Profil użytkownika Rotohus

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Rotohus Vauiet
Rasa: Upadły Anioł
Wiek: 1000


Aura

Bardzo silna, a zarazem ciemna i pozbawiona blasku aura o kolorze będącym nierozerwalnym splotem barw żelaznej, srebrnej oraz cynowej. Roztacza ametystową poświatę i nieprzyjemny zapach palonych włosów, połączony z równie przykrą wonią smoły. Jakby przeciwko temu rozbrzmiewa melodia głęboka, spokojna i kojąca, niosąca ulgę dla wszystkich zmysłów. Słychać też liczne głosy, jak również trzask płomieni. Emanacja jest twarda i bardzo ostra, smakuje łagodną goryczą. Przebywając w jej pobliżu doświadcza się suchości w ustach, przyspieszonego pulsu, a czasami - wrażenia bycia oświeconym.


Wygląd

Jako anioł Rotohus był piękną istotą i taką pozostał po swojej przemianie. Ogromny bagaż doświadczeń i cień skrywany w sercu zgasiły nieco już
blask
w jego czarnych jak noc oczach. Na jego jasnej twarzy mimo ciągłych trudności zawsze dostrzec można delikatny, szczery uśmiech. Jego włosy
dawniej
jasne, zmieniły barwę na ciemnobrązową pod wpływem sadzy i pyłów wypełniających podziemia. Jest on istotą średniego wzrostu, szczupłą i
dobrze
zbudowaną. Swoje ciemne skrzydła chowa pod czarną peleryną lub za pomocą swoich mocy. Na sobie ma przeważnie swoją anielską zbroję,
czarno-
czerwone nagolenniki, krwistej barwy naramienniki emanujące energią, a wszystko to zazwyczaj przykrywa swoją czarną peleryną, którą okrywa
się
niczym płaszczem. Na plecach zawsze nosi swoją halabardę, a za pasem miecz. Z postawy jest nieco nieokrzesany więc stara się unikać
publicznych
przechadzek, a jeśli już koniecznie musi się pokazać zawsze kroczy powoli, a zdecydowanie z głową nieco pochyloną i skrytą w cieniu. Jego
jedynym
nakryciem głowy jest kaptur doczepiony do jego peleryny. Jest raczej cichy i niewielu z obecnie żyjących miało możliwość aby go usłyszeć lecz
jeśli
zdecyduje się już coś publicznie powiedzieć to jest to bardzo głęboko przemyślane, powiedziane z ogromną uwagą i w mocnym skupieniu to też
swoją
lekko zachrypniętą mową potrafi przyciągnąć uwagę innych, zaciekawić ich i zmusić do refleksji.


Charakter

Rotohus jest istotą uczciwą, szanującą prawo, która mimo pozorów swojej rasy kieruje się w życiu sprawiedliwością i swojego rodzaju dobrem. W
życiu
lubi porządek i trzyma się przeważnie swoich zasad choć czasami omija je i właśnie jeden z takich wyborów przyczynił się do jego potępienia. Na
jego
''dobro'' składa się głównie pomoc innym, uczciwość, szacunek wobec wyższej władzy i walka z istotami nieczystymi. Stara się wspierać
słabszych i
ubogich lecz przeważnie robi to w sposób niezauważalny gdyż nie chce aby ktoś dowiedział się o jego czynach. Stara się w ten sposób oczyścić
ze swojej
winy lecz nie ma pewności czy jego pokuta ma jakiekolwiek znaczenie i czy zostanie kiedykolwiek uwzględniona. Otacza się on przeważnie
atmosferą
powagi i głębokiego zamyślenia, a jego odporność psychiczna wyrobiona podczas długich lat życia wspomaga go i uniemożliwia mu popadnięcie w
otępienie. Mimo to w jego sercu tuż obok nikłego płomyka nadziei, płonie wieczny smutek. Dla tej postaci nie istnieje coś takiego jak ból czy
strach mimo
że są one odczuwane nie mają większego wpływu na jej funkcjonowanie. Jedyną niewielką obawa jest w stanie wedrzeć się do jego umysłu jest
miłość.
Już raz prawie go zabiła i tylko ona jest jeszcze w stanie zadać mu jakikolwiek ból, ale na jak długo? Tego nie wie nawet on sam.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Bardzo szybki, Dokładny,
Percepcja:Czuły słuch, Wyostrzony węch, Szczątkowy smak, Przytępione czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy, Żelazna wola,
Prezencja:Ładny, Nieokrzesany, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Latanie [Z]Bardzo sprawnie posługuje się swoimi skrzydłami.
Regenarcja [D]Dla niego jako piekielnego niewielkie rany nie stanowią większego problemu, niestety z poważniejszymi musi borykać się dłuższy czas.
Odporność psychiczna [Z]Ból, strach, cierpienie, zmęcznie: te cechy są dla bohatera obce.
Ukrycie skrzydeł [Z]Przez długie lata życia nauczył się chować swoje skrzydła gdy zajdzie taka potrzeba.

