Profil użytkownika Vera

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Vera Claire Minova
Rasa: Elf górski
Wiek: 30 lat


Aura

Magiczne błyski tej subtelnej emanacji w jednej chwili, jak za sprawą zaklęcia, zabiorą Cię do zaczarowanego świata spokoju i ukojenia. Zatopią zmysły w dojrzałej poświacie barwy ametystu, zwinnymi smugami tańczącej do niesłyszalnych melodii. Potoki czystej miedzi o licznych odcieniach spłyną miękko po puszystych cynkowych dywanach gościnnego domu; oblepią Twe dłonie i stopy ujmującym ciepłem, po czym zaproszą do środka. Tam, w spokojnym blasku wnętrza czekają na stole skrzypce, najpiękniejsze jakie tylko szósty zmysł może pozwolić nam dostrzec; o strunach ostrych i stanowczych, a powierzchni gładkiej i lśniącej. Lecz podłoga ugina się pod stopami, jakby nie chciała pozwolić podejść bliżej. Instrument jest zbyt cenny, zbyt delikatny, by obca ręka mogła go dosięgnąć. Lecz na pocieszenie przez otwarte okno wpada do pokoju szczery zapach górskiego, iglastego lasku, by przynieść ze sobą kwaśno-gorzkie nuty o łagodnym posmaku i pożegnać Cię nieśmiałym, choć przecież wyobrażonym uśmiechem serdecznej natury.


Wygląd

Vera jest ładną, dojrzałą kobietą, a przez elficką urodę odziedziczoną po rodzicach można nawet określić ją mianem pięknej. Gdyby była człowiekiem, wyróżniałaby się z tłumu przede wszystkim bardzo smukłą figurą. Jej talia należy do rodzaju tych, które w romantycznych książkach określa się jako “kibić” i opisuje jako tak wąskie, że mężczyzna o dużych dłoniach mógłby je objąć. Do tego dochodzi stosunkowo drobna klatka piersiowa i wąskie biodra, które jednak są odpowiednio zaokrąglone. Gdyby była człowiekiem, mogłaby się wydawać “patyczakowata”, jednak elfickie geny sprawiły, że ma długie, smukłe nogi, wąskie stopy i szczupłe ręce, przez co całe ciało jest idealnie proporcjonalne. Claire ma nieco ponad pięć i pół stopy wzrostu, a więc nieco mniej niż typowy przedstawiciel elfów górskich. Nadal jednak jest wyższa niż część ludzkich kobiet.
Wszystko w ciele Very przywodzi na myśl artystkę. Ma długie palce idealne do przebiegania po strunach skrzypiec, kruche nadgarstki i delikatne przedramiona. Jej łopatki są lekko wystające, a szyja wdzięczna jak u baletnicy. Nawet jej twarz, lekko pociągła, o szpiczastym podbródku i wystających kościach policzkowych jest twarzą artystki. Ma prosty, zadarty na końcu nosek, szerokie usta i szczery, odrobinę nieśmiały uśmiech. Jej oczy są duże, o pięknym, lekko migdałowym kształcie. Otacza je wianuszek czarnych rzęs, a pod dolnymi powiekami widnieją niewielkie cienie. Są one związane z okresowymi problemami ze snem, ale zamiast szpecić, nadają dziewczynie lekko melancholijnego uroku. Same tęczówki mają zaś niespotykany kolor, który pojawia się zazwyczaj tylko w książkach. Fiołkowy w wykonaniu Very to subtelne połączenie bladego błękitu i jasnego fioletu. Barwa ta przywodzi na myśl mgły osadzające się wczesnym świtem na wrzosowisku. Jedynie wokół źrenic kolor zagęszcza się nieco, przybierając intensywniejszą, ciut bardziej fioletową barwę.
Skóra elfki nie jest tak blada jak to zazwyczaj bywa u elfów górskich - jej odcień przypomina lekką opaleniznę, utrzymującą się nawet zimą. To najprawdopodobniej zasługa domieszki krwi elfów pustynnych, które w przeszłości pojawiły się w jej rodzinie.
Vera ma kasztanowe włosy sięgające ramion, kręcące się w duże, rozsypane w nieładzie loki. W słońcu można w nich ujrzeć złotawe odblaski. Uszy skrzypaczki są dosyć długie, nawet jak na elfa, cienkie i szpiczasto zakończone. Nawet one jednak cechują się pewną subtelnością, właściwą całej kobiecie.
Claire nosi najróżniejszego rodzaju tuniki, zazwyczaj połączone z wąskimi spodniami i różnokolorowymi chustami. W jej ubraniach przeważają odcienie szarości i błękitu, ale znajdzie się tam również oberżyna, czerwień, brąz czy zieleń. Na koncerty ubiera się elegancko, jednak na codzień przedkłada wygodę nad zbytnią szykowność. Bez względu jednak na to, czy ma na sobie słonecznikową sukienkę i słomkowy kapelusz czy prosty, czarny sweter i spodnie, bez zastanowienia da się w niej wyczuć artystyczną duszę. Drobne ozdoby, chustki i wzory oddają wewnętrzną harmonię właścicielki.
Głos Minovy to melodyjny mezzosopran, który w śpiewie osiąga zarówno ciepłe, niskie tony jak i wysokie trele. Kobieta ma szeroką skalę głosu, choć rzadko kiedy śpiewa podczas koncertów. Uważa, że muzyka potrafi mówić sama za siebie.
W rozmowie głos Very jest miękki i miły dla ucha, a słuchając go można stwierdzić, że jego właścicielka jest życzliwa i łagodna z natury.
Gdy Claire bierze do rąk Divinę, jej ciało zdaje się stapiać w jedno ze skrzypcami. Obejmuje je, a one stają się przedłużeniem elfickiego ramienia. Kołysze się delikatnie w takt muzyki, a jej twarz wyraża wszystkie emocje, które szarpią nią wewnątrz podczas koncertu. Jest osobą skrytą, lecz gdy słucha się skomponowanych przez nią utworów, można dojrzeć co dzieje się w głębi jej duszy.
Vera porusza się z gracją typową dla elfów, lekko i cicho. Najczęściej chodzi powoli, nie spiesząc się, lecz to jest już związane z jej temperamentem. Często zatrzymuje się zamyślona, wsłuchując się w muzykę liści lub delektując kolorami nieba.


