Profil użytkownika Rakel

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Rakel Evans
Rasa: Człowiek
Wiek: 19 lat


Aura

Gdy zaczniesz poznawać tę aurę, otuli cię bogactwo broni, jakbyś znalazł się w najprawdziwszej zbrojowni. Rapiery, sztylety, miecze, halabardy czy kusze, znajdziesz tu wszystko, czego tylko może zapragnąć dusza. Każda z nich jak jedna są wypolerowane i lśniące, jak przystało na młodą emanację. Pośród nich znajdziesz broń wykonaną z błyszczącego cynku. Nie zabraknie też oręża z czystego złota. Znajdzie się także coś dla bardziej konserwatywnych poszukiwaczy, wykonanego z żelaza. Broń wybierać i podziwiać możesz pośród oświetlającej je ametystowej poświaty. W tle da się słyszeć trzask płomieni, który na przemian jest spokojny i cichy przywodząc na myśl izbowy kominek, by co jakiś czas odezwać się donośniejszym głosem kojarzącym się bardziej z wojenną pożogą niż ciepłem domowego ogniska. Jak to pośród broni, czuć tu zapach stali, oleju do konserwacji oręża i półek sklepowych, przemieszanych z wonią ludzkiego potu. Dotykając dowolnej z nich poczujesz, że jest ona giętka i elastyczna, wykuta przez prawdziwych mistrzów. Ostrza są nieskazitelnie gładkie o śmiertelnie ostrych krawędziach, a ich delikatna twardość będzie stawiać opór przy mocniejszym nacisku. Smak aury jest wyraźnie gorzki i miesza się z przyjemną pikanterią. Całość jest lepka, dlatego przez dłuższy czas pozostawia po sobie posmak w ustach.


Wygląd

Owalna twarz o prostych rysach nie wyróżniałaby się niczym szczególnym, gdyby nie zamieszkujące ją duże oczy w kształcie migdałów. Chociaż tęczówki są przede wszystkim intensywnie zielone, nie sposób określić ich tylko tym jednym kolorem, jako że upstrzone są złotymi i brązowymi plamkami, nadając spojrzeniu dziewczyny uroku i magii, a czarna oprawa w postaci długich rzęs i zgrabnych brwi dodaje mu głębi. W takim towarzystwie prosty nosek i pełne, ciemne usta giną w walce o uwagę obserwatora. Póki jednak dziewczyna ma spuszczony wzrok, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Gęste, czarne jak noc włosy kręcą się delikatnie, opadają częściowo na twarz Rakel i sięgają raptem do łopatek, ukrywając w skrętach swą prawdziwą długość.

Evans nie jest wysoka, czubkiem głowy sięgając przy miarze zaledwie 163 cm. Szczupła sylwetka o delikatnych, kobiecych kształtach, skryta jest zazwyczaj pod prostym ubraniem. Dziewczyna, wychowywana przez ojca i dwóch braci, nigdy nie preferowała sukien ani nawet dłuższych ozdobnych tunik. Ubiera się niemal zawsze na czarno, gustując w dopasowanych, skórzanych spodniach i jedynie lekko profilowanych koszulach. W zależności od pory roku nosi sznurowane buty z cienkiej i miękkiej skóry lub cięższe obuwie, podszyte kożuszkiem oraz płaszcz z ciepłej wełny, którego kaptur ozdobiony jest lisim futrem.


Charakter

Mimo młodego wieku Rakel wydaje się niezwykle ukształtowaną i twardą osobowością. Na większość tematów ma swoje zdanie, którego nie boi się bronić. Nie jest jednak zarozumiała i gdy nie ma pojęcia o jakiejś kwestii, nie obawia się zapytać. Jest samodzielna, uczciwa i godna zaufania. Pomaga potrzebującym bez wahania, jednak nie jest naiwna, wręcz przeciwnie. Żyłka handlowca sprawia, że podświadomie analizuje wszystkie składane jej propozycje, nie tylko te dotyczące broni, sprawdzając czy sprawa jest warta jej uwagi. Jest stanowcza, jednak nie uparta. Pewna siebie, ale nie arogancka. Towarzyska, lecz na swój sposób.. raczej nie ma co liczyć na natknięcie się na nią tańczącą na stole podczas karczemnej popijawy. Dość temperamentna, chociaż wiedząc jak bardzo jej emocje wpływają na jej magię, stara się uczyć opanowania.

