Profil użytkownika Landaen











Brak Awatara

Ogólne

Potęga:
Imię: Landaen
Rasa: Człowiek
Wiek: 33


Aura

Dość słaba aura o cynowej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej nie słychać żadnego dźwięku, za to czuć wyraźny powiew chłodu. W dotyku jest twarda a w smaku kwaśna i ostra.


Wygląd

Landaen jest wysokim (188cm), szczupłym człowiekiem. Ma bladą cerę i czarne włosy, na czole ścięte równo tuż nad niemal czarnymi oczami, poza nim opadające na ramiona. Zawsze nosi na sobie rynsztunek, pod który przywdziewa błękitną tunikę. Jego chód jest mocny i stanowczy, mowa zaś rozważna. Jest dumny, wygląda na potomka szlachetnego rodu, chociaż na jego twarzy i dłoniach widnieją trudy prostej, ubogiej młodości.


Charakter

W młodości Landaen był wesoły i beztroski. Jego charakter zmienił się diametralnie po upadku Cytadeli Lodu. W gniewie stał się straszny, wrogów tępi z niezwykłą zawziętością. Jego pewność siebie sprawia, że nie uchyla się od żadnej walki. Ze wszystkich wartości najbardziej ceni sobie wolność, a każdego, kto próbuje go w jakikolwiek sposób usidlić, uznaje za wroga. Przyjaźń ceni sobie wysoko, chociaż nie zawiera jej pochopnie. Zdarza się mu też być aroganckim.

Atrybuty

Krzepa:Wytrwały, Odporny,
Zwinność:Zręczny, Szybki,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch,
Umysł:
Prezencja:

Cechy specjalne

Odporność na mróz [Z]Jako, żę Landaen przebywał długie lata na mroźnych terenach Północy, zimno mu nie przeszkadza.
Znajomość dziczy [Z]Nabyta podczas polowań urządzanych w młodości.
Orientacja w terenie [Z]Wrodzony zmysł rozwinięty podczas długich wędrówek.

Umiejętności

Walka dwoma ostrzami [M] Landaen przez wiele lat szkolił się w walce dwoma mieczami jednocześnie, w czym doszedł do perfekcji.
Uniki [M] W walce Landaen zawsze polegał bardziej na unikach niż blokach, a z biegiem czasu dzięki swej zwinności opanował je mistrzowsko.
Przetrwanie [O] Po upadku Lodowej Cytadeli Landaen musiał radzić sobie na pustkowiu, z czasem opanowując tę umiejętność całkiem przyzwoicie.
Jeździectwo [P] Landaen nie podróżował zbyt wiele konno, uznał jednak, że przydałoby się potrafić przynajmniej utrzymać w siodle.
Znajomość języków [P] Nabyta dzięki kontaktom z różnymi istotami.

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce

Magiczne przedmioty

Dwa bliźniacze ostrza emanujące bladym, niebieskim światłem. [ZAK]W m ieczach tych, otrzymane w Cytadeli Lodu, zostały przepełnione mocą porażania każdego wroga, którego by raniły, wspomnieniem mrozu Północy.
Czarna Róża [ART]Relikt Lodowych Elfów,wykonany z czarnego metalu niewiadomego pochodzenia, o nie odkrytym dotąd działaniu, jednakże bez wątpienia posiadający olbrzymią moc.

Towarzysz


Historia

Śnieg gęsto sypał tego dnia. Na śnieżne szczyty Fellarionu spadła kolejna porcja świeżego śniegu. Wszędzie biel.
Prawie wszędzie. Na jednej z przełęczy widniały czerwone plamy, niemal niewidoczne, bo przysypywane śniegiem. Plamy krwi. Ten szlak ciągnął się przez wiele sznurów, po czym urywał się. Na jego końcu leżał człowiek, cały odziany w błękit. Był nieprzytomny, z wielu ran na jego ciele sączyła się strumyczkami krew. Zginąłby niechybnie na tym mrozie. Jednak nie umarł.
Kiedy się ocknął, leżał na twardym kamieniu. Na ciele czuł miękkie bandaże. Ktoś opatrzył mu rany. Landaen próbował wstać, rozejrzeć się po jaskini, w której się znajdował.
-Leż spokojnie-poradził cichy, miękki, kobiecy głos. -Odpoczywaj.
-Landaen z wielkim wysiłkiem obrócił głowę w stronę, z której dolatywały słowa i zobaczył siedzącą na kamieniu kobietę. Elfkę. Miała piękną twarz o łagodnych rysach, bladą cerę i wściekle zielone oczy. Ubrana była w długą, różowawą suknię. Taki strój dziwiłby w górach, gdyby nie rząd runicznych symboli na mankietach i u spodu stroju. Kobieta była czarodziejką, co uzasadniało obecność kuli unoszącej się w powietrzu i emanującej blaskiem i ciepłem. A także to, że jeszcze żył.
-Kim jesteś? -Spytał ranny. -I dlaczego jeszcze żyję?
-Jestem Ailae.-odparła kobieta. -Czarodziejka. żyjesz, bo spotkałam cię na jednej z przełęczy i przeniosłam się z tobą tutaj. Opatrzyłam ci też rany, niestety klasycznie, bo nie jestem zbyt dobrą uzdrowicielką. Ty z kolei powiedz mi, jak się znalazłeś nieprzytomny i poraniony tak daleko od jakichkolwiek osiedli?
Landaen zamyślił się. Przypomniał sobie jak to było. Ale nie chciał o tym opowiadać.
-Nic nie mówisz?-zapytała czarodziejka. -Nie szkodzi. Poradzę sobie.
Wyciągnęła ręce w kierunku leżącego. W jego umyśle pojawiły się obrazy. Ailae też je widziała.