Charakter

Vera urodziła się na jesień i pozostała jesienną dziewczyną. Jest łagodna i pełna ciepła niczym popołudniowe słońce, choć zdarzają jej się chwile melancholii, przywodzące na myśl pierwsze ukłucia zimowego chłodu. Ma spokojny charakter osoby, która mimo swojego talentu nie uważa się za lepszą od innych. Stara się unikać kłopotów, nie widząc sensu w rozwiązaniach siłowych i kłótniach. Dużą część swojego czasu poświęcała młodszej siostrze, przez co stała się opiekuńcza i cierpliwa.
Vera jest znana w świecie muzycznym jako Claire Minova, genialna elficka skrzypaczka, na której koncerty zjeżdżają ludzie z całego świata. Ona sama nigdy nie czuła potrzeby opuszczania rodzinnego miasta. Dziewczyna jest domatorem, bardzo ceni sobie spokojne wieczory przy kominku, grzebanie w ogrodzie czy posiedzenia w herbaciarni przyjaciółki. Jej dom znajduje się nad jeziorem, gdzie spędza wiele czasu, wpatrując się w błękitną taflę i czytając książki.
Elfka nie lubi się spieszyć, za to każdej czynności, którą wykonuje poświęca dużo serca i uwagi. Czy to analizowanie sztuki, którą właśnie czyta czy nakładanie lukrowych wzorów na ciasteczka, można ją zastać z tak samo skupioną miną i zmarszczonymi brwiami. Prace kuchenne i ogrodnicze przynoszą jej ukojenie i spokój w momentach, gdy cokolwiek ją zdenerwuje, a składanie origami i rytuał parzenia herbaty są jedną z jej ulubionych form relaksu. Gdy przyrzeknie komuś pomoc, angażuje się w nią całym sercem. Tak właśnie było w przypadku herbaciarni, w której została stałym bywalcem.
Ćwiczenia, czy to gry na skrzypcach, czy rzeczy, których aktualnie się uczy, powtarza cierpliwie i do skutku. Nie zniechęca się łatwo i jest dobrym słuchaczem, a wiedzę mądrzejszych od siebie przyjmuje z pokorą. Ma w sobie nutę perfekcjonizmu i tego też wymaga od ludzi z którymi współpracuje. Stąd jej chęć do dopracowania każdego detalu może być nieco uciążliwa, ale efekty zawsze są zadowalające.

