Profil użytkownika Anastasja

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Anastasja Roselila
Rasa: Tygrysołaczka
Wiek: 19 lat


Aura

Ulotna, błyszcząca młodością aura, choć uboga w intensywne kolory przedstawia sobą niezwykły ruch i historię przyciągając uwagę nawet wybrednych czytelników i znawców emanacji. W unoszącej się bowiem i opadającej miarowo w rytm głębokich oddechów słabej, szmaragdowej poświacie skąpane są wijące się ciężko, giętkie pnącza cynkowej bugenwilli opatrzone mnogością twardych cierni zadających rany, kiedy ktoś spróbuje przedrzeć się dalej przez ich wyglądającą niewinnie gęstwinę. Podsadki napastliwej rośliny, imitujące kwiaty szczycą się barwą wyblakłej, smętnej platyny. Są gładkie i miłe w dotyku, lecz po krótkim nawet kontakcie przylepiają się do palców i zmieniają w maź, której ciężko się pozbyć. Trzeba jednak poczekać - wkrótce z ciemności przesiąkniętej zapachem mokrej ziemi wyłonią się żelazne ostrza, a gdy uformuje się z nich tygrysia paszcza i pazury, rozerwą one roślinność pnącą się wokół, a wszystko co pozostało uschnie, wykruszy się i przysypie ziemię cynowym pyłem. Można go bez obawy spróbować, a okaże się wtedy niezwykle gorzki lecz nacechowany także swoistą, ugodową łagodnością.


Wygląd

Anastasja jest piękną, młodą kobietą o smukłej figurze i delikatnych rysach twarzy. Porusza się ona z gracją, niczym dama dworu, ponieważ ma przecież szlacheckie pochodzenie. Zazwyczaj nosi różnego rodzaju sukienki, aczkolwiek skrycie wolałaby nosić spodnie. Jej ciemnobrązowe włosy sięgają aż do pasa, a kilka niesfornych kosmyków zazwyczaj opada jej na czoło i czasem oczy, mimo to dziewczyna nie zamierza ich w żaden sposób podcinać. Dodatkowo posiada różnobarwne tęczówki, co jest cechą charakterystyczną rodu Roselilów, ponoć właśnie od tego wzięło się ich nazwisko, ponieważ ich oczy mają barwę różową, co łatwo skojarzyć z różami, oraz białą co zaś przypomina lilie.
W formie hybrydy jej bladą skórę pokrywa rudobrązowa sierść, na której widoczne są ciemne paski. Paznokcie u rąk i nóg są ostrzejsze i bardziej przypominają kocie pazury. Z dolnej części kręgosłupa wyrasta równie pasiasty i pokryty futrem ogon. Natomiast na głowie widnieją kocie tygrysie uszka, a jej twarz przybiera bardziej zwierzęce rysy.
W formie tygrysa natomiast praktycznie niczym się nie różni od innych, ma puszyste rudawe futro z czarnymi pręgami na całym ciele, jedynie jej oczy nie zmieniają się w żadnej z możliwych postaci przez co łatwo ją rozpoznać.


Charakter

Anastasja pochodzi z rodziny łowców potworów, jednakże mimo posiadania w miarę normalnego dzieciństwa zawsze ciągnęło ją do walki, do broni, ogólnie rzecz biorąc, można ją nazwać chłopczycą, jednakże jej rodzina ma korzenie szlacheckie i właśnie z tego powodu bardzo zręcznie potrafi ukrywać swoją prawdziwą naturę i zachowywać się niczym dama dworu, a nawet prawie księżniczka. Posiada sporą wrażliwość, aczkolwiek zwykle ukrywa się za twardą skorupą, zgrywając oschłą i nieczułą w stosunku do obcych lub tych, za którymi nie przepada. Potrafi o siebie zadbać, jest rozsądna, dlatego zgodziła się na ślub, którego nie chciała, co ukazuje jej zdolność do poświęceń dla wyższego dobra. Ponadto niewiele rzeczy może ją wystraszyć, nie boi się brudnej roboty, czasami wolałaby to niż nudne zgrywanie typowej szlachcianki, przez co częściowo się nią staje spychając prawdziwą siebie na bok. Uważa, iż ludzie to jedyna normalna rasa, wszystko inne to okropne kreatury z paroma wyjątkami, które również zresztą traktuje z góry. Szczerze nienawidzi potworów i nie potrafi sobie poradzić z tym, czym się stała. Czuje się więźniem własnego przemienionego ciała.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny,
Zwinność:Zręczny, Szybki, Dokładny,
Percepcja:Dobry wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony węch, Czuły zm.mag,
Umysł:Pojętny, Ineligentny,
Prezencja:Piękny, Godny,

Cechy specjalne

Mowa zwierzą [Z]Potrafi się porozumiewać ze zwierzętami.
Zmiana kształtu [D]Anastasja może przybrać formę ludzką, humanoidalną bądź tez w pełni zwierzęcą.
Klątwa [K]Jeśli ktoś zostałby przez nią ugryziony, przemieniłby się w tygrysołaka jak niegdyś ona.

