Profil użytkownika Rubinento

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Rubinento
Rasa: Tryton
Wiek: 39 lat


Aura

Wokół rozciąga się rozległe morze. Jego cynowe fale raz wzburzone innym razem spokojne, od horyzontu po widnokrąg, płyną w poszukiwaniu brzegu. Nawet gdy doświadczysz sztormu panującego na tym oceanie, śmiało możesz uznać, że siła prezentowana przez tutejszą aurę jest średnia i nie tak straszna jak morze próbuje się prezentować. Wśród piany znajdują się niewielkie smużki srebra, jednak są one nikłe, jeszcze nieukształtowane w pełni i szybko giną w cynowych odmętach. Wokół rozbłyskuje topaz, swoim jasnym blaskiem odbijając się od fal. Morze szumi i szemrze łagodnie ukrywając pod swoją muzyką znacznie cichsze buczenie i dziwne głosy. Zapach słonej morskiej wody jest tu wyraźny, same fale zaś miękkie i aksamitne w dotyku. Giętkie bałwany snują się pod dotykiem, zaskoczyć może jednak ich ostrość przemieszana z tępymi grzbietami. Smak jest delikatnie kwaśny, z nutkami pikanterii, w całkowitym odczuciu, uparcie lepiący się do ust.


Wygląd

Kiedy pierwszy raz widzisz Rubina pod wodą możesz dostrzec czarny ogon, który w połowie rozchodzi się tworząc 3 płetwy, złoty wisiorek, trzy razy oplatający jego szyję oraz ciemnobrązowe krótkie włosy w dotyku przypominające siano. Jeśli przyjrzysz się uważniej zauważysz, że na pozór groźny wyraz twarzy to tak naprawdę nieśmiały uśmiech. Zobaczysz, że to co wygląda na uszy to skrzela, a skóra przybiera zielonkawy odcień. Gdy tak będziesz przyglądać się jego twarzy, twój wzrok przykuje znamię w kształcie słońca znajdujące się w odległości około jednego palca w dół od bladych ust oraz oczy o barwie morza otoczone gromadą długich, ciemnych rzęs. Będziesz widzieć długi, prosty nos i gęste, ciemne brwi. Po dłuższej obserwacji stwierdzisz, że ma on szerokie, silne i umięśnione ramiona, a każdy detal jego ciała jest wyrzeźbiony z anielską wręcz starannością i cierpliwością. Nic bardziej mylnego. Mięśnie uwidoczniły się przez kary cielesne, a każdy cięższy wysiłek maluje na jego rękach długimi, błękitnymi wstęgami żył. Kiedy tak będziesz patrzeć, to zapewne spostrzeżesz, że jego dłonie są miękkie, ciepłe, delikatne i zazwyczaj ubrudzone mułem, a paznokcie są kruche i lekko zaróżowione. Po transformacji widać, że ma długie nogi i duże stopy, jednak mimo swych rozmiarów nie zajdzie daleko, bo po przejściu kilku mil padnie ze zmęczenia lub odpadną mu nogi. Jest wysoki na ok. 6 stóp (około 180cm), a przy tym waży 1,5 cetnara (ok.61kg). Oprócz wszystkich tych cech, przy pierwszum spotkaniu może oszołomić cię zapach potu, alg i morskiej wody.


Charakter

Jego charakter zdecydowanie trudno określić... Jest bowiem zmienny jak pogoda na morzu. Wydawałoby się że ma dwie formy : pozytywną i negatywną. W pozytywnej formie jest miły i z chęcią pomaga innym. Jest w niewielkim stopniu podatny na magię umysłu i uczuć (im większy jest włożony wysiłek w zabezpieczenie tym większa szansa na ochronę). Uśmiecha się równie często co płacze. Jego największym marzeniem jest posiadanie przynajmniej jednego prawdziwego przyjaciela. Ta jego część uwielbia naturę, a w szczególności wybrzeża mórz i leśne strumienie. Negatywna forma uaktywnia się poprzez złe emocje. Smutek, strach, gniew i nienawiść. Jest wtedy jak fala podczas sztormu. Ta forma jest oziębła i twierdzi, że jeśli ktoś sobie nie radzi to powinien zrobić miejsce silniejszym (chociaż sam nieraz potrzebuje pomocy)... Wtedy dość ciężko się z nim dogadać, a do głosu dochodzi barbarzyńska natura jego ojca. Stroni się też wtedy od wszystkiego co żyję i zaatakuje wszystko co stanie mu na drodze (choć nie zawsze z takim skutkiem jaki by chciał, bo jego mięśnie nie są rozwinięte tak jak jego agresja). Na jego charakter może też wpływać Szabla Sakury (gorsza), która przy nadmiernym używaniu powoduje depresję, lęki, nieuzasadnioną agresję i kilka innych efektów ubocznych. Lekarze wysnuli teorię, że ostrze było jedną z przyczyn powstania złej osobowości.

