Profil użytkownika Melisia

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Melisia
Rasa: Centaurka
Wiek: 25 lat


Aura



Wygląd

Melisia, dla tego kto zobaczy ją po raz pierwszy, byłaby raczej niecodziennym widokiem. Rzadko bowiem już można spotkać dziką centaurkę. Prezentuje ona sobą obraz naturalnej, związanej z naturą istoty. Ma ona około 7 stóp wzrostu, co jest odrobinę powyżej każdego normalnego człowieka czy elfa.
Mel jest gniada, ma czarne, lekko falowane włosy i ogon. Są lekkie i miłe w dotyku. Jest szczupła i ma zgrabną figurę. Jej umięśnienia nie można zaliczyć do najlepszych, ale nie jest też słaba i wątła. Powiedzmy, że jest pomiędzy. Co do jej wyróżniających cech wyglądu na lewej nodze ma białą odmiankę. Sięga ona wyżej niż staw pęcinowy, ale nie dosięga wyżej niż do nadpięcia. Jej twarz jest zaokrąglona, ma gładką cerę i ma delikatnie widoczne piegi na jej nosie i policzkach. W jej niebieskich oczach można zauważyć jak na dłoni jej radość i ekscytację. Ich odcień jest niczym niezapominajki. Warto także wspomnieć, że nie nosi ubrań, bo uważa je za zbędne, zresztą podobnie tak jak wiele innych naturian, a centaurów już w szczególności. Trudno jest bowiem znaleźć ubiór odpowiedniego dla nich rozmiaru, niewielu więc z nich żeczywiście coś nosi, a przynajmniej w jej stadzie.
Głos Mel jest zaskakująco wręcz łagodny, nawet biorąc pod uwagę jej osobowość. Jest przyjemny i kojący niczym miód, a także wartki niczym górski strumyk. Wsłuchać się w jej głos jest tak, jakby słuchać poezji, nawet jeżeliby takiej nie mówiła. Centaurka nie jest wprawdzie szczególnie okrzesana w swojej mowie i raczej często używa kolokwializmów, ale raczej potrafi dostosować się z nią do obecnej sytuacji.


Charakter

Charakter Mel jest raczej zwyczajny jak na leśną centaurkę. Nie różni się on wiele od tego, który reprezentują jej bracia i siostry. Tak samo jak i oni, oraz większość naturian, jest pokojowo nastawiona do swojego otoczenia, szczególnie dla bliskich sobie zwierząt. Nie wdaje się niepotrzebnie w konflikty, nie licząc jednak tych słownych do których jest raczej skora, gdyż bardzo lubi stawiać na swoim. Kiedy jednak zostanie w rzeczywisty konflikt wciągnięta, czy to nie mając wyboru, czy drogą przypadku, mogłaby zaatakować swojego wroga.
Dla swoich przyjaciół, rodziny, czy też znajomych, nawet tych nowopoznanych, Mel jest nastawiona życzliwie. Wie jak duże znaczenie mają pozytywne relacje z innymi, dlatego też stara się je utrzymywać. To samo tyczy się zwierząt, z którymi często rozmawia. Bardzo chętnie pomaga innym w potrzebie, dzięki czemu jest naprawdę lubiana przez inne istoty. Oprócz tego często otwiera się przed nimi, wyrażając swoje uczucia. W swoich słowach jest zwykle bardzo szczera i prawie nigdy nie kłamie.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Raczej wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Bardzo zręczny, Bardzo szybki, Precyzyjny,
Percepcja:Dobry wzrok, Dobry słuch, Pozbawiony zm.mag.,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, Żelazna wola,
Prezencja:Piękny, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Mowa zwierząt [M]Potrafi rozmawiać ze wszystkimi gatunkami zierząt oprucz z owadami i rybami

Umiejętności

Strzelanie z łuku [W] Trenowła tą umiejętność przez 20 lat.
Przetrwanie [M] Jest to oczywiste, ponieważ centaury potrafią przeżyć w dziczy.
Skradanie się [O] Jako dziecko bawiłam się z innymi dzieciakami w tak zwane podchody.
Pływanie [O] Jest to oczywiste, ponieważ każdy ssak potrafi pływać.
Tropienie [O] Jako dziecko bawiłam się z innymi dzieciakami w tak zwane podchody.
Cukiernictwo [P] Mama ma przyjaciółke człowieka i podpatrzyłam od niej kilka technik.
Bestiologia [P] Babcia opowiadała jej o różnych istotach z różnych miejsc i światów...
Medycyna [P]
Piekarstwo [P] Mama ma przyjaciółke człowieka i podpatrzyłam od niej kilka technik.
Zielarstwo [O]
Polowanie [O]

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz

Sabiduria
Brązowa sow płci żeńskiej. Jest bardzo puszysta i spostrzegawcza. Sabodi jest zwyczajną sową z lasu, która nie posiada magicznych mocy. (jak stała się towarzyszką Mel? tego dowiesz się z historii ;P)

