Profil użytkownika Assasello

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Assasello „Azali” Enfersoufre
Rasa: Piekielny - Diabeł
Wiek: prawie trzysta lat, zawsze kłamie na ten temat.


Aura

Cynowa, silniejsza od przeciętnej aura, obdarzona topazową poświatą. Wydziela nieprzyjemny zapach siarki. Wokół niej rozlega się spokojna, głęboka melodia, przerywana jękami torturowanych osób, zawodzeniem wiatru oraz trzaskaniem płomieni. W dotyku jest twarda i lepka, a w smaku gorzka, acz pikantna.


Wygląd

Jeśli zbliżyć się do Azaliego na wystarczająca odległość zmysł węchu zacznie drażnić intensywna woń siarki szczypiąca w nos. Dopiero przyzywając się do siarki można poczuć właściwą diabłom woń. Czyli w sumie dla większości istot żaden. Diabli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny.
Sylwetki raczej chudej, acz jeśli rozebrać go do naga to zadziwić mogą mięśnie jak i sam ciężar gdyż pomimo pozornie szczupłej budowy diabeł swoje waży. Skóra w dotyku gorąca i szorstka barwy czerwieni. Dłonie o delikatnej skórze, zakończone czarnymi pazurami z uwagą piłowanymi i tępionymi za wyjątkiem tych na małym palcu. Całe ciało nosi ślady autentycznego dbania o nie. Nawet rany zostały należycie opatrzone, a więc dość liczne blizny na ciele Azaliego nie rzucają się tak w oczy. Włosy pomimo uporczywego czesania ciągle budują własną artystyczną formę, na szczęście bródka daje się poskromić strzygąc ją gustownie. Oczy o dziwo nie zieją ślepą złością, a raczej inteligentną kpiną, uczuciem wyższości i złośliwością. Rysy męskie, ostre acz nie drapieżne. Twarz zwykle w wyrazie poważnym, zamyślonym lub wykrzywiona w ironicznym uśmiechu, zależnie od sytuacji. W rogi wciera olej dbając o nie i nadając im niezwykłego błysku. Ubiera się elegancko. Swój styl ubioru uwielbia określać jako stylowy. Drogie, szlacheckie ubranie dopełniają jeszcze cenniejsze i odrobinę rażące swym przepychem dodatki zmieniane zależenie od upodobania – kolczyki na nos, uszy, sygnety, bransolety, wisiorki. Wszystkie niesamowicie piękne osobno lecz diabeł często nie zna umiaru i wiesza na siebie wszystko co popadnie. Przy pasie oprócz sztyletu ma mała sakwę podróżną z niezbędnymi przedmiotami.
Porusza się sprężyście, z gracją lecz do rzeczy tworzących jego styl zalicza się właśnie ów chód który przy dłuższej obserwacji sprawia wrażenie należenia do osobnika pijanego. Azali nie przyznaje się ile czasu zajęło mu opanowanie takiego chodzenia aby nie tracić równowagi. Głos zachrypły, mocny jakby w czerwonych trzewiach drzemał wielki potwór ryczący raz na jakiś czas. Oddech ciepły, pachnący saletrą. Kiedy mówi, dużo gestykuluje. Ogólnie jeśli się nie pilnuje aby być dystyngowanym sprawia wrażenie jakby był bardzo nadpobudliwy. Ogonem macha często. Wszystko tyczy tylko i wyłącznie naturalnej postaci diabła.


