Profil użytkownika Slyn

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Slyn ''Kot'' Flynt
Rasa: Upadły Anioł
Wiek: 450 lat


Aura

Silna, matowa aura o srebrnej barwie i topazowej poświacie. Wokół niej słychać echo rozchodzących się trupich głosów. Wydziela woń smoły i palonych włosów, bardzo nieprzyjemnych dla zmysłów. W dotyku zaś aura jest raczej twarda i giętka. Jej powierzchnia jest wyjątkowo gładka i posiada ostre krawędzie. W smaku zaś słodka i lepka.


Wygląd

Jest wysokim, postawnym i przystojnym mężczyzną, o jadowicie zielonych oczach jarzących się spod ciemno rudej, wręcz czerwonej, grzywy. Gdy
używa duchowej magii ślepia rozbłyskają mu zimnym, białym blaskiem. Zdaje się nie odczuwać zimna, gdyż na górze nosi jedynie koszulę z grubego
jedwabiu o purpurowym odcieniu, obszytą złotą nicią. Nogi ma powłóczone w bryczesy i buty złudnie przeznaczone do konnej jazdy, chodź nie
korzysta z wierzchowców. Z tyłu pasa ma zapięte na krzyż dwa zagięte miecze, a przy nogach i ramionach zaczepił sobie pokrowce na cienkie
nożyki, grubością dorównujące najwyżej źdźbłom trawy. Przez ramię przewiesza torbę, zawierającą srebrne kule wielkości dłoni. Zazwyczaj ma na
sobie też krótki - bo ledwo sięgający ud - płaszcz, skrywający jego niebezpieczny ekwipunek, a także pozostałość po dawnej postaci. Skrzydła
zostały mu oderwane, na ich miejscu zostały dwie zasklepione rany. Pan Piekieł zostawił mu tam też dwa długie tatuaże przedstawiające skrzydła,
by nigdy nie zapomniał, co mu odebrano.


Charakter

U początku swego istnienia uchodził za osobę kulturalną i przyjazną, chodź może niezbyt gadatliwą. Nie wahał się jednak przemówić gdy tego od
niego oczekiwano. Był zmienny jak wiatr - w jedne dni spokojny i optymistycznie podchodzący do życia, w inne ponury i zamknięty w sobie. Gdy
znalazł się w świecie ludzi, zaczął mu się głównie udzielać ten drugi wariant, jednakże doświadczył też nowego uczucia, niedostępnemu mu
wcześniej pod postacią anioła - wredota i podejrzany humor.

Atrybuty

Krzepa:Wytrwały, Odporny,
Zwinność:Zręczny, Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch,
Umysł:Pojętny, Ineligentny,
Prezencja:Ładny, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Regeneracja [Z]Pozostałość po anielskim żywocie. Małe rany zasklepiają się błyskawicznie, a większe potrzebuję znacznie mniej czasu niż w przypadku ludzi.
Odporność na zatrucia [Z]Po przejściu przez sfery posiadł min. odporność na większość mocniejszych trucizn.

