Profil użytkownika Ognaruks

Avatar użytkownika
[Ta karta była modyfikowana, zmiany nie zostały jeszcze zaakceptowane]

Ogólne

Potęga:
Imię: Ognaruks
Rasa: Przemieniony ze smoka
Wiek: 1043 lata


Aura

Silna aura oblana cynkową barwą urozmaiconą o zarówno żelazne, jak i srebrne wstęgi. Otacza ją topazowa poświata, a spod jej uścisku wydobywa się potężne echo trzasku płomieniu, w którym nikną dziwne głosy czy też odległa kakofonia. Wydziela bardzo charakterystyczny zapach, a raczej wiele zapachów trudnych do określenia. Jest nadzwyczaj nietypowy i uparcie szuka w pamięci czytelników nieistniejącego określenia. Imponuje niezłomnością i szorstką powierzchnią, a także z niewielką chęcią się wygina tworząc w głównej mierze tępe, niżeli ostre, wybrzuszenia. Razi pikanterią i ostrością, ale także zagości lepką gorzkością.


Wygląd



Charakter

Atrybuty

Krzepa:Stalowe mięśnie, Wytrwały, Odporny,
Zwinność:Zręczny, Niedokładny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Dobry słuch, Wyostrzony węch, Wyostrzony smak, Przytępione czucie, Wyostrzony zm.mag,
Umysł:Żelazna wola,
Prezencja:Brzydki, Nieokrzesany,

Cechy specjalne

Dar Ksersisa [M]Ognaruks jest smokiem, który bardziej niż inne jest powiązany z żywiołem ognia. Pierwsza styczność z Lirą sprawiła, że jego wewnętrzny płomień zaczął się przeobrażać w ognistą burzę niezdolną do opanowania. Setki lat spędzone w Otchłani jeszcze bardziej wzmocniły ten efekt, dzięki czemu jego oddech stał się o wiele gorętszy niż kiedykolwiek wcześniej. Chaos obecny w ciele Ognaruksa jeszcze bardziej wznieca płomienie, przez co są niezwykle wprost trudne do kontrolowania. Gdy smok zieje, trudno mu ukształtować w jakikolwiek sposób ogień, najczęściej zalewa on całą okolicę i spopiela wszystko, na co natknie się na drodze, a ugasić go jest niezwykle trudno, gdyż ciągle jakby jest rozniecany na nowo. Dodatkowo moc jego wewnętrznego płomienia wzmacnia jego magię ognia.
Moc przemian [D]Smok zachował zdolność przemiany w inne zwierzęta pomimo całego czasu spędzonego w Otchłani. Potrafi przyjąć ciało każdego stworzenia, ale pod jednym, jedynym warunkiem. Wcześniej musi znać budowę anatomiczną tego stworzenia. W praktyce zazwyczaj wystarczy tylko, aby smok to stworzenie zjadł, a wypełniająca go magia sama rozpracuje wszystkie potrzebne jej informacje. Może też rzecz jasna uzyskać informacje o budowie ciała stworzeń w sposób bezkrwawy, przez zwykłą naukę, jednak według niego zajmuje to zbyt wiele czasu.
Zmysł przestrzeni [Z]Podczas pobytu w Otchłani jego ciało zyskało ciekawą zdolność. Na jego głowie wykształciły się dwa długie kolce czuciowe, dzięki którym smok potrafi zdobywać informacje o otoczeniu bez korzystania z pozostałych zmysłów – po prostu wyczuwa wszystko, co się wokół niego znajduje, ale tylko wtedy, gdy jest w smoczej postaci. Szczególnie dobrze działa to na wszelaki ruch. Można ten zmysł przyrównać do linii bocznej ryb, jednak jest on o wiele bardziej szczegółowy.
Wypełniony chaosem [S]Ciało Ognaruksa jest po wskroś przesiąknięte destrukcyjną siłą chaosu uwolnioną podczas zniszczenia Liry. I choć smokowi udało się przelać większość tej energii do artefaktu, to jednak spora jej część nadal pozostała i jest wewnątrz niego, paląc jego ciało od środka. Pozwala mu to na manipulowanie mocą Liry Chaosu oraz zrozumienie samej natury chaosu, dzięki czemu jest potężnym magiem tej dziedziny. Przez cały czas jednak jest zmuszony odczuwać ból, który jednak z czasem nauczył się ignorować. Stanowi problem jedynie wtedy, kiedy ktoś go zrani – wtedy ból wzrasta niebotycznie i jest naprawdę nie do zniesienia.