Historia

Melisia urodziła się na skraju Szepczącego Lasu. Było to niedaleko Wodospadu Snów. Było południe kiedy nadszedł ten czas. Jej matka, Arvena Nie mogła się już doczekać aż zobaczy swoją pociechę. Jej ojciec, Likier już zaczął wszystko przygotowywać do przybycia źrebaka. Po jej narodzinach wyprawiono wesołą ucztę. Jako iż była jeszcze malutka przespała prawie całe przyjęcie.
Mając rok, Mel była bardzo ruchliwa i ciekawska. Lubiła uczyć się różnych rzeczy. Zbliżały się jej urodziny. Rodzice zorganizowali jej tak zwane przyjęcie niespodziankę. Wystroili polankę, przygotowali jedzenie, zaprosili gości, zorganizowali prezenty, podczas gdy Mela była u babci. Kiedy miała zacząć się impreza, babcia Meli poszła z nią na ,,spacerek''. Kiedy dotarły na miejsce czekali tam na nią wszyscy goście w tym jej najlepsza przyjaciółka Zuma. Byli tam jej rodzice, krewni, wujostwo, dziadkowie z babcią i kuzyni. Po całej zabawie Zuma została i bawiła się jeszcze z Melissą. Był to uroczy widok.
-Ale są słodkie- powiedziała Arvena do Likra- Cieszę się, że to dziewczynka. Inaczej na pewno było by z nią więcej roboty.
-Nie jestem pewien- odpowiedział Likier- Ale co do jednego masz racje. Są bardzo urocze.
Kiedy Mel miała pięć lat na urodziny dostała od ojca swój pierwszy łuk. Z zapałem zaczęła uczyć się strzelać. Oczywiście nie wychodziło jej to z początku.
-Tata!- zawołała obrażonym tonem- Nie umiem! W ogóle mi nie wychodzi!- mówiąc to usiadła na ziemi obrażona.
-Nie wszystko od razu się udaje mój skarbie- powiedział uspakajająco ojciec- Musisz dużo ćwiczyć zanim dojdziesz do perfekcji. Wstwaj. Pomogę ci.
-No dobra- oznajmiła nie przekonana.
Mela stanęła przed tarczą z łukiem i wycelowała. Likier poprawił kilka rzeczy i pomógł jej napiąć łuk. W ten oto sposób dziewczynka po raz pierwszy trafiła w tarczę. Jej radość była niezmierna. Jasną rzeczą jest, że wszystkie zasługi przypisała sobie. Ale Likier się tym nie przejmował. "Przecież to jeszcze dziecko" -pomyślał sobie.
Mając dwadzieścia lat Melisia często pomagała babci w domu, ale pewnego pechowego dnia stało się coś strasznego. Mel niczego nie świadoma przyszła do babci tak jak zawsze w soboty by pomóc jej na poletku. Kiedy miała pełen worek chwastów Hestiia, bo tak się nazywała jej babcia poprosiła ją o wyniesienie go na kompost do Aresa. Podskakując oraz nucąc piosenkę zmierzała do dolinki obok. Wracając usłyszała krzyki. Pognała wtedy cwałem jak najprędzej do ich źródła. Kiedy tam dotarła, okazało się że to dom jej znajomych. Nie zastała tam nikogo oprócz porozwalanych rzeczy. Wtem zorientowała się o co chodzi. Pognała jak tylko mogła najszybciej do babci i dziadka, ale tam też nikogo nie zastała. Ruszyła więc z łzami w oczach do rodzinnego domu. I tam nie było nikogo. Gdzieniegdzie można było zobaczyć ich pamiątki rodzinne, a nawet jej pierwszy łuk z pękniętą cięciwą. Melisia zrozpaczona padła na ziemię jeszcze bardziej płacząc.
Kiedy Już doszła do siebie obeszła całe terytorium stada. Gdzieniegdzie znalazła martwych, których pochowała.
Wtem sowa obudzona łkaniem podleciała do dziewczyny.
-Co ci się stało?- spytała z troską w głosie.
-Nic kochana- powiedziała smutna wyciągając rękę by ptak mógł usiąść- Ktoś zaatakował moje stado i wszyscy zniknęli. Niektórzy nawet zostali zabici...
-Współczuję- oznajmiła siadając na jej ramieniu- Muszę ci powiedzieć, że widziałam ludzi kręcących się niedaleko z linami i patykami do strzelania. Chciałam was ostrzec ale nie udało mi się to wtedy było widocznie za późno i...
-Nie obwiniaj się- powiedziała troskliwie Mel- To nie twoja wina. Mówisz, że byli tu ludzie z linami, tak?
-I z patykami do strzelania-dodała sowa.
-No tak. Znaleźli nas i powyłapywali.
-Z wyjątkiem ciebie.
-I właśnie dlatego odbiję całe moje stado.
-Idę z tobą. Będę w nocy szukać winowajców i cię pilnować, a w dzień będę spać na twoim grzbiecie.
-Dobrze ale uważaj. To nie jest bezpieczne.
-Mam tego świadomość.
Po tej wymianie zdań Mela spakowała potrzebne rzeczy i następnego rnka wyjechała w podróż razem z Sabidurią.

Dane gracza: Melisia

Nazwa użytkownika:
Melisia
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Śr kwi 11, 2018 6:49 pm
Ostatnia wizyta:
N kwi 22, 2018 12:09 pm
Liczba postów:
1 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.08 posty dziennie)
Ostatni post:
Prośby o sprawdzenie KP
Śr kwi 18, 2018 8:48 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Księga Boskich Praw
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Prośby o sprawdzenie KP
(Posty: 1 / 100.00% postów użytkownika)
cron