Chociaż nie odebrała formalnego wykształcenia, jest inteligentna i mądrze korzysta z pozyskiwanej wiedzy. Nie jest fanatyczką prawa, jednak nie znosi złodziejstwa, gardząc przedstawicielami tej profesji, gdyż nie toleruje wyjaśnienia, że ktoś w ten sposób zarabia na życie. Zawsze wówczas odpowiada, że dla chętnego praca zawsze się znajdzie, a kradzież to tchórzliwa droga na skróty. Szanuje to co ma i jest dumna z tego kim jest. Nie potrzebuje więcej do szczęścia, chyba że miałby to być powrót jej ojca i braci do domu. Chociaż ojciec nie wróci już na pewno. W momencie w którym wyjechali musiała się usamodzielnić i stać się samowystarczalna. Tak też zrobiła.

Atrybuty

Krzepa:Raczej wytrwały,
Zwinność:Zręczny, Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzone czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Bystry, Ineligentny, B. silna wola,
Prezencja:Ładny, Godny,

Cechy specjalne

Zwierciadło duszy [Z]Spojrzenie jej pięknych oczu zdaje się hipnotyzować, rzucać urok na rozmówcę i dodawać urody prostej dziewczynie. Ciężko jej wówczas czegoś odmówić.
Proroctwo [K]Przyszłość ukazana Rakel, gdy była jeszcze dzieckiem. Widmo, pozbawione konkretnego ostrzeżenia czy zapowiedzi jej losów, ukazujące jedynie dziewczynę jako dorosłą wojowniczkę, w pełni władającą swoim ogniem i niosącą śmierć. Evans do teraz nie wie, co dokładnie ją czeka, lecz proroctwo rzuciło cień na jej życie i zachowanie, sprawiając że niezwykle ostrożnie podchodzi zarówno do walki, jak i własnej magii.
Mieszana krew [Z]Chociaż w żyłach Rakel płynie więcej ludzkiej krwi i nie ma co liczyć na długowieczność, dziewczyna dzięki matce czarodziejce otrzymała dar magii i urodę.
Zbrojmistrzyni [Z]Dziewczyna nie tylko jest specjalistką, jeśli chodzi o wiedzę na temat wszelkiego rodzaju oręża, ale ma również smykałkę to tworzenia i naprawiania broni, niezwykle szybko ucząc się nowych technik i przejawiając wyjątkową precyzję wykonania. Jej sklep słynie też właśnie z nielicznych sztuk broni zrobionej przez dziewczynę własnoręcznie, a bełtów i strzał niemal już w ogóle nie kupuje, produkując wszystkie sama po nocach.

Umiejętności

Strzelanie z kuszy [W]
Handel [W]
Targowanie się [W]
Wiedza o broni [W]
Jeździectwo [O]
Rachunki [O]
Uniki [O]
Walka mieczem jednoręcznym [O]
Walka sztyletami [O]
Kowalstwo [O]
Przetrwanie [O]
Czytanie i pisanie [O]
Walka kataną [P]
Gotowanie [P]
Produkcja broni [P]
Opatrywanie ran [P]
Znajomość ras [P]
Geografia [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Ognia [N]odziedziczone po matce zdolności magiczne objawiły się na razie jedynie w formie naturalnej władzy nad ogniem. No.. może władza to trochę za dużo powiedziane. Rakel nie kontroluje ognia, a jedynie jest z nim związana. Żywioł odpowiada na jej emocje, czasem dostosowując się do żądań dziewczyny, a czasem reagując niespodziewanie pod wpływem silnych uczuć. Evans nie miała nigdy okazji uczyć się władania nad swoją mocą, ani sprawdzenia, czy posiada jeszcze jakieś inne zdolności.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Urodziła się w Valladon, gdzie na piętrze starej kamienicy, znajdującej się zaraz nad sklepem zbrojeniowym, mieszkali jej rodzice. Jej ojciec August był kiedyś kowalem, jednak widząc coraz większe zapotrzebowanie na broń zmienił profesję i zajął się handlem orężem.
Matka Rakel – również Rakel (po niej otrzymała imię), była czarodziejką. Historia o tym, jak tych dwoje się poznali zawsze była dla dziewczyny tajemnicą, gdyż pytany o to ojciec popadał jedynie w zadumę, wspominając z uczuciem swoją żonę. Matka Rakel zmarła bowiem podczas porodu. Mimo że była czarodziejką, nie udało jej się przeżyć wydania na świat trzeciego dziecka i odeszła, pozostawiając po sobie dziewczynkę, która jako jedyna odziedziczyła po matce magię we krwi.