Umiejętności

Przetrwanie [W]
Czytanie aur [M]
Anatomia [W]
Demonologia [O]
Władanie bronią dwuręczną [M]
Taktyka [W]
Geografia [O]
Uniki [O]
Walka wręcz [M]
Łatwość w kontaktach [P]
Walka bronią jednoręczną [W]
Niebianologia [W]
Wiedza tajemna [O]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Dziedzina umysłu [M]Postać cechuje się wysoką siłą woli i intelektem, dzięki czemu potrafi wpływać nie tylko na przedmioty, ale również na umysły innych stworzeń
Dziedzina ognia [U]Nauczył się jej przez lata spędzone w podziemiach, gdy chował się przed boskim gniewem.
Dziedzina życia [A]Wykorzystuje tą dziedzinę głównie do leczenia i wzmacniania wydolności organizmu swojego, jak i sojuszników.

Magiczne przedmioty

Demoniczna Halabarda Władcy Piekieł [ART]Broń skradziona samemu Panu Ciemności z jego mrocznej zbrojowni. Do tej pory ścigany za jej posiadanie. Wlewa żar w żyły przeciwnika zwiększając cierpienie zranionego i osłabiając jego wolę walki. Potrafi wchłonąć duszę ofiary.
Amulet Nocnego Łowcy [ZAK]Amulet wtopiony w zbroję w miejscu gdzie powinno znajdować się serce. Zwiększa zdolności regeneracji i wytrzymałość.
Sygnet Chaosu [ZAC]Wdziera się w umysł przeciwnika i nasyła na niego wizję powodujące chaos w jego umyśle. Można go użyć tylko raz dziennie przez kilka minut. Jego działanie zależne jest od siły woli przeciwnika.
Płomienne nagolenniki [ZAC]Wyryty na nich wzór płonie dając nikle czerwone światło. Pozwalają widzieć w ciemnościach. Można ich użyć raz w miesiącu przez około dwanaście godzin. Później muszą ponownie zebrać magiczną energię.

Towarzysz

Agnee
Duch wiatru. Towarzyszący bohaterowi podczas podniebnych podróży. Podsyca nikły płonący w sercu bohatera płomieni nadziei.

Historia

Początek:
Historia postaci, którą jest Rotohus sięga ery wielkich walk i wojen pomiędzy siłami dobra i zła. Wtedy właśnie został powołany do życia bohater.
Jako
Anioł Światła był niezwykle piękny lecz oprócz wyglądu obdarzony został również żelazną wolą oraz intelektem, które w połączeniu z jego siłą
czyniły z
niego wspaniałego wojownika, przed którym drżały piekielne hordy. Podczas jego stworzenia otrzymał również swoją pierwszą Anielską Zbroję z
wtopionym w nią Amuletem Łowcy, który sprawiał że większość zadanych mu ran nie była przez niego nawet zauważana.

