Profil użytkownika Ieldarisa

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Ieldarisa Selyvoma bądź Mogena
Rasa: Czarodziejka
Wiek: 154, dusza Mogeny starsza o jakieś 300 lat.


Aura

Potężna, srebrna aura o złożonej, bursztynowo - ametystowej poświacie. Wydziela zapach palonych kadzideł. Wokół niej rozlegają się naprzemiennie monotonny głosie odmawiającym mantrę i przyjazna wesoła melodii w tle z jękami torturowanych osób i licznych głosach pojawiających się i znikających. W dotyku jest gładka, o ostrych krawędziach, a smakuje gorzko, choć można wyczuć czasem pikantny lub słony posmak.


Wygląd

Czarodziejka ma około 175 cm wzrostu. Całe życie uważała, że suknia powinna opinać krągłości, a nie zwisać luźno i zgodnie z tą filozofią ukształtowała się jej sylwetka. Zapewne niejedna wychudzona modnisia uznałaby, że Ieldarisa powinna rozważyć dietę. W rzeczywistości jej sylwetka jest proporcjonalna, choć nie ma talii osy. Nie wstydzi się ani swojego pełnego biustu, ani prawidłowo zaokrąglonych bioder. Szczególnie, że już od dawna unika teleportacji i woli przemieszczać się na końskim grzbiecie, więc mimo kilku kilogramów ''nadmiaru'' wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie powinno. Uwielbia gorsety, choć w podróży zazwyczaj ich nie nosi. Z kolei Mogerna ich nienawidzi i lubuje się w długich sukniach ze zwiewnego materiału. Zazwyczaj więc pozostaje na tym, że czarodziejka zakłada niebieskie lub zielone suknie ze sporym dekoltem oraz skandalicznie długim rozcięciem w spódnicy. Dobiera lejące się, raczej drogie materiały. Przy złej pogodzie zakłada granatową pelerynę z kapturem, spiętą pod szyją srebrną broszą. Ciało Ieldarisy ma wściekle czerwone włosy sięgające połowy pleców oraz intensywnie zielone oczy. Niemal jadowicie zielone. Otoczone są wyraźną obwódką ciemnych, długich rzęs. Ma dość ostre rysy i pełne, może nieco za duże usta. Nigdy nie przyznaje się, ile z tego wyglądu jest dziełem natury, a ile efektem używania ważonych przez nią mikstur. Jedyna opalenizna, jaką ma pochodzi z całych dni spędzonych w siodle.


Charakter

Charakter czarodziejki sprawia pewien problem. Mianowicie są dwa. Dwie nienawidzące się dusze w jednym ciele. Ieldarisa jest prawowitą właścicielką tej powłoki cielesnej, a Mogerna, która opętała niewłaściwe niemowlę i, pewna swoich sił w temacie przejęcia pełnej kontroli, związała się z nim kilkoma zaklęciami, by uchronić się przed wypędzeniem. Obie pragną zdobycia Pierścienia Dominacji Sun'tu, by pozbyć się ''współlokatorki''. Z powodu niemożliwości dojścia do porozumienia w większości kwestii, nie są w stanie wykorzystać w pełni swoich możliwości.
Ieldarisa zdecydowanie bardziej kieruje się ku dobru. Interesuje ją ład i harmonia. Nie znosi przelewu krwi, a wszelkie istoty nieumarłe są jej zdaniem czymś nienaturalnym. Z chęcią niesie pomoc, chociaż ma swój własny, nie do końca pojęty system, według których dzieli ludzi na godnych i niegodnych pomocy. Jest wesoła i uwielbia dobre towarzystwo. Idealnym zakończeniem dnia jest dla niej wieczór z księgą w dłoni i powiększanie swojej wiedzy.
Mogerna kocha chaos i zniszczenie. Kieruje nią chęć zemsty, choć sama już nie pamięta za co dokładnie chce się mścić. Pragnie potęgi dla samego faktu jej posiadania. Wychodzi z założenia, że każdy ma taki los, na jaki sobie zapracował i nie kiwnie palcem, by wspomóc biedaka. Chyba, że jej się to opłaca. Podobnie jak Ieldarisa lubi towarzystwo i dobrą zabawę. Choć jej dowcipy są znacznie bardziej złośliwe. Nad wiedzę teoretyczną przedkłada to, co może wykorzystać w praktyce. Docenia jednak wartość przykładowo znajomości obcych języków i chętnie się ich uczy.
Obie wychodzą z założenia, że z tą drugą absolutnie nie da się wytrzymać bez alkoholu, choć okazje, gdy obie były na podobnym stanie świadomości, można policzyć na palcach jednej ręki. Zawsze, gdy jedna jest przytomna, druga albo zostaje odepchnięcia na sam skraj podświadomości, dopóki nie zbierze dość sił, by przejąć kontrolę, albo sama usuwa się w tył. Komunikują się zapisując krótkie wiadomości w księdze, które niejednokrotnie ograniczają się do wyzwisk. Zazwyczaj, gdy Ieldarisa jest u władzy, Mogena nie pamięta potem nic z tego okresu i odwrotnie. Obie uważają, że dobry alkohol i przystojny mężczyzna są zapowiedzią doskonałego dnia. Właściwie są w pewien sposób uzależnione od alkoholu. Obie boją się bólu, a Mogena na dodatkowo nie przepada za teleportacją.