Piszę trzeciego dziecka, gdyż w momencie narodzin młodej Evans, za drzwiami czatowali jej starsi bracia – siedmioletni wówczas Rand i ośmioletni Dorian. Ani ojciec, ani chłopcy, nigdy nie winili dziewczynki za śmierć ich matki i żony, a gdy Rakel sama dręczyła się tym w cięższych chwilach, zawsze mogła liczyć na ich wsparcie. Była bowiem oczkiem w głowie trzech mężczyzn, którzy za punkt honoru postawili sobie dbanie o nią i zapewnianie jej bezpieczeństwa.. na swój sposób oczywiście.

Żyli prosto, lecz byli szczęśliwi. Ojciec codziennie pracował w sklepie z bronią, w którym na zmianę pomagali mu synowie, dorabiając sobie również u pobliskiego kowala, którego kiedyś uczył sztuki ich ojciec. Dziewczynka natomiast najmłodsze lata spędziła przesiadując w sklepie ojca, obserwując ludzi i ich oręż. Uczyła się wszystkiego, co mogła wydusić z Augusta, obserwowała ludzi, elfy, zmiennokształtnych, a nawet demony, przybywające do miasta i nierzadko zatrzymujące się u nich w sklepie, by uzupełnić ekwipunek. Gotowała dla rodziny, od kowala uczyła się jeździć konno, a dzięki prowadzącej kram za ścianą Widzącej poznawała podstawy uzdrawiania. Właściwie łapała się wszystkiego co nowe i interesujące.

W wolnych chwilach bracia trenowali się w walce, a Rakel od zawsze im przeszkadzała. Gdy zrobiła się trochę starsza nie musiała jednak nawet namawiać żadnego z nich, ani ojca, by i ją nauczyli władać mieczem. Każdy z trzech mężczyzn uznał, że dziewczyna absolutnie musi umieć się bronić i nie ma opcji, by nie opanowała chociaż jednej broni, gdy w końcu, na bogów, prowadzą sklep pełen oręża. Więc Rakel w wolnych chwilach walczyła mieczem i strzelała z kuszy, próbując nawet opanować walkę kataną, mimo że żaden z mężczyzn się na tym nie znał i tajniki tej sztuki musiała odkrywać samodzielnie. Ojciec początkowo martwił się trochę, że jego córka nie ma żadnych koleżanek w swoim wieku, a jej najlepszymi przyjaciółmi byli młody, lecz wciąż dużo straszy kowal oraz stara uzdrowicielka, którą Rakel i reszta miasta zwali Widzącą. Parę razy wyganiał więc córkę siłą na podwórze, by pobawiła się z innymi dziećmi, jednak o zmroku i tak znajdował ją u kowala, usiłującą walnąć w coś ciężkim młotem, lub słaniającą i kichającą od nadmiaru ziół – wówczas wiedział, że była u Widzącej. Później dziewczyn wprost powiedziała ojcu, że wśród swoich rówieśników nie czuje się najlepiej i chociaż czasami chętnie pogoni z nimi za piłką, to wolałaby jednak, gdyby pozwolił jej pomagać w sklepie. Jako że August nigdy nie dorastał córce do pięt, jeśli chodzi o argumentację, mała znów postawiła na swoim.

