Profil użytkownika Nick

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: T'an-mo (Nick)
Rasa: Diabeł
Wiek: 464 lata


Aura

Witaj w piekle!… Nie… w piekielnej bibliotece! Jej potężne mury splecione z łagodnej goryczy uparcie chronią pokłady kobaltowej wiedzy, jaka się tu znajduje. Potężnej wiedzy! Zmatowiałe woluminy zajmują ogromne regały od góry do dołu, poukładane równo i wedle sprawdzonego systemu. Pokryte są srebrem, więc nie straszny im trzask płomieni, iskry i okropne, iście piekielne gorąco. Przeżerający zmysły odór siarki także im nie przeszkadza, choć innym może utrudniać czytanie. Poza tym zamiast czytać lepiej rozejrzyj się dookoła - za cynkowym biurkiem ukrytym w cieniu czai się coś obcego. Wiesz, że tam jest, czujesz tego obecność, ale nie możesz tego dojrzeć. Może lepiej uciekaj? Ale nie możesz. Bo spadasz! To uczucie jest tak silne, że aż przyspiesza puls. I po chwili zdajesz sobie sprawę, że to całkiem przyjemne… aż upadasz na twardą posadzkę. Delikatnie lepka i jakaś taka nie sztywna pokrywa podłogę w bardzo osobliwym pomieszczeniu, najwyraźniej prywatnym - tutaj jak wszędzie stoją rzędami księgi, lecz powietrze wypełnia niczym gęsta mgła obsydianowa poświata. Niezwykle piękna, ukształtowana nie samą naturą, a zdobytą wiedzą, przemyśleniami i rozumem. W tym pokoiku może panoszyć się do woli, zostawiając nad sobą piekielne terytoria, ale gdy trzeba musi mieć jak się bronić. Właśnie dlatego ściany tego zacisza zrobione są z luster o nawet dość gładkiej powierzchni, które - gdy tylko staniesz pośrodku - rozpadną się na miliony zabójczych odłamów i przeszyją wyobrażenia na wylot, pozostawiając w twym umyśle jedynie ciemność.


