Profil użytkownika Cahir

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Cahir
Rasa: Drakon
Wiek: 70


Aura



Wygląd

Widzisz wysokiego mężczyznę o niebieskich oczach, bujnych kruczoczarnych włosach średniej długości, niedbale odgarniętych do tyłu i krótkiej brodzie. Ma on atletyczną umięśnioną sylwetke. Na czole i lewym policzku dostrzegasz dość stare blizny. Jednak w powszechnym mniemaniu został by uznany za dość ładnego. Nosi także srebrny, okrągły kolczyk w lewym uchu i okrągły naszyjnik, w oczy rzucają sie 3 pierscienie które zdobią palce lewej dłoni. Widzisz że ma on na sobie dopasowany skórzany pancerz obszyty kolczugą i płaszcz z futrzanym kołnierzem. Spoglądając niżej dostrzegasz długi miecz, z głowicą w kształcie szponu, pochwa miecza zdobiona jest tłoczonymi wzorami przedstawiającymi ludzi w podróży, jest ona przytroczona do sporego pasa, zapinanego na ozdobną srebrną klamre w kształcie głowy kruka. Nosi porządne skórzane buty, wysokie do połowy łydki, zapinane na 5 pasków, przystosowane do długich podróży. Cały ubiór sprawia wrażenie bardzo praktycznego, jest lekko przybrudzony.


Charakter

Cahir z racji pochodzenia ma w miarę praktyczne podejscie do życia, nie widzi powodu w zaprzątaniu sobie głowy zbyt skomplikowanymi sprawami, mimo to często oddaje się marzeniom. Stara się w pierwszej kolejnosci zaspokoić podstawowe potrzeby swoje, lub grupy z którą podróżuje. Mimo to ma słabość do alkoholu, kobiet i odwiedzania rozmaitych karczm i podejrzanych przybytków, w których często powoduje mniejsze lub większe poruszenie, rzucając w towarzystwie wyszukanymi żartami i opowiadając historie i legendy poznane podczas niezliczonych podróży ze swoją kompanią. Czasem zdarzy mu się wywołać bójkę, celowo jak i przez przypadek, lub chwilowy brak taktu w rozmowie. Stara się on kierować hasłem "Chcieć to móć" więc próbuje zawsze realizować swoje plany, nawet pomimo wielu przeciwności. Uważa że nie potrzebne jest mu stałe miejsce zamieszkania, lubi za to zwiedzać świat i podróżować, dlatego całkowicie pasuje mu styl życia jaki prowadzi jego grupa. Bardzo bawią go wróżki i inne małe magiczne stworzenia, gdy dochodzi do spotkania z nimi, prędzej czy później wybucha śmiechem lub rzuca w ich strone rozmaite docinki, co oczywiście często wpędza go w kłopoty. Mimo wszystko można go opisać jako dobrą osobę.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Wytrwały, Nie do zdarcia,
Zwinność:Zręczny, Szybki, Dokładny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Czuły nos, Wyostrzony smak, Przytępione czucie, Pozbawiony zm.mag.,
Umysł:Pojętny,
Prezencja:Ładny, Szarmancki, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Smocze Oko [D]Cahir może przechowywać w nim wspomnienia, za jego pomocą wyostrzać swój wzrok, analizować okolicę oraz przewidywać skutki w przeciągu ułamków sekund. Podczas używania źrenica lewego oka zmienia się w gadzią, a same oko przybiera ognisty kolor
Smocza krew [D]Cahir jest odporny na ciepło, potrafi porozumiewać się z innymi drakonami za pomocą myśli. Przelewając swą krew w ciało człowieka jest stanie uchronić go przed śmiercią oraz zamienić w drakona.
Smocze Oko - Echa przeszłości [S]Cahir czasem doświadcza halycunacji, dzwiękowych jak i wzrokowych, związanych z masakrą w podziemiach i złem jakiego doświadczył, jest to nieodłączna część posiadania smoczego oka

