Profil użytkownika Seonera

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Selonera
Rasa: Czarodzieje
Wiek: 21


Aura



Wygląd

Na nic anielska twarz, błogi uśmiech, zalotnie spojrzenie oczu o barwie krystalicznie czystego oceanu, łagodne niewieście lico, kiedy pod suknią zamiast delikatnej skóry, są ślady po starych ranach. Liczne świadectwa po torturach. Głównie na plecach, nogach i brzuchu, częściowo na i na przedramieniu. Dlatego ubiera się w ubrania, które potrafią zamaskować szpetne pozostałości po przeszłości, a ukazać nietkniętą twarz i jedno gładkie ramię wraz z obojczykami.


Charakter

Jest często hojna, towarzyska i wylewna. Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może wydawać się głośna i niesforna, choć potrafi być odczuwalnie grzeczna i dowcipna. Lubi różne uroczystości, opowieści, kawały, jedzenie, podróże. Ogólnie rzecz biorąc, ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to, czego chce. Ma talent do robienia czegoś z niczego. Zazwyczaj dzieli się z innymi tym, co ma, chce, by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki zakres zainteresowań.rnNikt jednak nie jest krystaliczny, a Selonera może stać się wymagająca, okazywać samolubną niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Chce szybko zdobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od innych, aby inni mówili jej to, co sama chce usłyszeć. Irytuję się, kiedy musi upraszczać swoje zdanie na dany temat. Jej perfekcyjność bywa upierdliwa: długo szykuje się do wyzwania lub wcale go nie podejmuje, lub kiedy uważając swoje rozwiązanie za właściwe, nie będzie współpracować i zrobi po swojemu. W sytuacji zagrożenia, gdzie czuje odpowiedzialność za innych, staje się szorstka. Wydaje krótkie polecenia, chcąc szybko zareagować odpowiednio do sytuacji. Wręcz nienawidzi dowcipów siejących panikę. Powstrzymuje się od składana obietnic, a na te złożone z potrzeby chwili posiada amnestię. Moralizuje innych, choć sama nie jest wzorcem do naśladowania.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Raczej wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:
Percepcja:Wyostrzony zm.mag,
Umysł:B. silna wola,
Prezencja:Ładny, Godny, Przekonywujący,

Cechy specjalne


Umiejętności

Wiedza tajemna [O]
Szpiegostwo [P]
Władanie bronią [O] Topór, włócznia, halabarda, tarcza.
Taktyka [P]
Skrytobójstwo [P]
Budownictwo [P]
Gotowanie [O]
Znajomość języków [O]