Charakter

Pomyśleć polityk – wiele miast zna pasożyty w radach miejskich czy ludzi poświęcających cudze życie w imieniu swych interesów. Dyplomata który swą fałszywą grzecznością i argumentami, a przy tym sprytem wmawia, że czarne jest białe. Prawnik – najgorsza wesz jaką spotkało wielu ludzi. Diabeł – piekielna istota zła w samej swej naturze. Pomyśleć o tym wszystkim naraz i troszkę więcej ale w sumie nie za dużo, a otrzymamy Assasello we własnej osobie. Jest diabłem, a to znaczy istotą złą z natury. W całości akceptując siebie, a co za tym idzie nie ma nigdy wyrzutów sumienia czy rozterek moralnych. Jednocześnie jest to wiele bardziej subtelny od typowych diabłów. Jak na diabła przystało jest agresywny i impulsywny lecz posiadł cenną zdolności zahamowania swych popędów jeśli w danej chwili będą przeszkadzać interesom. Owe zahamowanie urosło już do rangi rytuału gdy zaciskając, rozkurczając pieści, ciężko dychając powietrzem i jeszcze bardziej czerwieniejąc Azali wyciąga swój notes i zapisuje delikwenta na przyszłe porachunki. Assasello to skrajny egoista który najpierw troszczy się o swoje dobro, a potem o resztę świata. Ma to konsekwencje w postaci kompletnego poczucia braku obowiązku szczerzenia w świecie zła ani też innej niż wymuszonej siłą lojalności wobec przełożonych. Humor ma niezwykle cięty i złośliwy, odrobinę rubaszny. Ceni dobry żart, przedkłada szermierkę słowną nad okładaniem się po łbach. Zawsze twierdzi, że tworzymy cywilizacje. Czymkolwiek byłaby ona konkretnie w oczach piekielnego to na byciu cywilizowanym buduje on swe wielki,
napompowane ego i poczucie wyższości przeciwstawione reszcie barbarzyńskiego świata. Oczywiście, wiele w tym hipokryzji acz i prawdy można się doszukać. Filarem cywilizacji jest prawo i polityka. Niekoniecznie sprawiedliwość.
Diabeł jest estetą. Lubi rzeczy cenne i ładne, nawet czując obrzydzenie do sztuki sakralnej potrafi obiektywnie przyznać (niestety tylko przed własną siarczanością) iż bywa piękną. Nie tylko lubi dzieła sztuki i niezwykłe przedmioty starając się je pozyskać dla siebie ale również bywało tak, że bronił pięknych rzeczy które doń nie należały. Jeśli uznać, że dla piekielnego istnieje miłość to może się on zakochać tylko w czystym pięknie. Tyczy to również kobiet acz jego uczucie jest strasznie odczłowieczone i zwykle nawet nie opiera się na chęci konsumpcji. Nie znaczy to, że nie lubi sobie używać.
Z estetyką wiąże się poczucie stylu. Azali stara się wszystko czynić z odpowiednią klasą, czasem dostosowując się wymogom opowieści , a czasem zachowując się jak ostatni ekscentryk. Wszystko dla stylu. Lubi mocne wrażenia. Ciekawe wydarzenia, interesujące miejsca i osoby. To właśnie chęć zwiedzania i przeżywania przygód, zaraz obok pozyskiwaniu bogactwa i dzieł sztuki jest najważniejszą motywacją działania prywatnej kancelarii diabła. Prawnik lubi dużo mówić sycąc się swymi docinkami i własną klasą jaki pon to inteligenty potrafi nawijać dłużej niż inni są w stanie słuchać. Co do czego potrafi jednak wziąć się w garść.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny,
Percepcja:Czuły zm.mag,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy, Żelazna wola,