Wygląd

DIABEŁ
Nick jest postawnym diabłem, choć w porównaniu z niektórymi przedstawicielami swojego gatunku, jawi się niczym karzełek. Przewyższa rosłego mężczyznę o głowę, a jego wzrostowi towarzyszy proporcjonalnie zbudowane ciało. Ma męską sylwetkę, o szerokich, dobrze umięśnionych ramionach, zazwyczaj ukrytych pod rękawami białej koszuli. Jest ona zawsze lekko pomięta od ciągłego przesiadywania nad książkami. Jego płaski, również umięśniony brzuch okrywa jasnobrązowa kamizelka zapinana na rząd zdobionych roślinnym motywem guzików. Do tego stroju zakłada zawsze takie same, czarne spodnie i miękkie, brązowe buty z najlepszej skóry, które pozwalają mu wygodnie przemierzać niekończące się korytarze biblioteki. Przez ramię ma przewieszoną ciemnobrązową, skórzaną torbę, która jest znacznie bardziej pojemna niż na to wygląda. Znaaacznie bardziej pojemna. Zawsze znajdzie się w niej miejsce na książkę, dwie albo dziesięć. Ze względu na swoją tężyznę, Nick bez problemu nosi wszystkie te ciężary, nawet jeśli sama torba wygląda jakby ważyła tyle co nic.
Skóra diabła jest czarna niczym smoła. To mniej typowy odcień niż piekielna czerwień, jednak bardziej akceptowalny niż kolor ludzkiej skóry. Ze względu na nią, ogon i rogi Nick jest uważany za typowego (choć plasującego się poniżej przeciętnej) mieszkańca Piekła.
Twarz mężczyzny jest wyraziście zarysowana i przyjemna dla oka. Ma szeroką żuchwę i ostry podbródek. Jego ciemne usta są duże i proporcjonalne, a nos prosty i szlachetny. Oczy - żółte, z czarnymi źrenicami, wydają się wypełnione odblaskiem ognia, tak jakby na ich dnie żarzy się rozszalałe iskierki. Uszy ma dosyć długie i szpiczaste niczym u elfa. Być może przyczyną jest to, że jego pojawienie się zostało poprzedzone przez krzywdy wyrządzone pewnemu naturianowi.
Z czoła diabła wyrastają dwa, niezbyt długie, ostro zakończone rogi. Na całej długości są pokryte żłobieniami, tak jakby rok po roku wyrastały nieco dalej. Jego włosy mają odcień hebanu i są zaczesane do tyłu, choć niesforne kosmyki co i rusz unoszą czuprynę do góry. Jego szyja jest szeroka i silna, chowając się za rozpiętym kołnierzykiem.
Dłonie Nicka są duże i zawsze ciepłe, tak samo jak reszta jego skóry. Śmiertelnikom może się nawet wydawać gorąca w dotyku, w porównaniu z ich chłodnymi ciałami. Jego przedramiona, ramiona i tors pokrywają wypalone na czarno runy piekielnych symboli. Rozjarzają się jasnym blaskiem gdy diabeł używa czarów.
Mężczyzna ma długi, choć niezbyt gruby ogon, zakończony tak dobrze znanym z podań ludowych "grotem". Ma on jednak kształt bardziej zbliżony do miniaturowego topora. Końcówka ogona jest również ostra, może więc służyć za podręczne ostrze. Jak cała reszta jego ciała, ogon również ma kolor smoły.
Uśmiech Nicka, pełen białych zębów, o lekko zaostrzonych kłach, jest szeroki i ciepły. To jeden z tych uśmiechów, które - gdyby zostały osadzone w twarzy modela, można by nazwać olśniewającymi. Na policzkach tworzą mu się wtedy dwie urocze, pionowe bruzdy, a w brodzie widoczny jest lekki dołek. Uśmiechają się również jego oczy, które otacza wtedy siateczka drobnych zmarszczek.
Głos diabła jest bardzo niski i aksamitny, jak przystało na kogoś o odpowiednio męskiej posturze. Jego śmiech porywa za sobą innych, a cięty dowcip nie raz uratował mu skórę w kręgach Piekielnych.

CZŁOWIEK
Jako człowiek Nick jest wysokim i bladym młodzieńcem. Ma kręcone, kasztanowe włosy, które łagodnie opadają na czoło i wystające, ostro zarysowane kości policzkowe. Jego ubiór bardzo przypomina to, którego używa na co dzień - wygodne buty, kamizelka lub zdobiony surdut, biała, prosta koszula i nieodłączna torba. Wyjątkiem jest brak otworu na ogon, który jest zupełnie niepotrzebny w nowych, ludzkich spodniach.
Nick-człowiek ma duże dłonie o krótkich paznokciach i smukłych palcach, a jego oczy przybierają niebiesko-szarą barwę, przywodzącą na myśl północne morza otulone mgłą. Na pierwszy rzut oka przypomina zamyślonego arystokratę, który obładowany książkami zmierza w stronę swojego dworu. Jego uśmiech jest równie ciepły i urzekający jak w diabelskiej postaci, a męska postawa zyskała mu przychylność już niejednej damy.


