Profil użytkownika Leah

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Leah
Rasa: Elf
Wiek: Ponad 100


Aura

Słaba aura o barachitowej barwie i obsydianowej poświacie. Wokół niej nie słychać żadnego dźwięku. Wydziela delikatny zapach lasu. W dotyku jest giętka i ostra a w smaku łagodna.


Wygląd

Leah jest niewątpliwie piękną Elfką. Jej długie, kruczoczarne włosy błyszczą w słońcu, niczym poranna rosa na leśnych liściach. Oczy pełne bezkresnego błękitu oczarowały niejednego, a dla wielu stały się przekleństwem. Usta pełne a zarazem delikatne zapomniały już czym jest szczery uśmiech. Szpiczaste uszy, charakterystyczne dla jej rasy, dodają jej niewinnego uroku. Nie jest wysoką kobietą, lecz długość nóg pozwala jej nie tylko nabierać prędkości
podczas biegu, ale i używać ich w niecnych celach. Niezaprzeczalnym atrybutem Leah są jej piersi. Pełne, jędrne, które podkreśla zdecydowany, kobiecy
strój. Jest to szary gorset, opięty rzemykami na plecach, oraz czarne obcisłe spodnie, lekko już wytarte. W chłodne dni okrywa się szarym szalem, który
dostała od swej matki na ostatnie urodziny. Noem nosi biżuterię: kilka kolczyków, oraz naszyjniki i bransolety, które oznaczały przynależność do rodu
władców. Ma także tatuaż imitujący srebrny łańcuszek na prawym przedramieniu. Elfka jest naturalnie piękną istotą, także nie ma potrzeby używania
innych kobiecych ‘upiększaczy’.


Charakter

Lata młodości spędzone w krainie Alfheir ukształtowały jej buntowniczy charakter. Posiada zdolności niekiedy wzbudzające lęk, przez co ma problem z
przekonaniem do siebie innych ras. Nie jest raczej agresywna, chociaż walka zarówno wręcz jak i paranie się magią, nie są jej obce. Wszelkiego kunsztu
w tych dziecinach uczyła się od elfich mistrzów. Leah wierzyła, że kiedyś wszystkie rasy połączą się w jedną i stworzą świat nieskazitelnie czysty i wolny od wojen. Przekonania Noem uległy metamorfozie po wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. W pewien sposób poszukuje siebie na nowo, uczy się życia z dala od swoich współplemieńców. Największą wadą Elfki, a może i zaletą dla poniektórych, jest słabość do mężczyzn. Gdy się zakocha, niektóre z jej zmysłów słabną, przez co stara się unikać wchodzenia w jakkolwiek głębsze relacje z płcią przeciwną. Przywiązuje ogromną uwagę do tego co mówi i co robi.
Nigdy nie działa pochopnie, dogłębnie analizuje wszelkie możliwości rozwiązania sytuacji, w której się znajduje. Jedną z niewielu cech, które odziedziczyła po swych przodkach, jest psychiczna więź z naturą.

Atrybuty

Krzepa:Wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Bardzo szybki, Dokładny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Czuły nos, Czuły język,
Umysł:Pojętny, Błyskotliwy,
Prezencja:Piękny, Godny,

Cechy specjalne

Mowa zwierząt [Z]Leah potrafi porozumiewać się ze zwierzętami za pomocą pradawnego języka elfów
Leczenie ran [Z]Elfka posiadła zdolność leczenia drobnych ran zarówno swoich jak i innych. Używa do tego proszku stworzonego z kilku roślin. Przepisu nauczyła się od starej elfiej babci.

Umiejętności

Posługiwanie się łukiem [M] Lea perfekcyjnie posługuje się łukiem. Nauki tej umiejętności pobierała od najmłodszych lat swojego życia.
Skradanie się [W] Elfka ze względu na swoje leśne korzenie, doskonale odnajduje się w krytycznych sytuacjach na terenie lasu.
Jeździectwo [W] Leah od najmłodszych lat uczyła się jazdy konnej. Od tamtej pory nie rozstaje się ze swoim wiernym towarzyszem.
Pływanie [O] Lea w wodzie czuje się tak dobrze jak w lesie.
Zielarstwo [M] Prastara elfia nauka została jej przekazana przez babcię.
Szybki bieg [M] Leah z ogromną prędkością potrafi przemieszczać się zarówno po terenach nizinnych jak i po koronach drzew.

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce

Magiczne przedmioty

Towarzysz

Keyo
To biało czarny ogier, którego otrzymała na swoje 10 urodziny od ojca. Keyo był wtedy niewiele starszy od swej pani. Przemierzyli ze sobą już wiele tras i
pozostają nierozłączni. Leah ceni w swym towarzyszu to, że miewa swoje zdanie, często odmienne od niej. Nieraz wybawił ich takim postępowaniem z
tarapatów. Keyo wraz z pięknym siodłem otrzymał dar długowieczności.