Era Chaosu:
Nadszedł koniec początku. Pan ciemności wysłał całą swoją armię przeciw niebiańskim zastępom. Rozkazy były bardzo proste: ''Nie oszczędzać
nikogo''.
Rotohus podczas długoletnich walk kierował niewielkim oddziałem Aniołów dzięki czemu wyszkolił w sobie umiejętności taktyczne. Prowadząc walki
nad często liczniejszymi przeciwnikami poznał niektóre sekrety anatomii i wiedział które ciosy mogą stać się zgubne dla przeciwnika. Plany jego
działań
rozsiane były po wielu krainach toteż nauczył się również geografii. Rzadko zdarzali mu się przeciwnicy o silnej aurze bądź takiej, której nie mógł
odczytać (nie było mu dane odczytywać aury nieumarłych).
Wojna dłużyła się. Szala zwycięstwa przechylała się na korzyść Planów Niebiańskich. I wtedy podczas jednej z bitew Rotohus dostrzegł Anielicę.
Nie była
tak jak on Aniołem Światła. Upadły Anioł bo tak nazywali się przedstawiciele tej rasy leżał teraz przed nim ciężko raniony przez jednego z
martwych towarzyszy Niebianina. Patrzyła na niego z nadzieją w swoich głębokich ciemno brązowych oczach, a jemu wciąż brzmiał w głowie
rozkaz Pana: ''Nie
oszczędzać nikogo.'' Pierwszy raz toczyła się w nim wewnętrzna walka. Z tego wewnętrznego konfliktu nie było dobrego wyjścia. Wtedy to
uklęknął nad
umierającą i wypowiedział słowa, które przypieczętowały jego los: ''Ja Rotohus oddaję część nadanej mi mocy aby przywrócić siły i wlać życie w
żyły tej
oto tu umierającej Anielicy''. Po tych słowach rana pięknej piekielnej została wyleczona, a bohater na zawsze stracił część swojej siły. Lecz nie
był to
koniec jego problemów. Niczym Anioł Burzy niebo rozdarła błyskawica, a ziemia u stóp postaci pękła rozwierając u ich stóp swe czeluście.
Rotohus
raniony błękitnym gromem zachwiał się i upadł na kolana. W tym samym czasie jego skrzydła zmieniły barwę z śnieżnobiałej w szarą po to aby po
chwili
stać się ciemne niczym noc. Ozwał się głos z nieba: ''Potępiam cię po wsze czasy'' po czym niebo przesłoniły czarne chmury. Kobieta pomogła mu
wstać.
Wsparty na jej ramieniu stanął niepewnie przed poszerzającą się wciąż szczeliną. Wtedy to pod wpływem ciosu prawdopodobnie zachwiany
został jego
zmysł równowagi i precyzja ruchów.

Oferta:
Wtedy to właśnie z czeluści podziemia wśród piekielnych płomieni wyłonił się sam Czarny Pan. Spojrzał na dwie istoty przed sobą i złożył im swoją
propozycję. Na pierwszy rzut oka widać było po kogo przybył. To właśnie nowy piekielny był tym nabytkiem, po którego warto było pofatygować
się na
powierzchnie osobiście. Kobieta nie chciała przyjąć jego propozycji i dopiero pod groźbą jej unicestwienia bohater zgodził się dołączyć do
piekielnej
armii. Wtedy to po raz ostatni widział jej twarz. Wtuliła się w jego ramiona i szepnęła mu do ucha: ''Dziękuję, będę na Ciebie czekać, a Ty musisz
mnie
tylko znaleźć.'' Potem odsunęła się od niego i musnęła wargami jego policzek. ''Żegnaj'' rzekła głośno. Właśnie wtedy Pan Ciemności wciągnął
Rotohusa
na swój płonący rydwan i razem z nim zapadł się pod ziemię. Patrzący w niebo bohater ujrzał je wtedy po raz ostatni na bardzo długi czas.