Charakter

Czy istota pochodząca z Piekła może zmienić sam trzon swojej natury? Czy diabeł może postępować moralnie i z biegiem czasu stać się dobry? Wydawałoby się, że nie jest możliwym żeby w ogrodzie brutalnej siły, zawziętości i okrucieństwa utrzymał się zdecydowanie niepożądany chwast dobroci. Jeżeli jednak ziarenko padnie na podatny grunt i zostanie otoczone odpowiednią opieką, może rozkwitnąć mimo najgorszych podmuchów piekielnej burzy.
Nawet Piekielni mają swoją bibliotekę. Choć gardzą istotami mądrzejszymi od siebie, ci którzy co jakiś czas próbują najechać Alaranię zdają sobie sprawę, jak ważne jest by odpowiednio zebrać posiadane dotąd informacje.
Diabłów-bibliotekarzy nie ma. Zawód bibliotekarza jest jednym z tych, które doprowadzają rogatych do białej gorączki - niewiele jest osób, których nienawidzą bardziej niż tych schowanych za okrągłymi okularami moli książkowych.
W Piekle to zadanie przypadło w udziale diabłu, który według piekielnych standardów z całą pewnością zasługuje na eksterminację. Nick jest piekielnym wypełnionym po brzegi zasadami etyki, moralnością i wyższymi ideałami.
Już na samym początku charakteryzowała go nieugaszona ciekawość świata, choć pierwsze lata jego życia wypełniała typowa dla diabłów złość i (w jego przypadku przeważające) wyrachowane okrucieństwo. Początkowo popełniał czyny nie zastanawiając się nad ich konsekwencjami - kierowany popędami i impulsami jak każdy diabeł. Dopiero książki największych filozofów, które przypadkiem dostały się w jego szpony, zasiały w nim pewne wątpliwości i sprawiły, że zalążek wykiełkował w zupełnie nieoczekiwaną stronę.
Najprawdopodobniej zostałby zabity, gdyby inne diabły dowiedziały się o jego słabościach, jednak zawód zarządcy pozwala mu skutecznie ukryć się za szerokimi plecami Castora. W końcu który piekielny przy zdrowych zmysłach zapuszczałby się w tak odpychające i nieprzyjazne miejsce jak biblioteka!
W towarzystwie innych diabłów i demonów Nick jest zawsze profesjonalnie opanowany. Ze spokojem wysłuchuje próśb i w mgnieniu oka wynajduje potrzebne informacje. Rzadko kiedy się wtedy odzywa, więc jego dobre serce nie ma zbyt wielu możliwości wyjścia na jaw. Jako jedna z najlepiej wykształconych istot w Piekle doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest odmieńcem. Lubi jednak swój zawód, a bibliotekę traktuje jak dom, którego nigdy nie zamierzał opuszczać.
Nick z natury jest otwarty i tolerancyjny. Potrafi słuchać z uwagą i zawsze ma dla każdego jakąś radę. Posiada w sobie zbiór cech, których nie spotyka się w płomieniach piekielnych. Jest żądny wiedzy, a każdy nowy zwój traktuje z jednakowym poświęceniem i troskliwością. Oczywiście wszystko to jest dokładnie ukryte za maską obojętności i wyniosłości, jednak gdyby spojrzeć uważniej w jadowicie żółte oczy, można by dojrzeć radość jaką sprawia mu przesiadywanie nad zasuszonymi pergaminami.
Gdyby opisać Nicka jednym słowem, byłby to “rycerz”. Przeznaczony do utylizacji ładunek pełen książek zawierał nie tylko traktaty filozoficzne, ale również opowieści o najróżniejszej maści błędnych rycerzach i tomiki poezji. Porwany ich szlachetnością i bezinteresownością młody diabeł zapragnął stać się taki jak oni. Oczywiście czysto platonicznie. W miarę zgłębiania kolejnych pergaminów i manuskryptów rozbudowywał swoją wiedzę na temat dobra i zła. Interesowały go z resztą wszystkie lektury, a biblioteka, która stała się jego domem, nie ma przed nim już żadnych tajemnic.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Szybki,
Percepcja:Wyostrzony zm.mag,
Umysł:Niezwykle bystry, Błyskotliwy, Silna wola,
Prezencja:Godny,