Atrybuty

Krzepa:Niezbyt silny, Wrażliwy,
Zwinność:Bardzo zręczny, Szybki, Dokładny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Kiepski węch, Wyostrzony smak, Wyostrzone czucie, Wyczulony na magię,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, Słaba wola,
Prezencja:Ładny, Szarak,

Cechy specjalne

Tryton [Z]Swobodna transformacja w postać ryby oraz człowieka. Także wydłużony czas życia na lądzie (nawet do 48h) oraz rozumienie wodnych stworzeń i samego morza, które opowiada piękne bajki do snu...
Bariera psychiczna [D]Działa jak tarcza, która zabezpiecza przed odczytywaniem i kontrolowaniem myśli i uczuć. W momencie kiedy ktoś próbuje dobrać się do tych osobistych sfer zostawia ślad, który da się wyczuć. Gdy Rubin skupi się na barierze, ta się wzmocni blokując ciekawskiego maga
Głos duszy [D]Podczas skazania na własne towarzystwo wykształcił się w nim głos z którym może porozmawiać
Wrażliwość na jedzenie [W]Kilkudniowe mięso? Sfermentowany napój? Powstaje zwrot wszystkiego choć nie zawsze w przyjętej postaci
Podwójna osobowość [S]Pozytywna i negatywna natura charakteru w jednym ciele. Szczegółowy opis w charakterze. Możliwe, że to rozdwojenie jaźni. Bohater snuje domysły.

Umiejętności

Łucznictwo [O]
Ziołolecznictwo [W]
Śpiew [O]
Pływanie [M]
Alchemia [P] A raczej eksperymenty... Jak narazie tylko jeden nie zakończył się wybuchem.
Matematyka [O]
Taniec [P]
Walka wręcz, szablami oraz magią [W]
Wiedza tajemna [W]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Inkantacje
Istnienia [N]
Wody [U]
Demonów [N]

Magiczne przedmioty

Amulet Czerwonego Księżyca [ZAC]Złoty wisiorek z rubinem. Niestety nie są jeszcze znane żadne inne właściwości
Szabla Sakury [ZAK]Jest to ostrze, które kiedyś było jednością, a była w nim równowaga świata. Podzielono je na dwie części między dwóch braci : bóstwa wojny i niezgody Sakury oraz bóstwa pokoku Akurasa. W przypływie gniewu i zazdrości, młody Sakura zabił tą bronią swego brata, a ostrze przesiąknęło aurą śmierci. Podczas walki miecz wytwarza ciemnoczerwony dym. Gdy dolatuje do danej osoby, (w zależności od odporności na magię umysłu) zaczyna ona nie aturalnie się bać. Istnieją na świecie 2 takie szable. Po dłuższym użytkowaniu Szabli Sakury mogą wystąpić efekty uboczne takie jak : depresja, lęki, myśli samobójcze, trudności w utrzymywaniu się na nogach oraz nieuzasadniona agresja. Używanie samej Szabli Akurasa powoduje łagodność i niechęć do jakiejkolwiek przemocy. Dla uzyskania wewnętrznej równowagi należy używać obu ostrzy naraz. Miecz jest połączony w pewien sposób z właścicielem więc nie da się go zgubić.