Wspomnienia z dzieciństwa przepływały szybko. Ledwie rozróżniał z migawek drewniany dom na Równinach Theryjskich, długie polowania urządzane w lesie, szkolenie na Łowcę przez rodziców-myśliwych, wreszcie ich śmierć i długą wędrówkę do krajów Północy. Tu obrazy w jego głowie zwolniły, wyraźnie ukazując przybycie do wznoszącej się na łagodnym stoku góry w łańcucha Fallarionu Cytadeli Lodu, warownej twierdzy Lodowych Elfów. Przez zaledwie kilkanaście sekund Landaen powrócił wspomnieniami do trwającego ponad dziesięć lat życia w twierdzy, zdobywania kolejnymi zasługami szacunku jej mieszkańców, lat treningu fechtunku, momentu mianowania na kapitana straży grodu...

Wreszcie obrazy zwolniły jeszcze bardziej, ukazując niedaleką przeszłość, zdradę jednego z mieszkańców Cytadeli, walkę o twierdzę. W umyśle człowieka na nowo pojawił się śnieg bielejący wszędzie dookoła twierdzy i srebrne mury odbijające jego olśniewający blask. Czarny dym wzbijał się znad budynków warowni, pożar wzniecony przez płonące pociski trebuszów rozprzestrzeniały na kolejne budowle. Na stali elficcy wojownicy, walcząc ze świadomością, że wkrótce muszą ulec...

On też tam był. Stał obok króla Rhirina, bezsilnie patrząc na zagładę, na wrogów wkraczających do miasta przez bramę otwartą przez zdrajcę. Przebijali się w ich kierunku, do Wieży Królewskiej, czyniąc masakrę po drodze.
Król wstał ze swego tronu rzeźbionego w czarnym kamieniu. Przez krótką chwilę patrzył na scenę masakry w fortecy, po czym odwrócił się od okna.
-Landaenie-przemówił po chwili. -Czeka nas zagłada. Jest nieunikniona. Ty jednak wcale nie musisz umrzeć.
-Nie zostawię cię teraz, królu.-odparł. -Zostanę z tobą do śmierci.
-Nie!-wykrzyknął Rhirin -Słuchaj! Mam dla ciebie ostatni rozkaz, ostatnie zadanie. -Mówiąc to władca sięgnął do ozdobnej sakwy i wydobył z niej różę z czarnego metalu, matową i, jak wyczuł, pulsującą mocą. -Weź tę Czarną Różę i uciekaj z Cytadeli. Musisz odkryć jej działanie. Nie pozwól, by dostała się we wrogie ręce! A teraz-idź!
Landaen ostatni raz spojrzał w twarz króla, skłonił się i wybiegł z wieży z mieczami w dłoniach. Para bliźniaczych ostrzy lśniła błękitem, kiedy zatapiał je w ciałach kolejnych wrogów. Wtedy cofnęli się, zdjęci grozą przed furią wojownika, a on uciekł z Cytadeli Lodu ulicami mokrymi od posoki. Był ranny, bez prowiantu i żadnego ekwipunku oprócz tego, co miał na sobie. Wyszedł z twierdzy, ostatni raz spojrzał na Wieżę Królewską i wkroczył w śnieżycę.

Wspomnienia zniknęły nagle jak zdmuchnięty płomień świecy. Znów był w jaskini, a przed sobą widział twarz Ailae. Twarz poważną i smutną. Spojrzała na niego z litością.
-Przykro mi, że musiałeś jeszcze raz przez to przechodzić.-powiedziała.
Nie odpowiedział. Po chwili czarodziejka kontynuowała:
-Twoją Czarną Różę już obejrzałam, jednak nie umiem ci nic o niej powiedzieć. Musisz znaleźć kogoś bieglejszego w sztuce magii. Ja ze swej strony mogę zaoferować ci tylko transport. Powiedz, gdzie chcesz się znaleźć, a przeniosę cię tam.
Landaen zastanowił się. I wypowiedział nazwę miejsca.

Dane gracza: Landaen

Nazwa użytkownika:
Landaen
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Wiek:
22
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
So mar 19, 2011 12:37 pm
Ostatnia wizyta:
Wt lut 25, 2014 6:48 pm
Liczba postów:
1 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
Ostatni post:
Prośby o sprawdzenie KP
N mar 20, 2011 6:33 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Księga Boskich Praw
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Prośby o sprawdzenie KP
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)

Podpis

Black is the rose that's now in my hand
black for the blood of the fallen
symbol of death will soon be reborn
into the life of my tears' fall...
reborn and grow!
cron