Cechy specjalne

Pamięć absolutna [Z]Nick potrafi cytować z pamięci autorów, których przeczytał tylko raz, setki lat temu. Doskonale wie, na której półce leży jaki zwój, a rzecz raz zasłyszana zostaje na zawsze w jego pamięci.
Cechy rasowe [W]Jak każdy diabeł, Nick również jest wrażliwy na wodę święconą. Powoduje ona u niego brzydkie poparzenia, które długo wrzodzieją i nie chcą się goić. Nie ma problemów z wchodzeniem do miejsc sakralnych, chyba że wejście zostałoby zalane palącą dla niego wodą. Drugą cechą, którą odziedziczył po swoim gatunku jest aura strachu. W przeszłości była dużo intensywniejsza, jednak z czasem złagodniała, powodując jedynie lekkie uczucie niepokoju. Jak mówią Nie taki diabeł straszny...
Dar wymowy [D]Nick potrafi mówić pięknie. Swoimi słowami mógłby porwać tłumy. Jeżeli zaczyna perorować, mało kto jest w stanie mu przerwać. Jego słowa i sugestie odnoszą zazwyczaj porządany skutek.
Piekielnie inteligentny [Z]Nick jest bardzo nietypowym diabłem. Inteligentnym, opanowanym, oczytanym... Gdyby nie ewidentnie piekielne pochodzenie, możnaby go pomylić z typowo ziemskim bibliotekarzem.
Przemiana [D]Diabeł potrafi przybierać ludzką postać, dzięki której łatwiej mu wpasować się w tłum śmiertelników.

Umiejętności

Bestiologia [W] Liczne atlasy dały Nickowi doskonałe rozeznanie między rodzajami bestii i tym, jak należy się przy nich zachować
Demonologia [M] Większość literatury zgromadzonej w bibliotece orbitowała wokół demonów, sposobów tortur i strategii wojskowych.
Geografia [W] Dobra znajomość geografii większości krain była dla Nicka wiedzą czysto teoretyczną. Do teraz.
Historia [O] Historia przede wszystkim Piekła oraz Alaranii.
Botanika [P] Znajomość podstawowych gatunków roślin i ziół.
Kartografia [O] Diabeł z zafascynowaniem studiował stare mapy i doskonale umie je odczytywać.
Odnajdywanie źródeł magii oraz portali [O] Nick potrafi wyczuć z daleka obecność magicznych przedmiotów oraz portali.
Jazda konna [P] Wiedza czysto teoretyczna. Ale jak trudne może być jeździectwo, skoro wszyscy rycerze potrafili się tego nauczyć?
Kulturoznastwo [W] Wiedza z zakresu zwyczajów większości grup etnicznych zamieszkujących Alranię i nie tylko.
Matematyka [O] Umiejętność rachowania (w przypadku diabła - o dziwo! nie kości).
Piekielnologia [M] Można rzec, że mieszkając w Piekle zostajesz znawcą diabelnych spraw. Kiedy pełnisz pieczę nad największą (i jedyną) piekielną biblioteką, stajesz się w tych sprawach ekspertem.
Torturowanie [O] Wiedza Nicka jest bardzo obszerna, zarówno teoretyczna jak i praktyczna.
Strategie wojskowe [O] Wiedza o tym, jak zarządzać jednostkami wojskowymi wypełnia wiele zwojów w piekielnej bibliotece.
Poliglotyzm [O] Diabeł mówi wieloma językami. Być może jego akcent czasem może wymagać szlifu, jednak składnia jest doskonale poprawna.
Religioznastwo [P] Wiedza na temat różnych grup religijnych i obiektów ich kultu.
Kaligrafia i ikonografia [O] Nick potrafi pięknie pisać i tworzyć zachwycające ikony oraz miniaturki przy pomocy pióra.
Poezja [P] Zbiór poezyi najważniejszey dał diabłu podstawy, by obracać się w świecie alarańskich wierszokletów.
Katalogowanie [M] Tysiąc lat spędzone w bibliotece to odpowiedni zasób czasu, by do perfekcji opanować katalogowanie, opisywanie i segregowanie poszczególnych zwojów.
Czytanie i pisanie [W] Oczywiście.
Bajdurzenie [O] Nick zna dziesiątki opowieści o dzielnych rycerzach, brawurowych kradzieżach i przebiegłych czarodziejach. Brak mu szlifu w opowiadaniu, bo nikt (poza Castorem) nigdy nie był zainteresowany jego opowieściami.
Strzelanie z łuku [P] Diabeł zna techniki używania łuku i rodzaje strzał. Ćwiczył też co nieco samodzielnie strzelectwo przy pomocy przyzwanej broni.
Walka bronią białą (miecz) [P] Wiedza oparta na prostym poradniku Broń biała dla idiotów, poparta ćwiczeniami przywołaną przez siebie bronią.
Rysunek [O] Nick z pasją opisuje i szkicuje wszystko, co wydaje mu się nietypowe w otaczającym go świecie.

