Profil użytkownika Orian

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Orian Erland an Varden
Rasa: Wilkołak
Wiek: 48


Aura

Gdy już wychwyci się tę niezbyt silną, jakby ukrytą emanację, pierwszym, co uderza czytającego, jest silny zapach sierści i mokrej ziemi oraz niekiedy bijący od niej chłód. Jasna, błyszcząca, acz nieco zmatowiała na powierzchni poświata w odcieniu obsydianu czasami pobłyskuje szafirem, zaś jej kolor, zapewne niegdyś w pełni platynowy, płynnie przeszedł w złoto przeplatane pajęczynką cyny. W dotyku jest bardzo twarda, niczym skała, choć zdarzyć się może, że będzie uginać się pod naciskiem jak napięta skóra. Palce czytającego natrafiają na lepkie plamy, często cała emanacja jakby zapada się w siebie tworząc ostre wierzchołki. Jest wyraźnie gładka, choć ma na sobie również szorstkie wysepki. Czasem zdaje się być gorzka, a kiedy indziej nagle słodka, niezmiennie pozostając aurą o łagodnym smaku.


Wygląd

Pierwsze co zapewne rzuci się na myśl, kiedy się go spotka, to że jest to człowiek bardziej obeznany z leśnymi drogami niż miejskim życiem. Oriana mało obchodzą czyste, uprasowane rzeczy, bycie zadbanym i pachnącym. Co nie oznacza że chodzi brudny i śmierdzący. Nosi się jednak w rzeczach znoszonych, ciemnych, idealnych do krycia w gęstwinie. Na jego strój codzienny, składa się dopasowany sięgający połowy ud kaftan. W wielu miejscach zacerowany, naprawiany, a bywa że i poplamiony. Wiązany na rząd ciemnobrązowych rzemieni. Pod kaftanem mężczyzna nosi, zwykła, lnianą, jasną koszulę. Na przegubach dłoni nosi karwasze, przydatne w trakcie strzelania z łuku. Spod kaftana, wystają ciemnobrązowe, dopasowane spodnie z barwionego lnu. Zaś na nogach buty z grubej skóry wiązane rzemieniami. Orian zwykle w trakcie podróży zakłada skórzany pancerz. Ponieważ ostatnio rzadko podróżuje gdzieś dalej, więc na cały strój zarzucony ma tylko płaszcz, pod nim zaś ukryty miecz spoczywający na plecach.

Wygląd twarzy również mocno się zmienił. Orian zapuścił włosy, ścinając je zawsze do wysokości ramion. Jego dbanie o nie, ogranicza się do mycia, rozczesywania włosów sztyletem przy okazji zaś pozbywania się kołtunów. Nosi je zwykle rozpuszczone, są dosyć nierówne. Dzieje się to za sprawą nawyku jaki ma. Mężczyzna nienawidzi wilkołaka jaki jest w nim, uważa go za potwora jakim się stał, jaki nagle zaczął w nim mieszkać, być jego częścią. Dawniej w złości, w trakcie pełni wyrywał sobie włosy szarpiąc się, obijając i walcząc z przemianami. I choć w tej chwili panuje już nad nimi, nawyk został.
Kolejną odmianą jest broda. W zależności od chcenia, raz Lirieńczyk nosi dłuższą brodę, raz krótszą, ścinając ją. Zwykle jednak posiada kilkudniowy zarost. Twarz Oriana nabrała lat, zapewne to pierwsze co zauważyli by jego krewni. Spojrzenie stało się obojętne, chłodne, bez strachu ale i radości. Jakby nic i nikt nie miał sensu dla mężczyzny. Oczy wciąż mają kolor, żywo niebieski. Dawniej łagodne rysy, nabrały twardości i cierpienia. Zniszczenie jakie podziało się w sercu i sumieniu wilkołaka, stało się widoczne na jego twarzy. Nadal widoczna jest jasna, wąska blizna, ciągnąca się od brwi do prawej skroni. Pamiątka po rękojeści miecza, ale już sam właściciel nie pamięta czyjej.
Mężczyzna porusza się przede wszystkim czujnie, woli się wycofać niż walczyć. Lekko przygarbiony, z nisko opuszczoną głową, unika spojrzeń ludzkich, chadzając boczną częścią ulicy. Kiedy jednak decyduje się do walki, prostuje się, idzie pewnie i agresywnie. Jego głos ma piękną barwą, mocną, ale zrównoważoną. Delikatne nalecenia, sposób układania wyrazów w ustach, zdradza obcość na ziemiach Alaranii. Szczęśliwie trzeba się temu mocno przysłuchać, a mało kto słuch i oczekuje rozmowy ze strony Oriona. On sam na co dzień mówi zwykłym niczym nie wyróżniającym się językiem. Gdy jednak chce, potrafi wysławiać się jak na namiestnika księcia przystało.