Gdy miała 10 lat w ich domu zdarzył się jednak pewien.. incydent. Ojca i braci obudził bowiem wrzask dziewczyny, a gdy wpadli do jej pokoju, przekonani, że ktoś się włamał, ujrzeli Rakel płonącą we własnym łóżku. Wszystko stało w ogniu, całe posłanie, podłoga i sama dziewczyna, jednak nic nie spłonęło, a młodej Evans nie działa się żadna widoczna krzywda, nie licząc upiornego krzyku, który wydobywał się wciąż z jej gardła. Jedyne, co wówczas wpadło mężczyznom do głowy to oblanie dziewczyny wodą, by ją obudzić lub ugasić płomienie. Bowiem chociaż nigdy wcześniej niczego takiego u dziewczynki nie widzieli, nie było tajemnicą, że Rakel, jej matka, była czarodziejką, a władanie ogniem było tylko jedną z jej umiejętności. Tak więc podczas gdy bracia dosłownie gasili swoją młodszą siostrę, ojciec popędził do Widzącej z prośbą o pomoc. Gdy powrócił z kobietą na górę, dziewczynka była już przytomna i mokra jak kura, łkając w ramionach najstarszego brata. Wiedźma wyrzuciła wszystkich z pokoju i została sama z Rakel. To wówczas ukazała jej Przepowiednię, chociaż wcale tego nie chciała, a dziewczynka nie prosiła. Po prostu w pewnym momencie, gdy uzdrowicielka tłumaczyła jej, jak radzić sobie z nagłymi atakami ognia, złapała ją nagle za ramiona, a jej oczy wywinęły się do tyłu ukazując jedynie białka. Rakel nie zdążyła nawet krzyknąć, gdy jej umysł zalała fala obrazów. Słyszała tylko trzask ognia i widziała siebie, już jako dorosłą, kroczącą ze skąpanym w krwi mieczem w jednej dłoni, podczas gdy druga ręka pokryta była płomieniami. Dziewczynka widziała jednak siebie, jak kontroluje tę moc i używa jej do własnych celów. Później Widząca puściła ją, a spostrzegając przerażone oblicze dziewczynki pogłaskała ją po głowie i powiedziała, że to co właśnie zobaczyła jest przeznaczone tylko dla niej. Stwierdziła, że chociaż jest to pewny obraz z przyszłości, jego odczytanie wcale nie jest takie proste i niekoniecznie oznacza to, co widać na pierwszy rzut oka. Powiedziała dziewczynce, że ma się nie martwić i wróciła do siebie.

Mimo tych wydarzeń ani ojciec ani bracia nie traktowali jej inaczej, nie bojąc się jakby zupełnie, a wręcz żartując czasami, że ma zapalić świeczkę w kuchni, bo im się nie chce wstawać. I chociaż dziewczyna czasami potajemnie ćwiczyła takie zadania i często udawało jej się posłać ognistą kulę dokładnie tam gdzie chciała, to ograniczała swoje moce, gdyż okazjonalnie zamiast świeczki podpalała fotel. Wciąż miała jednak przed oczami obraz swojej przyszłości, który przypominał o sobie zawsze, gdy używała magii, bądź łapała za miecz. Z tego powodu dziewczyna zrobiła się o wiele ostrożniejsza i nie działała już tak pochopnie. Uczyła się opanowania, by móc lepiej władać nad swoją mocą, a przede wszystkim, by móc ją kontrolować.

Przełomowym momentem w jej historii był jednak dzień, w którym wszyscy trzej mężczyźni zniknęli z jej życia. Bracia zostali wcieleni do wojska i chociaż nie byli z tego powodu zachwyceni, nie protestowali, posłusznie stawiając się na wezwanie. Ich niechęć nie wynikała bowiem, z braku woli walki. Nie chcieli po prostu zostawiać starszego już ojca i młodszej siostry samych w mieście. Chociaż Rakel pękało serce na myśl o pożegnaniu z braćmi, zachowała uśmiech na twarzy, żegnając ich w drzwiach, gdyż chciała być podporą dla ojca, a nie kolejnym ciężarem. Niestety wieczorem tego samego dnia jej ojciec pojechał do kowala po dostawę i nie wrócił. Dziewczyna nie czekała nawet do ranka, tylko gdy mężczyzna nie pojawił się po zachodzie słońca, zamknęła sklep i ruszyła na poszukiwania.

Jeszcze wiele lat później dziękowała w duchu losowi, że gdy dotarła do zaułka, w którym napadnięto i zabito jej ojca, było już tam kilka osób, które nie dopuściły młodej dziewczyny do ciała ojca. Nie wtedy, gdy leżał w rynsztoku z poderżniętym gardłem. Rakel mocno się wówczas zapożyczyła, by wyprawić ojcu porządny pochówek i następne miesiące pracowała nie tylko we własnym sklepie, ale również pomagała w pobliskiej karczmie, by sobie dorobić. Dobrze się jednak stało, gdyż w ten sposób była ciągle zajęta i nie miała czasu na załamanie się i zamknięcie w sobie. Gdy pożyczki zostały spłacone wróciła na stałe do sklepu i zabrała się za handel z jeszcze większym zapałem.

