Profil użytkownika Hannibal

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Hannibal Tanosda
Rasa: Kotołak
Wiek: 64 lata


Aura



Wygląd



Charakter

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Szybki,
Percepcja:Sokoli wzrok, Czuły słuch,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy,
Prezencja:Brzydki, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne


Umiejętności

Perswazja/Manipulacja/Szantaż [M] Jak zwał, tak zwał - ważne, że to skuteczne i praktyczne, kiedy ktoś nagle postanowi nabruździć ci w planach. Teczka pełna logicznych argumentów, miły uśmiech, worek złota i palec na cynglu od kuszy mogą sprawić, że nawet twój największy oponent przyzna ci rację. Problem w tym, że należy znać umiar, bo inaczej można wywołać niechciany efekt. Na szczęście Hannibalowi to nie straszne, ten brzydzący się przemocą człowiek potrafi rozmawiać z ludźmi w sposób przyjazny i otwarty, zawsze pierwszy wyciąga pomocną dłoń i nieustannie dąży do zadowalających obie strony, kompromisów. No chyba, że przypadek jest naprawdę beznadziejny. Wtedy sytuacja zmusza go do podjęcia kroków bardziej zdecydowanych, których konsekwencje mogą się niektórym nie spodobać...
Jazda konno [P]
Widzenie Iluzji [P]
Czytanie Aur [W]
Pływanie [O]
Czytanie/Pisanie [P]
Kartografia [P]
Jubilerstwo [P]
Zielarstwo [P]
Tortury/Przesłuchania [W] W przeciwieństwie do królewskich katów, Hannibal jest bardzo cierpliwy, a jego metody są w stanie złamać nawet tych najbardziej opornych. Prowadzenie tortur uważa za sztukę i przełom w dziedzinie pozyskiwania potrzebnych informacji, naprzemiennie stosuje je z systemem przesłuchań, czyli niewinnych i jednocześnie bardzo niewygodnych pytań, zadawanych przy unoszącej się w powietrzu woni narkotyku. Okazało się bowiem, że opium nie tylko koi nerwy, ale też rozwiązuje język o wiele skuteczniej niż rozgrzane do białości żelazo. Różnica polega na tym, że większy ubaw dostarcza to drugie.
Anatomia [W] Stosowanie różnorodnych zabiegów podczas tortur nauczyło go nieco o ludzkim ciele i jego możliwościach. Na przykład kość udowa w swojej najgrubszej podstawie jest w stanie wytrzymać nacisk końskiego kopyta, czego nie można powiedzieć o czaszce. Dodatkowo łokcie i kolana nie zginają się ku przeciwległym końcom. No chyba, że użyjemy siły.
Botanika [P]
Etykieta [P]
Prawo [P]
Polityka [P]
Poliglotyzm [O]
Geografia [P]
Matematyka/Fizyka [P]
Wiedza o duchach [P]
Żeglarstwo [W]
Walka wręcz [P]
Uniki [P]
Taktyka [P]
Strategia [P]
Handel [P]
Ryty w drewnie [W]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Pustki [A]Drobne czary-mary w dziedzinie iluzji to jeszcze nie czarnoksięstwo, ale za to bardzo przydatna umiejętność, jeśli chce się ukryć coś na widoku. Dajmy na ten przykład cygaretkę z opium. Leży sobie taka na stole i zbiera kurz, aż tu nagle wpadają nieproszeni goście w nieokreślonej liczbie i zamiarach. Ich ciężkie buciory skrzypią na schodach, a kiedy docierają na miejsce okazuje się, że na stole nie ma cygaretki, ale wazon pełen kwiatów. Mało tego, ktoś mógłby powiedzieć, że widział jak właściciel przedmiotu wyskakuje oknem, ale co to - okno zamurowane i wygląda na to, że jest takie już od dłuższego czasu, a zasłony są ty tylko na pokaz. Właśnie takie drobnostki, a i wiele, wiele innych kształtują najbliższe otoczenie Hannibala, który nie lubi w swoim życiu niespodzianek. Takich, jak naprzykład wizyta nieproszonych gości. Dobrze jest mieć zatem jakiegoś asa w rękawie, coś co odwróci uwagę od głównego wątku, w tym wypadku, od niego samego. Tym asem po części jest właśnie magia iluzji.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Urodziłam się na "Lewiatanie", który sto lat temu rozbił się u wybrzeży Arturonu i wraz z całą załogą i ładunkiem osiadł na morskim dnie. Mój ojciec wykradł i przeniósł tam moją ikrę, kiedy razem z matką postanowili odłączyć się od syreniego społeczeństwa. Oboje nie chcieli już żyć za murami z absurdu i prymitywnych praw, zmieniających ich wolność w niewolę. Moja mama marzyła o tym, by choć raz zobaczyć powierzchnię taką, jaka była, a nie taką, jak opisywały ją księgi. Chciała odetchnąć prawdziwym powietrzem i dotknąć prawdziwej trawy, która nie była ostrym koralowcem, domem tysiąca małych rybek. Ponadto marzyła o córce, miniaturowej kopii siebie samej, która wnosiłaby w jej życie wieczny uśmiech. I tak też się stało, choć nie powiem, że wszystko poszło zgodnie z planem. Na świat przyszłam nieco za wcześnie, na co wpływ miała inna temperatura wody niż ta utrzymywana w strzeżonych jaskiniach, a co za tym idzie byłam znacznie słabsza i chorowita. Przez kilka pierwszych tygodni nie potrafiłam otworzyć oczu, ojciec powoli tracił nadzieję na to, że przeżyję i coraz częściej popadał w handrę. Obwiniał się za wszystko, co nas spotkało bowiem sam był kiedyś strażnikiem i znał konsekwencje przedwczesnego wyjęcia ikry z bezpiecznej groty. Zanim jednak zdążył pomyśleć o najgorszym, los postanowił się do nas uśmiechnąć i pewnej nocy cały statek wypełnił się moim płaczem. Matka przyjęła to za dobry omen, w podzięce złożyła ofiarę bogom mórz i nadała mi imię Niri, od wszechmogącej Niret, matki wszystkich syren.

Dane gracza: Hannibal

Nazwa użytkownika:
Hannibal
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Tarilion, Paygen, Fergus, Isambre, Catriona, Varii, Diego, Triss, Hannibal,
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Pn mar 26, 2018 6:14 pm
Ostatnia wizyta:
Pt lip 27, 2018 11:15 am
Liczba postów:
0 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
cron