Profil użytkownika Aurill

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Aurill
Rasa: Elf
Wiek: 600


Aura

Potężna, lekko-matowa aura, od której czuć chłód. Pachnie lasem. Płynie od niej spokojna, głęboka i kojąca melodia, przerywana nagłymi krzykami pełnymi bólu. Aura ma gorzki smaku i jest lepka oraz giętka. Wywołuje uczucie tajemniczości.


Wygląd

Bardzo piękna i młoda dziewczyna, ma lekko opaloną cerę i długie blond włosy z fioletowymi pasemkami. Jej oczy są niezwykle głęboki patrząc w nie można wyczytać nich wszytko, kiedy próbuje pozbawić kogoś zmysłów pojawiają się na nich trzy kropki (jakby trzy źrenice). Nosi błękitno-złotą sukienkę oraz kozaki i rękawiczki. Posiada jędrny i duży biust oraz dość szerokie biodra. Z twarzy przypomina osiemnastoletnią dziewczynę.

Po porodzie:
Jej twarz spoważniała, a włosy zmieniły barwę na kasztanową. W kilku miejscach widać jaśniejsze pasemka. Sposób jej ubierania też się zmienił. Zaczęła nosić dłuższe jedwabne sukienki, które podkreślają jej figurę, ale nie odsłaniają za dużo ciała.


Charakter

Aurill jest pewną siebie kobietą. Bardzo stała w swoich uczuciach .Stara się być miła dla wszystkich. Bardzo opiekuńcza czasami, aż za bardzo. Typowa mamuśka.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Wytrwały,
Zwinność:Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony smak, Słaby zm.mag.,
Umysł:Bystry, Ineligentny,
Prezencja:Olśniewający, Godny, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Łowiectwo [Z]Postać jest idealnym myśliwym umie doskonale tropić, jednak z powodu zaniku pamięci zdolnośćta jest niewykorzystywana

Umiejętności

Jeździectwo [O]
Śpiewanie [W]
Posługiwanie się łukiem [W]
Gotowanie [M] Jest to chyba zdolność wrodzona.
Sprzątanie [W]
Opatrywanie ran [O]
Zielarstwo [W] Aurill poznała tajniki zielarstwa będąc młodą elfką.
Opieka nad dziećmi [W]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Magia Iluzji [M]Aurill uczyła się tej megii będąc jeszcze młodą elfką. Z powodu zaniku pamięci nie wie, że posiada taką moc. Czasami zdarza jej się wytwarzać iluzje i sama wpada w ich płapkę.

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Zapomniana przez świat, obudziła się w środku lasu z strasznym bólem głowy. Kiedy dotknęła czoła, zobaczyła na swej ręce krew. Miała wielką ranę, z której sączył się ten czerwony płyn. Pewnie to z jej powodu zemdlała. Tylko jak znalazła się w środku lasu i kto lub co jej to zrobiło? Nic nie pamiętała. Nie wiedziała jak się nazywa, skąd pochodzi, kim byli jej rodzice. Nic.
Musiała jakoś trafić do cywilizacji, by się wyleczyć. Wprawdzie nie wiedziała gdzie się znajduje najbliższa wioska, ale postanowiła iść w stronę gdzie las się rozrzedzał.
Intuicja ją nie zawiodła. Po jakimś czasie las się skończył, a siedem kilometrów dalej widniała wioska. Kiedy szła w jej kierunku, napotkała przejeżdżającego kupca, który opatrzył jej ranę i zaoferował pomoc w dostaniu się do miejscowości. Zgodziła się. Jechali w milczeniu. Dziewczyna próbowała coś sobie przypomnieć i nie nie zważała na drogę. W końcu spostrzegła, że już dawno temu ominęli wioskę.
Kupiec zauważył jej niepokój i wszytko wytłumaczył. Okazało się, że kiedyś był dzielnym wojownikiem, ale podczas walki doznał bardzo poważnych kontuzji, co spowodowało koniec jego kariery. Długo się łudził, że jeszcze kiedyś stanie w szeregach armii. W końcu dał sobie spokój i został kupcem. Kiedy zobaczył tak wysportowaną dziewczynę zapragną ją uczyć. Zgodziła się. Mistrz (bo tak na niego mówiła) wydawał się bardzo miły. I właściwie uformował ją na nowo. Dał jej imię Aurill - po jego świętej pamięci matce. Nauczył ją, komu ufać, a komu nie. Pokazał jak odróżniać dobrych od złych. Jak strzelać z łuku i posługiwać się wszelkiego rodzajami broni. Nauczyła się też jak tropić, nasłuchiwać, jak patrzeć by coś dostrzec. Nauczył jej też niektórych zaklęć i zielarstwa.
Wszystko było w porządku. Żyli jak ojciec z córką, lecz coś się popsuło. Mistrz nie mówił jej wszystkiego. Uczył, lecz nie tak zaciekle jak kiedyś. Pewnego dnia kiedy Aurill poszła do lasu po zwierzynę ujrzała tajemniczego wędrowca, od razu poznała, iż był zły. I choć umiała walczyć strach ją sparaliżował do tego stopnia, że nie potrafiła nic powiedzieć. Treningi z mistrzem to nie to samo co prawdziwa walka. Tajemniczy wędrowiec szybko ją pokonał...
Ocknęła się na kamiennej posadce z rękoma w kajdanach. Obok niej siedziało jeszcze kilka dziewczyn. Szukała jakiegoś druta którym mogłaby otworzyć zamek od kajdan. Drzwi uchyliły się, do środka wszedł mistrz, za nim stał wędrowiec. Aurill myślała, że to po nią przyszedł, ale nie, usłyszała z jego ust : Dobra, chce za nią 700 sztuk złota i ani trochę mniej.
I w tym momencie jej serce zamieniło się w oblodzony kamień. Jedyna osoba, którą kochała, której ufała, którą uważała za ojca zdradziła ją, podle sprzedała.
Wstąpiła w nią złość jakiej nigdy do tej pory nie znała. Coś w niej pękło coś co sprawiło, że wytworzyła przedziwną iluzję. To dlatego ją sprzedał tamtego dnia kiedy się oddalili od siebie poznał jej moc, czyżby zaczął się jej bać? Teraz nie miało już to znaczenia. Znalazła drut którym otworzyła kajdany. Podeszła do niego i zadała śmiertelny cios. On zaś wydał tylko cichy krzyk, który sprawił jej największą przyjemność. Szybko opuściła loch i zamek omijając wędrowca. Kiedy znalazła się już daleko pomyślała o dziewczynach które tam były, ale zaraz wyrzuciła myśl ratowania ich, teraz miała serce zimne jak lód.
Odtąd gdy coś jej się nie spodobało zabijała kogoś bezlitośnie obojętnie kim on był. 200 lat bez przyjaciół w samotności. 200 lat okrutnych morderstw. Jej serce skruszyła (oczywiście nie całkiem) mała dziewczynka przypominająca ją samą.
Teraz szuka jakiejkolwiek dobroci w istotach , które poznaje. Próbuje się do niech przekonać i zaufać.



Kiedy przybyła do Allaranii poznała Dolharda, był smokiem i zarazem przystojnym czarnowłosym elfem. Łączy ich to przez nikogo nie pojęte uczucie- miłość. Wkrótce po poznaniu Dolharda, Aurill zaszła w ciążę i urodziła prześliczną córeczkę - Aravirę. W tym czasie jednak Dolhard uciekł i pozostawił ją samą z dzieckiem. Od tamtej pory jej życie kręciło się wokół Araviry ... Choć nie umiała jej okazać tyle miłości ile w sobie miała ...
Po kilku latach Dolhard wrócił, Aurill nie przestała go kochać dlatego też mu wybaczyła ...

Po pewnym czasie Dolhard oświadczył jej się. Tego samego dnia przygarnęli małą czarodziejkę, którą nazwali Eileen. Od tej pory są prawdziwie szczęśliwą rodziną.

_________________________________________________________________________________________________________________________

Jednak ich szczęście nie trwało długo ... Z niewyjaśnionych przyczyn nad ich domkiem rozpętała się burza ... a wraz z nią otworzył się portal ...

Aurill sama znalazła się na zamku króla Arata ... jednak nie to było najgorsze ... okazało się, że nie pamięta kim jest ....

Dane gracza: Aurill

Nazwa użytkownika:
Aurill
Ranga:
Zsyłający Sny
Nagrody:
Inne Postacie:
Laia, Eileen, Nefertari, Eriana; x Aria x Alvea x Emitiel x Fiona x,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Pn sie 17, 2009 8:59 pm
Ostatnia wizyta:
Śr sty 04, 2017 12:20 am
Liczba postów:
309 | Znajdź posty użytkownika
(0.38% wszystkich postów / 0.09 posty dziennie)
Ostatni post:
Skąd macie... swoje nicki?
Pt mar 25, 2011 7:26 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Kryształowe Królestwo
(Posty: 82 / 26.54% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Jedna z polnych dróg porwadzących do Demary] Nowe miejsce
(Posty: 20 / 6.47% postów użytkownika)

Podpis

cron