Żyła dalej. Z dnia na dzień, chociaż bogowie świadkiem, że nie miała lekko. Młoda dziewczyna prowadząca sklep z bronią musiała okazać wiele stanowczości, hartu ducha i odwagi, by udowodnić, że nie można jej zrobić w konia, a na pewno nie okraść. A próbowano wielokrotnie. Każdy złodziej kończył z bełtem w jakiejś części ciała, co pozwalało mu na ucieczkę, lecz dawało nauczkę by nie zadzierać z młodą Evans. Nie raz również próbowano włamać się do jej mieszkania i zawłaszczyć sobie jej osobę, jednak również wówczas z mieczem w dłoni broniła dzielnie własnej cnoty.

Pewnego dnia jednak jej prawy charakter został poddany ciężkiej próbie, gdy do jej sklepu wszedł mężczyzna, chcąc sprzedać miecz. Miecz jej ojca. Rakel rozpoznała go od razu, znała każdą rysę na klindze, każde zadraśnięcie rękojeści. Chwyciła za kuszę, mierząc między oczy zaskoczonego złodzieja i walcząc sama z sobą by nacisnąć spust. Na jej decyzję, by zamiast tego przestrzelić mężczyźnie łydkę nie wpłynęły jego prośby oraz obietnice poprawy, lecz świadomość, że ostatnie czego chciałby jej ojciec, to by jego córka stała się morderczynią. Zawołała więc kowala, który wezwał strażników, a ci zabrali słaniającego się z bólu i ulgi jednocześnie złodzieja. Ojcowski miecz zatrzymała w domu, nie jest na sprzedaż

Wystarczyło kilka takich sytuacji, by w mieście zrobiło się głośno o prowadzącej sklep z bronią młodej dziewczynie, która goni kota każdemu złodziejowi i włamywaczowi, jaki spróbuje z nią zadrzeć. Rakel miała też o tyle szczęścia, że zaprzyjaźniony kowal przeniósł swój kram bliżej jej kamienicy, w ten sposób stanowiąc kolejny straszak dla potencjalnych napastników. Wkrótce sklep okrył się inną renomą, jako najlepiej wyposażonego i profesjonalnego przybytku w mieście. Coraz więcej sztuk broni wykonanych było własnoręcznie przez dziewczynę, chociaż były to okazy niewielkie, ze względu na to, że nie posiada jeszcze tyle siły, by samodzielnie wykonać np. miecz czy tarczę. Tworzy sama jednak niemal wszystkie bełty i strzały, a wykonywane przez nią sztylety zaskakują idealnym wyważeniem, lekkością i.. pięknem. W końcu broń może być jednocześnie funkcjonalna i stanowić niewielkie dzieło sztuki, a takie właśnie starała się tworzyć Rakel. I z tego dziewczyna była dumna. Mimo wszystkiego, co ją spotkało, było zadowolona ze swojego życia. Miała przyjaciół w całym mieście, zarówno wśród zwykłych mieszkańców, innych sprzedawców, jak i wśród strażników, niemniej jednak nadal czekała aż bracia powrócą z wojny.

Dane gracza: Rakel

Nazwa użytkownika:
Rakel
Ranga:
Szukający drogi
Inne Postacie:
Callisto, Leila, Avellana, Sonea, Mathias, Emma, Cat, Lexi, Maia, Ananke, Eva, Ratri, Lena, Rain, Kimiko,
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Śr kwi 05, 2017 8:25 pm
Ostatnia wizyta:
Wt paź 31, 2017 9:24 pm
Liczba postów:
27 | Znajdź posty użytkownika
(0.04% wszystkich postów / 0.12 posty dziennie)
Ostatni post:
["Sklep z bronią. August Evans"] Nietypowa klientela
Wt lis 21, 2017 3:07 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Valladon
(Posty: 26 / 96.30% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
["Sklep z bronią. August Evans"] Nietypowa klientela
(Posty: 26 / 96.30% postów użytkownika)
cron