Atrybuty

Krzepa:Słaby, Niezbyt wytrwały,
Zwinność:Zręczny, Powolny, Precyzyjny,
Percepcja:Niedowidzący, Kiepski węch, Wyczulony na magię,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy, B. silna wola,
Prezencja:Piękny, Godny, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Teleportacja [D]Jako czarodziejka Ieldarisa jest w stanie się teleportować. Męczy ją to jednak i taki sposób przemieszczania uważa za absolutną ostateczność. Z resztą Mogana myśli podobnie. Szczególnie od czasu, gdy coraz trudniej zastać ją trzeźwą.
Mowa Smoków [Z]Jest to zdecydowanie specjalność Mogany, ale ponieważ częściowo dzielą wspomnienia i Ieldarisa wykazywała zawsze talent w posługiwaniu się tą mową.

Umiejętności

Jeździectwo [O]
Odnajdywanie portali i źródeł magii [W]
Pływanie [P]
Alchemia [W]
Czytanie aur [O]
Zielarstwo [O]
Pismo runiczne [W]
Poliglotyzm [W]
Wiedza tajemna [M]
Taktyka [P]
Kaligrafia [O]
Etykieta [P]
Taniec [O]
Znajomość alkoholi [M]
Kreomagowanie [O]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Inkantacje
Porządku [A]Dostępna dla Ieldarisy. Niezbędna do naprawiania skutków zaklęć Mogeny. I czasem leczenia kaca. A przynajmniej widocznych skutków.
Dobra [A]Dostępna dla Ieldarisy. Uparcie pogłębia swoją wiedzę w tej dziedzinie, by wreszcie osiągnąć stopień mistrzowski i prześcignąć Mogenę w jej znajomości magii zła. Dzięki temu opanowała takie przerabianie zaklęć z dziedziny przeciwnej, by przynajmniej je neutralizować.
Zła [M]Konik Mogeny, dostępny tylko dla niej. Szczególnie przydatne, gdy zdoła przejąć kontrolę na dłużej i zaciągnąć się gdzieś w charakterze maga bojowego
Chaosu [A]Dostępna dla Mogeny. Ze względu na pewną nieobliczalność zaklęć używana znacznie rzadziej od reszty. Za to daje niesamowite skutki, gdy czarodziejka ma ochotę na szybko nieco zmienić swój wizerunek, co najczęściej musi potem poprawiać Ieldarisa.

Magiczne przedmioty

Księga [ZAK]Z pozoru zwykła, stara książka w błękitnej, skórzanej oprawie. W praktyce ma kilka nietypowych właściwości. Zależnie od intencji korzystającego otwiera się na właściwej stronie. Gdyby przejrzeć ją od deski do deski, mogłoby się wydawać, że posiada znacznie więcej kart, niż wskazuje na to jej grubość. I ciężko doliczyć się stronic, które wciąż są puste. Na dodatek, gdy próbuje dotknąć ją ktoś inny niż właścicielka, wydaje się lodowato zimna. Jakby najmniejszy dotyk groził natychmiastowym odmrożeniem. Na szczęście jest to tylko iluzja mająca chronić przed niepowołanymi czytelnikami. Choć, jeśli ktoś uwierzy, że księga rzeczywiście jest tak zimna, może skończyć się to nieprzyjemnie. Zawiera wszelkie sporządzone kiedykolwiek przez czarodziejkę notatki, w tym jakże urocze krótkie liściki od jednej duszy do drugiej, zaklęcia i całkiem sporo ogólnej wiedzy magicznej.
Wisior z koniem [ZAK]Właściwie ciężko określić, czy jest to w ogóle przedmiot, a tym bardziej zaklęty. Pojawia się po prostu zamiast wierzchowca czarodziejki po wyszeptaniu zwierzęciu do ucha krótkiego zaklęcia. Łańcuszek pojawia się tylko wtedy, gdy Tarot ma założone siodło i ogłowie. Sam wisior jest jakby wykonany z bursztynu, który w jednym miejscu jest mleczny, w innym czerwony, a w jeszcze innym zwykły, złotawy.

Towarzysz

Tarot
Jest to chyba najbardziej pechowy ogier świata. Towarzyszy Ieldarisie i Mogenie już jakieś 70 lat. I to tylko dlatego, że obu wyjątkowo
przypadł do gustu i gdy zaczął się starzeć, obie zgodziły się, co jest niezwykłą rzadkością, że drugiego takiego wierzchowca nie znajdą.
Rzuciły więc wszystko i zagłębiły się w księgach. Wyjątkowo nie walczyły o władzę nad ciałem i dzieliły się nią, by jak najszybciej dopiąć
swego. Każda uderzyła do znajomych magów. Po jakimś czasie miały przygotowaną całą listę zaklęć, które zaczęły przerabiać i
dopasowywać. Gdy wreszcie zabrały się za praktyczne wykorzystanie zdobytej wiedzy, Tarot ledwo to przeżył. Ale przeżył. Odzyskał dawne
siły. I przestał się starzeć. Mogana w tajemnicy dorzuciła od siebie smaczek w postaci wplecionego na stałe zaklęcia pozwalającego na
przerobienie wierzchowca na wersję kieszonkową. Dokładniej wisiorka. Gdy Ieldarisa odkryła to, była zachwycona samym pomysłem i
udoskonaliła czar o przemianę osprzętu w łańcuszek.
Tarot nie należy do największych koni. Choć maleńki też nie jest. W kłębie ma jakieś 170cm. Przeplatają się na nim jasnobrązowe,
kasztanowe i białe łaty. Jak to ogier, nie jest oazą spokoju. Miewa pomysły gryzienia, czy kopnięcia innego konia. Ale nie zdarza mu się to
zawsze. Jest raczej posłuszny i nieco leniwy. Zamiast przeskoczyć przeszkodę, woli ją obejść, jeśli nie dostanie innego polecenia. Uwielbia
jabłka i postawienie go przy straganie z tymi owocami nigdy jeszcze nie skończyło się dobrze. Podziela zamiłowanie swojej pani do ciepłej
wody i wprost uwielbia codzienne czesanie. Co wcale nie przeszkadza mu wytarzać się chwilę potem w błocie, czy piachu. Wprost nienawidzi
chwil, gdy musi stać się wisiorem, ale gdy wspomni niektóre z wyczynów swojej pani po alkoholu, jak przykładowo zmienienie go w kota,
albo człowieka, jest w stanie niemal tolerować te chwile bezruchu.

Historia

Mogena za życia była wiedźmą zainteresowaną głównie zdobyciem potęgi. Właściwie nie wiedziałaby, co z nią zrobić, gdyby już taką zdobyła. Ale pragnęła jej i uwielbiała demonstrować własne możliwości. Skupiła się na magii destrukcyjnej, nieraz więc pojawiała się na polach bitew, gdzie mogła w pełni wykorzystywać swoje zdolności, ciskając w walczących najróżniejsze zaklęcia. W wolnych chwilach poszukiwała starożytnych artefaktów. Podczas jednej z większych potyczek Górach Dasso, w których brała udział, stanęła po niewłaściwej stronie barykady. Za przeciwnikami stał potężniejszy od niej mag. Powietrze niemal skrzyło od magii. Gdy zaczęło się robić zbyt gorąco, postanowiła teleportować się jak najdalej od miejsca walki. Dowódca, którego wspierała, był rozwścieczony całą sytuacją, a gdy dojrzał zamiary wiedźmy, zwyczajnie nie wytrzymał. Bez większego zastanowienia ciął ją mieczem. Skutecznie. Nagły ból zakłócił osnowę zaklęcia i Mogerna zamiast w Ekradonie, wylądowała na tyłach wrogiego oddziału. Obezwładnienie wyczerpanej czarodziejki nie stanowiło większego problemu. Błędy popełnione tego dnia przypłaciła życiem. Ale jej dusza nie spoczęła w pokoju. Wręcz przeciwnie. Była wściekła i zapragnęła zemsty. Postanowiła znaleźć ciało, które mogłaby posiąść i uczynić swoim nowym. Pech chciał, że tego samego dnia w Ekradonie urodziła się córka dwojga czarodziejów. Mogena uznała ją za doskonały cel. Opętała niemowlę i natychmiast, by zabezpieczyć się przed wygnaniem, gdyby rodzice zauważyli coś podejrzanego, zaczęła splatać swoją duszę z dzieckiem. Zaraz potem zapadła w pewnego rodzaju letarg, by zaczekać, aż nowe ciało będzie dostatecznie rozwinięte, by korzystać z magii. Ieldarisa, na którą padł wybór martwej wiedźmy, dorastała nieświadoma drugiej duszy zamieszkującej jej ciało. Czasem tylko miewała dziwne sny. Pod okiem kolejnych nauczycieli zdobywała wiedzę, która miała być jej potrzebna w przyszłym życiu. Gdy zaczęła uczyć się rzucania zaklęć, Mogena przypomniała o sobie, okazyjnie przejmując kontrolę. Nad dziewczynką pracowano jednak tak, by miała możliwie silną wolę i ani razu nie oddała swojego ciała bez walki. Wiedźma zaczęła więc napierać tylko, gdy były same. Wtedy też zrozumiała, że zaklęcia, którymi połączyła się z Ieldarisą lata temu, wymknęły się spod kontroli, wiążąc je na stałe. Któregoś razu kilkunastoletnia już dziewczyna, nie rozumiejąc, co się z nią działo, zaczęła spisywać swoje myśli i wątpliwości na kartach, na których miała ćwiczyć kaligrafię. Gdy znów straciła przytomność i ocknęła się, oprócz jej pisma pojawiło się obce.
Podpis brzmiał: Mogena.
Od tego momentu dość często to jedna, to druga znajdowały notatki od poprzedniczki. Martwa wiedźma usiłowała zjednać sobie dziewczynę, licząc, że w ten sposób zdoła jakoś przejąć kontrolę. Wolała też nie wychodzić zbytnio przed szereg, by nie ryzykować konfrontacji z rodzicami bądź nauczycielami-magami. Fakt, że jednego dnia rozpoznawała właściwie każde możliwe pismo runiczne i bezbłędnie odczytywała większość, a innego ledwie była w stanie prawidłowo przepisać znaki wszyscy woleli przypisywać dojrzewaniu.
Gdy wreszcie Ieldarisa zamieszkała sama w rodzinnym Ekradonie, na drugim końcu miasta, sytuacja wyraźnie się zaogniła. Zniknęły wszelkie wcześniejsze uprzejmości. I jedna i druga przejmowały kontrolę siłą. Coraz częściej budziły się na kacu w dziwnych miejscach. Księgi to jednej, to drugiej czarodziejki kończyły w płomieniach, za oknem, albo sprzedane. Wreszcie obie uznały, że jeśli którakolwiek ma kiedykolwiek cokolwiek osiągnąć, trzeba ustalić pewne zasady. Mogena wybrała pustą księgę i rozpisała dokładnie swoją propozycję. Ieldarisa zebrała przydatne zaklęcia i zaczęła obkładać nimi przedmiot. Wiedźma uznała, że rozwiązania poprzedniczki były bez sensu i zastosowała własne. Przez kilka tygodni nie mogły dojść do porozumienia. Przez kilka tygodni niszczyły lub przerabiały nawzajem efekty swojej pracy, kilka razy nawet straszyły się wzajemnie zaklęciami w stylu tego dającego wrażenie przejmującego zimna. Wreszcie spór o księgę znudził się obu, albo dogadały się wreszcie. W każdym razie księga została ukończona i dzięki temu przez dłuższy czas obie miały wieczorne zajęcie w postaci wypełniania jej starannym pismem zaklęciami i wszelką przydatną wiedzą.
Potem zaczął się trwający wciąż okres podróży. Obie zobaczyły swoją szansę na wolność w zdobyciu Pierścienia Dominacji Sun'tu. Rozpoczęły metodyczne poszukiwania, chcąc odnaleźć artefakt. Szybko zainteresowały się również innymi przedmiotami magicznymi, jak i ogólną, zapomnianą wiedzą. Coraz częściej to jedna, to druga sięgała po butelkę, by, jak to mawiały, ''wytrzymać psychicznie z kretynką''. Podczas jednej z takich sesji ''wytrzymywania'' Ieldarisa zakupiła łaciatego, nieco zabawnie wyglądającego ogiera. Zakup okazał się z resztą zaskakująco udany. Co jakiś czas czarodziejka wraca do Ekradonu, by odpocząć w swoim małym domku na obrzeżach miasta, bądź popracować w spokoju, ale wciąż wiele czasu spędza w trasie.

Dane gracza: Ieldarisa

Nazwa użytkownika:
Ieldarisa
Ranga:
Szukający drogi
Inne Postacie:
Finua, Sena, Kelisha, Alia,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Cz wrz 06, 2012 10:32 am
Ostatnia wizyta:
Pt paź 18, 2013 10:10 pm
Liczba postów:
42 | Znajdź posty użytkownika
(0.05% wszystkich postów / 0.02 posty dziennie)
Ostatni post:
[Bramy Miasta] Szpiedzy...
Cz lis 21, 2013 5:15 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Ekradon
(Posty: 14 / 33.33% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Czarodziejskie popołudnie
(Posty: 14 / 33.33% postów użytkownika)
cron