Profil użytkownika Lucan

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Lucan Moria
Rasa: Mroczny Elf
Wiek: 250 lat


Aura

Silna aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej czuć obecność czegoś obcego i niezidentyfikowanego, słychać rumor pękających skał oraz pojedyncze, głębokie tony. Wydziela delikatny zapach lasu. W dotyku jest giętka, ostra i gładka a w smaku słodka i lepka.


Wygląd

Lucan wygląda.
Trudno powiedzieć coś więcej na temat jego fizyczności, gdyż mało razy ją pokazuje czy traktuje w porządku.
Pierwsze co rzuca się w oczy po dostrzeżeniu sylwetki Elfa to jego ciemna karnacja skóry przypominająca nadchodzącą mroczną noc. Gdzieniegdzie poprzecinana śladami po ranach często chowa się w gęstych szatach, uniformach i ubraniach stworzonych z myślą o uczestnictwie w walkach. Moria jako spadkobierca spiczastych uszu ma długie, białe włosy sięgające karku, lecz grzywka utworzona wedle starodawnych fryzjerskich tajemnic zasłania jego prawe zielone oko wraz z częścią policzka, podbródka i szyi. Całą fryzurę mężczyzna trzyma w artystycznym nieładzie. Ubiera się jednak elegancko, a złoty kolczyk uczepiony lewego ucha poświadcza o znajomości mody.
Drugą sprawą jest postawa Lucana; chodzi zawsze wyprostowany. Dostojnym krokiem zwiedza kolejne części Alaranii pokazując się światu w całej okazałości. Większość powiada, że jako mag po przejściach jest przystojny, a blizny porozsiewane po ciele czynią z niego miłego dla oka twardziela. On sam natomiast mało kiedy na to zwraca uwagę. Wręcz ucieka od takich rzeczy.

Na utarczki słowne, czy ogólnie na zaczepki, odpowiada swoim słynnym lekko zachrypniętym głosem. Przypomina On przyjemne drapanie, mruczenie młodego niedźwiedzia i dźwięki Pustki wchłaniającej słuchacza w ciągu ułamków sekundy.


Charakter

Lucan to okropny indywidualista, który mało kiedy działa w grupie. Wychowany wśród ciemnic komnat Zakonu nauczył się odpowiedzialności, przystosowania do życia w cywilizowanych warunkach i rozsądku, więc mało kiedy można spotkać Maga, który nie działa logicznie. Kierowany jednak częściej sercem, niż umysłem, samemu sobie dyktuje zasady oraz regulamin własnego życia. Chodzi ścieżkami na których często stoi widmo niebezpieczeństwa, lecz charakter Morii definitywnie nie pozwala mu się go bać.

Elf należy do wojowników dumnych, lecz nie wyniosłych. Nie lubi chwalenia się ani pogardzania innymi, ale pozostawił trochę miejsca dla odpowiedniego dystansu do świata i wykorzystywania słabości innych. Trudno powiedzieć, by miał być Dobry lub Zły. Robi to, co dyktuje mu wewnętrzne ja, choć nie warto ukrywać, że jako surowy Mroczny Elf jest specyficznie troskliwy i opiekuńczy.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Wytrwały, Delikatny,
Zwinność:Bardzo zręczny, Szybki, Precyzyjny,
Percepcja:Dobry wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony węch, Wyostrzone czucie, Wyczulony na magię,
Umysł:Bystry, Ineligentny, Silna wola,
Prezencja:Ładny, Szarmancki, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Telepatia [M]Lucan kontaktuje się z istotami poprzez siłę umysłu.
Języki demonów [Z]Wieloletnie przebywanie z Morią zaowocowało rozumieniem mowy demonów oraz wykorzystywaniu jej.
Odporność psychiczna [D]Dzieciństwo spędzone pod jurysdykcją demona spowodowało, że Lucan odporny jest na różnego rodzaju psychiczne sztuczki do poziomu [A]

Umiejętności

Pływanie [P] Lucan uwielbia wodę, dlatego częstokroć odwiedza pobliskie akweny, aby móc cieszyć się pływaniem i nurkowaniem w głębinach.
Kreomagowanie [M] Mroczny Elf, jak to bywa wśród magów, nie jest tylko czarownikiem. Został odpowiednio wyszkolony do tego, by móc w pełni cieszyć się tworzeniem magicznych przedmiotów.
Demonologia [M] To jedna z niewielu wiadomych w życiu Moria. Skocentrowany wokoło Pustki, przyzywaniu i kontrolowaniu demonów zaskarbił sobie ogromne pułapy wiedzy na temat ich istot, świata w którym żyją i samej otchłani.
Wiedza Tajemna [M] Ze względu na to, że to Cecha Specjalna, warto wpisać ją także tutaj i odpowiednio ocenić. (wiadomo, dodatkowy bonus)
Pismo Runiczne [W] Umiejętność pisania runami, odczytywania ich i tworzenia jest wymogiem, jeśli ktoś chce tworzyć magiczne przedmioty.
Wiedza o duchach [O] Lucan uwielbia historie z innych światów, a także postacie i istoty żyjące w nich. Dzięki wiedzy o duchach zaznajamia się z nimi poprzez sekwencje rytuałów czy specyficzny kontakt.

