[Strumień kręty i zawiły] Bratnia dusza


Kraina baśniowych stworzeń, gdzie mgliste polany i rozległe lasy zamieszkują majestatyczne pegazy i jednorożce, a gdzieś w głębokimi lesie spotkać możesz cudownie piękne, leśne Driady. To właśnie w tym lesie położony jest wielki Jadeitowy Pałac Królowej Driad i ich święte miasto ze Źródłem Nadziei i Ołtarzem Nocy.

Postprzez Hestia » Pn kwi 23, 2012 11:12 pm

Złotowłosa słodycz, radość, w oczach jasne zorze zrodziła, odziana dosyć skromnie w jedwab jasnosrebrzysty, brnęła w leśną głębinę, między dęby, leszczynę, paprocie, mchy, porosty. Poruszała się chwiejnym i z lekka ukośnym krokiem omijając korzenie które jakby na złość podstawiały jej nogę, wzrok niewiasty kołysał jak korabiem. Nagle leśna rzeczułka przecięła jasnowłosej drogę. Nad ruczajem wierzby sękate zwieszały konary srebrzyste, a postać przy strumieniu niewiastę zdziwiła. Dziewoja, widząc w oczach obcego wahanie, skinęła spoczywając wygodnie na obmytych głazach, wnet uśmiech zagościł na jej bladoróżanych ustach.
Avatar użytkownika
Hestia
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Ivorena,
Rasa: Fellarianka
Aura: Ciemna, bardzo silna aura bogata w doznania dla wszelkich zmysłów. Wśród wielu zróżnicowanych barw przoduje srebro przemieszane z kobaltem oraz niewielka ilość miedzi. Emanacja wydziela obsydianową poświatę, pachnie zaś miodem i kwiatami. Wokół słychać spokojną, głęboką melodię, niosącą ulgę dla skołatanego umysłu, zaś nieco ciszej rozbrzmiewa szelest liści. W dotyku aura gładka, bardzo giętka i o niezwykle ostrych krawędziach. Dość twarda. W ustach zostawia łagodny posmak, lepki i słodki, z lekko kwaśną nutą.
Wygląd: Z przypominającej maskę twarzy spoglądały bezwiednie oczy w purpurowych obwódkach ozdobione firankami rzęs gęstych i czarnych.
Ma ostre rysy twarzy o idealnych kościach policzkowych, osadzonych bardzo wysoko i szeroko, lecz delikatnych.
Jej szczęka jest mocno zarysowana, lecz kobieco subtelna.
Jej policzki były bardzo gładkie, a twarz wąska i gdy była bardzo poważna, jej ...
(Więcej)
Uwagi: Białogłowa w stanie permanentnego wzdechu.
W dawnych czasach ukrywała słomę wystającą z butów pod kosztownymi sukniami, obecnie przebiera się w jedwabne koszule przyozdobione fiołkami ...
(Więcej)