Charakter

Orian mimo wielu przewinień, kieruje się znów dawnymi zasadami. Nie lubi się wtrącać w ludzkie życie i ich problemy. Nie potrafi jednak również być obojętny na to co dzieje się dokoła niego. Z jednej więc strony, chce być neutralny, z drugiej widząc krzywdę i niesprawiedliwość wyrządzaną słabszym, chce pomóc. Usilnie próbuje się z nikim nie wiązać, wybierając specjalnie życie samotnika. Jest miły dla niewiast, uprzejmy dla innych ludzi, nie zadaje nigdy zbędnych pytań. Wszystko to jednak wiąże się z jego strachem przed wilkołaczą naturą. Wstydzi się jej i obawia, czując trochę jak trędowaty. Ukrywając swoją chorobę, bo tak właśnie definiuje w swojej głowie to co się dzieje. A jak powszechnie wiadomo, na każdą chorobę jest i lekarstwo. Z drugiej strony pogodził się w większości ze swoim losem czekając na jego zakończenie. Nie może jednak sam się zabić, musi zginąć w walce i jest to jedyny warunek by śmierć po niego przyszła. Mężczyzna wierzy w miłość, przyjaźń, uważając jednak że nie dotykają one bezpośrednio jego. Każdy dzień jest dla niego egzystencją, kolejnymi godzinami, zachodem słońca. Egzystuje, czekając na upragnioną śmierć. Nie jest jednak nawet świadomy, jak wiele dobrego zrobił na napotkanych ludzi, ilu osobą pomógł i szczerze mówiąc wiedzieć nie chce. Robi po prostu to co nakazuje mu dawno wyuczony kodeks oraz sumienie. Uśmiech nigdy nie wchodzi na jego twarzy. By nie zwariować zupełnie, czasami śpiewa dawno zapamiętane pieśni z ojczyzny, przygrywa na flecie, rozmawia z koniem. Żałuje swojego dawnego postanowienia, wiedząc że nic nie sprawiedliwa go. Jego przyjemności ograniczyły się do miski zupy, picia, oraz ciepłego miejsca w kącie chaty. Jego największym lękiem, jest strach przed nim samym, przed tym że kogoś niewinnego zabije przemieniony w wilkołaka. I dlatego też chroni innych przed sobą, uciekając i nie pozwalając by znów się spotkali. Ciekawość jednak i ludzka natura, każe mu przebywać od czasu do czasu w mieście. Wielu ludzi z Rododendronii ma go za obłąkanego myśliwego, dobrego człowieka i jest to wygodne dla samego Oriona. O swojemu pochodzeniu zapomniał już dawno temu. Jedynie w samotności mówi, śpiewa po Lirieńsku by nie zapomnieć języka. Często mówi coś do siebie, mruczy pod nosem. Stara się jednak nie czynić to kiedy w pobliżu jest obca osoba.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Wytrwały, Odporny,
Zwinność:Zręczny, Szybki, Niedokładny,
Percepcja:Dobry wzrok, Czuły słuch, Wyostrzony węch, Pozbawiony zm.mag.,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy, B. silna wola,
Prezencja:Ładny, Nieokrzesany, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Wilkołactwo [K]Kilka lat temu przez pogryzienie przez wilkołaka, bohater przestał być człowiekiem. A stał się, jak sam siebie ocenia i postrzega, potworem.

Umiejętności

Jeździectwo [O]
Przetrwanie [W] Dzięki wiosną spędzonym daleko od ojczyzny, często w ciężkich warunkach, Orian zdobył większą wiedzę z zakresu przetrwania oraz ukrywania się.
Targowanie się [O]
Polowanie [W] Orian potrafi dobrze strzelać jak również przyczaić się i czekać na ofiarę. Jest dobrym myśliwym zarówno w postaci ludzkiej jak i wilkołaczej.
Tropienie [W] Orion nauczył się przez tygodnie spędzone na stepach czy w lesie, dobrze tropić zwierzęta nawet w ciężkich warunkach. Rozpoznaje tropy, potrafi ocenić ilość przy wielu znakach, a nawet czy osobniki były zdrowe czy chore.
Handlowanie [P] Wie jak dobrze sprzedać towar, jakie są jego ceny rynkowe, za ile warto i gdzie je sprzedać, oraz ocenić jakkość.
Etykieta [P] Mimo bardzo dobrego wychowania postaci, wielu lat spędzonych w dzikich krainach, mocno zmieniło zachowanie Oriona i ciężko rzec teraz by przypominał swoich pobrateńców z szlacheckich rodów.
Hodowla [P] Zna się na hodowli owiec i koni dających mleko, jako że tym handluje
Płatnerstwo [P] Zna się na rodzajach broni, zbroji jako że między innymi tym handluje
Tkactwo [P] Zna się na rodzajach tkanin, którymi handluje
Zielarstwo [P] Zna się na przyprawach którymi handluje, a przy okazji zna podstawowe ich właściwości, gdyż dosyć często sam się leczy z ran. Nie zwykł odwiedzać miejscowego medyka.
Prawo [P]
Kulturoznastwo [P]
Geografia [O] Poprzez dalekie podróże, bohater nauczył się, jak wielki i ciekawy jest świat, poznając przy okazji jego gografię.
Matematyka [P]
Polityka [P]
Włada bronią [P] Orian posługuje się w postaci wilkołaczej pazurami i kłami. Jako człowiek preferuje prosty, bardzo dobrze wywarzony miecz noszony na plecach oraz łuk pomocny przy polowaniu.
Taktyka [P]
Strategia [P]
Taniec [P]
Gra na instrumencie [P] Orion przysłuchując się w karczmach grajkom, zapragnął nauczyć się grać chodź na jednym instrumencie. Miał nadzieję, że dzięki temu nie zdziczeje zupełnie. Przebywając zaś często w samotność,osłodzi ją sobie przygrywaniem. Najął się więc raz jako obrońca grupy wędrujących truwerów i od nich nauczył się grać na flecie.