Umiejętności

Walka mieczem [W]
Uniki [O]
Czytanie aur [O] Szuka aur zbiegłych dusz.
Wiedza o duchach [P]
Wyczuwanie źródeł magii [W] Jeden z prezentów od Lucyfera.
Zastawianie pułapek [P] Zastawia pułapki, ułatwiające mu życie podczas polowań.
Alchemia [P] Skupiająca się na środkach wybuchowych do pułapek.
Niebianologia [W] Jako jeden z aniołów musiał posiadać wiedzę o stanowiskach swoich braci.
Tropienie [O] Za swoim celem potrafi podążać niestrudzenie, a jego ewidentnie ostry wzrok tylko mu w tym pomaga
Kulturoznastwo [P] Przez swój charyzmatyczny talent nie miał problemów z wyciąganiem informacji o świecie od innych.
Czytanie [O]
Pisanie [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Dziedzina Przestrzeni [M]Jako jeden z większych swojego rodzaju posiadł stosowną do tego wiedzę. Do mistrzostwa opanował techniki gwałtownych teleportacji, telekinezy, a gdy się skupi potrafi przenosić się chwilowo do innych wymiarów, jak świat astralny - odbicie rzeczywistości, gdzie widoczna jest sama magia.
Dziedzina Ducha [A]W nowym wcieleniu za cel obrał sobie polowanie na złe dusze, pojmując je przy pomocy tej magii. Skupił się głównie na pojmowaniu dusz, jednak gdy najdzie go potrzeba potrafi stworzyć duchowe pociski, nic sobie nie robiące z osłon materialnych.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Zacznijmy może od tego, iż jego życie zostało przewrócone do góry nogami. I to w jeden z mniej przyjemnych sposobów.
Jego imię zostało spisane w dawno zapomnianym języku, którego wymowa sprawiała trudność nawet jego twórcom. Był nieśmiertelną istotą, z
rasy słynącej z jasnego i gładkiego lica swoich przedstawicieli, a mianowicie aniołów. Piastował też ciekawy urząd, odpowiadający jego
upodobaniom. Z racji swojego daru odnalazł swoje miejsca na budowach i wszelkich remontach. Lubił to, gdyż mógł wtedy trenować swoje
umiejętności, a poza tym mógł przez to komuś pomóc, co witano wręcz z ulgą. ( Swoją drogą anioły targające ciężkie kamienne bloki to zaiste
ciekawy widok). Wszystko pięknie i ładnie, lecz dobrze wiemy, iż nic co dobre nie trwa wiecznie. Został wezwany przez jednego z Duchów, który
przyniósł rozkaz ''z góry''. Używając swojego daru kontrolowania przestrzeni miał służyć za szpiega, którego pomoc miała przysłużyć się królestwu,
które Stwórca postanowił wspierać. Od razu nie spodobała mu się ta rola. Wolał nie mieszać się do spraw innych, pozostać na swoim miejscu i nie
ingerować w świat zewnętrzny. Sądził, że nie robiąc nic pozostanie nienaruszony. Stało się jednak dokładnie odwrotnie.
Swoją odmową wywował wielki gniew Pana. Nim zdążył się zorientować postawiono go przed Najwyższym Sądem, i oskarżono o kwestionowanie
swojego władcy i hańbienie własnego rodu. Wyrwano mu skrzydła i zrzucono w czeluście Piekła. Gdy spadał, jego ciało owinęły piekielne płomienie,
paląc go żywcem. Jego męczarnie trwały niekończące się dziesięc ludzkich lat, gdy w końcu opadł ledwo żywy na samo dno czeluści piekielnych.
Wtedy zjawił się przy nim największy postrach tamtych krain, proponując mu układ. Rogaty od dłuższego czasu miał pewien problem. Dociekliwość
ludzkiej rasy spowodowała, iż otworzyło się wiele luk w piekielnym więzieniu. Dusze, które powinny siedzieć tam po kres swych dni, zaczęły
przenikać do świata zewnętrznego, siejąc pożogę i zniszczenia. Udając się na powierzchnię osobiście Pan Zła nie miałby kompletnie żadnego
problemu, jednakże z pewnych nie do końca znanych aniołowi powodów nie mógł tego uczynić. Przedstawił swoją propozycję dość jasno: Uda się
na powierzchnię, wytropi zbiegłe dusze i wyśle je z powrotem, a wtedy Lucek umożliwi mu powrót do Niebios, by mógł uskutecznić swoją zemstę.
Poparzony, odarty ze skóry, dychający ostatnim tchem Upadły przystał na te warunki. Został wtedy poddany jeszcze gorszym męczarniom, które
miały odnowić jego ciało. Następne chwile są dla niego zamglone. Najwcześniejsze co pamiętał to obudzenie się w bliżej nieokreślonym lesie.
Dostrzegł wtedy, że zmieniono jego wygląd. Włosy niegdyś mieniące się złotem teraz przybrały kolor płomieni, które smagały go podczas spadania,
a błękitne oczy zostały przemienione w jaskrawą zieleń. Z jego dawnych skrzydeł pozostały jedynie poszarpane skrawki. Oderwał je do końca od
pleców, tworząc obfity krwotok, po czym rzucił martwe skrzydła do najbliższego jeziora. Mimo że jego plecy były oblane czerwienią podobną do
ognistego szkarłatu jego włosów, on mało poświęcał temu uwagi. W jego duszy zapłonęła chęć odegrania się sprawcom jego męczarni.
Kolejne czterdzieści lat zleciały mu jak mrugnięcie oka. Przez cały ten czas musiał nauczyć się innego życia, dotąd obcemu zarówno jemu jak i
podobnym mu. Nadał sobie nowe imię: Slyn Flynt. I od tamtego czasu to imię utkwiło wielu osobom głęboko w pamięci.

Dane gracza: Slyn

Nazwa użytkownika:
Slyn
Ranga:
Szukający drogi
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Wt lut 25, 2014 5:43 pm
Ostatnia wizyta:
So lut 20, 2016 4:28 pm
Liczba postów:
26 | Znajdź posty użytkownika
(0.03% wszystkich postów / 0.02 posty dziennie)
Ostatni post:
Prośby o akceptacje zmian w KP
Wt lut 09, 2016 7:43 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Księstwo Karnstein
(Posty: 19 / 73.08% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Polowanie
(Posty: 19 / 73.08% postów użytkownika)
cron