Historia

Alfheir – mlekiem i miodem płynąca :

Alfheir, można by śmiało rzec, było miejscem jak z bajki. Większa część terenów pokryta lasami, wśród których bytowało miliony cudownych zwierząt.
Ktokolwiek nie przybył tu przypadkiem twierdził zgodnie ‘Kraina mlekiem i miodem płynąca’ .
Wśród gęstwiny drzew szumiały wodospady. A w jednym z nich zaś, pluskała się radośnie Elea. Była ona drobnym, wesołym elfiątkiem.
- Elea! Nie utop się! – krzyknęła z polany sąsiadującej z kaskadą starsza siostra.
- Przestań Leah, nie jestem już dzieckiem! – odkrzyknęła zbulwersowana elfka, chwytając kolejną rybę w dłonie. Noem kontrolowała sytuację znad
księgi,
którą kilka dni wcześniej otrzymała od babci. Był to poradnik magiczny elfów dla początkujących.
Niespodziewanie jej skupienie przerwał nieznajomy, który bezpretensjonalnie usiadł na skraju jej koca.
- A ty przepraszam, to kto? – zapytała dość niemiło.
Obcy miał na sobie długi płaszcz, co kłóciło się z żarem lejącym się z nieba.
- Ja tu nie jestem ważny, to ty z nas dwojga jesteś zdecydowanie bardziej interesującą postacią. – odparł, zaglądając jej głęboko w oczy.
Leah poczuła jak na jej twarzy pojawia się rumieniec. Odgarnęła rozpuszczone włosy za ucho i poczuła, że ono także jest gorące.
- Obserwuję cię dłuższy czas. W końcu zebrałem dość odwagi, by przysiąść na twym kocu i ci to wyznać. Uznaj ten dzień, za jeden z najważniejszych w
swoim życiu. Za ten, który je być może odmieni. – prawił romantyczne wyznania, nie odrywając wzroku od jej oczu. Amory przerwał przeraźliwy krzyk,
dochodzący znad akwenu.
- Elea! – zerwała się z koca nerwowo rozglądając się po wodzie. – Pomóż … - nie dokończyła zdania, bo gdy spojrzała na miejsce, gdzie siedział adorator,
zobaczyła tylko pusty koc.
Ruszyła pędem przed siebie, wskoczyła z pagórka prosto w błękit. Nerwowymi ruchami odgarniała wodę, by co chwilę nurkować pod jej taflę. Nigdzie
nie
było śladu jej maleńkiej siostrzyczki.
Chwytając powietrze i przecierając mokrą twarz, jej wzrok powędrował na leżące nieopodal pokrwawione skały.
Nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła.. I zapewne też nie chciała…
Ciało małej Elee znaleziono kilka godzin później, kiedy na poszukiwania wyruszyła gwardia straży oraz cała rodzina.
Pewność, że to właśnie ona, dał tylko naszyjnik zwisający na zmaltretowanym ciele.
Bądź co bądź nieznajomy miał rację…
Ten dzień naprawdę zmienił na zawsze życie Leah.


Granice Alfheir, tuż przed krańcem lasu …

- Leah stój! Przemyśl jeszcze raz to wszystko, nim do końca zbezcześcisz dobre imię swojej rodziny – prosiła rozemocjonowana, zakapturzona postać.
- Co ty możesz o mnie wiedzieć? – odparła zdenerwowana.
- Wiem więcej niż może ci się wydawać. Wiem, że twoja matka była córką Freir’a, władcy Alfheir’u. Wiem, że przez ciebie zginęła twoja młodsza siostra, a
także to, że nigdy nie byłaś zwykłym elfem.
- Skąd .. ? – nie dokończyła wyraźnie zdziwiona Leah, starając się zapanować nad swoimi emocjami.
- Nie ważne skąd, chcę ci tylko uświadomić, że jeszcze masz możliwość odwrotu, że jeśli nie przekroczysz wszelkich granic przyzwoitości i nie popełnisz
grzechów niewybaczalnych. Twoja matka wybaczy ci, wybaczy ci władca – przekonywał stonowanym głosem mężczyzna. - Będziesz mogła wrócić do
Alfheir i wieść życie takie, jak reszta twego rodzeństwa. Wiem, że jest ci ciężko, że w głębi serca żałujesz tego wszystkiego co się stało. Zrozum, że każdy z
nas błądzi i popełnia błędy, ale ma też możliwość ich naprawienia, poprzez wykorzystanie drugiej szansy. – uzasadniał swoje racje nieznajomy.
- Ty nic nie rozumiesz.. – odparła smutno, odsłaniając policzek, odgarnięciem włosów za ucho.
- Leah.. rozumiem wszystko, też kiedyś stałem na skraju .. i prawie spadłem. Ale ktoś mi pomógł, tak jak ja tobie, dziś chcę pomóc.- wpatrywał się w jej
oczy szczerym i niezakłamanym spojrzeniem.

Drżała, a w jej wnętrzu toczyła się walka. Część związana z domem, z rodziną pragnęła zostać i faktycznie rozpocząć wszystko na nowo. Jednak ta druga,
silniejsza połowa pragnęła uciec od tego, co tu się wydarzyło. Chciała zapomnieć o mężczyźnie, który omotał jej zmysły, serce i umysł tak silnie, że nie
dopilnowała swej młodszej siostrzyczki. Nie obroniła jej przed bezdusznym stworzeniem, które znęcało się przez wiele godzin, nad jej 5-letnim, kruchym
ciałkiem.
Leah zalewała fala wyrzutów sumienia. Wiedziała, że nie będzie w stanie rozpocząć normalnego życia z tą myślą. Czuła gotowość do odnalezienia
winowajcy i odkupienia tej straszliwej zbrodni. Wiedziała, że dopiero wtedy odzyska spokój ducha.
- Nie.. – wyszeptała. – Nie będę siedzieć bezczynnie. Nie potrafię tak. – odwracając się od rozmówcy, wsiadła na konia i ruszyła, nie oglądając się za
siebie.

Dane gracza: Leah

Nazwa użytkownika:
Leah
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
Lokalizacja:
Gdynia
Wiek:
31
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
So lut 12, 2011 8:19 pm
Ostatnia wizyta:
Pt mar 04, 2011 9:51 pm
Liczba postów:
5 | Znajdź posty użytkownika
(0.01% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
Ostatni post:
MG - czyli mistrz gry
Śr lut 23, 2011 6:25 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Szepczący Las
(Posty: 3 / 60.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Gdzieś na północy] Rozszalała zaraza.
(Posty: 3 / 60.00% postów użytkownika)
cron