Postprzez Arven » Pn kwi 23, 2012 11:35 pm

Rudy zanosił się śmiechem parsknięć. Koń nie zwykł do podróży w ciasnych korytarzach. Drzewa, dość smukłe i rosłe zasłaniały większość krajobrazów, przede wszystkim horyzont. Arven nie zamierzał zgubić się w lesie, który przemierzył z każdego krańca na drugi. Miejsce znał doskonale. To tutaj odbywał pierwsze muzykalne pielgrzymki. Znakomite przygody opiewane w niesubtelnych pieśniach czynił dość często, o ile znalazł ku temu powód i przyczynę. Na ogół występy skutkowały jednoznacznie - ludzie zachwyceni, gawiedź upojona winem, rolnicy chętniejsi do roboty. To właśnie wieś Elf kochał najbardziej. Swojskie klimaty, zapach siana o poranku, krowy dające mleko czyste jak perła. Splendor wsi to więcej niż widły, świnioubój czy skrzeczące nad ranem kury. Koguty. Dla Arvena wieś była życiowym spokojem, majestatem i dostojeństwem, kompozycją doskonałą do której zawsze wracał.
Chybotał się na koniku. Rudy nie potrafił przejść przez rozpadlinę częściowo wypełnioną błotem i odpadkami po starym truchle niedźwiedzia.
- Przyjacielu! Hejże! Lepiej daruj sobie starania i znajdźmy inną drogę. Wujek Romi zapewne się za nami stęsknił. - rzucił w stronę swego wiernego rumaka, po czym zszedł z niego jednym nadzwyczajnie prędkim susem. Pewnym chwytem ścisnął lejce. Towarzysza podróży przeprowadził przez niewielką, zasłoniętą grzybami ścieżkę. Dawniej trakt handlowy wyglądał bardziej okazale. Teraz pozostały po nim tylko szatany.
- Im szybciej się dostaniemy do wuja, tym prędzej pokuśtykasz sobie po jego łąkach. Pamiętasz smak tamtejszej trawy?
Rudy, jakby w odpowiedzi, uderzył kopytem o ziemię. Raz, drugi. Stuk stuk. Trafił na kamień.
Małe skałki zaczęły się powtarzać. Tworzyły swoistą drogę o której Arven nic nie wiedział. Choć Las Driad był dla niego rzeczywistym domem, nigdy nie spotkał się z czymś równie... prozaicznym. Funkcjonalnym. Okrągłe, płaskie kamyki prowadziły w parów. Mała dolinka stworzona przez ściany pagórków drążyła w sobie jasnobłękitny strumień. Zawiła linia uderzała w większe skały jak i w mocarne korzenie gigantycznego dębu. Drzewo stało na środku kamiennego traktu. To po jego pniu część wody trafiała obficie w dalszą część lasu. Arven nie po raz pierwszy spotyka się ze zmyślnym systemem nawadniania zieleni.
- Ah! Przepraszam panią! - rzucił obłędnie uroczo, wpatrując się w przestrzeń między tajemniczą damą a drzewem - Czy jest może pani... tutejsza?
Avatar użytkownika
Arven
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Elf (z pochodzenia: Leśny)
Aura: Silna aura o cynowej barwie i szafirowej poświacie. Wokół niej słychać zmysłowe szepty, rumor spadających głazów i pojedyncze, głębokie tony. Wydziela delikatny zapach lasu i starych ksiąg. W dotyku jest gładka, ostra i giętka i w smaku kwaśna.
Wygląd: Arven jest .. słodki. Ma wyłącznie 169cm wzrostu, zatem nie cechuje się zbyt wysokim wzrostem. Jest natomiast bardzo piękny, wręcz emanuje
fizycznością dookoła siebie. Ma bardzo ukształtowane ciało, szczupłą sylwetkę pełną wdzięków i widoku niewinnego 18latka, który skończył dojrzewać.
Tuż za szpiczastymi krótkimi uszami opadają brązowo-blond włose kosmyki ...
(Więcej)