Umiejętności

Jeździectwo [M] Koń
Powożenie [W]
Przetrwanie [W]
Polowanie [O]
Tropienie [O]
Handel [O]
Geografia [W]
Kartografia [O]
Władanie bronią [M] Miecz długi
Gra na instumencie [O] Lira korbowa

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Przez ponad 20 lat, ochrona i przeprawianie karawan przez wielką pustynie była dobrym źródłem zarobku, starczało na zaspokajanie podstawowych potrzeb, na zakup świeżego ekwipunku ,prowiantu i odpowiedniego wierzchowca, a także udawało się zgromadzić małą fortune. Nawet gdyby zdażył się atak który zmasakrował by obrońców i karawane, mnie by nie zabito. Nie zabija się człowieka który potrafi przejść przez pustynie...i przeżyć, nie tutaj. Tutaj taka osoba może czuć sié kimś ważnym, podróżujesz zazwyczaj pod osłoną ciena, w najlepszym wozie jaki jedzie w karawanie, ludzie dbają o to aby niczego nie brakowało, jedyne co musisz robić to wskazywać tym durniom drogę, bo bez twojej pomocy setki razy wjechaliby na ruchome piaski albo kręcili się w kółko. Mogłem liczyć na respekt i dobre traktowanie i nie musiałem obawiać się o swoje bezpieczeństwo.

Przynajmniej, aż do tych wydarzeń

Jechałem z składającą się z pięciu wozów karawaną transportującą broń, nic nadzwyczajnego, trase znałem dosłownie na pamięć, był to bardzo popularny szlak, który kończył się dosłownie na skraju pustyni, tam też zazwyczaj odbierałem złoto za przeprawe.
Wszyscy członkowie wyprawy byli uzbrojeni i wyćwiczeni w walce, wbrew pozorom nie była to rzecz powszechna. przeprawa przez pustynie przebiegła bez większych problemów. Jednak potrzebowałem po niej uzupełnić własne zapasy i chciałem odpocząć w miescie, więc naturalnie udałem się z karawaną do ich celu, miasta znajdującego się pare dni drogi od skraju pustyni. Po trzech dniach podróży dotarliśmy na miejsce ostatecznie zostawiając piaski za sobą. Średniej wielkosci miasteczko, otoczone było drewnianymi murami, było typową kupiecką mieściną, zazwyczaj na ulicach panował gwar i targowa atmosfera, jednak dziś, po raz pierwszy było ono wypełnione po brzegi uzbrojonymi podróżnymi, drużynami i karawanami, niedługo potem dowiedziałem się że to miasto było tylko punktem na uzupełnienie zapasów, a wszyscy ci ludzie zmierzali do Hamlet, małej posiadłości na odległej północy, świeżo odziedziczonej przez młodego hrabiego w spadku po jego przodku, który zaginął w tajemniczych okolicznościach jakiś czas temu. Hrabua ten podobno płacił śmiałkom złotem i klejnotami za odzyskanie cennych pamiątek rodowych z ruin, podziemi i okolicznych posiadłości, składających się na małe miasteczko,haczyk tkwił w tym że podobno w okolicy Hamlet roiło się od bandytów, w samych ruinach panowali nieumarli, okoliczne lasy były nawiedzone, a głębsze piętra podziemi pod ruinami opisywano jako miejsce do którego nikt przy zdrowych zmysłach nie zapuści się z własnej woli, dodatkowo nad wszystkim górowała omszała wieża z czarnego kamienia w której do czasu zniknięcia rezydował przodek możnego, a teraz nieliczni którzy o niej wspominali opisywali ją jako siedlisko niezmierzonego zła. Przynajmniej tak o tym miejscu mówili ludzie, a wiadomo że historie potrafią dużo zyskać po odwiedzeniu paru karczm razem z podróżnikami. Mimo to, dziesiątki podróżnych zmierzały tam wabione okazją łatwego zarobku, a całą otoczke podtrzymywali nieliczni ludzie wracający z Hamlet, których często można było spotkać na okolicznych traktach, ludzie ci wiezli na wozach spore majątki, chociaż wracający nie było zbyt odpowiednim słowem, gdyby dokładnie przyjrzeć się ludziom siedzącym na wozach i bryczkach, lub jadących konno na ich twarzach łatwo było dostrzec przerażenie i lęk, a w oczach czasem nawet szaleństwo, ci ludzie mimo zgromadzonego bogactwa nie wracali do domu zadowoleni. Oni uciekali.