Umiejętności

Jeździectwo [W]
Tropienie [W]
Przetrwanie [W]
Wiedza tajemna [W]
Walka mieczem [M]
Pływanie [W]
Skradanie się [W]
Wspinaczka [W]
Czytanie Aur [W]
Demonologia [W]
Pismo runiczne [O]
Uniki [M]
Gimnastyka [W]
Walka w smoczej postaci [M]
Rzucanie nożami [W]
Sporządzanie trucizn [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rozkazy
Ognia [M]Wewnątrz smoka płonie ogień tak gorący, że potrafi topić metal. Nic więc dziwnego, że zdecydował się nauczyć go kontrolować za pomocą magii. W połączeniu z jego ognistym oddechem ta jest naprawdę śmiercionośnym narzędziem, zwłaszcza w jego smoczej postaci. Potrafi nawet przez kilkadziesiąt sekund utrzymywać ogień bez jakiekolwiek materiału, choć jest to dla niego wyczerpujące. Zazwyczaj woli po prostu używać tej magii zamiast swojego ognistego oddechu, rzecz jasna jedynie w ludzkim ciele.
Przestrzeni [M]Goshvil nauczył Ognaruksa, że dla maga nie ma blisko czy daleko, że przestrzeń jest pojęciem względnym. Smok nauczył się po mistrzowsku korzystać z tej magii i zaczynać wykonywać ciosy jeszcze wtedy, kiedy się nie przeniósł. W połączeniu z jego zręcznością oraz umiejętnością walki magia przestrzeni jest potężną bronią, dzięki której może wybić
Chaosu [A]Chaos wypełniający Ognaruksa sprawił, że ten, chcąc nie chcąc, nauczył się tej magii. Przez setki lat wgłębiał się nieświadomie coraz głębiej w jej strukturę i po przebudzeniu w ciągu kilku miesięcy opanował coś, czego inni uczą się latami. Smok ma z tą magią tylko jeden problem – nie posiada o niej praktycznie żadnej wiedzy, przez co nieco trudniej w niektórych przypadkach mu się nią posługiwać.
Demonów [A]Moc Liry wprawiła Ognaruksa w stan hibernacji, w trakcie którego wiele się nauczył o samej esencji Otchłani oraz naturze demonów. Gdy się obudził bez większego problemu potrafił stworzyć portal i wydostać się ze zniszczonego świata. Podobnie jak w przypadku magii chaosu, tak i tu smok nie posiada zbyt dużej wiedzy na jej temat, aczkolwiek potrafi bez większego problemu stworzyć stabilny portal, a nawet przywołać jakiegoś demona na swoje usługi, choć to ostatnie robi niechętnie oraz niezwykle rzadko.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Ognaruks pochodzi z Wulkanów Sori-Andu; jednego z najbardziej wymagających środowisk w całej Alaranii. Miejsce to obrał sobie bowiem na kryjówkę przed ludzkością jego ojciec, olbrzymi czerwony smok Gaverag, który podpadł jednako ludziom, Piekłu i Niebu. Wiedziony żądzą zniszczenia wszystkiego, co tylko będzie w stanie ujrzeć na oczy, rozszerzania wszystkich “podistot” na Łusce, ale i świadom własnych ograniczeń, postanowił wpierw urosnąć w siły. Nie mógł liczyć na pomoc innych smoków, których i tak nie byłby w stanie obdarzyć zaufaniem, a nawet chociażby znieść ich towarzystwa przez dłuższy czas; wobec tego postanowił, że potrzebuje krwi z jego krwi. Jego partnerką od dekad była potężna czarna smoczyca Avahira, przesiąknięta demoniczną magią. Kopulacja z nią jednak nie była możliwa przez jej niepłodność; Avahira zginęłaby przez to niechybnie, przed tym losem ochroniła ją jedynie jej własna siła. Wobec tego Gaverag podjął zgoła inne działanie, polując na inne smoczyce i wydzierając z ich ciał potomka noszącego jego własne geny, aby następnie jedynie zabrać jajo i oddać je Avahirze, która następnie zajmowała się odprowadzeniem do ich wyklucia, a potem także opieki nad młodymi smokami.