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rozkazy
Ognia [M]Diabeł kontroluje ten żywioł tak, jakby była to dla niego zabawa. Rzadko kiedy używa magii ognia w złych celach, jednak ze względu na płonące w jego żyłach piekielne płomienie, ogień stał się poniekąd przedłużeniem jego ręki.
Demonów [A]Nick bez problemu potrafi przyzywać i kontrolować demony, czego najlepszym dowodem jest Castor, osobisty biblioteczny Cerber.
Przestrzeni [A]Otwieranie portali do innych wymiarów, przywoływanie przedmiotów i manipulacja ich strukturą to coś, czego diabeł nauczył się już dawno temu. Nie spodziewał się jednak, że przyjdzie mu tak szybko stworzyć portal do Alaranii.
Życia [U]Podstawowe zaklęcia lecznicze diabeł trenował w oparciu o opisy w nielicznych alarańskich książkach, które ukrył w swojej bibliotece. Bo co by to był za rycerz, który nie mógłby uleczyć swojej damy?

Magiczne przedmioty

Dziennik [ZAK]Oprawiony w czarną skórę i obity srebrnymi podkuciami dziennik to niezwykła księga, w której Nick notuje swoje spostrzeżenia dotyczące otaczającego go świata. Wykonane przez niego ikony ożywają na pożółkłych kartkach, a szkice zdają się patrzeć na czytającego. Treść dziennika potrafi również ukryć się przed niepożądanym wzrokiem, a jeśli ktoś będzie zbyt nachalny, dziennik skrzyczy go niewybrednymi słowami.
Kule iluzji [ZAC]Trzy gładkie niczym lustro, czarne kule wykonane ze szkliwa wulkanicznego zawierają w sobie potężne czary iluzji. Jeśli przyjrzeć się ich wnętrzu, widać w nich fioletowe zawirowania przypominające miniaturowe galaktyki. Rzucona na ziemię kula promienieje fioletowym światłem, emitując dookoła bardzo sugestywną iluzję, odpowiadającą życzeniu rzucającego.
Wszystkomieszcząca torba [ZAC]Ni mniej, ni więcej. Torba, która może pomieścić wszystko, choć jej pojemność zazwyczaj mierzona jest w książkach.

Towarzysz


Historia

Mówi się, że diabły rodzą się z wyjątkowo negatywnych emocji, które w Piekle dostają własne ciało. Że diabeł torturujący ludzi na ziemi jest ojcem tego, co powstaje w płonących czeluściach. Jeśli to prawda, to w tym jednym, szczególnym przypadku coś poszło wyjątkowo nie tak.
Moment, który spowodował powstanie T'an-mo był z pozoru bardzo prozaiczny jak na piekielne standardy. Jeden z diabłów - potężny piekielny wyposażony w parę dorodnych, błoniastych skrzydeł, zabawiał się w najlepsze torturowaniem elfa, którego upatrzył sobie na ofiarę w lesie. Mężczyzna najprawdopodobniej miał wiele za długimi uszami - był przywódcą szajki Białych Tygrysów, która napadała karawany i samotnych kupców na trasie pomiędzy Trytonią a Arturonem. Diabeł chciał najpierw powoli obrać go z cielesnej powłoki, a następnie zawlec za sobą do Piekła, by tam kontynuować zabawę.
Tym, czego diabeł nie wiedział był fakt, że naturianin usiłował ochronić przed nim swoją rodzinę. Jego ochrypłe wrzaski przecinały leśną ciszę, podczas gdy młoda, czarnowłosa elfka z dzieckiem na ręku przemykała między drzewami. Cichy, kobiecy szloch być może zostałby wyłapany przez bardziej wyczulonego piekielnego - ten jednak zbyt dobrze się bawił, żeby zwracać uwagę na cokolwiek innego. To właśnie echo tych wydarzeń spowodowało powstanie T'an-mo - diabła z pozoru takiego samego jak reszta, choć w głębi duszy co nieco innego.