Prezencja:Brzydki, Szarmancki, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Cechy rasowe – diabeł [M]„Diabła żeś nie widział na oczy? Że składam więcej niż dwie sylaby? Ha! Liczę do trzech, a potem ty uciekasz.... Trzy!” Jakie diabły są każdy wie. Tylko Azali jakoś nigdy nie chciał pasować do stereotypu, był po prostu inny. Z tego wynika kilka dość istotnych komplikacji dotyczących cech rasowych. Sprawność w walce wręcz – nie posiada jakiegoś dodatkowe talentu ku tej dziedzinie, a nawet jeśli taki ma to talent musi być bardzo zakłopotany swoim właścicielem i nie raczy się objawiać. Aura strachu – również nie istnieje. Owszem, jak to pojawienie się niezbyt urodziwego jegomościa z rogami i palącym nozdrza zapachem siarki może wywołać pewne zaniepokojenie skutkujące wybiegnięciem z karczmy gawiedzi to jednak nie ma w tym nic nadnaturalnego, a każda istota o silniejszych nerwach lub bardziej obyta w nadprzyrodzonym świecie może czuć się swobodnie. Czarna Mowa – pomimo bycia diabłem mówi w sposób składny, kwiecisty (czy raczej siarczysty). Dzięki temu posługuje się ojczystą mową nadzwyczaj dobrze. Niestety, nie opanował w tak wielkim stopniu niezwykle ważnej sztuki władania wulgaryzmami. Potrafi klnąc w tej mowie jak potrzeba lecz woląc inteligentne żarty i groźby nigdy nie praktykował nazbyt długo. Ogień piekielny – włada, a jakże. Pomimo większego okrzesania od swych braci jest diabłem, a to znaczy istotą impulsywną, skłonną do napadów agresji i znaną z destrukcyjnych skłonności. Ogień Assasello jednak zwykle nie jest tak gorący jak jego braci, rekompensuje sobie to łatwym wygaszeniem płomieni – większość diabłów które znał jak już się rozkręciło nie powstrzymywały nawet wiadra wody – notabene głupi pomysł przeciw magicznym, zasilanym nienawiścią płomieniom. Azali również raczej się przy manipulacji nie parzy.
Immunitet dyplomatyczny [Z]„Nie możesz mnie zabić! Jestem dyplomatą, widzisz pierzasty? Tknij mnie, a rozpętasz piekło tutaj... Tak wiem, jesteśmy w niebie, chodziło mi... Nieważne, po prostu mnie przepuść.” Jako specjalny wysłannik piekła i de facto jednoosobowa instytucja musiał sobie wywalczyć pewne plecy, a przynajmniej lawirować aby wydawały się one odpowiednio szersze w zależności od stopnia determinacji anioła czy paladyna napalonego na diabelskie poroże. Zwierzchnicy Assasello lawirując w politycznym zagmatwaniu między niebiosami, a piekłem zdołali wywalczyć dlań kilka przywilejów. Ku swej uciesze, czyniąc zeń stały obiekt nienawiści skrzydlatych. Wedle politycznych układów żadna istota podległa niebiosom, wiedzą o tym aniołowie, a i co zmyślniejszy kapłan poczuje pewien imperatyw, Azali nie może być przez nich skrzywdzony, a nawet nie wolno mu przeszkadzać w jego działalności pod groźbą kary od przełożonych. W meandrach ustaleń widnieje zapisek, iż raz – istnieje możliwość obrony, dwa – powinno to dotyczyć tylko spraw reprezentujących piekło. Oczywiście, diabeł zawsze kłamie i w jego ustach ani jedna sprawa nie jest prywatą. W praktyce wygląda to tak, że go raczej wśród aniołów nie zatrzymują ale przypomina to spacer wśród watahy wściekłych psów. Nie jeden sprytny niebianin ucieszyłby się z jego śmierci, jeszcze więcej zwierzchników po obowiązkowej naganie jeszcze by nagrodziło sprawcę. Jednak diabeł zawsze ma możliwość postraszenia konsekwencjami i politycznym skandalem. Ma też wstęp do części ważniejszych świętych miejsc, oczywiście odpowiednio reglamentowany. Tu pojawia się magiczna strona immunitetu. Aby móc przebywać w świętych miejscach diabeł został uodporniony na aurę świętych miejsc w znaczeniu miejsc wiary – nie tyczy to miejsc naprawdę potęzńych lub chronionych dodatkowymi zaklęciami.Oczywiście, do potężnych miejsc dostaje się tylko na bazie umów, a nie odporności na ich aurę, a i to zdarza się praktycznie... Nigdy. Przebywając