Rasa ta nie jest słynna z delikatnego podejścia do wychowania swoich dzieci, a w tym przypadku surowość podejścia do nich była wyjątkowa. Te, które nie nauczyły się latać wystarczająco szybko, zrzucano z urwiska. Te, które nie nauczyły się polować, głodzono aż do śmierci. Tych, którzy pomagali słabszym, dwojako obciążano, a ci, którzy nie zdołali nauczyć się walki, rzucano na pożarcie ich potężniejszych braci. Kiedy stawały się wystarczająco silne, wysyłano je na polowania, bez których dwa potężne smoki nie zdołałyby przetrwać. Młode smoki nie mogły jednak odnaleźć dostatecznie dużo pożywienia na terenie Wulkanów, wobec czego często wybierały się daleko poza nie, szukając większych istot, nieraz pustosząc mniejsze wioski. Niektóre nie wracały, a wtedy pozostałe miały za zadanie znaleźć je bądź ich ciała i zanieść z powrotem do leża, aby nic się nie zmarnowało.

W takich warunkach na świat przyszedł Ognaruks, którego matką była Svihilla, czerwonołuska, agresywna smoczyca z Gór Dasso. Jego jajo zaniesione zostało do groty wydrążonej po wewnętrznej stronie olbrzymiego wulkanu. Niedługo potem wykluł się czerwony smok, który szybko został wtrącony do kręgu brutalnego wychowania. Od najmłodszych lat wyróżniał się wyjątkowym poziomem agresywności, z którym jednak nie szły w parze żadne wyjątkowe umiejętności ani predyspozycje. Pomimo tego zdołał przetrwać przez brutalną selekcję i stać się bardzo groźnym młodym przedstawicielem swojej rasy, choć w leżu wielu było lepszych od niego. To, co go charakteryzowało, to wyjątkowa agresywność, szczególnie w stosunku do jego pobratymców. Bardzo szybko rozpoczął łowy na zbuntowane jednostki, ścigając je z wielką zaciekłością, jednocześnie wyrabiając coraz większą lojalność do ojca, narodzoną z podziwu nad jego potęgą oraz strachu przed ową. Ognaruks przez wiele dekad swojej smoczej młodości znajdował się więc w stosunkowo szarej, bezpiecznej strefie, zajmując się przede wszystkim polowaniem, walką, większą ilością polowania, poprzez lojalność nie zwracając na siebie uwagi - czy to pozytywnej, czy negatywnej.

Zmieniło się to w miarę zmian w całej społeczności; po początkowym okresie czystego działania, wychowywania kolejnych smoków w prosty sposób mu prostemu celowi, przyszedł czas, gdy pojawiały się rzeczy nieprzewidziane przez plan, siejące ziarna chaosu. Smoki ze swej natury nie są istotami społecznymi, a zamknięte w swoim towarzystwie, zaczęły budzić w sobie mroczniejsze, dziksze strony, jak dotąd zmuszane do odrzucania. Coraz częstsze były walki w granicach stada, również te śmiertelne, a także coraz bardziej budziły się pożądania. Liczba smoków zmniejszała się, a wszystko podążało na równię pochyłą ku zagładzie całej społeczności. Dwa wielkie smoki podjęły działania, jednak te szybko ujawniły, że pomiędzy nimi także istnieją różnice w poglądach. Gaverag chciał stłumić wszystkie niepokoje i podporządkować je sobie żelazną ręką, podczas kiedy Avahira forsowała pomysł z użyciem demonicznej magii na młodych, aby móc manipulować ich ciałami oraz umysłami. Taki pomysł jednak straszliwie nie spodobał się czerwonemu smokowi, przekonanemu o wyższości smoczej rasy nad każdą inną. Nastał okres silnych napięć, gdy dwa potężne smoki rywalizowały o decydujący wpływ na kształtowanie ich przyszłości. I pośrodku tego wszystkiego znalazł się Ognaruks.

Smok pozostawał lojalny przy ojcu przez cały czas, jednak podział nie był dla niego sprawą osobistą aż do chwili, gdy jego własna partnerka przeszła na stronę Avahiry. Napięcie rosło tak samo, jak gniew w Ognaruksie i nienawiść do każdego po drugiej strony barykady. Szczyt wszystkiego nastąpił, gdy czarna smoczyca zaczęła używać swojej magii, aby “ulepszać” swoich najwierniejszych. Spowodowało to wściekłość Gaveraga, który przystąpił do ataku. Kolejne lata były świadkami strasznych potyczek pomiędzy smokami, które od tylu dekad musiały tolerować swoją obecność, a teraz mogły w końcu uwolnić swoje pierwotne instynkty, odziedziczone po pradawnej wojnie smoków. Podczas tych starć Ognaruks dopiero naprawdę zabłysnął i pokazał, w czym naprawdę jest dobry - w zabijaniu swoich pobratymców. Niewielka wojna zakończyła się porażką Avahiry, która okaleczona zdołała jednak zbiec z garstką przemienionych smoków. Społeczność jednak nie była już taka sama. Liczb smoków została znacznie zmniejszona, a Gaverag zrozumiał, że w ten sposób nie uda mu się nic zdziałać, zaprzestał więc dalszego zdobywania potomstwa. Zamiast tego skupił się na pozostałych mu dzieciach i hartowaniu ich. Ognaruks stał się jednym z najważniejszych z nich, zabicie mnóstwa swojego rodzeństwa zagwarantowało mu to. Roztaczał wokół siebie strach i przez kilka lat działał na tej zasadzie, jednak jego pozostałe rodzeństwo obawiało się go najbardziej z wszystkich zagrożeń. Dlatego też zaczęli knuć przeciwko niemu, wmawiając mu coraz więcej zdrad. Wściekłość osaczonego przez nich Ognaruksa sprawiła, że zaczął myśleć wedle wielu narzucanych mu kryteriów. Jednym z nich było to, że znalazł sobie partnerkę spoza Wulkanów, z którą regularnie się widywał; ta próbowała go wielokroć nakłonić do opuszczenia ojca, ale ten chciał pozostać mu lojalny. Wszystko się obróciło przeciwko niemu, kiedy jego związek został odkryty.

Ognaruks został skazany na długą śmierć w męczarniach przez samego Gaveraga, jednak po kilku dniach torturowania przez swoje rodzeństwo udało mu się uciec i opuścić Wulkany. Był oczywiście ścigany, ale jako mistrz w swojej dziedzinie był w stanie szybko przechodzić z pozycji ofiary do łowcy, zabijając wiele smoków. W końcu pościg ustąpił, a wtedy Ognaruks odnalazł w końcu swoją partnerkę i rozpoczął z nią spokojne, smocze życie. Oczywiście obejmowało palenie wielu wiosek na terenach położonych na południe od Wulkanów, których ówczesne państwa nie były w stanie ochronić. Smoczyca sprawiła także, że smok przybrał ludzką formę - nauczył się jej przez pożarcie wojownika, którego uznał za godnego stania się jego nowym ciałem. Szybko poznał zalety nowej formy i fakt, że ludzie znacznie łatwiej zbierają się w grupy. Prowadzony niechęcią do lojalności wobec kogokolwiek, tworzył własne małe społeczności, zbierając wielu wyrzutków społeczeństwa, w przebraniu człowieka wraz ze swoją wybranką dokonując zorganizowanych najazdów i plądrując wiele miejsc, podczas gdy w prawdziwej swojej formie dwa smoki spędzały czas samotnie, znajdując sobie okazjonalne leża.

Trwało to bardzo długo, ciągnąć się w setki lat, podczas których Ognaruks wędrował ze swoją zmienną grupą po całej północy kontynentu, naznaczając wszędzie swoją obecność. Poznawał przy tym wiele kultur, kradnąć od nich to, co wypracowali najlepszego, szczególnie zaś umiejętności i wiedzę, głodny potęgi. Szybko nauczył się sztuki używania magii ognia, która jemu przychodziła z olbrzymią łatwością - odziedziczył to dzięki krwi swojego ojca, który nawet jak na smoki blisko był niszczycielskiemu żywiołowi. Smok zaczął go używać naprawdę chętnie, a w połączeniu z tatuażami, które przejął od jednego z prymitywnych ludów, mających oznaczać nadchodzącą zagładę, szybko zyskał sobie przydomek Czarnego Smoka, którego ludzie używali zupełnie nie zdając sobie sprawy z jego prawdziwej natury. Jego postać przez setki lat przeszła wręcz do legendy, a wszyscy dołączający do niego uważali, że Ognaruks po prostu podąża za ową, upodabniając się do Czarnego Smoka, który w końcu musiałby żyć od wieków. Jako, że grupa naprawdę zmieniała skład szybko, nikt nigdy nie doszedł z podejrzeniami wystarczająco daleko, aby cokolwiek dowieść. Smok miał naprawdę dobre chwile i choć trwało to długo, znacznie dłużej niż zasługuje najprawdopodobniej żadna istota, a szczególnie tak zyskująca na cierpieniu innych, to jednak w końcu musiało się skończyć. A stało się tak z porządnym hukiem.

Tej nocy obóz został zaatakowany przez stado smoków, wyjątkowo potężnych - większość ludzi od razu zginęła, a choć dwa smoki próbowały stawiać opór, to zostały szybko pokonane, a następnie zaciągnięte do leża. Tam okazało się, że za wszystkim stała Avahira, która ukryła się po ucieczce, liząc rany i rosnąc w siłę, aby móc dokonać zemsty na swoim byłym partnerze. Ognaruks był więcej niż nieskory do pomagania jej, a smoczyca widziała, żę nie zdoła go przekonać po dobroci - nienawidziła go za to, ile jej wiernych zabił, jednak widziała w nim także broń zbyt cenną, aby być w stanie ją zmarnować. Dlatego, chcąc zmusić go do kooperacji, przemieniła jego partnerkę w demona za pomocą potężnego artefaktu, Liry Chaosu. Wstrzymywała się przed tym w stosunku do samego Ognaruksa, wierząc, że chaos wypełniający go uczyniłby go niemożliwego do opanowania, liczyła, że uczucie zwycięży jego niechęć, ale przeceniła swoje szanse. Czerwony smok zabił swoją przemienioną partnerkę, poważnie zranił kilka smoków, po czym wykradł Lirę i uciekł. Pościg trwał długo, ale teraz smok wiedział nawet więcej niż w dawnych czasach, więc zdołał go zgubić całkiem szybko. Następnie ukrył Lirę w środku wulkanu, miejscu, gdzie nie spodziewał się, aby ktokolwiek szukał czegokolwiek.