Towarzysz


Historia

DZIECIŃSTWO
W oceanie, gdzieś poza granicami Alaranii, pewnego dnia na świat przyszło dziecko. Dziecko pięknej, wodnej nimfy i starego, barbarzyńskiego trytona. Kiedy się narodził jego skóra była cała niebieska co oznaczało słabość fizyczną i psychiczną. Jego ojciec doskonale o tym wiedział, ale nie chciał mieć syna słabeusza, więc w piąte urodziny małego trytonka, na jego oczach zabił swoją żonę. Kiedy dziecko zaczęło płakać, ojciec wziął leżący na ziemi kawałek szkła i rozciął mu ręke. Niedługo po tym incydencie przeprowadzili się do oddalonej kilkaset mil wioski trytonów. Hartowanie, podczas którego był zastraszany, bity i karcony za myśli (jego ojciec był magiem umysłu) trwało do 15 roku życia. Odkrył wtedy, że potrafi stworzyć barierę umysłową. W tym momencie jego ojciec stracił kontrolę nad jego myślami. Kilka dnia potem jego ojciec zmarł. Chłopak w ogóle się tym nie przejął, a odejście prześladowcy wypełniło go poczuciem ulgi. Rubin miał więc większą swobodę niż do tej pory, jednak niedługo trwało jego szczęście. Urządzał dla siebie wiele wycieczek, w których uciekał od tego, co było, a o czym nieustannie przypominała mu wioska. Podczas jednej z nich usłyszał głos. Pięknu, kobiecy głos, mówiący jego imię. Natychmiast popłynął w stronę głosu, niewiedząc, że odmieni to jego życie. Na dnie tego oceanu leżała szabla. Rubin stwierdził, że gdyby chciał kiedyś wyruszyć na przygodę, lub na wieloryba to będzie mu potrzebna broń. Od tego czasu w momentach strachu lub złości panowała nad nim negatywna aura. Jego ojciec chciał by jego syn się tak zachowywał. Niedługo szukał nauczyciela. Trytonom potrzebny był wojownik toteż stary Cassarso nauczył go jak posługiwać się tą bronią. W między czasie poczuł coś, czego jeszcze nigdy nie czuł, a co było bardzo przyjemnym uczuciem. Była to miłość. Miłość do chłopaka, a może nawet mężczyzny o imieniu Hinakan. Chciał powiedzieć mu co do niego czuje, mimo tego, że homoseksualizm był potępiany w ich wiosce. Obaj więc ukrywali swoją orientację. Hin był inny niż wszyscy. On był taki miły i opiekuńczy - myślał Rubin. W rzeczywistości jednak zazdrościł broni młodemu trytonowi więc postanowił zabawić się trochę jego uczuciami. W 22. urodziny Rubina, Hin zaprosił go do siebie do domu, gdzie już na niego czekał. Rubin nie zauważył otwartego okna. Przyniósł też swoją szablę, bo czuł się z nią bezpieczny. Hin na wszelki wypadek przyniósł magiczną muszlę, która pokazywała to co ostatnio zobaczyła i usłyszała, czyli w tym wypadku rozmowę młodych trytonów.
- Zaprosiłem cię tu by powiedzieć ci, że już nie chcę z tobą być. Stary! Ja lubię kobiety! Nie pływaj za mną i nie przychodź do mnie do domu. To tyle, więc możesz już wyjść.-powiedział Hin nie dostrzegając broni, ale mając nadzieję, że jego plan, który wygnałby Rubina za miłość do mężczyzny się powiedzie.
- Ale... Ale ja...- w jego oczach zebrały się łzy - Co ja takiego zrobiłem?! -krzyknął Rubin na całe gardło
- Ile razy mam mówić, że chcę kobietę, a nie ciebie.
- Ale ja cię kocham! I to bardziej niż wszystko! Wolę ciebie od sławy, od pieniędzy! Jesteś dla mnie najważniejszy! -krzyczał tryton nieświadomy zbierającegi się pod domem tłumu ludzi
- Udowodnij mi to!
- To patrz - powiedział po czym go pocałował. Zaskoczony Hin uświadomił sobie, że chyba wystarczy tego przedstawienia, jednak Rubin całował go teraz po klatce piersiowej.
- Dobra, a teraz wyjdź młokosie zanim powiem starszym co tu się działo i jak na mnie napadłeś! - krzyknął, żeby inni usłyszeli.
Gdy Rubin usłyszał śmiech, zrozumiał wszystko, odwrócił się niemal natychmiast, a twarz pokryła się rumieńcem. Wtem, nagle, jego twarz wykrzywił grymas gniewu. Jego oczy zrobiły się całe czarne. Chwycił za szablę i odciął mu głowę, która z głuchym tapnięciem spadła na podłogę. Kilka godzin później gdy emocje opadły, a jego pozytywna natura wróciła, dwudziestodwulatek poczuł wstyd, zdradę, upokorzenie i rozpacz po stracie ukochanego. Za ten czyn został wygnany z wioski. Z domu wziął tylko głęboko ukrytą rzecz po matce : Amulet Czerwonego Księżyca. Postanowił, że kiedyś poszuka prawdy o niej, lecz jeszcze nie jest na to gotowy.