T'an-mo od samego początku czuł się inny, choć nie do końca wiedział dlaczego. Nie pociągały go brutalne przepychanki między diabłami, a ich pokazy sił brał raczej za puste i godne pożałowania. Zawsze wolał przemyśleć sprawę, zanim w ruch poszły pazury. Jego tężyzna z resztą nie dawała mu zbyt wysokiego startu - był silny, ale niski jak na diabła, a co za tym szło, musiał używać rozumu zamiast mięśni. Oczywiście tak samo jak inne diabły gustował w torturach i działał kierowany emocjami. Być może byłby z niego dobry krętacz i kusiciel gdyby nie pewne wydarzenie, które zachwiało całym jego życiem.

Wśród diabłów panuje jedna, nadrzędna zasada - siła. Nie toleruje się jednostek słabszych i ułomnych w jakiejkolwiek formie, momentalnie je uśmiercając. Pomny tej zasady Nick, ukrywając swoją bystrość za maską chłodu i złości, wypełniał polecenia innych, jednocześnie poszukując miejsca, w którym mógłby żyć w spokoju. Nie chciał opuszczać Piekła, jednak nie czuł się dobrze wśród napompowanych testosteronem i wiecznie skaczących sobie do oczu diabłów. Jakiś wewnętrzny (wtedy jeszcze nienazwany głos) mówił mu czasem, że być może jest coś więcej niż ból, złość i chęć zaspokojenia własnych potrzeb.
Swój azyl odnalazł w jedynym miejscu w całym Piekle do którego diabły zapuszczały się niechętnie i wyłącznie na rozkaz przełożonego. W bibliotece.

To było długie i żmudne zadanie. Jako diabeł, który nie grzeszył wzrostem ani szczególnie rozbudowanymi mięśniami, T'an-mo dostawał zazwyczaj nudne prace do wykonania. Tym razem miał posprzątać szczątki karawany, którą doszczętnie rozniosły okolicznie grasujące demony. Nie miał pojęcia dlaczego ktoś chciałby po nich sprzątać (być może jednak miało to coś wspólnego z planem jednego z diabłów, który w tym świecie bawił się w arystokratę i absolutnie nie chciał, żeby jego gierki wyszły na jaw), ale wziął się do pracy z tą samą determinacją co zawsze.
Utylizował resztki jadu, lawy i innych objawów demonicznej radości, kiedy jego uwagę przykuł duży, nadpalony kufer, porzucony w pobliskich krzakach. Wiedziony irracjonalną ciekawością, która już nie raz wpakowała go w kłopoty, uniósł wieko, a jego oczom ukazał się najdziwniejszy i najbardziej niepokojący widok na świecie. Stos ułożonych w równiutkie rzędy książek w różnokolorowych okładkach uśmiechał się do niego zalotnie, zapraszając do wspólnej konwersacji. Zaintrygowany, porzucił swoją pracę i zabrał się za lekturę. Gdy złote promienie świtu dotknęły czubka jego rogów, zorientował się, że być może widok diabła pochłaniającego książki w krzakach nie jest widokiem do końca pożądanym w Alaranii. Przeniósł się do jedynego miejsca, jakie mu przyszło do głowy - do piekielnej biblioteki.
W tamtym czasie miejsce to przedstawiało obraz głębokiej nędzy i rozpaczy - pokryte pajęczynami i kurzem, z rozsypanymi kartkami i pergaminami zaścielającymi całą podłogę. T'an-mo rozłożył książki przed sobą na marmurowej posadzce, zawinął się w koc i zaczął czytać. Nie potrafił przestać - tak jakby białe kartki porwały jego potępioną duszę i zamknęły w twardych, skórzanych okładkach. Kolejne tomy odkrywały przed nim przerażające prawdy - istnienie dobra, wyrzutów sumienia, moralnych imperatywów i bezinteresowności. Początkowo przerażony, coraz bardziej poddawał się jednak czarowi dobrze napisanych historii i traktatów. Nie zdawał sobie sprawy, że tym, co "cierpi" najmocniej na lekturze ksiąg jest jego dusza, ulegająca powolnemu spaczeniu.
Wkrótce, wypełniony po brzegi nowymi ideałami, opisami fantastycznych światów i przechrzczony imieniem, które sam sobie wybrał, Nick wybudził się z transu, spoglądając zupełnie inaczej na otaczającą go rzeczywistość. Okrutne zabawy, które dotychczas były jego udziałem, wydawały mu się teraz pozbawione sensu, a diabły jeszcze bardziej przypominały karykaturalne postacie z niektórych dramatów. Czuł narastający z tyłu głosy głos, którego nie potrafił się już pozbyć. Najbardziej wstrząsnął nim jednak właśnie opis pewnego przebranego za lokaja diabła, który złośliwie usiłował zniszczyć życie pewnego młodego księcia. Postać była tak na wskroś zła i negatywna, że dojrzał w niej odbicie własnej duszy.
Wtedy właśnie Nick postanowił odbudować bibliotekę i objąć pieczę nad wiedzą piekielną. Obecnie piekielna biblioteka w niczym nie przypomina tej, która istnieje na ziemi. Wiedza przechowywana jest w zapieczętowanych zwojach, które z kolei układane są na olbrzymich regałach wyrzeźbionych w czarnym piaskowcu. Wnętrze oświetla migotliwy blask setek pochodni. Powietrze jest suche i lekko pieprzne, a cienie długie i chybotliwe.
Wejścia do biblioteki strzeże ogromny demon, Castor. Jest bardzo prostym stworzeniem - masz zgodę zarządcy, możesz wejść. Nie masz zgody - giniesz rozgnieciony na miazgę. Nikt o zdrowych zmysłach nie zapuszcza się do biblioteki bez powodu.

W Piekle czas płynie zupełnie inaczej niż na ziemi. Nick spędził ponad czterysta szczęśliwych lat w swojej samotni, służąc wiedzą i poradą tym nielicznym diabłom i demonom, które przychodziły do niego po pomoc. Nic nie uszczęśliwiało go bardziej niż czytanie z zapartym tchem kolejnych pergaminów i ustawianie ich z powrotem w równych rzędach na półkach z czarnego piaskowca. W jego bibliotece znajdowała się wiedza wszelaka - dotycząca historii, strategii wojskowych, magii, kultury oraz religii. Czasami, najczęściej sprowadzone przez przypadek, lądowały u niego również książki pochodzące z Alaranii (wśród nich pieczołowicie ukryty kuferek pełen pierwszych książek, które spowodowały jego przemianę). Ignorując odgórne nakazy by zniszczyć te “nikomu nie potrzebne śmieci" pochłaniał je z uwagą i ukrywał w najgłębszych zakamarkach biblioteki. Przeciętny diabeł był w stanie zrobić tylko kilka kroków w głąb jego sanktuarium - zaledwie tyle, żeby dostać się do wielkiego biurka za którym siedział zarządca. Nawet ci wyżej postawieni nigdy nie towarzyszyli mu w wędrówkach przez oświetlone drgającymi pochodniami rzędy kamiennych regałów. To był jego azyl i tam wchodził sam. Nie żeby ktokolwiek inny chciał.
Początkowo podczas wizyt w bibliotece przyjmował wszystkich, ale kilka diabłów wykazało się bardzo przejmującym brakiem poszanowania dla wiedzy. Gdy zdemolowali bibliotekę po raz drugi, Nick ze złością tupnął nogą. Oczywiście w sensie metaforycznym, dosłowne tupnięcie odniosłoby pożądany efekt tylko wtedy, gdyby miał kilka metrów wzrostu więcej. Używając magii przywołał sobie wielkiego i bezwzględnie posłusznego demona. Nazwał go Castor, na cześć bohatera jednej z alarańskich książek, założył mu na grzbiet skórzaną kurtkę, po czym nakazał pilnować wejścia do biblioteki. Teraz każdy, kto chciał przekroczyć jej progi, musiał uzyskać zgodę Nicka albo zginąć.

Pewnego razu, po wielu latach szczęśliwego kursowania między półkami pełnymi zwojów, wydarzyło się coś, co zapoczątkowało gwałtowne zmiany w życiu zarządcy. Początkowo Nick bardzo starał się nie zauważać dziury ziejącej między schludnie ułożonymi pergaminami. Przechodząc obok niej za każdym razem jednak krzywił się i wzdychał ciężko, jakby wyrządzono mu osobistą szkodę. Poniekąd tak się stało! Kto to słyszał, żeby nie oddać zwoju do biblioteki! Samo wypożyczenie go było zjawiskiem niezmiernie rzadkim w Piekle (Pomyślmy, na co diabłu pergamin? Nie, nie cyrograf, ale pergamin. No właśnie…), ale taka impertynencja! Nie, to przerastało pojmowanie nawet tak dobrze wykształconego diabła jak on. Nie dość, że obdarzył fałszywego kundla zaufaniem, wierząc w jego lepkie słówka, że na pewno odda zwój, to jeszcze ten wstrętny oszust wyniósł go poza granice Piekła i zgubił!
Puste miejsce paliło żywym ogniem, mówiąc do niego i szydząc z tego, jak złym jest zarządcą, a on, coraz bardziej rozdrażniony, usilnie starał się je zignorować. Przyszedł jednak taki dzień, kiedy już nie był w stanie ciągnąć dalej tej maskarady z pustą, kamienną półką.
- Coś takiego! To oburzające! - burczał pod nosem, pakując najpotrzebniejsze rzeczy. Częściowo mówił do Castora, który posłusznie wlepiał w niego swoje psie ślepia a częściowo do własnego, bardzo zdenerwowanego “ja”. Denerwował się nie tylko faktem zniknięcia pergaminu ale i szalonym pomysłem, który wpadł mu do głowy.
- Żeby nikt nie chciał mi pomóc! Alarania jest ciekawa, ale… ale w książkach! Nie bez powodu mówi się, żeby nie spotykać swoich idolów... albo obiektów swoich marzeń!
Tyle razy prosił diabły i pokusy regularnie odwiedzające Alaranię, żeby przy okazji swoich wizyt rozejrzeli się za rozpieczętowanym zwojem. Zawierał bardzo poważne informacje dotyczące przyzywania demonów wyższych i absolutnie nie mógł pozwolić, żeby prymitywne i słabe istoty zamieszkujące Alaranię położyły na nim swoje łapy. Poza tym właśnie - tyle obcych łap i nieprzyjazne środowisko mogły uszkodzić zwój na dobre! Musiał jak najszybciej zabrać go z powrotem do domu!
Problem polegał na tym, że Nick nigdy nie marzył o odwiedzeniu świata o którym tyle razy czytał. Czuł się dobrze zanurzony w fotelu, z aromatyczną fajką w dłoni i fascynującą powieścią snującą się między kłębami dymu. Ani trochę nie pociągało go awanturnicze życie w prawdziwym świecie. Westchnął ciężko i dokończył pakowanie skórzanej torby. Skoro chce sprowadzić zwój do domu, musi to zrobić sam. Ostatecznie co może pójść nie tak, z ogromem wiedzy jaki posiada?

Dane gracza: Nick

Nazwa użytkownika:
Nick
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Vestra, Hashira, Yva, Mel, Fobos, Bjornolf, Deidre, Vera, Barabasz,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Wt lip 10, 2018 9:18 pm
Ostatnia wizyta:
Wt lis 13, 2018 10:30 pm
Liczba postów:
5 | Znajdź posty użytkownika
(0.01% wszystkich postów / 0.04 posty dziennie)
Ostatni post:
Naszyjnik z pereł
Śr lis 07, 2018 2:36 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Arturon
(Posty: 3 / 60.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Miasto i okolice]Szukając zwoju, znajdujesz upiory
(Posty: 3 / 60.00% postów użytkownika)
cron