Postprzez Hestia » Śr kwi 25, 2012 9:19 pm

Złotowłosa pewnie przemierzała wyboistą, kamienną dróżkę i wsłuchiwała się w delikatne pędy drzew smagające jej ciało,  minęłaby las dziewiczy obojętnie, gdyby głos nie przerwał panującej wokół ciszy. Poszycie szeleściło, zdradzając każdy ruch nieznajomej postaci. W pobliżu sucha gałąź pękła z trzaskiem, zaraz potem rozległ się stukot ciężkich kroków. Kiedy znów cisza owinęła kniejo niewiasta zwinnie niczym kot podkradła się do źródła słów otrzepując z liści swą długą, białą suknie. Wyczuła też zdumienie istoty której oblicza ujrzeć nie mogła, gdyż skrywał je kaptur. Powietrze zapachniało jasnowłosej kwiatem. W oddali rozległy się nawoływania i pieśni ptaszyn. Niewiasta przystanęła. Przyglądała się z wytrawnym zachwytem i nieukrywaną fascynacją, wpatrując się w twarz skrytą  w cieniu kaptura.
- W istocie, tutejsza, czyżby drogi kręte znów położenie zmieniły? - uniosła kąciki ust bladoróżanych.
Avatar użytkownika
Hestia
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Ivorena,
Rasa: Fellarianka
Aura: Ciemna, bardzo silna aura bogata w doznania dla wszelkich zmysłów. Wśród wielu zróżnicowanych barw przoduje srebro przemieszane z kobaltem oraz niewielka ilość miedzi. Emanacja wydziela obsydianową poświatę, pachnie zaś miodem i kwiatami. Wokół słychać spokojną, głęboką melodię, niosącą ulgę dla skołatanego umysłu, zaś nieco ciszej rozbrzmiewa szelest liści. W dotyku aura gładka, bardzo giętka i o niezwykle ostrych krawędziach. Dość twarda. W ustach zostawia łagodny posmak, lepki i słodki, z lekko kwaśną nutą.
Wygląd: Z przypominającej maskę twarzy spoglądały bezwiednie oczy w purpurowych obwódkach ozdobione firankami rzęs gęstych i czarnych.
Ma ostre rysy twarzy o idealnych kościach policzkowych, osadzonych bardzo wysoko i szeroko, lecz delikatnych.
Jej szczęka jest mocno zarysowana, lecz kobieco subtelna.
Jej policzki były bardzo gładkie, a twarz wąska i gdy była bardzo poważna, jej ...
(Więcej)
Uwagi: Białogłowa w stanie permanentnego wzdechu.
W dawnych czasach ukrywała słomę wystającą z butów pod kosztownymi sukniami, obecnie przebiera się w jedwabne koszule przyozdobione fiołkami ...
(Więcej)

Postprzez Arven » Cz kwi 26, 2012 12:29 am

Konik zarżał wesoło. Pysk Rudego sięgnął wysoko, miażdżące siłą ząbki wyszczerzył w nienagannie uroczym uśmiechu. Zwierzę posiadało swój dziwny rozumek, dla Arvena jeszcze niepojęty. Koń patatajał w miejscu. Mocarne kopyta uderzały w kamienisty bruk starodawnej ścieżki. Częściowo pokryta trawą droga prowadziła do nikąd. Ślady urywały się gdzieś pod wielkim dębem. Resztki trasy wiodła przez rozpadlinę z niedźwiedzim trupem, zakątek porośnięty grzybami czy małe źródełko przy którym stała bogu winna dzieweczka. Arven skądinąd znał wygląd tutejszych mieszkańców. Powabna biała suknia zapewne okrywała nietęgie piękno wykute w skale najpoczciwszych rzeźbiarzy romansów. Materiał zapewne przeszkadzał w pieszych wycieczkach po lesie. Elf nie ukrywał, że intrygująca sylwetka niewiasty dała mu wiele do myślenia. Poprawił kaptur, zsunął go z głowy. Długie blond włosy rozlały się po bokach szyi i karku. Czerwony materiał szaty zatrzepotał, gdy Arven tylko przeszedł przez gąszcz pomniejszych krzewów. Skubnął z nich dwie maliny. Potulne w smaku owoce zjadł pospiesznie. Tuż po przełknięciu nawiązał lepszy, bliższy kontakt wzrokowy z tajemnicą krasawicą. Białogłowa raczyła się odpoczynkiem. Albo była duchem, który tylko czyhał na niewinne ofiary. W każdym bądź razie Arven podjął rozmowę. Z uśmiechem na ustach odparł:
- Tak jest, panienko. Ostatnie takie drogi prowadziły do najstarszych ruin moich miast... a teraz prowadzą w ślepy zaułek drzew, albo do samotnych panien.
Zaśmiał się potulnie, przytykając palce do ust nieco to stłumił.
- Idę w kierunku pobliskich gospodarstw... czy nie widziałaś może wielkiego młyna, tuż przy krystalicznej rzece? - spytał, choć miał pewne wątpliwości co do odpowiedzi - Zapewne nie raz byłaś poza lasem...Ah, przepraszam! Nawet się nie przedstawiłem. Jestem Arven, Bard z Pięknodrzewa.
Avatar użytkownika
Arven
Mieszkaniec Sennej Krainy
 