Piekło:
Życie w piekle nie należało do najprzyjemniejszych. Mimo swojej uprzywilejowanej pozycji Upadłemu Aniołowi nie podobała się taka ponura
egzystencja.
Wojny zewnętrzne ustały toteż zwiększająca się stale ilość piekielnych prowadziła miedzy sobą własne potyczki. Oprócz szkolenia tych bestii
bohater
musiał zajmować się tłumieniem ich krwawych bitew. Właśnie tutaj opanował częściowo tajniki demonologii. Wielokrotnie napadany wyrobił w
sobie
szybkie reakcje i nie dawał się zaskoczyć wykonując serie zwodów i uników mimo ograniczającej go zbroi. Nauczanie piekielnych nie należało do
łatwych
czynności. Jego cichy i skryty charakter często nie pozwalały mu nawiązać rozmowy z tymi często bezrozumnymi stworzeniami. Na początku nie
posiadał żadnej broni więc większość czasu zajmował się trenowaniem stworzonej przez siebie unikalnej sztuki walki wręcz. Dzięki tej umiejętność
żaden
nieuzbrojony napastnik nie stanowił dla niego problemu, a pokonanie tych uzbrojonych zajmowało mu tylko nieco więcej czasu. Żyjąc tak wiele
lat
Rotohus zyskał w końcu szacunek. Wszelkie stwory schodziły mu z drogi lub też kończyły swój żywot w momencie, w którym zdecydowały się
zaatakować. Szkolenia wszelakich zmor szły coraz lepiej i już wkrótce powstała regularna armia składająca się z najlepszych i najsilniejszych
piekielnych. Wtedy to w zamian za zasługi bohater otrzymał od Pana Ciemności kilka lekcji z magii ognia, a także swój pierwszy miecz: Zangetsu.

Ucieczka:
Mimo swojego potępienia nie pragnął być złym. Tak naprawdę nigdy nim nie był i nie zamierzał nim zostać. Te i inne przemyślenia skłoniły
bohatera do
wymówienia służby u Władcy Piekieł. Ten jednak głuchy na wszelką argumentację odmówił jego uwolnienia, a także zagroził zgładzeniem w razie
kolejnej podobnej prośby. Wtedy właśnie powstał plan ucieczki. Tajna zbrojownia Pana Ciemności stała dla niego otworem już od dłuższego
czasu. Po
krótkim namyśle Rotohus doszedł do wniosku, że śmierć którą może ponieść będzie wybawieniem, gdyż wszystko jest lepsze od takiego życia.
Podczas
jednej z bójek w oddziałach piekielnych poszedł do zbrojowni i wykradł z niej Piekielne Nagolenniki, których używał do ćwiczeń oraz
najpotężniejszą broń
Piekieł: Demoniczną Halabardę. Już raz miał okazję jej dotknąć i czuł jak jej niezwykła moc dodaje mu sił. Gdy mocno chwycił ją w swoje silne,
wytrenowane w walce bronią dwuręczną dłonie wypełniony został siłą dziesiątek, a może nawet setek piekielnych. Tą właśnie bronią zabił
strażników
Pałacu Podziemia i uciekł z mrocznej twierdzy mając przy sobie tylko ją, Zangetsu i swoją Anielską Zbroję, której nie zdjął od początku swego
istnienia.

Hordy Ciemności:
Piekło jest prawdziwym labiryntem. Właśnie tak zostało stworzone. Żadna śmiertelna istota nie byłaby w stanie podczas swojego krótkiego życia
znaleźć wyjścia z tych czeluści. Nawet gdyby znała drogę nie pokonałaby tak ogromnej liczby przeciwników z jakimi codziennie przez wiele lat
mierzył się
bohater. W walce swoją bronią stał się prawdziwym mistrzem. Poznał również jedną z tajemniczych właściwości wykradzionej przez siebie broni.
Demoniczna Halabarda bo tak się nazywała potrafiła wchłonąć bądź też unicestwić duszę pokonanego przeciwnika jeśli ten takową posiadał przez
co
uniemożliwiała jego wskrzeszenie. Razem z duszą absorbowała ona siły witalne zwiększające siłę broni oraz moc aury, która wraz z każdym
pokonanym
przeciwnikiem stawała się coraz jaśniejsza. Minęło dwieście lat. Wtedy to Rotohus stoczył swoją ostatnią walkę o wolność. Meduza, strażniczka
piekielnych bram jakby nieczuła na jego ciosy sama zadawała swoje ze zdwojoną silą. Wojownik mógł patrzeć na swoją przeciwniczkę jedynie
poprzez
zerkanie na jej odbicie na swojej zakrwawionej halabardzie. Walka trwała rok. Podczas niej bohater stawiał czoła ścigającym go zastępom.
Najtrudniej
pokonać mu było tych, których sam wytrenował lecz i na nich nadeszła kolej. W końcu głowa Meduzy, oderwana od jej zielonych ramion,
stoczyła się do
podziemi, bohater zdjął z jej dłoni złoty sygnet znany później jako Sygnet Chaosu i po raz pierwszy raz od ponad pięciuset lat ponownie ujrzał
niebo.