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Historię należy zacząć od wydarzenia, które miało miejsce kilkanaście wieków temu. Małe państewko zostało podbite przez większe. Tyran ściskał żelazną ręką całą wyspę, aż wycisną z niej większość swoich przeciwników. Przez kilka wieków panowania uszła z ludzi ich własna wola, stając się bezwolnym robotnikiem. Jednak nie każdy zgadzał się na obecny stan rzeczy. Miała dwanaście lat, a jej siostra dziewięć, gdy jej dom odwiedziła inkwizycja. Rodziców zabrano, osądzono, a następnie spalono żywcem na stosie za działania przeciwko imperium. Majątek i tytuł został odebrany. Dziewczyna trafiła do placówki na małej wyspie.rnrnRodzina od wielu pokoleń eksperymentowała z magią, poddając się rytuałom i zgłębiając księgi. Ich celem było umagicznienie człowieka, by był zdolny kontrolować energię bez pomocy inkantacji i skomplikowanych rytuałów. Każdemu członkowi rodziny coś przypadło. Magiczne moce, choć były tajemnicą rodzinną, to wiedzę o magii wpajano od najmłodszych lat, więc i ona rozumiała dobrze swoją moc.rnrnDziewczyna, która po rodzicach odziedziczyła wartości i determinację, pragnęła wolności. W przeciwieństwie do reszty zesłanych chciała zorganizować ucieczkę wszystkich. Ledwo skończył się trzeci miesiąc, gdy marzenia nie pozwalały zasnąć. Zaczęły się potajemne spotkania w celu obmyślenia planu wielkiej ucieczki.rnPodczas jednego z zebrań wpadli ONI i siłą zaczęli tłumić konspirację nieletnich. Nie patyczkowali się, podczas zamieszania.rnrnNastała zima. Do tego czasu historii o gwałtach, molestowaniu i samobójstwach zrobiło się sporo. Wszyscy zdecydowanie zbyt szybko przesiąkali złem i obojętnością, a wolność i szansa na normalne życie stała się mitem. Podczas ścinania drzewa na opał, zmęczone dzieciaki odłożyły siekiery i piły na wóz. W pół drogi do oddziału karnego pękło koło. Gdy, przy wozie został jeden mężczyzna, który musiał odganiać wszystkie małolaty od siekier. Rossen zaszła go od tyłu. Obuchem uderzyła w potylicę. Puściła siekierę. Pierwszy raz zabiła człowieka. Strach do samej siebie był paraliżujący. Oglądała swe zabarwione krwią dłonie. Nigdy nie przyszło jej do głowy zabicie człowieka.rnrnDla innych był to klucz do wolności. Wzięły broń w ręce i pobiegły rżnąć oprawców. rnrnJeszcze tego dnia na wyspę przybyło wojsko, które zrobiło czystkę. Reszty nie udało się wytropić. Wieść o tym wydarzeniu rozeszła się szybko jak plotka. Każdy słyszał, co chciał i większą bujdę przekazywał dalej. Doszło do niekontrolowanego wyolbrzymienia tego wydarzenia.rnrnChciała walczyć o swoje państwo, w imię wartości rodziców i ich samych, w imię zemsty. Czuła niestety, że jej kraj jest zbyt słaby i niegotowy na powstanie. Wyrocznia, której przodkowie przepowiadali przyszłość prawowitemu władcy, powiedziała jej, że musi poszukać w sobie ducha smoka, który jest potrzebny do przywrócenia wspaniałomyślnych rządów i obalenia tyrana.rnrnMłoda ruszyła w podróż.rnrnCzternastoletnia dziewczynka trafiła do warowni na obcych ziemiach. Drogę do samego miejsca przeszła dzięki swoim magicznym zdolnością, które na miejscu docelowym okazały się mało skuteczne. Przed rozszarpaniem przez bestie uratował ją oddział zwiadowczy. Szybko znalazła zajęcie w nowym miejscu, a że chciała iść w kierunku sztuki bitewnej, a w warowni przydała się każda para rąk zdolna do skutecznej walki.rnMijały lata, a trudne warunki sprzyjały nauce.rnrnPrzyszedł taki czas, że niedaleko warowni pojawili się bandyci, którzy radzili sobie w lesie pełnym potworów bez palisady, a to czyniło z nich groźnych przeciwników. Uprzykrzali i tak trudny żywot rodzimym mieszkańcom. Dziewczynie przeszkadzały defensywne kroki. Umierali ci, którzy mogliby przeżyć. Na szczęście znalazł się ktoś o podobnych upodobaniach.rnrnCzterdzieści jeden. Tyle osób wyszło z warowni, by rozgromić zagrożenie, a czarodziejka była wśród nich. Jednak szkodnicy wynieśli się na inne tereny. Złą decyzją było ich gonić, a może nie. Szkodnicy zbyt jawnie, zbyt krwawo, aby w sumieniu czarodziejki można byłoby oglądać widowisko i się nie wtrącać.rnrnKiedy wróg zaczął rabować neutralną wioskę, gwałcąc i mordując, bohaterka czekała do nocy. Kiedy zaczęło się ściemniać, najeźdźcy przy ognisku i śpiewach opuścili gardę. To był przewidywalny, ale dobry moment do przeprowadzenia cichego ataku. Niestety element zaskoczenia nie udał się w pełni, więc walka, która otwarta nie była przeciągnęła się do wczesnego poranka i zakończyła się niepowodzeniem. Tylko fartem uszła z życiem.rnrnIdąc przez las, trafiła na obóz banitów, a właściwie na obskurnych rzezimieszków i oprychów, którzy stworzyli małą pseudospołeczność. Wszystkie kobiety były niewolnicami, a łatwo się domyślić, w jaki sposób były wykorzystywane. Sama miała o tyle szczęścia w nieszczęściu, że spodobała się Jesturii, czyli córce wodza. Była przez nią bita i molestowana, mała wykonywać bezwzględnie jej polecenia. By nie uciekła, przykuli ją na łańcuch do lepianki jej nowej okrutnej pani. To i tak mniej niż pół biedy, porównując do tych, co noc w noc krzyczały, to dla niej los w swym okrucieństwie był łaskawy. Nikt inny, nie mógł tknąć żywej lalki córki wodza, o ile nie pozwoliła, a pozwalała często.rnrnByła uległa, ale nadal pamiętała o tym, by cały czas kombinować. Pół roku znosiła męki, aż zdjęto z jej nogi łańcuch, myśląc, że będzie posłuszna. (Ma słabo widoczną bliznę na nodze w kształcie odciśniętych oczek łańcucha.) Czekała dwa kolejne tygodnie, aż pijana i wyczerpana po figlach z mężczyznami, Jesturia położyła się spać, a oswojona z okrucieństwem niewolnica postanowiła zabić swoją panią. Nie było sztyletu w zasięgu dłoni, dlatego chwyciła za halabardę, której topór wbiła w czoło córy wodza. Zaraz po tym uciekła do najbliższego miasta, gdzie opowiedziała wszystko, czego była świadkiem. Posłano ochotników i strażników, którzy wybili większość banitów, ratując tym samym kobiety i niszcząc pseudospołeczność.

Dane gracza: Seonera

Nazwa użytkownika:
Seonera
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
N kwi 15, 2018 12:39 pm
Ostatnia wizyta:
Pt kwi 20, 2018 7:10 pm
Liczba postów:
1 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.09 posty dziennie)
Ostatni post:
Prośby o sprawdzenie KP
Wt kwi 17, 2018 9:43 am
Najaktywniejszy w dziale:
Księga Boskich Praw
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Prośby o sprawdzenie KP
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)
cron