POSZUKIWANIE SWOJEGO MIEJSCA

Tu Rubin. Kiedy mnie wygnano moje życie straciło cały sens. Postanowiłem poszukać mojego miejsca na Ziemii. Walczyłem o przeżycie jedząc pierwszą znalezioną rybę, lub w wyniku ich braku także glony. Nie wiem jak długo tak płynąłem lecz pewnego dnia znalazłem zatokę. Kiedy dopłynąłem do portu, rzuciłem się tym ludziom do stóp błagając o odrobinę jedzenia jednak oni nierozumiejąc mojego języka obrzucali mnie kamieniami i odpadkami. Zrozumiałem, że tutaj również mnie nie chcą. Nie mam pieniędzy, ani pracy. Ruszyłem więc w poszukiwaniu innego lądu. Znalazłem się na ziemi elfów, wśród których jeden z nich znał mój język. Przedstawił się jako Kirshes i zaproponował, że w zamian za pracę w jego domu (pranie, sprzątanie...) nauczy mnie kilku przydatnych rzeczy, a także zapewni schronienie i co najważniejsze jedzenie. Jedynym problemem było to, że jeszcze nie umiałem wyjść z wody. Podał mi obiad na trawie przy rzeczce, w której obecnie mieszkałem. Pochłonąłem go w rekordowym tempie po czym elf zaczął mnie uczyć wychodzenia na ląd. Zastanawiam się do dziś skąd znał problemy trytonów, ale zapomniałem go spytać. Zrobił dla mnie tak wiele, że aż ciężko to opisać. Nauczył mnie przemiany, a poza tym łucznictwa, śpiewu, tańca i ziołolecznictwa. Sprawił, że zniknęła blizna na ręce z dawnych lat, bo chciałem odciąć się od przeszłości. Odkrył we mnie również predyspozycje do magii wody, istnienia i demonów, jednak te ostatnie nie szły mi jakoś specjalnie. Opanowałem zaledwie kilka zaklęć. Magię wody opanowałem na tym samym poziomie co mój mistrz, czyli niezbyt wysokim choć władam kilkoma lepszymi efektami. Teraz kiedy już coś umiem, mogę wyruszyć w świat. Obecnie na własną rękę kontynuuje studia magiczne. Mieszkam w jeziorze za miastem (niestety nie wiem jakim), a utrzymuję się z nie zawsze łatwej pracy. Byłem już pucybutem, kucharzem oraz sprzątaczem w domach różnych ludzi (przeważnie mężczyzn, jednakże kobiety też się trafiały) oraz wykonywałem jeszcze kilka, niezbyt godnych zawodów, jednak przez uaktywnianie się negatywnego mnie z każdej mnie wyrzucano. Kiedyś odkryję skąd się wzięła. Ostatnio podczas pobytu w karczmie zauważyłem zlecenie, które obiecywało kilka srebrnych orłów za wytępienie stada dzików pustoszących pola. Może to takie zlecenia będe przyjmować? Jeszcze nie wiem. Ale czuję, że moja przygoda w Alaranii dopiero się zaczyna...

Dane gracza: Rubinento

Nazwa użytkownika:
Rubinento
Ranga:
Szukający drogi
Inne Postacie:
Fikiria, Zenith, Irma,
Martwe postacie:
Płeć:
Mężczyzna
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Wt maja 02, 2017 12:22 pm
Ostatnia wizyta:
Cz gru 14, 2017 9:22 pm
Liczba postów:
29 | Znajdź posty użytkownika
(0.04% wszystkich postów / 0.13 posty dziennie)
Ostatni post:
Kompanio w stronę skarbu! (Ciąg dalszy)
Wt gru 05, 2017 9:28 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Opuszczone Królestwo
(Posty: 9 / 31.03% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Kompanio w stronę skarbu! (ciąg dalszy)
(Posty: 9 / 31.03% postów użytkownika)
cron