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rozkazy
Dziedzina Demonów [M]Przykry wypadek w dzieciństwie zadecydował o przyszłości Lucana. Elf, skazany na wieczne towarzystwo istot z mrocznej otchłani, przez doświadczenie i lekcje nauczył się doskonale posługiwać magią przyzywania.
Dziedzina Istnienia [U]Lucan zaznajomił się z magią tworzenia, aby w odpowiednich sytuacjach i wymagających zdarzeniach miec dostęp do danego ekwipunku, przedmiotów itp.
Dziedzina Ziemi [A]Lucan uwielbia Ziemię. Czucie gruntu pod nogami to jego bycie sobą. Jako Mroczny Elf odnajduje się w manipulowaniu nią.

Magiczne przedmioty

Grzebień [ZAC]Zwykły, niby prosty grzebień, który po uczesaniu włosów sprawia, że ich właściciel czuje się rzeźki, młody.. pełen energii. Kondycją wraca do stu procent zdrowia.
Elficka Kosa [ART]Podarunek od nauczyciela łączy w sobie szyk, elegancję i potężną magię zamkniętą w ostrzu kosy oraz jej rękojeści. Dzięki niej czary (wykonywane WYŁĄCZNIE przez Lucana) są potężniejsze i silniejsze. Broń czerpie swoją energię ze Świata Magii z którym ma ciągły kontakt.

Towarzysz

Moria
Moria to część demona związanego z Lucanem. W świecie ludzkim przyjmuje on formę cienia Elfa. Potrafi mówić i atakować ludzi pojedynczymi długimi szpikulcami tak długimi, jak długi może być cień. Niezależny od jego woli.

Historia

Lucan urodził się... i tyle. Data i miejsce urodzenia nie istnieje w rubrykach ani katalogach archiwalnych. Nie znajdzie się go w bibliotekach, u lekarzy czy w spisach rodzinnych, gdyż te po prostu nie istnieją.


VALLADON
Od momentu zaistnienia na świecie Mroczny Elf nie miał dobrze. Pozbawiony opieki rodzicielskiej trafił do domu dziecka, gdzie tacy słabeusze jak Oni są wykorzystywani w roli niewolników i przybocznych służących. Niby to dobrze kształcony, i mając zapewnioną edukacyjną przyszłość, chłopiec rósł na zdrowego i pięknego Elfa, i choć o czarnej karnacji skóry, wpadał w łaski Ludzi prowadzących rodzinny przytułek dla opuszczonych dzieci. Jako jeden z sześciu wychowanków w wieku 7 lat został wybrany do eksperymentu magicznego, choć teraz, z odległości mijającego czasu, Lucan nazywa to sprzedaniem w ręce Czarnoksiężników. Za równowartość tuzina hardych, tryskających witalnością koni został oddany pod opiekę niejakiego Urraxerxesa, pustelnika i szaleńca w jednej osobie. Poczciwy starzec o długiej siwej brodzie potrzebował go jako własnego asystenta w magicznych próbach zdobycia trwałego śladu Pustki - być może przedmiotu, równie silnego co kosztownego, może nawet istoty, która oddałaby się pod rozkazy nie pod wpływem zaklęć, lecz własnej woli i pokory. Wielodniowe przygotowania do odprawienia odpowiedniego rytuału zakończyły się z nocą przesilenia letniego. Wtedy to, w chacie Urraxerxesa, odbyła się masakra. Kompletna.
W wyniku błędu w sztuce Mag otworzył portal przez który mogły przechodzić demony. Te większe, jak i pomniejsze odzwierciedlenia otchłani korzystały z możliwości przekroczenia Granicy, i choć natychmiast wycofywane przez resztki magicznych sił pustelnika, paru udało się pozostać wśród żywych. Jednym z nich był Moria.



NIEZNANE MIEJSCE
Potężny demon, obawiając się unicestwienia, tuż po przekroczeniu portalu do świata ludzi wniknął w ciało Lucana uważając, że nikt młodego słodkiego chłopca nie skrzywdzi. Jego siła oraz moc niewątpliwie przewyższała umiejętności Urraxerxesa, więc ten korzystając ze swoich znajomości wśród kręgów maginów, zamknął chłopca w wieży odosbnionej od cywilizacji i pozostawiony na pastwę żarłocznego potwora. Magowie zaangażowani w sprawę Lucana obiecali wieczne milczenie, natomiast samo dziecko usilnie badać i kontrolować, aby móc wyciągać większe informacje o świecie Pustki.