Po rozeznaniu w mieście, a następnie krótkiej porannej naradzie lider karawany oznajmił że następnego dnia, biorąc dwa z naszych wozów, oni także ruszają na wyprawe po bogactwa Hamlet, dowiedziałem się też że wieziona przezeń broń była przeznaczona dla śmiałków ruszających szabrować okolice posiadłości razem z członkami karawany, z przedmiotów za które młody hrabia wypłacał posukiwaczom złoto, jednam niekoniecznie zamierzali dzielić się zyskiem z władcą ziem, wysłali zostali oni bowiem przez osobę, która tak samo jak hrabia, porządała starych rodzinnych pamiątek z okolic posiadłości. Znudzony perpektywą powrotu do żmudnego i powtarzalnego przeprawiania się przez pustynie, przystałem na propozycje dołączenia do ich wyprawy. I tak oto, dysponując dwoma wozami, uzupełniliśmy zapasy i wyruszyliśmy niedługo po wschodzie słońca, przez główną brame , na wyprawę drogą w stronę Hamlet, zostawiają za sobą miasto szliśmy poszukując bogactwa, i nie wiedząc że śmierć jest najsłodszą rzeczą którą możemy znaleźć w tym przeklętym przez boga i zapomnianym przez ludzi miejscu.

Trafilismy tam starym traktem, wił się niepokojaco niczym jadowita zmija przez, zapuszczoną okolice prowadzac tylko do bardziej pronurych miejsc, można było mowic o zepsuciu, ktore przenikneło omszały bruk, stara droga sprawiała wrażenie, jakby chciała zaprowadzić nas prosto do piekla, jednak moze w tej ziejacej otchłani, jaka malowała się nieubłaganie na horyzoncie, znajdziemy szanse na lepsze życie.
Hamlet skąpane w blasku zachodzącego słońca sprawiało wrażenie większej dziury, niż z początku myśleliśmy, dzieliły nas już od niego nie całe dwie godziny drogi, cała osada znajdowała się w małej dolinie, pośród niewielkich wzniesień. W drodze do niej zostaliśmy zaatakowani przez grupę bandytów, z którą uporaliśmy się bez większych kłopotów. Gdy dotarliśmt do miasta, rozczarowanie było chyba najlepszym uczuciem jakie towarzyszyło nam podczas patrzenia na te kilka budynków, które składały się na Hamlet, zaniedbanych i brudnych od ziemi koloru kilkudniowego trupa, nawet trawa i rośliny w tym ponurym miejscu zdawały się ostatkiem sił trzymać przy życiu. Dostrzegliśmy karczme, w której oknach tliło się światło, a z komina wydobywała strużka siwego dymu. Małą kaplice, z przepełnionym cmentarzem nieopodal, na którym para osób bezceremonialnie wrzucała kolejne bezimienne truchło do pośpiesznie wykopanego dołu, jakich wiele było nieopodal. na środku posiadłości znajdowała się studnia, dookoła której rozlana woda z nieudolnie przenoszonych wiader stworzyła istne bagno, a końske i psie odchody, które mieszały się z nim pewnie od długiego czasu, urozmaicały ten obraz rozpaczy odpowiednim dla niego zapachem, w tej burej mieszaninie leżał na wpół martwy pies, próbujący ostatkiem sił chłeptać brudną i zanieczyszczoną wodę, która zgromadziła się w odcisku końskiego kopyta, pies ten, był taki sam jak całe to miejsce, brudny, chory i umierający.

Dane gracza: Cahir

Nazwa użytkownika:
Cahir
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Płeć:
Mężczyzna
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
N sty 27, 2019 4:37 am
Ostatnia wizyta:
N lut 10, 2019 5:00 pm
Liczba postów:
0 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
cron