Rasa: Elf (z pochodzenia: Leśny)
Aura: Silna aura o cynowej barwie i szafirowej poświacie. Wokół niej słychać zmysłowe szepty, rumor spadających głazów i pojedyncze, głębokie tony. Wydziela delikatny zapach lasu i starych ksiąg. W dotyku jest gładka, ostra i giętka i w smaku kwaśna.
Wygląd: Arven jest .. słodki. Ma wyłącznie 169cm wzrostu, zatem nie cechuje się zbyt wysokim wzrostem. Jest natomiast bardzo piękny, wręcz emanuje
fizycznością dookoła siebie. Ma bardzo ukształtowane ciało, szczupłą sylwetkę pełną wdzięków i widoku niewinnego 18latka, który skończył dojrzewać.
Tuż za szpiczastymi krótkimi uszami opadają brązowo-blond włose kosmyki ...
(Więcej)

Postprzez Hestia » Cz lip 12, 2012 1:26 pm

Rumieńcem powlekły się jej śniade policzki kiedy kaptur nieznajomego zsunął się z głowy, ujawniając lico. Jej zamyślone, pełne purpurowej krwi usta rozchyliły się w młodym i szczerym śmiechu. Wśród tej wesołej przyrody i ona dziś także była wesoła.
Wszystko to rzucało jej w twarz falę dzikiej i przenikliwej woni. Młoda panna, której na chwilę twarz znieruchomiała, uśmiechnęła się znowu.
- Miło mi cię poznać, Arvenie, Bardzie z Pięknodrzewa. Jestem Hestia, bujny rumianek. Ten las przeżyna biały szlak, wąski i trochę zieleniejący od z rzadka porastającej go trawy. Tym właśnie szlakiem można dojść do bardzo czystej rzeki. Z obu stron szerokim pasem kwitną kwiaty, fioletowe przylaszczki, złote gwiazdki i kolorowe cynie. Jeśli tylko zechcesz zostanę twoim przewodnikiem. -
Z gry jej delikatnych rysów poznać można było, że dokładnie analizuje zgrabnego młodzieńca, uważnie przygląda się jego świeżej twarzy i trochę już smutnymi, ale pełnymi blasku oczami zastanawia się jak zatrzymać go przy sobie na dłużej jednakże było to niemożliwe, bowiem Hestia w zamyśleniu oddaliła się bez słowa. Pozostawiając młodzieńca w samotności. Pomknęła w niewiadome, swe zachowanie tłumacząc iż nie jest gotowa, by poznać czyjąś duszę dogłębnie. Wzrok elfa budził w niej smutek i żal będący istotą marzeń, których nie potrafiła spełnić.


Ciąg dalszy:<Hestia>
Avatar użytkownika
Hestia
Szukający drogi
 
Inne Postacie: Ivorena,
Rasa: Fellarianka
Aura: Ciemna, bardzo silna aura bogata w doznania dla wszelkich zmysłów. Wśród wielu zróżnicowanych barw przoduje srebro przemieszane z kobaltem oraz niewielka ilość miedzi. Emanacja wydziela obsydianową poświatę, pachnie zaś miodem i kwiatami. Wokół słychać spokojną, głęboką melodię, niosącą ulgę dla skołatanego umysłu, zaś nieco ciszej rozbrzmiewa szelest liści. W dotyku aura gładka, bardzo giętka i o niezwykle ostrych krawędziach. Dość twarda. W ustach zostawia łagodny posmak, lepki i słodki, z lekko kwaśną nutą.
Wygląd: Z przypominającej maskę twarzy spoglądały bezwiednie oczy w purpurowych obwódkach ozdobione firankami rzęs gęstych i czarnych.
Ma ostre rysy twarzy o idealnych kościach policzkowych, osadzonych bardzo wysoko i szeroko, lecz delikatnych.
Jej szczęka jest mocno zarysowana, lecz kobieco subtelna.
Jej policzki były bardzo gładkie, a twarz wąska i gdy była bardzo poważna, jej ...
(Więcej)
Uwagi: Białogłowa w stanie permanentnego wzdechu.
W dawnych czasach ukrywała słomę wystającą z butów pod kosztownymi sukniami, obecnie przebiera się w jedwabne koszule przyozdobione fiołkami ...
(Więcej)


Powrót do Las Driad

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron