Profil użytkownika Ophelia

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Ophelia
Rasa: syrena
Wiek: 110


Aura



Wygląd

Ogień migocący pod ciemną taflą wody. Zdaje się tylko przywidzeniem. "To zachodzące słońce odbija się w wodzie." Utwierdzasz się w tym przekonaniu zauważając złote refleksy goniące płomień. Z tyłu głowy jednak jedna myśl niebezpiecznie uderza w czaszkę i wzmaża czujność. "Wpłynąłeś na strzeżone terytorium." Spoglądasz więc jeszcze raz na wodę, oczekując wynurzających się z morza nagich torsów trytonów z włóczniami i mieczami w dłoniach, lecz zamiast nich twoim oczom ukazuje się sen. Sen tak piękny, że chciałbyś aby trwał jak najdłużej. Na drugim końcu łodzi smukłe ramiona splatają się na burcie. Ponad łokciami okrywa je złoto-zielona łuska, kończąca się dopiero na grzbiecie dłoni, niczym balowe rękawki. Widzisz dotykające drewna palce połączone cienkimi błonami i zakończonymi długimi paznokciami. Nie za blisko, lecz wciąż odważnie niedaleko, duże oczy wpatrują się w ciebie mieniąc odcieniami słońca odbijanego przez wodę. Zdają się być o wiele bardziej żywe niż u jakiejkolwiek innej istoty, a zaklęte w nich refleksy hipnotyzują tak, że nie możesz przestać patrzeć. Ciężko więc jednoznacznie określić ich kolor, choć wydaje się, że mimo wszystko przeważa delikatna zieleń. Otaczają je jasne i długie rzęsy, jak firanka zasłaniając czasem figlarne spojrzenie. Patrząc czujesz przejmujące pragnienie zbliżenia się do tej zarumienionej twarzyczki, tego delikatnie zadartego noska i złożenia pocałunku na tych, przypominających kolorem wnętrze muszli, ustach. Wilgotne lśnią niczym perła i wydają się być zbyt delikatne, by rozsądne było wystawianie je na działanie wiatru. Wiatru, który nagle rozwiał bajecznie rude loki na oblicze snu, odsłaniając znajdujące się za uszami skrzela. To przypomina ci, że nie masz do czynienia z człowiekiem, lecz to nie wydaje się szczególnie istotne. Perlisty śmiech niesie się ponad ciemną taflą oceanu, a cichy głos, jakby niezdolny do wypowiadania słów głośno, dociera do twoich uszu przełamując ciszę niemal naturalnie. Nie rozumiesz jednak języka, ale istota przed tobą zdaje się na to nie zważać. Uśmiecha się tak, że chciałbyś na ten uśmiech patrzeć wieczność, lecz wtedy nagle jego właścicielka odwraca się i w mgnieniu oka znika pod wodą. Rzucasz się do burty. "Nie! Zostań tu jeszcze!" i jakby twoje pragnienia miały zostać spełnione widzisz nagle rudy czubek głowy, powoli wynurzający się ponad powierzchnię. Jej włosy są już mokre, lecz nadal piękne. Tylko dlaczego jest tak daleko? Czemu sny zawsze muszą tak szybko umykać i pozostawać niedostępne? Szczególnie, gdy zaczynają pięścić twoje uszy pieśnią pozbawioną słów, a przynajmniej bez znanych istotom lądu. Dlaczego śpiewa, powoli obracając się wokół własnej osi, unosząc smukłe dłonie do góry, na wysokość tafli wody, i łapiąc w sieć rzęs promienie słońca? Dlaczego głos ten jest tak piękny, że nie jesteś w stanie powstrzymać już rąk, które chwytają liny, by złapać wiatr w żagle i nakierowują łódź w stronę marzenia? Słuchasz i patrzysz na obraz, który chcesz wyryć sobie w pamięci na zawsze. Zapamiętujesz jasną, niemal białą skórę, która wydaje się być zbyt delikatna jak dla strażniczki wód, przez prześwitujące miejscami żyły. Ale może wcale nie jest aż tak cienka? Może to tylko brak koloru? Być może, niestety nie jesteś w stanie tego sprawdzić, bo za każdym razem, kiedy zbliżasz się już wystarczająco blisko do bajecznej istoty, ta nagle odwraca się ukazując przedziwny widok - kręgosłup nie przypomina ludzkiego, złożonego z obłych kręgów. Te przyjmują ostry kształt, wystając niczym łuski, lecz tak naprawdę są pozostałością po płetwach grzbietowych. Wydają się nie pasować do łagodnego obrazu kobiety. Po chwili jednak woda zasłania ten widok, a ty już o nim nie myślisz, przesuwając tylko wzrok po ogonie istoty, zakończonym dwumetrową płetwą pokrytą z pewnością skórą grubszą niż na reszcie ciała i mieszającą barwy głębokiego granatu i zieleni. Przypomina toń oceanu, a porusza się szybko i płynnie sprawnie pokonując odległości. Ogon pokryty łuskami przypominającymi kosztowności, które większość kobiet pewnie pragnęłaby mieć, zaczyna się pod pępkiem ozdobionym malutką zieloną perełką. Masz ochotę położyć dłonie na talii wcinajacej się mocno do środka i podkreślającej szerokie biodra i pełne, lecz niezbyt duże piersi. Te nie są zaś zasłonięte niczym, poza kilkoma złotymi łuskami rozmiesczonymi jakby w przypadkowych miejscach. Wszystko to jednak niknie, niknie coraz szybciej... Sen ucieka gwałtownie i kapryśnie. Znikają wyraźnie zarysowane obojczyki, znikają tajemnicze pręgi na szyi, znika uśmiech roztapiajacy lód otaczajacego cię oceanu... Być może wszystko tylko ci się przewidziało?

Choć podobno marzenia wynurzające się z morskiej piany, schodząc na ląd przyjmują typowo ludzką postać - z nogami i zapewne bez skrzeli - to nie sposób powiedzieć, jak to konkretne by wtedy wyglądało. Nigdy jeszcze bowiem nie dotknęła dłonią, ani płetwą suchego piasku.


Charakter

Atrybuty

Krzepa:Niezbyt silny, Delikatny,
Zwinność:Zręczny, Bardzo szybki, Dokładny,
Percepcja:Dobry słuch, Przytępiony smak, Wyostrzone czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Ineligentny,
Prezencja:Olśniewający, Godny, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Przemiana [Z]
(Nie)znajomość mórz [S]
Syreni śpiew [Z]

Umiejętności

(nie)znajomość języków [O] Oczywiście poza mową własnej rasy, Ophelia nauczyła się mowy elfiej, choć w szczególnym dialekcie - elfów morskich zamieszkujących Morze Cieni. I na tym właściwie koniec. Syrena nie zna mowy wspólnej, poza kilkoma zwrotami zasłyszanymi u marynarzy i piratów (więc na pewno niezwykle pięknych!).

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Głębiny mórz od zawsze pozostają zagadką dla żeglarzy. Widywałam ich pod różnokolorowymi banderami. Wielu naiwnie miała się za panów słonych akwenów, większość jednak była wystarczająco pokorna, by uszanować potęgę żywiołu. Najrozsądniejsi zaś nigdy nie zapominali, że nie są sami, a pycha to zaledwie naiwność.
My, dzieci wody, jesteśmy po to, by o tym przypominać. To my chronimy morza, wszystkich ich mieszkańców, wszystko co się w w nich znajduje.
Narodziliśmy się, by pouczać próżnych i, by każdy mógł czuć się tutaj bezpiecznie.
Ludzka ciekawość nie jest grzechem, jednak wymaga szacunku, nad którym trzeba się czasem dużo napracować.
Tak się mówi poza Głębią. W to wierzę. Tylko dlaczego wszyscy są tak poważni? Czemu syreny i trytony zawsze wolą pozostawać symbolem, zamiast próbować nawiązać nić porozumienia?

Wynurzając zaledwie oczy ponad taflę wody, obserwowałam rozchichotane siostry zalecające się do rybaków. Widziałam, jak niektóre z nich przecinają im sieci, a inne szykują im miejsce na dnie. Nie odważyłam się jednak do nich dołączyć. Zbyt szybko poznałam istoty lądowe od niebezpiecznej strony. Wiedziałam jednak, że nie wszyscy są tacy i pragnęłam ich poznać oraz zrozumieć. Pozwoliłam sobie jednak tylko na schowanie się z powrotem pod wodę i odpłynięcie na zwiad z trytonami. Tylko granice wodnego królestwa zapewniały nam codzienne atrakcje.
Teraz nie wolno mi już nawet spoglądać na syreny, czy trytony. Jedyne co mogę zrobić to pozwolić, by fale prowadziły mnie ku brzegowi.

Ale jak to się stało? Być może myślicie, że to śmieszne pytanie - w końcu każda syrena żyje w ten sposób, jednak chciałabym Wam przypomnieć z jaką ostrożnością należy generalizować. Nie zawsze żyłam tak jak Wy, drogie siostry i drodzy bracia. Nie zawsze byłam częścią naszej pięknej wspólnoty. Jeśli jakimś cudem, ktoś z Was jeszcze nie wie jak to możliwe, to teraz nadeszła pora, by poznać prawdę. Dzisiaj, kiedy patrzycie na mnie z pogardą. Dzisiaj, kiedy zostałam okrzyknięta zdrajczynią. Dzisiaj, kiedy muszę Was opuścić.

Dane gracza: Ophelia

Nazwa użytkownika:
Ophelia
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Kerhje, Smilla, Eldrizze, Umm, Zgniłek, Øra,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
GG:
3358059
Grupy:
Dołączył(a):
Wt maja 29, 2018 8:55 am
Ostatnia wizyta:
Pt cze 22, 2018 1:29 pm
Liczba postów:
0 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
cron