I tak mijały lata, dekady. Traktowany jak obiekt naukowy Mroczny Elf wyrósł w końcu ze starych łachmanów, nauczył się życia i traktowania gościa we własnym ciele. Nadal zamknięty w klatce zaklętej wieży postanowił uciec w czym pomógł mu bez wątpienia Moria. Obydwoje wykorzystali sytuację w której magowie musieli rozplątać go z grubych, wzmocnionych ładunkami energii łańcuchów. Kiedy tylko chcieli wykorzystać drzemiącą w środku nich agresję, zemścić się za zwierzęce traktowanie, nagle w wieży wybuchł pożar, a tuż za murami ziemia zaczęła wybuchać niczym miotana dziwnymi prochami krasnoludzkiego rzemiosła. Lucan nie chcąc znać powodu dziwnych anomalii runął ku rozpaczliwej ucieczce. Błądząc w korytarzach gigantycznej wieży-więzienia odkrył, że nie był jedynym przetrzymanym tzw.'testerem. Wśród pozostałych ofiar odnalazł pozostałą piątkę z sierocińca, którą uwolnił i z wszelką starannością odprowadził do bezpiecznego wyjścia - kanałów. Torując sobie drogę krwią zabijanych magicznych studentów dotarł na sam szczyt wieży, skąd mógł po raz pierwszy od 60 lat zobaczyć słońce, chmury czy nawet zwykłą trawę. Tam także doszło do ponownego spotkania Urraxerxesa. Starzec nie wyglądał jak dawniej. Jego twarz zniszczona przedłużanymi sztucznie latami zasłonięta była żelazną maską spod której jarzyły się białe jak śnieg oczy. I, jak wiadomo, w takich historiach nigdy nie dochodzi do happy endu. Między Lucanem, Morią i Urraxerxesem doszło do wielkiego pojedynku. Demon kompletnie opętał ciało Elfa czyniąc z niego własną marionetkę. W pewnym momencie walki obydwie strony odczuły obecność kogoś trzeciego, kto nadszedł niespodziewanie i niezauważalnie. Tajemniczy jeździec na czarnym trupim gryfie oślepił ich zabójczym, paraliżującym światłem.
Potem... potem Lucan stracił przytomność. Ostatnie co widział przed zamknięciem oczu to wspaniała, srebrząca się zbroja udekorowana runicznymi znakami Fellarianinów.


OSTATNI BASTION
Potężnym wojownikiem, który zaingerował w pojedynek między Demonem, a Magiem, okazał się być Thyleanelem III, jednym z arcymistrzów Wiedzy Tajemnej i założycielem Zakonu Pochłoniętych - stowarzyszenia zrzeszających ofiary potworów, głównie demonów, zjaw i duchów. Mężczyzna słysząc pogłoski o wykorzystywanym Mrocznym Elfie postanowił na własną rękę poszukać go i uwolnić nie tylko spod jarzma nieludzkich magów, ale również istoty z Pustki. Thyleanel, jak mawiał przed śmiercią, odpowiednio zajął się zwłokami zabitych czarnksiężników, a samego Urraxerxesa unicestwił odcięciem głowy. Demon natomiast, kiedyś nieodłączny partner ciała Lucana, również zginął torturowany magią odpędzania. Wdzięczny za ten gest Elf oddał mu swoje życie przyrzekając, że nigdy nie opuści Wybawcy, oraz że pragnie być jego uczniem.
I tak zaczęła się nauka Lucana w Zakonie Pochłoniętych, nadal otwartym i funkcjonującym w Ostatnim Bastionie.

GDZIEŚ... w wędrówce.
Lucan ma obecnie 250 lat. Nauczył się wszystkiego czego mógł, a wszystkie sekrety, które wyjawił mu Thyleanel, pozostawił dla siebie. W geście dziedzictwa nauki dostał od niego przepiękną kosę o długiej rękojeści, która - według legend i tradycji ludowych - należała do jednego z pierwszych Magów z rasy Mrocznych Elfów.

Dane gracza: Lucan

Nazwa użytkownika:
Lucan
Ranga:
Mieszkaniec Sennej Krainy
Inne Postacie:
Galanoth, Arven.,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
N lut 27, 2011 3:42 pm
Ostatnia wizyta:
Wt wrz 30, 2014 4:36 pm
Liczba postów:
119 | Znajdź posty użytkownika
(0.16% wszystkich postów / 0.05 posty dziennie)
Ostatni post:
[Siedem stóp pod bramą] Demoniszcze i Ona
Pt lip 05, 2013 2:15 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Czarna Wieża
(Posty: 61 / 51.26% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Wejście/Salon] Za wysokie progi
(Posty: 34 / 28.57% postów użytkownika)

Podpis

W nocy wszelkie doznania odkryć muszę... bo tylko nocą zmysły nie mamią ludzi.
cron