Atrybuty

Krzepa:Słaby, Niezbyt wytrwały, Delikatny,
Zwinność:Bardzo zręczny, Precyzyjny,
Percepcja:Czuły słuch, Wyostrzone czucie, Wyostrzony zm.mag,
Umysł:Bystry, Ineligentny,
Prezencja:Piękny,

Cechy specjalne

Słuch doskonały [D]Poza faktem posiadania elfickich uszu, dziewczyna obdarzona jest również świetnym zmysłem muzycznym - być może w ten sposób natura wynagrodziła jej brak naturalnego talentu do magii. Elfka w lot łapie zasłyszane melodie i z łatwością komponuje własne, rozpisując je nie tylko na skrzypce. Przez to jeśli ma z kimś grać jest bardzo wymagająca i pragnie ćwiczyć bez konca, doprowadzając każdy utwór do perfekcji.
Delikatne zdrowie [W]Vera już od dziecka była chorowita, a nadszarpnięty w młodości układ immunologiczny do teraz się nie wzmocnił. W jej przypadku powiedzenie, że kto choruje za młodu ten jest zdrowy na starość okazało się nieprawdziwe. Kobieta z łatwością łapie katar, podczas pełni cierpi na bezsenność i musi uważać na przeciągi. Nie przeszkadza jej to jednak przesiadywać nad jeziorem w ciepłym szalu i spacerować wieczorami po mieście. Wystarczy, że będzie pamiętać o rękawiczkach i berecie, przecież nie przeziębi się tym razem!

Umiejętności

Gra na skrzypcach [M] Claire jest naturalnym talentem, a jej gra na skrzypcach stała się już legendarna. Na jej koncerty zjeżdżają słuchacze z całego świata.
Parzenie herbaty [W] Wraz z przyjaciółką Vera spędziła setki godzin w herbaciarni, parząc najróżniejsze rodzaje herbaty i słuchając w zachwycie o ich historii.
Czytanie nut [W] Elfka bez najmniejszego problemu potrafi odczytać każdą partyturę.
Multiinstrumentalizm [W] Nie tylko skrzypce nie mają dla Claire tajemnic. Potrafi ona grać na różnych instrumentach, zarówno własne jak i cudze utwory.
Śpiew [O] Claire śpiewa pięknym, słodkim i czystym w brzmieniu mezzosopranem. Odebrała staranne wykształcenie również w tym kierunku.
Rysunek [P] Szkice najważniejszych chwil i osób w życiu Very leżą schowane głęboko w kuferku ze skarbami.
Czytanie i pisanie [O] Minova poświęca dużo czasu na czytanie beletrystyki, poezji oraz pisanie listów do przyjaciół z innych miast a także fanów.
Jazda konna [P] Vera zna podstawy jazdy konnej, choć nie może nazwać się w specjalistką w tej dziedzinie.
Szycie [P] Kobieta umie wprowadzić drobne przeróbki w swoich strojach i poratować je, gdy wymaga tego sytuacja.
Origami [P] Kwiaty, ptaki i koty z origami zdobią niejedno miejsce w domu Very.
Gotowanie [O] Claire jest dobrą kucharką, a przez to, że jej dom rodzinny był zawsze otwarty dla przybyszów, zna przepisy na potrawy z najróżniejszych stron Alaranii.
Cukiernictwo [W] Elfka pod surowym okiem przyjaciółki nauczyła się piec ciasta, przygotowywać kremy i układać owoce. Choć wcale tego po niej nie widać, chwile stresu zapieka na słodko i jest w tym naprawdę dobra.
Ogrodnictwo [P] Kobieta odnajduje dużo radości w sadzeniu kwiatów i pieleniu grządek. Uspokaja ją to i pomaga zebrać myśli.
Kompozytorstwo [W] Vera komponuje utwory nie tylko na skrzypce, choć te są najbliższe jej sercu.
Astronomia [P] W ogrodzie stoi luneta przez którą Vera obserwuje niebo w bezchmurne noce.

