Profil użytkownika Iranthel

Avatar użytkownika
[Ta karta była modyfikowana, zmiany nie zostały jeszcze zaakceptowane]

Ogólne

Potęga:
Imię: Iranthel Jut'eliat
Rasa: Panterołak
Wiek: 27


Aura

Słaba aura o wyraźnych, migotliwych barawach barachitu i cyny, a także szafirowej poświacie. Wokół niej nie słychać niczego. Wydziela woń mokrej sierści, przemieszaną z zpachem wilgotnej ziemi. W dotyku aura jest miękka i niezwykle giętka. Jej powierzchnia jest raczej gładka, choć nie brak w niej chropowatości, jej krawędzie są przytępione. W smaku jest lepka i kwaśna.


Wygląd

Jako hybryda Iranthel jestww miarę wysoki bo sięga 184 cm wzrostu, waży też
niewiele bo 78 kg. Nie odznacza się budową ciała, natomiast mięśnie są
dostrzegalne, rzecz jasna jeżeli przebrnie się wzrokiem przez około 3
centymetrowe futro. Twarz typowo kocia i pokryta niewiele krótszym futrem niż
pozostałe części ciała. Oczy bardzo ciemne jak na kota, niemal czarne, ale
przez to są zdolne przykuć uwagę na dość długi czas. Uśmiech ładny mimo
kocich zębów, ale ujrzenie go na jego twarzy nie jest rzeczą częstą. Dłonie
kształtem ludzkie, nogi kocie, ogon dziwnie puszysty. Koszulki nie nosi,
dziwnie się czuje miejąc ją na sobie. Spodnie tylko do ''kolan'' gdyż dłuższe
nie pozwalają na bieg z maksymalną prędkością. Nie boi się deszczu, ale woli
pozostawać suchym a w tym pomaga mu jego płaszcz. Jego głowy nie
porastają żadne włosy poza oczywistym futrem. Porusza się w sposób bardzo
podobny sposób do ludzi. Głos na ogół dość niski, gdy mówi ciszej jeszcze
niższy, gdy jednak
krzyczy przez dłuższą chwilę zaczyna chrypieć.

W ludzkiej postaci z kolei jest dość niski. Mierzy tylko 174 cm i waży 68 kg. W
tej formie również nie odznacza się budową. Na lewej ręce na wysokości
nadgarstka ma okrągłą bliznę o średnicy około 2 cm, obie ręce są naznaczone
wieloma bliznami ale ta przykuwa najwięksszą uwagę. Na prawym boku ma z
kolei 2 blizny: ślad po cięciu rozbitym witrażem. Twarz nie jest powalająca: nos
duży, bardzo ciemne oczy, dość gęste brwi i niewielka broda. Nosi długie włosy
w kolorze ciemnego brązu.

Jako zwierzę od przeciętnej pantery różni się tylko wspomnianym dziwnie
puszystym ogonem i jest trochę większy. W postaci hybrydy porusza się
równie szybko jak zwierzącej. Jednak jako zwierzę jest mniejszy niż hybryda
co pozwala na łatwiejszy kamuflaż. Jest to ważny atut, ale charakter ma jaki
ma i nic tego nie zmieni.


Charakter

Jako że został zrodzony z rodziców Panterołaków to nie ma powodu do obaw
w stosunku do ludzi. Nie unika towarzystwa, bywa strasznie gadatliwy, ale
również zdarza mu się długo milczeć. Uwielbia śnić (spać nie znaczy śnić, a
chodzi tu właśnie o sny), chciałby, by jego życie wyglądało właśnie jak w
snach: odnaleźć tę jedyną, z którą będzie mógł spędzić resztę życia. Czuje się
bardzo samotny co dodatkowo daje mu siłę do pogoni za snami. Czasami
niestety gubi się w rzeczywistości zatracony w marzeniach. W normalnej
rozmowie nie ma szans dowiedzieć się nic o jego pragnieniach, ale można się
tego wywiedzieć gdy jest naznaczony działaniem alkoholu, a na jego
nieszczęście na alkohol jest dość podatny. Nienawidzi, gdy ktoś się z nim nie
zgadza ale nie odezwie się w tej sprawie nawet słowem, stara się zmienić z
egoisty w kogoś innego więc zakłada, że przemilczenie sprzeciwu jest do
osiągnięcia tego konieczne. Iranthel jest na prawdę dziwnym Panterołakiem,
gdyż jak jeden z nielicznych, a może i jedyny boi się samotności do końca
życia. Ta myśl wprowadza go w rozpacz, gdyby wiedział, że obawa się spełni
to odebrałby sobie życie już dawno temu, ale nadzieja w nim jest bardzo silna i
za wszelką cenę chce spełnić marzenia. Jako że może przybrać trzy formy:
człowieczą, zwierzęcą i hybrydy stanowczo upodobał sobie tą ostatnią i tylko
w tej formie pozostaje. Choćby niewiadomo kto i niewiadomo jakimi środkami
go namawiał nie zmieni formy bo po prostu nie znosi pozostałyvh dwóch. Woli
połączenie atutów ludzi i zwierzęcia czyli hybrydy.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Delikatny,
Zwinność:Niezwykle zręczny, Bardzo szybki, Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony węch, Wyostrzone czucie, Pozbawiony zm.mag.,
Umysł:Pojętny, Słaba wola,
Prezencja:Ładny, Godny, Szarak,

Cechy specjalne

Lecznicza krew [Z]Krew polana na zranienie innej isttoty powoduje przyspieszone jej gojenie.
Widzenie w ciemności [D]Dosknale widzi w ciemnościach, jest w stanie dostrzec bardzo wiele detali. Pozwala na strzelanie również w nocy.
Euforia [Z]Jak każdy Panterołak w nowiu także i jego ogarnia euforia. Wtedy chwyta skrzypce i nie robi nic więcej poza grą.

Umiejętności

Otwieranie zamków [P] Postać bez użycia klucza potrafi otworzyć tylko proste zamki.
Łucznictwo [M] Postać przy strzale posługuje się jedynie wyczuciem. Chybia tylko wtedy, gdy ktoścoś przeszkodzi w oddaniu kulejnego perfekcyjnego strzału. Pytany jak dokonuje takich strzałów nie potrafi tego wytłumaczyć.
Gra na skrzypcach [W] Postać gra tylko ku zadowoleniu zwych uszu. Czasami tworzy nowe utwory.
Rysunek [O] Rysuje tylko z wyobraźni.
Medycyna [P] Wiedza kończy się na tym, co jest w stanie zdziałać za pomocą swej krwi.
Biestiologia [O] Wie jakie stworzenia jest w stanie pokonać za pomocą swego łuku, a od których trzymać się z daleka.
Posługiwanie się saksą [O]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Iranthel z dzieciństwa świetnie pamięta gdzie wychowywali go rodzice: w
małym dworku w środku lasu, gdzie mały kociak
znajdował się z dala od zagrożeń. Zrodzony z
rodziców Panterołaków, a jego matka również przyszła na świat taką właśnie
ścieżką. Dorastał w tymże lesie ćwiczony przez kochającego ojca w
łucznictwie. Wiedział doskonale jak to robić gdyż był wyborowym łucznikiem.
Troskliwa matka natomiast przekazywała mu wiedzę o tym jak
działa jego krew, o różnych potworach oraz opowiadała mu o tym jak związała
się z jego ojcem. Młody bardzo kochał rodziców za to, że poświęcają mu tyle
uwagi, cierpliwości i dawali mu tyle miłości. Niestety stało się to, co czeka
każdego: rodzice w końcu opuścili już ten świat i udali się do innego. Iranthela
nic już w rodzinnym lesie nie trzymało w związku z czym postanowił wędrować
po świecie w poszukiwaniu takiego szczęścia jakie znalazł jego ojciec:
ukochanej. Nie miał pojęcia gdzie zacząć: był w jednym mieście i zatrzymał się
na jakiś czas. Pieniędzmi nie szastał więc poszukał dla siebie jakiejś roboty.
Pomocny okazał się tamtejszy karczmarz, gdyż potrzebował pomocnika. Przez
jakiś miesiąc pracował tam za marne grosze, jednak Iranthel do wybrednych
nie należy i bierze to co dają, no w sumie czasami też to czego nie dają ale to
nieistotne. Już myślał, że może zostanie tam na stałe, że to świetne, że tak
sobie łatwo poradził z życiem i znalazł dom tak prędko. Jednak karczmarz
wyrzucił go tylko z zarzutem bezczelnego zalecania się do jego córki.
Tymczasem Panterołak nawet nie wiedział, że pracodawca takową posiada, a
ta obserwowała młodego pomocnika pozostając niezauważoną. Iranthel nigdy
już nie dowie się, że zakochała się w nim. Jednak donos sformułował jakiś
nadęty laluś będący elfem, a elfy są strasznie dumne. Następnego ranka
Iranthel opuścił miasto, które tak mu się spodobało. Błąkał się jakiś czas bez
żadnego, nawet najmniejszego celu. W końcu spotkał go jakiś starzec,
wymienili spojrzenia nie naznaczone żadnymi pozytywnymi bądź negatywnymi
uczuciami. Iranthel dostrzegł błysk w oku starca, a ten nagle zrzucił szatę i
zmienił się w niewysokiego mężczyznę, najprawdopodobniej półelfa
wymachującego w ręce szablą. Niebezpieczny osobnik złapał pewnie szablę,
zamachnął się i wywrzeszczał, żeby Panterołak ginął jako potomek rodu
Jut'eliatów. Likantrop zdążył na szczęście osłonić się saksą co najpewniej
uratowało mu
życie, postąpił krok w bok zrzucając szablę z saksy. Przeciwnik przez cały czas
napierał na szablę ciężarem ciała, a zrzucenie szabli z saksy wytrąciło go z
równowagi. To był doskonały moment do zadania potężnego ciosy pazurami.
Niedoszły zabójca zarobił pazurami prosto w twarz, nie przeżył tego. Rana
sięgała aż do kości i odrobinę wgłąb niej. Iranthel spanikował uświadamiając
sobie co właśnie uczynił, ale też był w szoku z powodu nabytych dopiero
informacji. Czym jest ród Jut'eliatów? Dlaczego ktoś chciałby go zabić? Kto
nasłał tego martwego już biedaka? Te pytania nie dawały mu spokoju przez
następne dni. Stwierdził, że musi dowiedzieć się wszystkiego o tym rodzie, a
skoro ktoś określił go jego członkiem, to ma już nazwisko.

Dane gracza: Iranthel

Nazwa użytkownika:
Iranthel
Ranga:
Szukający drogi
Inne Postacie:
Burkhan, Likaar, Kargall,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
Lokalizacja:
Miłoszyce
Wiek:
21
Zawód:
Jeszcze się uczę. Dopiero LO.
Zainteresowania:
Chemia, literatura fantastyczna, gry komputerowe.
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
GG:
48564715
Skype:
Iranthel
Grupy:
Dołączył(a):
Cz lut 27, 2014 9:39 pm
Ostatnia wizyta:
Pn mar 10, 2014 9:37 pm
Liczba postów:
32 | Znajdź posty użytkownika
(0.04% wszystkich postów / 0.02 posty dziennie)
Ostatni post:
[Budynek Świątyni Deszczu] I co dalej?
Wt cze 10, 2014 1:00 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Świątynia Deszczu
(Posty: 27 / 84.38% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Budynek Świątyni Deszczu] I co dalej?
(Posty: 27 / 84.38% postów użytkownika)
cron