Profil użytkownika Arorm

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Arorm
Rasa: Człowiek Smoczej Krwi.
Wiek: 30


Aura

Jasna, słaba, połyskująca żelazem i mieniąca się cyną aura, o szafirowej poświacie. Wydziela nieokreślony ciężki, męczący zapach. Jest ostra, sztywna i twarda. Można przy niej wyczuć bardzo delikatne ciepło.


Wygląd

Na pierwszy rzut oka, zwykły, zwyczajny człowiek. Nigdy nie wyróżniał się z otoczenia. Ma około 190 cm wzrostu. Na jego plecy opadają ciemne, ni to brązowe ni to czarne włosy. Oczy ma duże i głębokie, a dzięki swojemu pochodzeniu ich źrenice przybrały czarny kolor. Szeroki w barkach, przy tym wzroście sprawia wrażenie na prawdę groźnego i silnego. Jego mowa nie różni się w cale od tej której używają w miastach, a jego ubiór to najczęściej ciemne, skórzane zbroje. Przemieszcza się zazwyczaj na swoim ukochanym koniu - Horacym. Gdy już jest zmuszony z niego zejść, stara się chodzić tak, by nikogo nie zaczepiać (czyt. wąsko). Podsumowując: wygląda jak zwykły najemny żołnierzyk.


Charakter

Arorm od urodzenia była raczej dobrą osobą. Nigdy i nigdzie nie szuka zaczepki, ale w kasze pluć sobie nie da. Gdy już dojdzie do jakiejś potyczki, to każdy jego ruch jest przemyślany i dogłębnie analizowany. Nie jest typem człowieka, który lubi improwizować. Jak już mówiłem, Arorm to dobra osoba. Gdyby nie pewne zdarzenie zajmowałby się pomaganiem ludzi. Teraz jednak jego celem jest unicestwianie potworów za pieniądze. Jeżeli ktoś tylko zapłaci za śmierć istoty zagrażającej ludziom Arorm nie waha się użyć swojego ostrza.
Jest cichą i skromną osobą, jednak gdy wie, że powinien nie waha się przedstawić swoich racji. Sprawia wrażenie bardzo poważnego mężczyzny. Ludzi traktuje z nieufnością, jednak szybko i łatwo potrafi nawiązywać kontakty z innymi. Jest, hmm, koleżeński, że tak powiem. Jest również bardzo mądry i inteligentny. Do tego wszystkiego swoją męskością pociąga kobiety.
Podsumowując: Arorm to cicha i skryta osoba, która wie gdzie jest jej miejsce. Wytrwale dąży do celu jakim jest zabijanie potworów za pieniądze i nigdy się nie poddaje. Jego odczucia są w 100% ludzkie, więc nie jest obojętny na sytuacje jak np. gwałty na dzieciach.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Raczej wytrwały, Odporny,
Zwinność:Bardzo zręczny, Bardzo szybki, Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony węch, Przytępiony smak, Przytępione czucie, Wyostrzony zm.mag,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, Silna wola,
Prezencja:Godny, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Smocza Krew [D]W żyłach Arorma płynie smocza krew, postać nie zawsze może jednak nad nią panować, juedy wpada w potężny gniew wyrastają mu śmiercionośne, ostre smocze pazury.
Widzenie w słabym świetle [Z]Zdolność odziedziczona po po ojcu, niesiona jako dar smoczej krwi.
Regeneracja [Z]Dar smoczje krwi.
Wdzięk [Z]Coś w Arormie sprawia, że mimo przeciętnego wyglądu przyciąga uwagę płci przeciwnej.
Odporność na choroby [Z]Dar smoczej krwi.