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Skrzypce Aruvioli [ZAC]Skrzypce które posiada Claire zostały wykonane przez Antonio Aruviolę, najsłynniejszego twórcę instrumentów w całej Alaranii. Skonstruował on wiele dzieł sztuki, lecz tylko jeden raz udało mu się stworzyć coś tak bliskiego doskonałości. Swoje dzieło nazwał Divina, od zamorskiego określenia boskości. Niektórzy mówią, że nazwa jak i same skrzypce obrażają bogów i powinny zostać zniszczone. Nikt, kto je choć raz usłyszał nie mógł jednak odmówić im najsłodszego i najbardziej przejmującego dźwięku, idealnego zarówno do odtwarzania wzniosłych pieśni religijnych jak i skocznych, karczemnych przyśpiewek. Pudło skrzypiec wykonane jest z klonu który ma szlachetny, czerwonawy kolor, natomiast podstrunnica z hebanu. Z wierzchu pokrywają je granatowo-fioletowe wzory przywodzące na myśl galaktykę obsypaną gwiazdami. Poruszają się delikatnie w ciągłym tańcu, tak jakby nieustająca muzyka wszechświata przepływała przez nieruchomy instrument. Szyjka jest dumna i smukle wygięta, a struny srebrne i cieniutkie. Wydawałoby się że tak delikatne wykonanie doprowadzi do rychłej katastrofy, jednak przedmiot został magicznie zaklęty tak, by był odporny na urazy. Dzięki temu Divinie blisko jest do boskości - jest niemalże niezniszczalna, a swoim brzmieniem kruszy nawet najbardziej zatwardziałe serca. Dźwięki skrzypiec to jednak za mało, by dać wspaniały koncert. Początkowo w rękach wielu ludzi, w końcu trafiły do rodziny Minova, gdzie zostały przekazane starszej siostrze, wykazującej duże zainteresowanie muzyką. Claire zakochała się w nich gdy tylko położyła na nich ręce, a jej talent połączony z cudownym brzmieniem skrzypiec obdarował mieszkańców Alaranii najpiękniejszymi koncertami skrzypcowymi na świecie.

Towarzysz


Historia

Vera urodziła się w kochającej, elfickiej rodzinie w Nowej Aerii. Była wyczekiwanym dzieckiem i najstarszą z trojga rodzeństwa. Jej młodsza siostra, Amelia urodziła się pięć lat później, a brat Servyn rok po niej.
Rodzice Very byli dobrze wykształconymi ludźmi o łagodnym usposobieniu i dużej ciekawości świata. Ich dom był wiecznie otwarty dla gości, choć sami niechętnie go opuszczali. W tej atmosferze wychowała się Claire i to właśnie zamiłowanie do własnego kąta wyniosła z domu rodziców. Tę tendencję przełamał dopiero Servyn, który w wieku dwudziestu lat opuścił Nową Aerię i wyruszył na poszukiwanie przygód.
Otoczona przez przyjaciół rodziny, najczęściej dorosłych, dziewczynka szybko stała się samodzielna. Nikt nie podchodził do niej jak do dziecka, co z kolei spowodowało, że szybko dojrzała. Od zajeżdżających do ich domu co i rusz gości uczyła się nietypowych zwyczajów, poznawała obce kuchnie i odmienne filozofie. Sama z siebie była również nad wyraz spokojnym dzieckiem, przez co w wieku dziesięciu lat sprawnie opiekowała się młodszą siostrą i z zaangażowaniem pomagała w domowych obowiązkach.
To właśnie w tym okresie zaczęła wykazywać zwiększone zainteresowanie muzyką. Rodzice, którzy wcześniej próbowali zainteresować ją różnymi dziedzinami nauki i sztuki, z zachwytem obserwowali jak poznaje nowe instrumenty i uczy się czytania nut. Jako ludzie otwarci, państwo Minova uważali, że każdy powinien znaleźć własną drogę (może poza Servynem, który zszokował rodzinę wybierając życie włóczęgi) i pozwolili córce rozwijać swoje zainteresowania.