Umiejętności

Jeździectwo [O] Jej rodzice zawsze trzymali parę koni, by móc w razie czego szybko się wynieść, naturalnym więc że Anastasja nauczyła się na nich jeździć.
Polowanie [P] Głównie teoria nauczona, której się wyuczyła dzięki dziadkowi.
Skradanie się [P]
Tropienie [P]
Czytanie aur [O] Potrafi czytać woń aur różnych osób, czego nauczona została przez matkę, by w razie czego wiedziała co się zbliża i jak się na to nastawić.
Geografia [P]
Matematyka [P]
Medycyna [P]
Władanie bronią [P]
Uniki [P]
Czytanie i pisanie [O]

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Potwory. Zwierzoludzie, umarli, demony, piekielni… Potwory, które trzeba zwalczyć, unicestwić by ludzie mogli spać spokojnie. Taką też ideologie wyznawał ród Roselilów, łowców potworów.
Przez lata zabijali wszystkie te stwory, robiąc sobie wśród bliskich, krewnych, przyjaciół tych istot, wrogów. Dlatego też stale musieli się gdzieś przenosić, nigdy nie mogli pozostać w miejscu. Jednakże pewnego dnia Angel, najmłodsza potomkini rodu poznała mężczyznę swojego życia. Zakochali się, mężczyzna, gdy dowiedział się, że jego wybranka serca musi wyjechać z powodu tego, co robi, postanowił wyruszyć wraz z nią. Wkrótce stał się jej mężem i przejął tradycję jej rodziny, zrobił to bez wahania, ponieważ niegdyś jego rodzice zostali brutalnie zamordowani przez wampiry. Był wówczas tylko dzieciakiem, przeżył tylko i wyłącznie dzięki temu, że schował się w piwnicy.
Była to może nietypowa para, ale za to między nimi było prawdziwe uczucie, wierzyli, że dzięki temu, co robią, ratują wiele niewinnych istnień, tak samo, jak inni. Jednakże w końcu zdarzyło się coś, co spowodowało przerwanie słodkiej rutyny.

***


Gdy na świat przyszła Anastasja jej matka postanowiła zapewnić jej spokojne dzieciństwo, próbowali się osiedlić w jak najspokojniejszych miejscach, niestety ciągle ktoś ich odnajdywał, ciągle potwory siedziały im na ogonie. Narazili się zbyt wielu istotom, by móc wieść spokojne i życie.
Byli już tym zmęczeni, co chwilę kolejny domek, chata, raz nawet była piękna willa, ale co z tego, jak mogli tam pomieszkać zaledwie przez maksymalnie miesiąc, czasem nawet tylko kilka dni. Ponieważ już po tym czasie napadały ich najróżniejsze potwory. Spokojne noce nie istniały, zawsze ktoś musiał czuwać gotowy do niespodziewanej walki i obrony rodziny.
Dotarli w końcu do pewnego w miarę zacisznego i spokojnego miejsca, tam znaleźli kolejny dom, nie była to willa, ale także nie byle jaka chata. Znowu schemat się powtórzył, ale tym razem pomógł im… smokołak. Okazało się, że wraz z rodziną mieszka w pobliżu. Nawiązała się między zmiennokształtnymi a Roselilami przyjaźń, a przynajmniej mieli umowę. Gady miały ich chronić, a oni mieli im pozwolić żyć spokojnie. W tym czasie też postanowił dołączyć do nich dziadek malutkiej i jednocześnie ojciec jej matki ponieważ był już zbyt stary i zmęczony by móc walczyć z różnego rodzaju bestiami. Mimo początkowej niechęci ojca Anastasji do zmiennokształtnych uznał to za jedyny dobry sposób, by zapewnić bezpieczeństwo swojej jedynej córeczce.

***


Dziewczyna miała cudowne dzieciństwo, beztroskie pełne szczęścia, zabaw i nigdy niczego jej nie brakowało, miała nawet się z kim bawić, były to smokołacze bliźniaczki i jednocześnie młodsze siostry Fonosa. W międzyczasie Ana spędzała dużo czasu z dziadkiem, który uczył ją różnych rzeczy, których jej rodzice dla niej nie przewidywali. Uczył ją jak walczyć z potworami, jak je tropić i zabijać. Dodatkowo dzięki niemu, dziewczyna nauczyła się też posługiwać sztyletami. Wbrew pozorom małą naprawdę to fascynowało i pragnęła kontynuować tradycję, choć wiedziała, że jej rodzice nigdy by się na to nie zgodzili, w końcu to dla niej zaprzestali polowań. W międzyczasie również uczyli ją rodzice, ale nieco bezpieczniejszych rzeczy takich jak czytanie, pisanie i podstawy matematyki, medycyny i oczywiście geografii.