Umiejętności

Perfekcyjne władanie mieczem [M]
Obeznanie w walce bronią białą [W]
Jeździectwo [M]
Targowanie się [O]
Tropienie [W]
Torturowanie [O]
Anatomia [W]
Bestiologia [M]
Demonologia [W]
Fizyka [O]
Pismo runiczne [P]
Rytualizm [O]
Wiedza o duchach [O]
Wiedza tajemna [O]
Strategia [W]
Taktyka [W]
Uniki [M]
Gimnastyka [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Inkantacje

Magiczne przedmioty

Arkus [ZAK]Jest to miecz dzięki któremu Arorm może zadawać potężne obrażenia wszelkim istotom niehumanoidalnym, odpornym na srebro. Miecz ten jest wykuty ze specjalnego stopu żelaza. Ma około 120cm długości i jest noszony przez swojego właściciela na plecach, mimo iż jest niezwykle lekki. Posiada on również dolność wyczuwania magi, wydziela ciepło gdy w pobliżu znajdują się istoty magiczne.

Towarzysz

Horacy
Jest to wysoki i silny koń o czarnej sierści. Od wielu lat już towarzyszy Arormowi. Jest jego najwierniejszym kompanem.

Historia

Arorm urodził się w malutkiej chatce gdzieś w Opuszczonym Królestwie. Jego matka była piękną brunetką, która mieszkała wraz z matką w drewnianej chatce, na pustkowiu. Oboje nie mieli zbyt dobrego kontaktu z ludźmi, gdyż do najbliższych miast było na prawdę daleko, a zapasy uzupełniały w wioskach, zazwyczaj istot innych niż ludzie. Kobiety wiodły spokojne życie, wspomagały leśne zwierzęta budując dla nich schronienia i dokarmiając je w potrzebie. Jednak lata mijały i z nastoletniej blondynki wyrosła piękna kobieta, a jej matka poważnie się zestarzała. Jak to często bywa na starość kobieta chorowała i z dnia na dzień była coraz słabsza. Pewnej burzliwej nocy staruszka umarła... Bez słowa pożegnania. Zmarła we śnie. Rano blondynka zastała martwą matkę w łóżku. Nie mogła się opanować. Była to jej jedyna towarzyszka, jedyna osoba, którą kochała. I tak przez kilka tygodni dzień w dzień płakała. Zapasy w końcu się skończyły i kobieta zaczęła głodówkę. Tydzień nic nie jadła, a woda powoli się kończyła. Zapewne by umarła, gdyby nie... Właśnie, pewnego wieczora do drzwi ktoś zapukał. Zrezygnowana kobieta otworzyła do drzwi. Wtedy właśnie natchnęła ją na nowo chęć do życia. Zakochała się, od pierwszego wejrzenia.
- Witaj piękna niewiasto. - powiedział wysoki czarnowłosy mężczyzna, który był niezwykle przystojny. - Nazywam się Uhaai.
- Witaj. Jam jest Eloena i jestem zaszczycona. - powiedziała jak dama.
- Zgubiłem się w tym ogromnym lesie. Robi się ciemno, czy mógłbym tutaj przenocować? Nie jestem żadnym opryszkiem, jestem tylko podróżnikiem.
Kobieta przyjęła pod swój dach tegoż mężczyznę. Reszty można się domyśleć. Uhaai Został na dłużej. Pokochał kobietę, urodziło się im dziecko, które nazwali imieniem brata Uhaaia - Arorm. We trójkę żyli szczęśliwie i dobrze, ojciec uczył synka posługiwania się mieczem i dbał o jego kondycję i inne umiejętności. Był nadzwyczaj mądry i uczył chłopca podstaw każdej dziedziny wiedzy. I tak chłopiec dorastał. W wieku piętnastu lat uroczyście ogłosił, że chce opuścić rodzinny dom i ruszyć poznawać świat. Ten pomysł pojawił się w jego głowie zapewne dlatego, że ojciec opowiadał mu mnóstwo historii ze swoich podróży. Arorm podróżował po świecie. Co orku wracał i odwiedzał