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Towarzysz

Gracja
Gracja - Minęło wiele zim od kiedy klacz była młodą klaczą. Silna, pełna dumy i niespożytej energii. Ale minęło już trochę lat i jej młodość przeminęła. Grzywa klaczy przyprószona jest teraz wyraźną siwizną. Wierzchowiec chodź wciąż silny, dobrze zbudowany, wyraźnie odczuł mijany czas. Stał się mniej wytrzymały na warunki atmosferyczne, szybciej się męczy i mniej może unieść. Z tego powodu, podróż na niej wydłuża się, ale Orian nie ma zamiaru się jej pozbyć. Jest jedną z ostatnich pamiątek po ojczyźnie, ukochanym koniem bojowym i bywa, że jedyną towarzyszką rozmów. Klacz nadaj ma czarną, chodź już matową sierść. Długi, falowany ogon sięga stawów skokowych, na nim również wydać siwe prześwity. Gracja wciąż jednak ściga się z czasem, unosząc wysoko nogi, krocząc dumnie, czy wyginając szyję w łuk. Jest miłym, opanowanąym i wyjątkowo wiernym wierzchowcem.

Historia

Orian an Varden syn kniazia Arva an Varden i księżniczka Lys an Belqa. Początek swojego dzieciństwa spędził na dworze swoich rodziców, jak również od czasu do czasu u swoich dalekich krewnych an Valdegard. Tamten okres wspomina bardzo dobrze, poznał wówczas uroczą Amelie, siostrę Eohaida. Młodzi nie rozstawali się ze sobą ani krok, kiedy się nie widzieli pisali ze sobą długie listy. Po pewnym czasie uczucie między nimi było na tyle duże iż trudno było go ukryć. Wtedy też ojciec rodu Valdegard, obraził się na Orian i wyklął go, wyrzucając na zbity pysk z dworu, napluł w twarz i przyłożył z rękojeści miecza. Do dziś pozostało mu po tym incydencie szeroka blizna przechodząca przez brew i kończy na skroni.
Po tym zdarzeniu Orian załamany wyjechał z dworu ukochanej i obiecał nie wrócić do domu. Postanowił wyruszyć na wyprawę do Brawen, udało mu się załapać na nią dzięki pomocy Ehaida który nigdy negatywnie nie podchodził do jego miłości z Ameliią. Na wyprawie zdobył sobie pewną niewielką sławę, ale stworzył handel między Brawen a marchii ojczystej Warhestar. Przez wiele lat właśnie to stanowiło jego główne zajęcie, na czym zresztą zbił majątek, ogólną sławę i znajomość w Warthestar. Jednakże nadal nie pozwoliło mu to przekonać ojca Amelii który zakazał zbliżać mu się do kobiety, a co więcej wydał jak najszybciej za męża. Trzy lata temu, Eohaid mianował go namiestnikiem Marchii Warthestar, podnosząc tym samym w honorach i zasługach.
Ostatnim czasy dowiedział się jednak o wielkim turnieju który ma się odbyć w Astron-oris i tam też na zaproszenie Eohaida udał się wraz z małą drużyną wojowników.

Dane gracza: Orian

Nazwa użytkownika:
Orian
Ranga:
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
So paź 22, 2011 10:41 pm
Ostatnia wizyta:
N lut 22, 2015 10:44 am
Liczba postów:
79 | Znajdź posty użytkownika
(0.10% wszystkich postów / 0.03 posty dziennie)
Ostatni post:
[Targowisko ] Niespodziewane spotkanie
So lut 21, 2015 2:13 am
Najaktywniejszy w dziale:
Pałac Dziewięciu Wież
(Posty: 52 / 65.82% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Północna dzielnica miasta, karczma "Czarny Koń"]
(Posty: 22 / 27.85% postów użytkownika)
cron