Po kilku miesiącach do ich domu zawitała Maria Teleri, przyjaciółka ojca i matka chrzestna Claire. Z podróży nad Ocean Jadeitów przywiozła podłużne zawiniątko, okutane pieczołowicie w ciemnoczerwoną chustę. Gdy położyła je na stole w kuchni, cała rodzina zebrała się wokół, ciekawa nowego przedmiotu. Ciepłe światło lamp wyłoniło spomiędzy bordowych zagięć smukłe linie i odbiło się w polerowanym drewnie. Granatowo-fioletowe spirale odległej galaktyki zatańczyły na skrzypcach, tak jakby okazywały radość.
Początkowo dzieciom nie wolno było dotykać instrumentu. Maria opowiadała, że są to skrzypce Aruvioli, najsłynniejszego twórcy instrumentów w całej Alaranii. Były absolutnie unikatowe i praktycznie bezcenne. Claire jednak nie potrafiła się powstrzymać i gdy wszyscy poszli spać, zakradła się do pokoju, w którym leżały skrzypce. Początkowo, onieśmielona ich pięknem, jedynie gładziła drewno i delikatnie dotykała srebrnych strun. Po chwili, wiedziona wewnętrznym przymusem, któremu nie była w stanie się oprzeć, sięgnęła po smyczek i delikatnie przeciągnęła nim po strunach. Wiedziała już jak się trzyma skrzypce, lecz nigdy dotąd nie słyszała takiego dźwięku. Był tęskny i rzewny, tak jakby Divina żaliła się, że tak długi czas była sama i cieszyła z odnalezienia dawno zaginionej przyjaciółki.
Świt zastał Verę grającą bez wytchnienia melodie, które rodziły się w jej głowie. Nie były to utwory przemyślane ani skomplikowane, a jednak miały w sobie proste piękno dziecięcego umysłu. Słodkie dźwięki skrzypiec unosiły się nad Nową Aerią, witając wstający dzień. Rodzice po raz pierwszy ujrzeli tak silne wypieki na twarzy swojego dziecka i oczy błyszczące jak w gorączce. Skryta dotychczas Vera uśmiechała się od ucha do ucha, a po jej policzku co jakiś czas spływała pojedyncza łza szczęścia.
Dla państwa Minova oczywistym stało się to, że skrzypce muszą pozostać w ich rodzinie. Nie powiedzieli córce ile kosztowały, choć matka przestała nosić biżuterię, a ze ścian poznikały wszystkie drogocenne obrazy. Cena, którą zapłacili i tak była niewystarczająca, jednak wszyscy wiedzieli, że od tego pamiętnego wieczoru Claire i skrzypce stanowią jedność.
Dziewczynka zaczęła pobierać regularne lekcje w konserwatorium, które poszerzało jej wiedzę ogólną na temat muzyki i instrumentów, oraz prywatnie, doskonaląc swoje umiejętności gry na skrzypcach. Z lekkością wykonywała nowe utwory a poznawanie kolejnych rodzajów kompozycji przychodziło jej łatwo i sprawiało dużą przyjemność. Często grała również w czasie wolnym, odnajdując ukojenie w melodyjnych dźwiękach skrzypiec. Sława młodej Minovy (w świecie muzyki znanej jako Claire Minova, gdyż imię Vera było zbyt pospolite dla artystki) rozchodziła się niczym kręgi na wodzie, docierając do coraz odleglejszych miejsc, a po kilku latach, gdy ukończyła konserwatorium, ludzie z całej Alaranii zaczęli się zjeżdżać na jej koncerty, pragnąc usłyszeć genialną skrzypaczkę i najdoskonalsze skrzypce Antonio Aruvioli.