błogosławionym miejscu poza ekstremami nie słabnie lecz jak na diabła przystało nie czuje się tam za grosz mile widziany ani swojsko. Wszystko mu śmierdzi aż robi się mdło, śpiewy doprowadzają do szału. Obrzydzenie jakie czuje można przyrównać tylko do ścieków bądź szamba – w zależności od siły miejsca. Co nie znaczy, że nie pcha tam swego wścibskiego, czerwonego pyska. Nadużywanie swojego wsparcia może go dość łatwo zaprowadzić na dywanik u szefa połączony z dogłębną analizą słowa szacunek, pokora i wycierania się cudzym autorytetem – wszystko utrzymane dość nieprzyjemnej, piekielnej tradycji rozmów i obijania twarzy. Azali nie ma jednak wstępu na niebiosa i rokowania odbywają się albo na neutralnym terenie albo w świętych miejscach. Ponadto umowa zawarta jest za plecami Pana co implikuje między innymi niechęć części niebiańskiej braci do podporządkowania się i zwiększa prawdopodobieństwo stracenia kilku zębów przez piekielnego prawnika.
Wielopostaciowość [D]„Nie. Ostatni raz jak się upiłem jakimś, tfu! Cudem! Tfu! Zostałem w postaci kobiety... Nie, nie chcesz wiedzieć co było dalej. Nawet nie pytaj, wrrrr...” Podobno matką piekielnego prawnika była pokusa, na skutek gwałtu. Poczęcie w sposób iście piekielny. Tak przynajmniej słyszał sam zainteresowany, a biorąc pod uwagę, że kłamstwo w piekle jest tylko wodą na młyn jego trybów wydaje się to wątpliwą hipotezą. Jednak lepsze takie wytłumaczenie swojej inności oraz daru z którym się urodził niż założenie losowego zbiegu wypadków. Dar zmiany swej postaci doskonalił całe życie, zarówno w teorii jak i w praktyce pełnej wielu groźnych wpadek. Wreszcie osiągnął perfekcję którą ograniczyły niestety bariery własnej natury które są nie do przebycia. Azali potrafi zmieniać swoją postać przybierając ciało dowolnego humanoida oraz małych i średnich zwierząt – kotów, psów, koni, nietoperzy, wron i tym podobnych. Jednakże nie zyskuje większości dodatkowych właściwości nowej formy poza tak oczywistymi jak lot czy węch, jednak i one nie działają idealnie. Problematyczną kwestią są swoiste prześwity prawdziwej postaci, diabeł z urodzenia nie ma tak elastycznej natury jak łowcy dusz i jego ja przebija się w nowych formach. Ma to swoje konsekwencje. Utrzymywanie postaci wymaga ciągłego skupienia, w tej chwili Azali doszedł do perfekcji lecz wyjątkowo zezłoszczony, nieprzytomny lub śpiący wraca do swego typowego wyglądu. Ponadto każda postać obarczona jest wadami zdradzającymi prawdziwą postać. Może to być koźla noga, wystający ogon wraz z intensywną wonią siarki, świecące oczy, nienaturalna wyczuwalna emanacja, czarne zgrabienia na czole czy skóra czerwieńsza od rolnika spędzającego całe dni w polu. Postacie z dość dużymi znamionami diabeł utrzymuje dość swobodnie, bez wysiłku i mogą je zburzyć tylko utraty świadomości. Postacie bardziej skryte o subtelnych, wymagających wiele wysiłku w skojarzeniu ich natury wymagają nie tylko skupienia które mogą zniszczyć gwałtowne emocje ale również poświęcenia części sił fizycznych czyli, po prostu zmęczenia. Aura postaci podczas przemiany posiada nałożoną na siebie drugą, fałszywą odpowiednią do istoty lecz niebywale niewyraźną świadcząc tylko o rasie, a wszystkie inne fałszywe informacje są nieodczytywane pełniąc rolę swoistego szumu. Jeśli Assasello zaczyna obficie używać magii lub znajdzie się silnym działaniu tejże fałszywa aura rozwiewa się na pył przy okazji powodując migrenę. Przemiana obejmuje ubranie i ekwipunek który jednak nowy jest parciany i bezużyteczny.

Umiejętności

Skradanie się [P] Będąc o wile słabszym w młodości rozwinął w sobie sztukę ukrywania się przed prześladowcami. Lecz bądźmy szczerzy, gdy ma się długi, oszukało się kogoś czy po prostu jest się takim jak on magnesem na kłopoty sztuka owa jest niezbędna.
Szulerstwo [W] Cóż byłaby to za wesz diabla bez zdolności kantowania innych?
Targowanie się [O] Kupno, sprzedaż lecz ponad wszystko renegocjacje cyrografów, rozmowy o wysokości zapłaty czy jej podział.
Alchemia [W] Czasem interes, umowa czy po prostu płaca dla klienta wymaga dodatkowych środków w postaci maści, eliksirów i tym podobnych. Tutaj teoria, mając bezpośredni przekład na praktykę wciągnęła Azaliego w dużym stopniu czego przejawem jest jego biegłości w wrzeniu.
Czytanie Aur [O] Azali nigdy nie przejmował się dokładnym badaniem aur postronnych bo w jego mniemaniu – do czego miałoby to być mu potrzebne, analiza chłopa małorolnego czy szczurołapa? Bardziej wyczulony jest na zauważanie śladów magii w aurach, a dokładniej silnych aur gdyż z takimi trzeba się liczyć. Koniec końców dość dobrze rozróżnia najbardziej interesującego go składowe osobników mogących go zabić – czyli tylko w silnych aurach.
Demonologia [O] Czasem zdarza się mu czynić sprawunki w Otchłani i z jej mieszkańcami. Nie jest to jednak główny front jego działalności, te są dobrze znane wszystkim. Lecz w zasadzie czemu nie demony?
Etykieta [O] Kiedy szef w postaci piekielnego zakapiora zaprasza nas na dywanik jest to rzecz przydatna lecz i tak nie gwarantująca integralności ciała. Co innego śmiertelna, drażliwa szlachta, tu nawet cenną głowę ocalić można dzięki elementarnej uprzejmości! Nawet czasem ich zaskarbić.
Historia [O] Diabeł skupił się na dziejach rozwoju prawa, w dalszej kolejności polityce. Historią życia codziennego i przebiegiem bitw nie zawracał sobie rogów.
Niebianologia [W] Wymogi zawodu, orientacja w sprawach „niebieskich” ułatwia kontakty z nimi co jest faktem oczywistym. Oczywistym tak jak kto, że trudno być dyplomatą i łącznikiem z nami bez tego typu wiedzy. Oraz kręcić interesy. Głównie kręcić interesy.
Piekielnologia [W] Urodził się w piekle i chociaż nie lubi tego śmierdzącego, gorącego miejsca to poznał jego strukturę dzięki swym przekrętom. Przypominając sobie fakty z tego zakresu wiedzy zwykle wizualizuje sobie mapkę w jakim miejscu, kogo oraz czyim szefem był ów ktoś – oszukany czy obrażony, ale również do tej pory oszukiwany czy po prostu klient.
Prawo [M] Jest jednym z najlepszych prawników jakich zna, chociaż sam uważa się za najlepszego. Faktem jest natomiast, że w znajomości przepisów spotkał osoby co najwyżej równe sobie, nikogo lepszego.
Wiedza tajemna [O] Praktyka ponad teorią – zdawał się głosić Azali w tej materii. Oczekując najpierw efektów niecierpliwy diabeł nie miał ochoty zagłębiać taumaturgicznych arkan ponad niezbędne mu minimum.
Polityka [W] Znajomość owej umiejętności dowodzi tylko o tym, że Azali jeszcze żyje i ma się w zasadzie całkiem dobrze. W innym wypadku podpadłby zbyt mocno temu komu nie warto, a podlizał się tym którzy nie lubią tego.
Władanie Bronią białą (sztylet) [P] O! Tu chyba ukryła się wrodzona diabla zdolność do broni białej, nieśmiało wyglądając.
Uniki [O] Plotki głoszą, iż w młodości, przed swą pamiętną pielgrzymką Azali zajmował się owszem, unikaniem. Unikaniem kopniaków, szturchańców, ostrych narzędzi oraz gwałtownych chuci większych diabłów.
Malarstwo [W] To zdumiewające jak sprawnym i cierpliwym malarzem jest Assasello. Lubi piękno oraz sztukę, i to piękno chce zatrzymać, egoistycznie ukraść w swych obrazach. Niemal zawsze maluje istniejący obiekt, nawet jeśli z pamięci. Nawet jeśli zniekształcony – to nie z powodów artystycznych, lecz z chęci zatrzymania w chwili pewnego atrakcyjnego dla siebie stanu percepcji.

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rozkazy
Dziedzina Zła [N]„Ty synu kulawej owcy i karaczana, niech kiedyś stracisz równowagę i się przewrócisz, a najlepiej teraz!” Mając pewne predyspozycje magiczne dziwnym by było aby nie posiadał talentu w dziedzinie jakoby przyrodzonej złym istotom. Jednak uważa, że magia służaca głównie do zadawania bólu na różne postaci efektywnego zabijania nie jest tym czego potrzebuje. Dzięki lekceważeniu sił jego arsenał zaklęć posiada takie mordercze czary jak: niech spadnie na ciebie deszcze w którym dniu twego życia, niech rozboli cię i tak bolący ząb, niech zgubisz zupełnie nie potrzebną ci rzecz, niech wygrasz grę której nie chciałeś wygrać czy sztychowe osiągnięcie klątw Azaliego: niech zachorujesz kiedy nie będziesz o siebie dbać! Mówią prosto, jego klątwy są żałosne. Natomiast dość sprawnie nauczył się koncentrować bluźnierczą emanacje straszą ludzi, zwierzęta, plugawiąc obszar i wywołując zupełnie nieszkodliwe, ale jakże widowiskowe błyskawice mrocznej mocy. I temu służy diabazowi a dziedzina – straszeniu.
Dziedzina Umysłu [A]„Witaj. Spójrz mi w oczy. Nie widziałeś mnie tu dziś. Nie było tutaj żadnego psa i skrzydlatego człowieka. Spałeś. Obudzisz się jutro.” Niezwykle użyteczna magia zaglądania do cudzych umysłów i narzucania swojej wersji wydarzę realizuje wizje Azaliego o tryumfie cywilizacji i rozumu nad brutalną siłą mięśni. Zwykle woli powoli zakradać się do umysłów lub nienachalnie podsłuchiwać przygodne, wypływające myśli. O dziwo manipulacja celem poprzez magię nie sprawia mu frajdy, natomiast pośrednie manipulowanie jego otoczeniem – owszem. I jakby nie mówić, jest to jedna z najlepszych magii w pracy prawnika. Nie ma to jak podsłuchać myśli, zmusić kogoś do mówienia prawdy, fałszywych zeznań. Jednak największą radość sprawia diabłowi zmuszanie swoją wolą innych diabłów które nie okazały mu szacunku. Nie aby był apodyktyczny. Traktuje to jako funkcję dydaktyczną. Raczej nie interesował się opuszczaniem umysłu poprzez ciało nie tylko ze względu na ryzyko ale również bra takiej potrzeby przez te wszystkie lata. Najlepiej radzi sobie mając jakiś kontakt z ofiarą- wzrokowy, mowa lub dotyk stanowią najwygodniejszy dla piekielnego kanał połączenia z cudzą umysłowością lecz nie znaczy, że nie potrafi obejść się bez tego. Tak po prostu jest wygodniej.
Dziedzina Powietrza [U]„Widzisz, ja jestem na górze, ty na dole, ja sobie idę ty musisz skakać. Zrozumiałeś aluzje swej pozycji w negocjacjach?” Zdawałoby się, że zupełnie nie pasuje do jego siarczaności Azaliego. Poniekąd tak w rzeczywistości jest podobnie, wykorzystywanie nawet podmuchów ostrych jak miecz wywołuje wśród innych diabłów gromki śmiech, a na obliczach aniołów maluje się wyraz zdziwienia. Zresztą, prawnik nie jest mimo wszystko wojownikiem. Dość dobrze opanował zaklęcie tworzące tarczę powietrzną, odpychająca wrogów oraz latania w bardzo wyrafinowanej formie kroczenia w powietrzu – wszystko to dla utrzymania stylu i klasy.
Dziedzina Ognia [M](loteria) „Byliście naprawdę płomiennymi kochankami, państwo już-za-chwilę-zwęglone-zwłoki” - Piekielny zdobył pierwsze szlify w tej dziedzinie terminując u pewnego szalonego czarnoksiężnika i piromana, a przy okazji szaleńca, parszywca i dewianta. To jednak on wdrożył go w te arkana, a na koniec chciał zabić – takie interesy z czarnoksięskim nasieniem. Zbiegłszy Azali z jego księgami szkolił si w tej materii całe życie, wraz z wrodzoną włada nad piekielnymi płomieniami jest naprawdę niebezpiecznym i silnym piromantą. Jednak zdecydowanie częściej używa zaklęć związanych z obniżaniem temperatury oraz łączeniem dziedzin w celu wywoływania piorunów, zarówno zwykłych jak i kulistych. Stricte spalania użyje raczej w sytuacji kryzysowej porzucając bardziej stylowe środki. Taki pokaz potęgi jest osobistą porażką Azaliego – znaczy, że jego retoryka i oszustwa zawiodły.

Magiczne przedmioty

Kodeks Wszechprawa [ZAK]Przedmiot który diabeł ceni sobie bardzo wysoko. Jest to niewielki kodeks w oprawie ze smoczej skóry, w sam raz mieszczący się pod pazuchę. Jego pojemność jest nieskończona. Zawiera w sobie wiedzę- informacje o jakimkolwiek usystematyzowanym prawie które istnieje bądź kiedyś istniało, włączając w to kodeksy honorowe, tajne organizacje czy reguły plemienne, a nawet zasady moralne poszczególnych jednostek. Oczywiście szukanie w nim na oślep jest kłopotliwe lecz wiedząc co chce się znaleźć szybko to się odnajduje. Azali na marginesach naniósł własne notatki, a korzystając z trudnej obsługi kodeksu wymagającej skupienia w przeczesywaniu oraz de facto nieskończonej pojemności między stronami trzyma dokładnie zgięte dokumenty – pełnomocnictwa, umowy, cyrografy, akty własności i tym podobne.
Sygnet Posłańca [ZAK]Rzecz zarówno przydatna jak i niesamowicie irytująca posiadacza. Sygnet powiązany jest z nie bezpośrednim przełożonym Azaliego, a szefem jego szefów, bardzo łatwo denerwującym się piekielnym zakapiorem którego nie tylko nie chce się spotkać ale również fakt, że interesuje się naszymi poczynaniami wywołuje dreszcze i potliwość. Właśnie na mocy tego złotego sygnetu z rubinem ów jegomość może nie tylko w dowolnej chwili wezwać Assasello na dywanik oraz przesłać mu zdalną reprymendę, zwykle nad wyraz bolesną. Szczęście, że szef nie zawsze ma głowę interesować się prawnikiem. Jako, że sygnet czerpie moc od owego jegomościa nadużywanie mocy nie jest zbyt mile widziane. Sygnet daje właścicielowi możliwość teleportacji której zawsze towarzyszy obłok czarnego, gryzącego dymu, trochę płomieni i siarki. Przenoszenie na daleki dystans, a także pomiędzy piekłem i ziemia jednak wymaga sporo czasu ładowania energii. Jednocześnie krótkodystansowe teleportacje są niemal natychmiastowe. Można zabierać pasażerów acz dla nich nie jest to miła podróż. Sygnet ładuje się w piekle, samodzielnie również lecz przywrócenie wyczerpanemu sygnetowi możliwości powrotu do piekła może zająć tygodnie.

Towarzysz

Ważniak
Ważniak jest golemem, a w zasadzie miniaturką golema o dość sporym udźwigu i po złożeniu mieszącym się w kieszeni. Wykony z jednej bryły
złotego metalu, na której powierzchni jednymi punktami są szafirowe oczy kiedy tylko zechce może kurczyć się do rozmiarów metalowej kulki
wielkości pięści. Ważniak posiada zadziorny charakter, jest dość wytrzymały, lekki i silny, przynajmniej na tyle aby dźwigać księgi większe od
niego.
Nie potrafi mówić, mierzy trzydzieści centymetrów i służy za osobistego, kieszonkowego asystenta gdyż słowa doskonale rozumie.
Podarek za zapewnienie pewnemu zgrzybiałemu magowi miłych nocy z pokusą bez konsekwencji dla tegoż.

Historia

Jeśli wierzyć plotką poczęty z łona zgwałconej pokusy Azali nigdy nie należał nawet do klasy średniej w walorach fizycznych. Niestety, nim zrekompensował sobie sprytem ów fatalny niedobór musiał znosić w gorącym piekle znęcanie się nad nim. Jednak ten etap jest zupełnie nieciekawy i należy go pominąć, a przynajmniej w obecności samego zainteresowanego. Prawdziwe życie zaczęło się po powrocie z trzydziestoletniej, wbrew władzom piekielnym, wyprawy po świecie. W Tym czasie odbywał służbę u
paru czarnoksiężników, był uczniem jednego z nich, porwał kilku aby go uczyli i zajmował się czymś, co kreślił poszerzaniem horyzontów, a dla wszystkich wokół przypominało to ciąg nieustannego piractwa i awantur. Po powrocie do pieklą, jeszcze trochę podchmielony ogłosił wszystkim wokół, że odnalazł mądrość i o świecenia. Potem za bardzo nie pamiętał ekscesów. Podobno narobił na talerz jednemu z wysoko postawionych piekielnych.
***
Piekło jak to piekło, tutaj nic się nie marnuje więc i Azali nie mógł się zmarnować. Po wielu trudnych rozmowach z niebiosami (trudnych raczej dla impulsywnych piekielnych) doszła do skutku umowa dwustronna zawarta bez wiedzy Pana. Przez ostatnie czasy za dużo było nadużyć. Dusze nie trafiały tam gdzie trzeba bo jakiś miękki niebianin okazał za dużo litości, zdarzały się fałszywe cyrografy. Awantury i diabelsko - anielskie boje o pietruszkę również nie podobały się ich zwierzchnikom – zapewne tylko z powodu, że wybuchały bez ich wiedzy i wbrew długofalowej strategii. Bardzo skomplikowany, dający tysiące miejsc do kreatywnej interpretacji ustalił pakt które nie raz obie strony miały za nic jednak istnieje. I powołał urząd Wielkiego Przedstawicielstwa. Azali za karę trafił tam.
***
Nazwać to urzędem byłoby przesadą jeśli składa się z tylko jednej osoby mającej natomiast nad sobą całą hierarchię piekła w której nie łatwo się odnaleźć. Azali stał się instytucją samą w sobie i obiektem nienawiści niebian i piekielnych nie mogących znieść zniewagi jego istnienia. Do
jego prywatnych obowiązków należy zapobiegać nie będących piekłu na rękę potyczką, a także znajdowanie odpowiedniego materiału dowodowego na idące do nieba dusze, przyjmowanie wyrażonych inaczej niż płonącym mieczem zażaleń niebios, uczestniczenia w patkach i robienia za cały między-wymiarowy aparat biurokratyczny. Korzystając z części swych możliwości otworzył prywatną praktykę. Może służyć jako adwokat w dowolnym systemie prawnym i zwyczajowym chociaż najlepiej sprawuje się jako obrońca lub oskarżyciel już martwych istot – zapłacisz, a mogę oskarżać twego wroga po śmierci lub ciebie
bronić. Jeszcze mniej oficjalnie, za naprawdę słoną opłatą zajmuje się przemycaniem grzeszników. To tylko czoło jego różnorakich usług, znajdywanie luk w cyrografach, zapewnienia czasowego bezpieczeństwa od łowców dusz, ukrywanie grzeszków świętych mężów – to dalsze wagony składu zwanego karierą Assasello.

Dane gracza: Assasello

Nazwa użytkownika:
Assasello
Ranga:
Błądzący po drugiej stronie
Inne Postacie:
Mantus, Metatron, Rebe,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Wt sie 28, 2012 8:16 pm
Ostatnia wizyta:
So sty 04, 2014 6:50 pm
Liczba postów:
72 | Znajdź posty użytkownika
(0.09% wszystkich postów / 0.03 posty dziennie)
Ostatni post:
[U podnóża gór] Szczątki przeszłości, powrót do wspomnień.
Cz kwi 03, 2014 10:47 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Rzeka Motyli
(Posty: 21 / 29.17% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Rzeka Motyli] Zagubienie
(Posty: 21 / 29.17% postów użytkownika)
cron