Z racji niewiadomych jej włosy przybrały barwę szarego śniegu, ale wiadomo, dlaczego są takie krótkie — nieudana walka z nożyczkami. Oczy ma poniekąd ... (Więcej)
Uwagi: Jest wredna...

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Księstwo Karnstein

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron