Profil użytkownika Gertrude

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Gertrude Obvar
Rasa: Człowiek
Wiek: 30


Aura

Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.


Wygląd

Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada rzucać się w oczy. Jeśli pogoda nie pozwala
chodzić w krótkich koszulach, przyodziewa kożuchy lub płaszcze z kapturem. Aczkolwiek lubi też ubierać się zmysłowo i kobieco, w swoim
ekwipunku zawsze ma w przygotowaniu kilka barwnych sukien. To właśnie w sukniach czuje się najlepiej, tak ubiera się po godzinach pracy płatnej
morderczyni.


Charakter

Ostatnią rzeczą, którą bierze pod uwagę odważna Gertrude jest prawo, etykieta czy dobre maniery. Postępuje zgodnie z własna intuicją. Nie
przejmuje się opinią innych na swój temat - jest pewną siebie dojrzałą kobietą o wysokim poczuciu własnej wartości. Aby czuć się spełniona nie
potrzebuje u swego boku mężczyzny, aczkolwiek ceni płeć przeciwną za ciało, które ubóstwia. Trzeba jednak z nią postępować ostrożnie,
bowiem z reguły się do nikogo nie przywiązuje i jest raczej skłonna do nawiązywania przelotnych romansów. Szacunek jest jej łatwiej okazać
wysokiemu, silnemu mężczyźnie, niż chuderlawemu młokosowi. Nie znosi prawienia morałów czy osób zbyt czułostkowych. Zdecydowana i silna
psychicznie Gertrude z prawdziwym spokojem zabija swoje ofiary. Nie wiadomo, czy istnieje rzecz, która jest w stanie spowodować utratę
przezeń zdrowego rozsądku czy zimnej krwi. Wbrew pozorom, nie podnosi często głosu, ani nie denerwuje się bez powodu. Istoty przebywające
w jej towarzystwie powinny liczyć się z jej zdaniem, w przeciwnym wypadku Gertrude gotowa jest w najmniej spodziewanym momencie
nieprzyjemnie się odgryźć. Bardzo lubi podróżować.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Raczej wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Dokładny,
Percepcja:Dobry wzrok, Dobry słuch, Pozbawiony zm.mag.,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, B. silna wola,
Prezencja:Piękny, Nieokrzesany, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Siła psychiczna [Z]Prawdopodobnie nie istnieje rzecz, ktora jest w stanie wywolac u niej stany, takie jak histeria czy zalamanie nerwowe.
Bezszelestność [Z]Jest to cecha zrozumiała dla najemnika. Dzięki niej może skutecznie wykonywać powierzone zadania.

Umiejętności

Czytanie i pisanie [O]
Jeździectwo [O]
Otwieranie zamków [P]
Powożenie [P]
Przetrwanie [M]
Skradanie się [W]
Szpiegostwo [P]
Skrytobójstwo [W]
Zastawianie pułapek [P]
Targowanie się [O]
Tkactwo [P]
Torturowanie [O]
Władanie bronią białą (miecz, sztylety) [W]
Uniki [O]
Gotowanie [O]
Łucznictwo [O]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce

Magiczne przedmioty

Towarzysz

Torturek
Torturek jest niewielkim skrzatem domowym, który pełni rolę służącego Gertrude. Jeśli, przykładowo, nie może stawić się na spotkanie
ze swoim klientem, to właśnie Torturek przybywa na nie i ustala warunki współpracy. Skrzat zna podstawowe zasady pisania oraz czytania, jest
szybki i zręczny. Trudno powiedzieć, czy jest przyjacielem Gertrude, raczej ich wzajemne stosunki są poprawne, gdyż oboje mają ciekawsze rzeczy
do roboty, niż nawiązywanie przyjaźni. Torturek jest bystry, chociaż na takiego nie wygląda. Pełni również rolę szpiega właścicielki, jest
niejako jej niewolnikiem.

Historia

Gertrude należy do klanu ''Wściekłe Bestie''. To ugrupowanie umożliwiło kobiecie zdobywanie umiejętności charakterystycznych dla
skrytobójcy. Tak, tak- mimo że oficjalnie zarabia jako najemnik, w podziemiach jest znana ze swojego kunsztu w zabijaniu i torturowaniu. Ludzie,
nawet należący do klanu, nie mówią o tym głośno, jest to owiane ogromną tajemnicą i nigdy się o tym głośno nie rozmawia. Właściwie, ojciec
Gertrude jest założycielem owego klanu. W wieku trzynastu lat młoda Gertie straciła swoją matkę, która została zamordowana. Pan Obvar długo
nie mógł podnieść się po stracie małżonki, z czasem w jego sercu zakorzenił się gniew, później nienawiść, aż w końcu doszedł do punktu, w
którym postanowił, że schwyta mordercę i własnymi rękami doprowadzi do jego zagłady. Bardzo kochał poczciwą Isabel, a jeszcze bardziej
pokochał Gertrude, jak tylko pojawiła się na świecie. Początkowo nie radził sobie z wychowaniem nastoletniej córeczki całkiem sam. Został
pozbawiony środków do życia, jednak w niedługim czasie rozpoczął pracę kowala. Morderca Isabel został szczęśliwie (rzecz jasna, dla pana
Obvara...) pojmany i skazany na wygnanie, lecz to nie wystarczyło pogrążonemu w smutku Stephanowi. Szukał go tak długo, aż znalazł.
- Banicja?! - krzyknął któregoś dnia z niedowierzeniem w towarzystwie paru kompanów od butelki. - Skandal, skandal, powiadam,
towarzysze! Nie spocznę, póki go nie zamorduję oto tymi gołymi rękami! - I tak też się stało. W niedługim czasie ludność wiejska plotkowała o
brutalnym morderstwie wygnańca. Otoczony złą sławą Stephan Obvar postanowił urwać kontakty. Spakował siebie i córeczkę. Wyruszyli w
nieznane. Odtąd życie małej Gertie całkiem się zmieniło. Odtąd już zawsze będzie w podróży, jako że kryjówka ''Wściekłych Bestii'' zmienia się
cały czas. Nikt nie może jej odkryć, bowiem klanowa działalność jest tajna. Pewnego, mroźnego wieczora, kiedy klan dopiero co powstał w
głowie Obvara, zostawił córkę samą w domu. Nie miał innego wyjścia, nie miał jej z kim zostawić, a musiał rozpocząć poszukiwania potencjalnych
członków ugrupowania. Miała wtedy już szesnaście lat, jednak rozłąka z ojcem spowodowała zmiany w jej usposobieniu. Gertrude stała się
opryskliwa, nieznośna i dokuczliwa.
Wchodziła w konflikty z sąsiadami, przestała wychodzić z domu. Ojciec zostawił jedynie list, który w sposób zwięzły i treściwy wyjaśniał, dokąd
zmierza i żeby się nie martwiła w żadnym razie. Nie było żadnej wzmianki o jego ewentualnym powrocie. Gertrude sądziła, że zadrwił z niej w
wyjątkowo bezczelny sposób. No tak, matka zmarła, on nie będzie dłużej z nią mieszkał. Tak właśnie przedstawiało się myślenie szesnastolatki...
Stephan wrócił po miesiącu z góry przepraszając, że nie poinformował córki wcześniej. Początkowo jedynaczka była bardzo obrażona,
uciekła z izby, gdzie rozmawiali trzaskając drzwiami. Dopiero po wielu błaganiach zgodziła się łaskawie wyjść i wysłuchać, co też stary pryk ma
do powiedzenia. Stary pryk... wówczas tak o nim myślała, przeżyła w końcu okres silnego buntu ze względu na wiek.
- Gertrude, wiem, że źle zrobiłem, ale błagam, zaklinam cię, nie gniewaj się dłużej. Po śmierci matki zrozumiałem, może nie od razu...
zrozumiałem, że muszę być silny i że musimy tworzyć rodzinę. Nie chcę być dla ciebie wrogiem, nie. Ja chcę dla ciebie, dla nas jak najlepiej,
dziecko. Zrozum, że jestem tylko człowiekiem, który nagle stracił ... stracił tak wiele - dodał ze smutkiem. - Ale póki mamy siebie, powinniśmy
być dla siebie wsparciem, rozumiesz, kochanie? - Po tych gorzkich, acz zarazem pokrzepiających słowach, doszło między nimi do porozumienia.
Długo trwali w uścisku, szlochając raz po raz. Gdy oboje doszli do siebie, ojciec począł kontynuować swe wyjaśnienia.
- Założyłem klan mający na celu zrzeszenie płatnych morderców. Może nie powinienem ci o tym mówić, jesteś jeszcze taka
młodziutka... Ale uważam, że już dostatecznie dorosła, by wiedzieć, jak smakuje zło i żądza zemsty. Długo zastanawiałem się, czy ci o tym
opowiedzieć, wtajemniczyć i czy zgodzić się na to, byś do nas dołączyła. Mam już paru zaufanych członków, są to odpowiedzialni ludzie i na
pewno nic ci nie grozi. Przy nas będziesz rosła jako harda wojowniczka. Nauczę cię, jak trzymać miecz, jak rzucać sztyletami w groźnego
przeciwnika, jak uciekać się do ostateczności... Tylko pamiętaj, córko! Nikomu nie możesz powiedzieć o tym ugrupowaniu, nikomu!
- Obiecuję, ojcze, że nikomu nie powiem. Co więc muszę robić?
Stephan odparł, że początkowo będzie się tylko przyglądać pokazowym walkom wojowników. Rzeczywiście tak się stało. Mimo że
Gertrude nie od razu zafascynowała się wspomnianymi pokazami, z czasem, kiedy nabierała masy mięśniowej i doświadczenia, posługiwanie się
bronią białą stało się jej pasją. W jaki sposób klan zyskuje klientów? Jest to bardzo proste. Co jakiś czas kilku przedstawicieli zjawia się w
mrocznych dzielnicach miasta. Osoby poszukujące skrytobójców znajdują się same. Najczęściej już ich przyczajone spojrzenie sprawia, że
członek klanu już wie, o co chodzi. Pochodzi, niczym polująca zwierzyna i zadaje kilka pytań.
- Kim jesteś? Skąd się tu wziąłeś? Ile zapłacisz? Kogo i gdzie?
Tych kilka urywanych, aczkolwiek konkretnych zapytań wystarczy, by konspiracyjnym szeptem uzgodnić cenę, miejsce, czas i sposób, w
jaki ofiara ma być zamordowana. Skrytobójca nie zwraca uwagi na okoliczności oraz pobudki towarzyszące klientem. Może, chociaż nie musi się
tym interesować. Zazwyczaj członkowie ''Wściekłych Bestii'' nie wściubiają nosa w nie swoje sprawy. I kiedy tak Gertrude przechadzała się
ciemnymi uliczkami, pewnego razu natknęła się na niewielkich rozmiarów skrzata. Sięgał jej do kolan, ale był bardzo gadatliwy. Okazało się, że
szuka pracy jako sługa. Zarzekał się, że gdy pani nie będzie mogła wstawić się na spotkanie z klientem, on zrobi to za nią. Gertrude łypnęła na
niego, popatrując trochę spod byka. Nie była zwolenniczką przyjmowania niewolników w postaci domowych skrzatów pod swój dach. W efekcie
jednak zgodziła się. Tak oto wiernie trwają przy sobie bez niepotrzebnego entuzjazmu. Gertrude do tej pory pamięta spotkanie ze skrzatem.
- Cześ, jestem Torturek! - krzyknął radośnie w jej kierunku. Na te słowa najemniczka ryknęła śmiechem.
- Torturek? - zdziwiła się widocznie.
- Ano, mój poprzedni właściciel mnie tak nazwał i tak zostało. Nazwał mnie tak prawdopodobnie dlatego, że zbyt dużo gadałem, co doprowadzało
go do szewskiej pasji, o! - ukłonił się, klaszcząc w ręce.
Warto napomknąć, że najemniczka prowadzi koczowniczy tryb życia. Za pewną sumkę zgadza się wynajmować mieszkania bądź pokoje w
karczmach. To jej wystarczy. Jej cel każdego dnia jest taki sam - zarobić jak najwięcej pieniędzy obojętnie, jakim sposobem.

Dane gracza: Gertrude

Nazwa użytkownika:
Gertrude
Ranga:
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
Inne Postacie:
Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Martwe postacie:
Enitia
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
So lip 28, 2012 1:44 pm
Ostatnia wizyta:
Wt gru 20, 2016 9:26 pm
Liczba postów:
93 | Znajdź posty użytkownika
(0.11% wszystkich postów / 0.04 posty dziennie)
Ostatni post:
[Arturon] Prawo i bezprawie
N gru 18, 2016 10:21 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Mauria
(Posty: 40 / 43.01% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Powrót z misji
(Posty: 24 / 25.81% postów użytkownika)
cron