rodziców. Pewnego razu podczas podróży powrotnej do domu napotkał bandę rozbójników gwałcących jakaś kobietę. Chłopak, mimo zaledwie 19 lat na karku postanowił nie przepuścić im tego i sam rzucił się w do walki z bandytami. Od początku był skazany na porażkę. Brutale atakowali go wszyscy na raz i okładali go drewnianymi pałami. Zapewne chłopiec nie przeżyłby tego gdyby nie... Wtedy stracił nad sobą kontrolę. Pamiętał tylko, że urosły mu ogromne pazury i poczuł napływ nadludzkiej siły. Gdy odzyskał pełną świadomość w około było wszystko zniszczone. Na drzewach widać było ślady pazurów, ciała rozbójników były rozerwane na strzępy, a kobieta... Cóż, jej wnętrzności zdobiły drogę. Wtedy Arorm postanowił opowiedzieć o wszystkim rodzicom. Dręczony wyrzutami sumienia przedstawił całe zdarzenie w domu. Ojciec zaczął przemowę. Wtedy i młody Arorm i Eloena zostali zszokowani. Uhaai był.... smokiem! Smokiem który nie kochał smoków lecz ludzi. Po dłuższej naradzie wszyscy postanowili, że dobrze byłoby oddać chłopca pod opiekę Morduka - starego przyjaciela Uhaaia, który trudził się zabijaniem potworów za pieniądze. I tak też chłopak trafił pod skrzydła wybitnego najemnika. Był bardzo pojętny i błyskotliwy. Każdą sztukę szybko i bez problemu opanowywał. Mankamentem była jednak magia, do której nie miał talentu i nie było sensu prowadzić nauki praktycznej. Natomiast zmysł magiczny i wiedzę na temat magi chłopak szybko w sobie wyszkolił.
Po pięciu latach żmudnej nauki i treningów chłopak był gotowy wyruszyć pierwszy raz na szlak, czyli po zarobek. Pierwszym celem Arorma było odwiedzenie domu rodzinnego. Gdy dotarł do domu niewiarygodnie się zasmucił. Nie wpadł w szał. Był bardziej opanowany niż niegdyś. Potrafił nieco kontrolować swoją moc. Ale... Jego rodzice byli martwi. Matka umarła pewnie na jakąś chorobę, a ojciec po śmierci matki popełnił samobójstwo. Zostawił chłopcu w ofierze swój unikalny miecz - Arkus. Było to żelazne 120 centymetrowe ostrze o 20 centymetrowej rękojeści. Gdy go dotknął, przez jego głowę przemknęła wizja... Wizja ukazująca potęgę Arkusa!
I tak mijały lata. Dokładnie w 30 urodziny Arorma, Morduk umarł. Oboje byli wtedy w ruinach fortecy, w której był ich, że tak powiem dom. Dla Arorma było to miejsce sentymentalne, bo przez ponad 10 lat szkolił tam swoje umiejętności. Został sam jak palec. Postanowił opuścić to miejsce i zamieszkać gdzieś, gdzie nic nie będzie mu przypominało o przeszłości. Wziął wyposażenie, którym posługiwał się Morduk i ruszył w świat. Jego celem było zabijanie wszelkiego stwora zagrażającemu człowiekowi. Przez te lata uświadomił sobie, jak drogie jest ludzkie życie.



Dane gracza: Arorm

Nazwa użytkownika:
Arorm
Ranga:
Szukający drogi
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Pn gru 20, 2010 8:01 pm
Ostatnia wizyta:
Śr mar 09, 2011 8:29 pm
Liczba postów:
31 | Znajdź posty użytkownika
(0.04% wszystkich postów / 0.01 posty dziennie)
Ostatni post:
[Grota rycerstwa]...
Cz gru 30, 2010 10:05 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Rubidia
(Posty: 21 / 67.74% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Karczma "Lew z Południa"] Czas na zmiany.
(Posty: 16 / 51.61% postów użytkownika)
cron