Dzieciaki rosły w oczach, nim się obejrzało, byli już dorośli. Ich rodzice uznali, że zwieńczeniem i zapieczętowaniem wiecznej przyjaźni miał być ślub, pięknej Anastasji oraz zadziornego Fonosa. Niemal wszyscy uważali, że to świetny pomysł, oprócz głównych bohaterów tego zamysłu. Dziewczyna nie kochała smokołaka, nic do niego nie czuła, ledwo co go pamiętała z dzieciństwa, wiedziała tylko, że pracuje jako najemnik, dlatego zazwyczaj się tu nie pojawia, nie czuła do niego nic nawet krzty przyjaźni, dlatego to był dla niej dramat. Jedynym, który zdawał się rozumieć jej ból, był dziadek. On zawsze był uprzedzony do potworów, jako jedyny sprzeciwiał się pomysłowi, ale jego głos został zagłuszony przez same pozytywne.

***


- Anastasijko – zawołał delikatny, nieco ochrypły głos i skrzypnęły drzwi.
Dziewczyna odburknęła coś niezrozumiałego pod nosem i przewróciła się na drugi bok. Dziś był jej dzień, wielki, piękny i tragiczny.
- Matka poradziła ci to przynieść – dodał dziadek i położył na jej łóżku cudowną suknię.
Była śliczna, cała skąpana w bieli, a z tyłu doszyte skrzyła jakby anielskie, w dotyku niebywale puszyste. Pod światło zdawały się jakby migotać różnobarwnymi iskierkami.
Gdy dziadek wyszedł, Ana wstała i przyjrzała się temu, co przyniósł, tak bardzo pragnęła móc założyć coś tak pięknego na ślub z kimś, kogo naprawdę by kochała, nawet nie dopuszczała myśli, że mogłaby się zakochać w tym zmiennokształtnym.

***


Piękna brunetka i przerażający, aczkolwiek obecnie nieco elegancki przerośnięty jaszczur, stali tuż przed sobą. Odbywała się ceremonia, Ana z trudem powstrzymywała płacz, siliła się na uśmiech ostatkami sił. Starała się o niczym nie myśleć, nie patrzeć na niego, tylko podziwiać kwiaty rosnące wokół to koiło jej nerwy, ale najtrudniej było z pocałunkiem, pierwszy pocałunek i musiała go ofiarować osobie będącej dla niej praktycznie obcym i to potworem, w tej chwili tak bardzo nie znosiła ich, wolałaby go zabić, ich całą smokołaczą rodzinkę, ale nie mogła, przecież wszystko miało być tak jak w planie. Nie chciała narazić bliskich na gniew smokołaków, sama w końcu by sobie z nimi wszystkimi nie poradziła.

***


Całą uroczystość z krzaków obserwowała para kocich oczu. Rozwścieczony tygrysołak przemykał między krzakami i po dłuższej chwili znalazł się wystarczająco blisko. Przeraźliwy ryk, niespodziewany atak. Przewrócił pannę młodą i ugryzł ją, ugryzł, by zabolało i by się przemieniła. Bo dla łowcy potworów stać się potworem to było coś strasznego… Zmiennokształtny dobrze to wiedział, wykonał zadanie i uciekł. Zapewne pomścił jakąś bliską mu osobę, zamordowaną przez Roselilów. Nie obchodził go cały ślub, nie zwracał uwagi na smokołaki, miał swoje zadanie i je wykonał i czmychnął jak najszybciej, znikając w zaroślach.

***


- Mm… - dziewczyna jęknęła z bólu i niechętnie otworzyła oczy widząc pochylonego nad nią Fonosa. – Co się stało? – zmarszczyła brwi.
Była poddenerwowana, wszyscy patrzyli na nią dziwnie. Po chwili zrozumiała dlaczego. Na swoich rękach dostrzegła sierść. Przypomniała sobie tygrysa, dotknęła dla pewności swojej głowy i znalazła tam parę kocich uszu, przerażona zaczęła uciekać jak najdalej w las, za nią ruszył smokołak…

Dane gracza: Anastasja

Nazwa użytkownika:
Anastasja
Ranga:
Błądzący na granicy światów
Inne Postacie:
Esmeralda, Sechmet, Luna, Antar, Rozalie, Aurea, Delia, Mari, Nadeya, Nimfea, Anastasja, Sakura, Xenja, Yrin, Zira,
Martwe postacie:
-
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Wt maja 16, 2017 2:37 pm
Ostatnia wizyta:
Śr kwi 25, 2018 10:30 am
Liczba postów:
13 | Znajdź posty użytkownika
(0.02% wszystkich postów / 0.04 posty dziennie)
Ostatni post:
Miłość i nienawiść
Pn kwi 23, 2018 11:32 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Mroczna Puszcza
(Posty: 8 / 61.54% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Miłość i nienawiść
(Posty: 8 / 61.54% postów użytkownika)
cron