W wieku dwudziestu czterech lat Vera opuściła dom rodzinny i zamieszkała w niewielkiej chatce nad jeziorem, w jednej ze spokojniejszych dzielnic Nowej Aerii. Pokochała ten dom od momentu, gdy jej stopa przekroczyła próg - od nierównych, bielonych ścian, przez jasne meble i prosty kominek aż po wypełniony ziołami ogród, a w myślach nazwała go Magiczną chatką. Szybko wypełniła wnętrze swoją pogodną, artystyczną obecnością, rozstawiając wazony z niezapominajkami, zaczepiając w kuchni pęki suszonych ziół, wyszywając patchworkową narzutę na łóżko i wieszając pod sufitem ptaki z origami.
Dni wolne od ćwiczeń Vera spędzała załatwiając sprawunki w mieście i pomagając przyjaciółce, zmiennokształtnej panterołaczce Florce w prowadzeniu herbaciarni. Florka, a właściwie Floriana Crux była szaloną i wiecznie uśmiechniętą, obstrzyżoną na jeża dziewczyną. Jej włosy zmieniały kolor w takim tempie, w jakim Florka zmieniała obiekty swoich zainteresowań - raz były złote, raz białe, następnie zaś brązowe. Ostatnio udało jej się wytrwać przy czymś, co Vera określała jako "dwubiegunowość" - prawa strona włosów była różowa, a lewa czarna. Zdaniem elfki dobrze oddawało to charakter przyjaciółki, która z radosnej euforii potrafiła gwałtownie przejść w ponure zamyślenie nad sensem istnienia. Jedno ucho panterołaczki zdobił rząd okrągłych kolczyków, a wszystkie jej palce pokrywały pierścionki. Dumna właścicielka "Herbaciarni u Florki" z chęcią angażowała się w pomoc ubogim i spędzała godziny na rozmowach z klientami. Ludzie często przychodzili do niej właśnie po to by się wygadać, a ona doskonale wiedziała, jaki napar będzie pasował do ich obecnego nastroju. Częścią tej wiedzy dzieliła się z Claire, która starała się zapamiętać wszystko i samodzielnie odtwarzać skomplikowane ceremonie parzenia herbaty. Jednym ze stałych bywalców, którzy korzystając z uprzejmości Florki dostawali darmową herbatę w zimowe dni była Kuna, pięćdziesięcioletnia czarodziejka o wyglądzie uroczej i zawadiackiej nastolatki. Parę razy panterołaczka udzieliła jej nawet gościny, a Vera, gdy miała ku temu okazję, podtykała dziewczynie samodzielnie wypieczone ciasteczka.

Vera dużo czasu spędza na ćwiczeniach, zarówno w swoim domu jak i w konserwatorium. Koncerty odbywają się zazwyczaj w pięknej, zdobionej auli lub pod gołym niebem, choć w porywach dobrego humoru i na prośbę przyjaciół zdarzało jej się grywać również w karczmach. Poza skrzypcami czas elfki zajmuje doskonalenie się w szeroko pojętych dziedzinach kulinarnych, czytanie książek w ukochanym fotelu, przekopywanie ogródka i obserwacje nocnego nieba. We wszystkich tych czynnościach Vera musi uważać na swoje słabe zdrowie, lecz nawet mimo tego dziewczyna określa się jako szczęściarę. Ma paru wiernych przyjaciół, którzy bez pytania wpadają w jej życie, siejąc zamęt w poukładanej codzienności, a także pasję, która pozwala jej mieszkać w Magicznej chatce i cieszyć się każdym kolejnym dniem. Związek z Diviną zapoczątkował zupełnie nowy rozdział w jej życiu, który trwa aż do chwili obecnej...

Dane gracza: Vera

Nazwa użytkownika:
Vera
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Vestra, Hashira, Yva, Fobos, Mel, Bjornolf, Deidre, Sapphire, Nick, Barabasz,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Pt wrz 14, 2018 2:46 pm
Ostatnia wizyta:
So wrz 15, 2018 7:21 pm
Liczba postów:
3 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.05 posty dziennie)
Ostatni post:
Jesienna rapsodia
So lis 10, 2018 6:30 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Góra Przeznaczenia
(Posty: 1 / 33.33% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
"Przekroczmy Granicę" Poznań 2018... i HALLOWEEN!
(Posty: 1 / 33.33% postów użytkownika)
cron