Ukrycie w taki sposób jednak dla niego nie wystarczało - postrzegał artefakt jako najbardziej plugawy przedmiot istniejący, a jako iż nie mógł go zniszczyć, postanowił, aby został zapomniany. Również i przez niego. W ramach tego doszedł do paktu z pewną wiedźmą, aby usunąć wspomnienie o jej lokalizacji, jednak po pewnym czasie zorientował się, że czar działa nawet zbyt mocno - powoli zaczął tracić wspomnienia z coraz większych rejonów przeszłości, a proces przyspieszał. Ukryty w swojej drugiej, mniej rzucającej się w oczy ludzkiej postaci, desperacko poszukiwał rozwiązania, jednak nie zdołał go odnaleźć zanim nie było za późno - kompletna amnezja uderzyła go gdy przelatywał nad Górami Dasso, zrzucając go z nieba w nieprzytomność. Ciężko ranny, nie przetrwałby, gdyby nie pomoc czarodzieja imieniem Goshvil Mindaram oraz jego towarzysza, Agnira - drakona. Dwójka pradawnych ze zdziwieniem przyjęła smoka pogrążonego w amnezji, wykazującego się dużą agresywnością, ale i umiejętnościami bojowymi. Zdezorientowany Ognaruks po odzyskaniu pełni sił nie miał pojęcia, czym właściwie zajmował się wcześniej - nie pamiętał żadnego szczegółu poprzedniego życia, który chociażby był w stanie naprowadzić go na trop kogoś, kto byłby mu w stanie w tym pomóc. W związku z tym dwójka prawdanych zaproponowała Ognaruksowi, aby dołączył do nich, na co przystał. Ich zajęcie było dosyć nietypowe - zajmowali się odnajdywaniem różnego rodzaju artefaktów, aby następnie ukryć je przed niepowołanymi rękoma. Czarodziej posiadał pewne wpływy oraz majątek, natomiast drakon posiadał dużą wiedzę w dziedzinie - sam był kowalem zdolnym wykuć magiczne przedmioty. Ognaruks stał się ostatnim elementem, którego potrzebowali - brutalną siłą, zdolną oprzeć się wielu problemom.

A problemów im nie brakowało, to z pewnością. Przez najbliższe dwa stulecia trójka pradawnych podróżowała po Alaranii, mierząc się z wieloma przeciwnościami losu i zdobywając ogromną ilość przedmiotów najwyższej jakości. Przez ten czas czarodziej zdołał nauczyć smoka niuansów magii przestrzeni, w której to on sam był mistrzem, a drakon zaznajomił go po części z obróbką surowców, a także bardziej subtelnego stylu walki niż preferował Ognaruks. On sam poznawał wiele umiejętności w niespodziewanych okolicznościach, jak chociażby talent dowodzenia, znamiona poprzedniego życia, którego jednak nie był w stanie sobie przypomnieć. Ten okres był pierwszym z wielu wyjątkowo trudnych dla smoka, choć najłagodniejszym spośród ich wszystkich. Chodził niemal cały czas zły, czując w sobie, że coś jest bardzo nie tak - czy to było jego ludzkie ciało, do którego nie był przyzwyczajony i którym wewnętrznie gardził, czy też sytuacja, w której się znalazł i misja, tak bardzo odmienna od wszystkiego, co robił wcześniej. Jednak w znacznym stopniu pomagało mu towarzystwo, w szczególności Agnira, którego to kochał jak brata. Tego bardziej rozsądnego brata. Ognaruks gorąco wierzył, że ich zadanie ma pomóc Alaranii w utrzymaniu w niej porządku i zależało mu na tym, choć sam wielokroć wywoływał olbrzymi chaos, z którego musiał się tłumaczyć czarodziejowi. Sytuacja stała się nadzwyczaj napięta w chwili, gdy smok odkrył, skąd Goshvil bierze pieniądze - sprzedaż części artefaktów. Udało się uspokoić Ognaruksa, jednak od tej chwili czuł coś dziwnego - jakby stara rana otworzyła się na nowo, a jego nastawienie do czarodzieja zrobiło się znacznie bardziej negatywne.

Dane gracza: Ognaruks

Nazwa użytkownika:
Ognaruks
Ranga:
Błądzący po drugiej stronie
Inne Postacie:
Dérigéntirh, Ognaruks, Sarpedon, Malawiasz, Vaela, Ziharria, Natanis, Sitrina, Freyr, Castalea,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Śr kwi 08, 2015 9:32 pm
Ostatnia wizyta:
So kwi 20, 2019 10:09 pm
Liczba postów:
72 | Znajdź posty użytkownika
(0.09% wszystkich postów / 0.05 posty dziennie)
Ostatni post:
[Kurhany] Widziałam smoka cień...
So sty 19, 2019 3:59 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Szczyty Fellarionu
(Posty: 26 / 36.11% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Kilka mil od miasta] Nietypowa zwierzyna, nietypowi myśliwi
(Posty: 26 / 36.11% postów użytkownika)
cron