Nowe życie:
Bo opuszczeniu piekielnych krain bohaterowi ciężko było zacząć życie na nowo. Teraz gdy wyszedł w końcu na świeże powietrze poczuł, że długi
pobyt w
podziemiu wyostrzył mu słuch i węch lecz prawie całkowicie zabił jego smak oraz negatywnie wpłynął na wytrzymałość organizmu. Zauważył też
iż ubyło
mu nieco z jego wyglądu jednakże wciąż nie był on przeciętny. Okazało się również, że brak kontaktów z innymi bardziej ludzkimi istotami sprawił,
że stał
się nieco nieokrzesaną osobą i ze strachu przed błędem raczej unikał towarzystwa. Ciekawą i jednocześnie też przykrą rzeczą było osłabienie
mocy jego
halabardy wraz z opuszczeniem Królestwa Ciemności jednak uwięzione w niej demony w znacznym stopniu rekompensowały tą stratę. Ucieczka
bohatera tylko przez, krótki czas pozwoliła mu na wypoczynek. Wkrótce już bowiem Rotohus miał okazję na ulepszenie swoich umiejętności
przetrwania
częściowo już wyćwiczonych podczas strać z demonami. Władca Planów Niebiańskich przez długi czas stawał mu na drodze. Wysyłał wielu
wojowników
przeciw niemu lecz wrócili tylko nieliczni z pośród nich. Bohater nie chciał ich zabijać i robił to tylko gdy nie mógł postąpić inaczej. Każdy, który
ocalał po
starciu z nim zanosił do Pana wiadomość: ''Nie skazuj kolejnych istnień na śmierć''. I w końcu po kolejnych nieudanych próbach odstąpił od
swoich
zamiarów. Życie Rotohusa w końcu przestało być piekłem, a on sam ze wspaniałego i potężnego Anioła Światła stał się zmorą - Upadłym Aniołem
i
jedynymi atutami jakie mu pozostały był jego umysł i broń. Całą inną potęgę stracił na rzecz czasu, jego byłych Panów i walk które toczył przez
całe
życie...

Wydarzenia najnowsze:
Od tamtych czasów minęło wiele lat. Może dziesiątki, może setki. Mimo swojej wolnej woli bohater wciąż nie czuje się do końca szczęśliwy. Cały
czas pragnie
odpokutować swą winę i jako cichy dobroczyńca wspiera ubogich i kalekich. Aktualnie krąży on po Alaranii w poszukiwaniu barbarzyńców i bestii
zagrażających innym rozumnym istnieniom. On i jego halabarda pojawiają się wszędzie tam gdzie nie docierają niczyje inne wyroki i sami
wymierzają
sprawiedliwość. Jego największym pragnieniem jest znalezienie owej Anielicy, którą kiedyś wyratował aby ponownie móc spojrzeć w jej piękne
oczy...

Dane gracza: Rotohus

Nazwa użytkownika:
Rotohus
Ranga:
Błądzący po drugiej stronie
Inne Postacie:
Awazur,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
Lokalizacja:
Bełchatów
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
GG:
170924
Grupy:
Dołączył(a):
Cz maja 17, 2012 4:28 pm
Ostatnia wizyta:
Wt cze 06, 2017 4:46 pm
Liczba postów:
69 | Znajdź posty użytkownika
(0.09% wszystkich postów / 0.03 posty dziennie)
Ostatni post:
[Szklane Pustkowie, nieznana Oaza] Powracam po to, co należy
Pn lis 03, 2014 11:52 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Dolina Umarłych
(Posty: 20 / 28.99% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Nocna batalia, czyli "Jak dałem się w to wplątać ?!"
(Posty: 20 / 28.99% postów użytkownika)

Podpis

___________________________
Czas nie leczy ran...
On przyzwyczaja do bólu...
cron